komputer - Sputnik Polska
Piszą dla nas
Opinie i analizy najważniejszych wydarzeń z Polski i ze świata. Czytaj komentarze ekspertów na tematy gospodarcze, polityczne i społeczne na stronie Sputnika.

Marek Belka pokazał prywatną wiadomość od prezydenta

Polityk SLD i obecny poseł do Parlamentu Europejskiego zamieścił na Twitterze wpis, w którym ujawnił prywatną wiadomość, jaką otrzymał od prezydenta Andrzeja Dudy. Dalszy ciąg „afery z oposem”.

Nie milkną echa tzw. twitterowej afery z oposem. Okazuje się, że politycy, nawet ci pełniący w państwie najwyższe funkcje, czasem lubią „powrzucać sobie” w Internecie jak nastolatkowie.

Były premier Marek Belka ujawnił na Twitterze prywatną wiadomość, jaką dostał od prezydenta – naprawdę złośliwą. Pada w niej pytanie: „Nie wstyd panu, Prezesie?” i odnośnik do definicji słowa „buc” w słowniku Wikipedii (pierwsze znaczenie słowa „buc” to „ktoś zarozumiały, pyszałkowaty, tępy, głupi”).

Belka upubliczniając wiadomość stwierdził, że głowa państwa „ciekawie dobiera linki”, złożył też „nieustające gratulacje”.

Dlaczego Andrzej Duda wytoczył aż tak potężne działa na europosła?

Andrzej Duda - Sputnik Polska
Polska
Duda: Nastawiam się na pięć lat ciężkiej pracy
Poszło o wcześniejszy komentarz Belki będący głosem w „aferze oposowej”. O co chodzi? Od początku: jedna z użytkowniczek Twittera wrzuciła na portal zdjęcie tajemniczego zwierzątka. Skomentował je Andrzej Duda we własnej osobie, twierdząc, iż jest to opos. Wywiązała się z tego cała debata z udziałem innych polityków, którzy zarzucali prezydentowi, że zajmuje się tak niepoważnymi rzeczami, kiedy w Polsce szaleje pandemia, służba zdrowia ledwo zipie, a w parlemancie ważą się losy istotnych ustaw.

W gronie krytykujących znalazł się m.in. Marek Belka:

Prezydent Duda cały czas się uczy. Dzisiaj, w związku ze zbliżającą się decyzją w sprawie tzw. Piątki dla zwierząt, rozpoznał zwierzątko ze zdjęcia na Twitterze. Gratulacje panie Andrzeju. Jutro proponuję przejść do wirusów – napisał były premier.

​Również Barbara Nowacka ironicznie odniosła się do wpisu prezydenta:

​Trzy grosze od siebie dodał poseł Krzysztof Brejza:

​Tymczasem jeden z dziennikarzy „Gazety Wyborczej”, Radosław Nawrot, przeprowadził małe śledztwo, które wykazało, że przedstawione na grafice zwierzątko to… bynajmniej nie opos!

Andrzej Duda rapuje w wyzwaniu #Hot16Challenge - Sputnik Polska
Piszą dla nas
Sekretarz Noblistki wyjaśnia „ostry cień mgły”
„W związku z wielką kariera oposa w socialach, pragnę uściślić, że zwierzę widoczne na zdjęciu oposem nazywane jest już na nielegalu:)” – napisał redaktor. – „Od 5 lat obowiązuje nowe, POLSKIE nazewnictwo ssaków i ten gatunek zwie się dydelfem wirginijskim. Opos (np. opos szary) to już inny rodzaj”.

Głowa państwa nie mogła pominąć tak istotnej informacji:

„Przepraszam wszystkich »oburzonych« hejterów i totalną oposycję, podobno to jednak nie jest opos tylko dydlef wirginijski. Wybaczcie. Mea culpa...” – skomentował złośliwie Andrzej Duda.

​„Wprost” zauważył, że prezydent nawet w tamtym komentarzu zrobił błąd. Nie jest to bowiem „dydlef” a „dydelf”.

Generalnie nawet w trudnych czasach warto wykazać trochę luzu, zwłaszcza w Internecie. Ale dlaczego od razu nazywać kogoś „bucem”? Zwłaszcza z powodu tak sympatycznego zwierzątka.

Aktualności
0
Aby wziąć udział w dyskusji,
zaloguj się lub zarejestruj się
loader
Czaty
Заголовок открываемого материала