Dziękujemy! Rejestracja zakończona pomyślnie.
Skorzystaj z linku z wysłanego e-mailem na adres
Warszawa - Sputnik Polska
Polska
Najnowsze wiadomości i najważniejsze wydarzenia z Polski. Czytaj aktualne informacje i komentarze o polskiej polityce i gospodarce. Prezentujemy najciekawsze fakty i świeże newsy z kraju.

Właściciel spalonego mieszkania oczekuje przeprosin. Bąkiewicz: Przestępstwa nie dokonałem

© Sputnik . Alexey Vitvitsky / Idź do banku zdjęćMarsz Niepodległości w Warszawie, 2020
Marsz Niepodległości w Warszawie, 2020 - Sputnik Polska
Subskrybuj nas na
„Mógłbym przeprosić, gdybym dokonał przestępstwa. Na pewno odcinam się od aktów wandalizmu i chuligaństwa. Musimy poznać, kto tego aktu dokonał” – powiedział prezes Stowarzyszenia Marsz Niepodległości, Robert Bąkiewicz, odnosząc się do spalonego podczas Marszu Niepodległości mieszkania.

W środę 11 listopada ulicami Warszawy przeszedł Marsz Niepodległości. W tym roku w związku z epidemią koronawirusa i obowiązującymi restrykcjami zadecydowano o nietypowej formule wydarzenia – w wersji zmotoryzowanej.   

W trakcie Marszu Niepodległości doszło nie tylko do zamieszek i starć z policją, ale także do pożaru. Podpalono mieszkanie przy Alei 3 Maja, na balkonie nad nim wisiała tęczowa flaga i baner Strajku Kobiet. Pożar wybuchł od rac rzucanych podczas przemarszu demonstrantów. Ogień szybko zgasiła straż pożarna.

My zapraszaliśmy ludzi na przejazd samochodami, mając również na uwadze to, że eskalacja niechęci i agresji w Polsce jest tak duża, że sytuacja może wymknąć się spod kontroli i może dochodzić do prowokacji – podkreślił w wywiadzie dla Polsat News. 

Marsz Niepodległości w Warszawie, 2020 - Sputnik Polska
Polska
Marsz Niepodległości: będą kary za rzucanie rac? – wideo
„Znalazłem się w tym miejscu za jakiś czas, wziąłem megafon i prosiłem, by ludzie się rozstąpili. Dzwoniłem na straż pożarną, robiłem, co w mojej mocy, żeby takich sytuacji nie było. Ja takie sytuacje potępiam, jestem ich przeciwnikiem” – dodał.

Mieszkanie, w którym doszło do pożaru podczas Marszu Niepodległości należy do Stefana Okołowicza, znawcy twórczości Stanisława Ignacego Witkiewicza. Znajdowały się w nim między innymi zdjęcia i reprodukcje.   

„Drodzy, krótka informacja. To nie jest nasze mieszkanie, a pracownia. Nie spłonęły dzieła sztuki Witkacego, bo nie są tam przechowywane. Są tam banery na wystawy z reprodukcjami. Uszkodzone są okna i podłoga, wyważono drzwi. Celowano zapewne dwa piętra wyżej – na balkonie były banery nawiązujące do Strajku Kobiet... Dziękujemy osobie, która wezwała straż” – napisała na swoim profilu na Facebooku współzałożycielka Instytutu Witkacego, Katarzyna Kobro-Okołowicz. 

Właściciel mieszkania pojawił się w pracowni zaraz po ataku, by ocenić straty. Jak powiedział, jest załamany tym, co się stało. „Oczekuję przeprosin od (Roberta – red.) Bąkiewicza, organizatora marszu” – powiedział Stefan Okołowicz w rozmowie z portalem se.pl. 

W sieci pojawiły się wcześniej nagrania z miejsca zdarzenia.

​Szef MSWiA: Wobec kolejnych zgromadzeń będą podejmowane analogiczne działania

Minister spraw wewnętrznych i administracji Mariusz Kamiński w oświadczeniu po Marszu Niepodległości w Warszawie potępił agresywne zachowanie uczestników zgromadzenia.

Marsz Niepodległości w Warszawie, 2020 - Sputnik Polska
Polska
Policja podsumowała Marsz Niepodległości: Z taką agresją nigdy nie mieliśmy do czynienia
„Niestety zapowiedziana formuła „marszu” nie została dotrzymana. Obok zorganizowanego przejazdu mieliśmy do czynienia z równoległym nielegalnym zgromadzeniem, podczas którego dochodziło do szeregu incydentów” – poinformował.

Minister przekazał, że w stronę policjantów rzucano kamieniami i racami. Ponadto podpalono mieszkanie i blokowano dojazd karetek do szpitala tymczasowego na Stadionie Narodowym. „Biorąc pod uwagę agresywne zachowanie niektórych uczestników manifestacji, konieczne było użycie środków przymusu bezpośredniego przez policjantów. Za każdym razem były one adekwatne do sytuacji” – podkreślił.

Przypomniał również, że w świetle obowiązujących ograniczeń epidemicznych, wszelkie zgromadzenia mają charakter nielegalny. Ostrzegł też organizatorów innych zgromadzeń.

Wobec kolejnych zgromadzeń, podczas których miałoby dochodzić do podobnych aktów przemocy i agresji, bez względu na to kto jest organizatorem takich zgromadzeń, będą podejmowane analogiczne i bardzo stanowcze działania policji – podsumował szef resortu spraw wewnętrznych.
Aktualności
0
Od najnowszychOd najstarszych
loader
Na żywo
Заголовок открываемого материала
Aby wziąć udział w dyskusji,
zaloguj się lub zarejestruj się
loader
Czaty
Заголовок открываемого материала