Dziękujemy! Rejestracja zakończona pomyślnie.
Skorzystaj z linku z wysłanego e-mailem na adres
komputer - Sputnik Polska
Piszą dla nas
Opinie i analizy najważniejszych wydarzeń z Polski i ze świata. Czytaj komentarze ekspertów na tematy gospodarcze, polityczne i społeczne na stronie Sputnika.

Moje ciało – moja decyzja – moja szczepionka

© Sputnik . Georgiy Zimarev / Idź do banku zdjęćSzczepienie przeciwko koronawirusowi
Szczepienie przeciwko koronawirusowi - Sputnik Polska
Subskrybuj nas na
Komisja Europejska surowo skarciła Węgry za plan zakupu rosyjskiej szczepionki na COVID-19. Zarówno Węgry jak i Polska mają mocno nieczyste sumienie, jeśli chodzi o przestrzeganie zasad, które legły u postaw Unii Europejskiej. Ale akurat jeśli chodzi o covidową szczepionkę – tytuł moralny KE do pouczania kogokolwiek jest raczej wątpliwy.

Szczepionka „Sputnik V” została opracowana przez Narodowy Instytut Badawczy Epidemiologii i Mikrobiologii im. Gamalei – czyli instytucję państwową. Szczepionki, które chce kupić KE i dystrybuować po krajach wspólnoty pochodzą od wielkich koncernów farmaceutycznych, które nie kryją, że liczą na potężne zyski. Analitycy banku Morgan Stanley szacują, że Pfizer i jego niemiecki partner BioNTech zarobią na szczepionce 13 miliardów dolarów tylko w przyszłym roku. A patrzenie na lek, mający ochronić świat przed śmiertelna zarazą, w kategoriach „monetyzacji”, demoralizuje obie strony transakcji.

© Zdjęcie : Leonid SwiridowAgnieszka Wołk-Łaniewska
Moje ciało – moja decyzja – moja szczepionka - Sputnik Polska
Agnieszka Wołk-Łaniewska
Oczywiście „moralność koncernów farmaceutycznych” jest humorystycznym oksymoronem, ale w przypadku pandemii, która dotknęła prawie 60 milionów ludzi na całym świecie i z dnia na dzień morduje światową gospodarkę, radosne oczekiwanie kosmicznych zysków zdaje się szczególnie bezwstydne. Z drugiej strony sposób, w jaki Europa ulega logice zysku motywującej producentów szczepionki, także nie przynosi nam chwały.

Kto da więcej  

Szczepionka przeciwko koronawirusowi „Sputnik V” - Sputnik Polska
Piszą dla nas
Wyścig po szczepionkę na COVID-19
Komisja Europejska, podobnie jak USA, bierze agresywny udział w licytacji nieistniejących jeszcze szczepionek, które mają zatrzymać falę pandemii i sprawić, że „życie powróci do normy”. Kłopot w tym, że owa licytacja pozostawia biedniejsze kraje na końcu kolejki. W ciągu kilku dni od ogłoszenia sukcesu swoich prób klinicznych Pfizer sprzedał „na pniu” 80 procent dawek szczepionki, które – potencjalnie – wyprodukuje w tym roku, rządom reprezentującym zaledwie 14 procent globalnej populacji. Unia Europejska zamówiła 300 milionów, USA – 100, ale zaklepały sobie prawdo do kolejnych 500. Reszta świata – biedne kraje, których nie stać na wojnę cenową z potęgami gospodarczymi jakimi są USA i UE, mogą się pokornie ustawić w kolejce i poczekać, co im skapnie, kiedy Zachód się nasyci.

Nie ma to nic wspólnego z planem, zawartym w porozumieniu COVAX, którego Unia Europejska jest stroną. To program mający na celu „przyspieszenie opracowania i produkcji szczepionek przeciwko COVID-19 oraz zapewnienie sprawiedliwego i równego dostępu dla wszystkich krajów na świecie”. Według planu metoda dystrybucji szczepionki przeciwko światowej zarazie ma być podyktowana wyłącznie względami medycznymi.

W pierwszej fazie wszystkie kraje będące stroną porozumienia otrzymałyby dość szczepionek dla 3 procent populacji „z linii frontu” – służby zdrowia, opieki społecznej etc. Później dodatkowe dawki, przeznaczone dla osób najbardziej zagrożonych – seniorów, pacjentów z chorobami współistniejącymi – mają sukcesywnie doprowadzić od zaszczepienia 20 procent populacji we wszystkich krajach COVAX.

Konserwy z oznaczeniem „Made in America” - Sputnik Polska
Piszą dla nas
Postęp „made in USA”? Nie, dziękuję
W drugiej fazie o tym, kto pierwszy otrzyma szczepionkę, ma decydować szybkość rozprzestrzeniania się wirusa w poszczególnych krajach; zagrożenia związane z równoległym rozprzestrzenianiem się innych patogenów (np. odry); stan służby zdrowia i jej zdolność do wytrzymania obciążenia.

Taki system jest nie tylko moralnie, ale też praktycznie słuszny: zatrzymanie globalnej epidemii musi odbyć się na poziomie globalnym. Jednak już dokładnie widać, że nic z tego nie będzie. A to dlatego, że oba koncerny farmaceutyczne, które już pochwaliły się szczepionką – Pfizer i Moderna – nie kryją, że chcą na niej zarobić.

Patentowanie słońca

Kiedy w 1955 roku amerykański wirusolog Jonas Salk opracował pierwszą szczepionkę na polio, legendarny amerykański reporter Edward R. Murrow zapytał go „kto jest właścicielem patentu”. Salk odpowiedział wówczas, lekko speszony: „No, ludzie... Nie ma patentu. Czy można opatentować słońce?”.

Dziś tego typu myślenie korporacyjna Ameryka uznaje za bluźnierstwo, albowiem „zyski z patentów są motywacją dla prowadzenia badań, które służą całej ludzkości”. W ślad za nią, niestety, tę samą filozofię przyjmuje szeroko pojęty „Zachód”: system oparty na apoteozie chciwości jako mechanizmu rozwoju ludzkości jest dla biznesu szalenie atrakcyjny.

Chciwość kontra geopolityka

Rosja za to – głosi zachodni, a także polski komentariat – nie ma tak uczciwych zamiarów, albowiem chce użyć swojej szczepionki do budowy swoich geopolitycznych wpływów. I to jest powód, dla którego Europejska Agencja Leków (EMA) tak nerwowo reaguje na węgierskie zamiary dotyczące rosyjskiej szczepionki: z medycznego punktu widzenia wszystkie szczepionki niosą tyle samo pytań, bo walka z COVID-19 to ciągle niezbadany ląd. Dlatego wybór szczepionki powinien być decyzją nawet nie tyle Węgier, co Węgrów. A także Niemców, Francuzów, Hiszpanów i Polaków. Każdy obywatel UE powinien móc sam zdecydować nie tylko, czy chce się zaszczepić, ale także czyim preparatem.

Putin z szampanem - Sputnik Polska
Piszą dla nas
Zaostrzenie prawa antyaborcyjnego: szampan na Kremlu powinien lać się strumieniami
Jeśli mam zdecydować, czy zaufać naukowcom pracującym w państwowym instytucie badawczym, czy też tym, którzy sprzedali swoje niewątpliwie kompetencje i talenty instytucji nastawionej wyłącznie za zysk – wybieram tych pierwszych. Generalnie, jeśli mam do wyboru państwową instytucję naukową i prywatny koncern farmaceutyczny – więcej zaufania budzi we mnie ta pierwsza. A także, uczciwie powiedziawszy, jeśli staję przed alternatywą: budowanie mocarstwowych wpływów Rosji lub kosmicznych fortun chciwych koncernów i psychopatycznych miliarderów stojących na ich czele, to pierwsze mniej mi przeszkadza. Gdybym zatem miała zdecydować, czy wolę szczepionkę rosyjską czy amerykańską, z zamkniętymi oczami wybrałabym rosyjską.

Nie sądzę, żeby Komisja Europejska miała moralne prawo mi tego zabronić.

Aktualności
0
Od najnowszychOd najstarszych
loader
Na żywo
Заголовок открываемого материала
Aby wziąć udział w dyskusji,
zaloguj się lub zarejestruj się
loader
Czaty
Заголовок открываемого материала