Dziękujemy! Rejestracja zakończona pomyślnie.
Skorzystaj z linku z wysłanego e-mailem na adres
Polacy na obchodach Święta Niepodległości - Sputnik Polska
Polska
Najnowsze wiadomości i najważniejsze wydarzenia z Polski. Czytaj aktualne informacje i komentarze o polskiej polityce i gospodarce. Prezentujemy najciekawsze fakty i świeże newsy z kraju.

Prof. Noga: „Przyszłe pokolenia będą musiały spłacać nasze długi”

© Sputnik . Alexey Vitvitsky / Idź do banku zdjęćPolskie pieniądze
Polskie pieniądze - Sputnik Polska
Subskrybuj nas na
Opozycja mówi o oszustwach i kłamstwach, zwraca uwagę na chaos i nieprzejrzystość panujące w finansach publicznych, na których cieniem kładą się gigantyczne kwoty: w ciągu dwóch lat deficyt całego sektora wyniesie 410 miliardów złotych, a dług publiczny przekroczy półtora biliona. Czy opozycja nie przesadza z taką oceną?

Na to i inne pytania Sputnika odpowiada prof. Marian Noga z Wyższej Szkoły Bankowej we Wrocławiu.

— Polskie finanse niestety padają ofiarą koronawirusa. Budżet krajowy na bieżący rok przecierpiał zmiany: zrównoważony na początku roku pod koniec roku 2020 ma wykazać nadwyżkę wydatków nad dochodami. Jak ten stan rzeczy odbije się na funkcjonowaniu gospodarki, na zwykłym zjadaczu chleba?

— Trudno powiedzieć, jak to będzie rzeczywiście wyglądać. Jak pokazują dane makroekonomiczne, lekkie ożywienie gospodarki nastąpi dopiero w 2022 roku. W tym roku deficyt będzie wynosił 109 mld zł. Natomiast w roku następnym rząd planuje – są dane wytyczne, kierunkowe – 82 mld zł deficytu. W związku z tym, w roku 2022 również będzie deficyt, to nie ulega wątpliwości. Ale w 2022 roku powinniśmy dogonić stan produktu krajowego brutto, nawet na jednego mieszkańca, do poziomu z roku 2019 roku.

— Przyjęcie nowelizacji budżetu na 2020 rok zbiegło się w czasie z pierwszym czytaniem projektu budżetu na rok 2021. W jakim stopniu pandemia koronawirusa obciąża polski budżet?

Prezydent Andrzej Duda - Sputnik Polska
Opinie
Polska wyprawa na Wschód. „Bardzo daleko posunięta sfera życzeń”
— Prawda jest taka, że, jeżeli nawet nie ekonomista doda sobie 109 mld deficytu z tego roku do 82 mld w następnym roku, to, jak łatwo policzyć, wyjdzie mu z tego 193 mld zł. Ale jeżeli przesuniemy ten okres czasu, przynajmniej o jeden rok, a może, o dwa lata, to będzie nawet więcej. Trzeba powiedzieć wyraźnie: jest o wiele większe zaciągnięte zobowiązanie na kolejne lata. Już dzisiejsze pieniądze przeznaczone na walkę z pandemią w Polsce osiągnęły na pewno pół miliarda złotych. To jest suma, która przemawia do wyobraźni. Natomiast rzeczywistość jest o wiele bardziej skomplikowana.

Opozycja jak gdyby tych spraw nie widzi – to znaczy, widzi te sprawy inaczej i to nie jest oszustwo. Można mówić jedynie o niepełnej prawdzie, ale sumy są o wiele wyższe.

— Jaki jest udział dopłat z unijnego budżetu do budżetu Polski?

— Niedawno robiłem specjalne wyliczenia: ile w budżecie rocznym Polski jest pieniędzy z UE. Na razie dokonałem obliczeń globalnych z budżetem europejskim i funduszem odbudowy. Wstępne wyliczenia wskazują na około 700 mld zł. Wiadomo, że budżet jest na 7 lat, więc to prosty rachunek: 100 mld zł rocznie.

My, oczywiście, wpłacamy pieniądze do budżetu UE. Obliczono, że Polska z PKB wpłaci 0,98%. Inne wpłaty są mało znaczące. Czyli razem płacimy 1%. Jeżeli roczny PKB jest 2 biliony 288 mld zł, to wpłata 1% jest tylko raptem 23 mld zł. Czyli w rocznym budżecie 100 mld z Unii minus 23 mld, to jakby pan nie liczył, to 77 mld zł dochodu w budżecie Polski z UE. To jest bardzo precyzyjnie obliczone.

Dwóch pracowników przy wsporniku linii energetycznej - Sputnik Polska
Opinie
Unijne 720 mln euro na Baltic Synchronization Project. Co z tego będą miały państwa bałtyckie?
— Jeśli chodzi o 2021 rok, co ma być oporą dla dochodów budżetu w przyszłym roku?

— W następnym roku ciągle się liczy na VAT. Ale przecież VAT zależy od tego, ile sprzedano. A jeżeli handel jest zamknięty, to ten wskaźnik, oczywiście, będzie spadał. Mimo że założono ten fundament – podatek VAT – w dalszym ciągu będzie on spadał coraz dalej. Jeżeli będzie mniej ludzi pracowało, będzie mniejszy podatek. Niestety, nie ma dobrych perspektyw.

— Mówi się o rekordowym zadłużeniu. Z najnowszych danych wynika, że zadłużenie Polski wzrośnie do rekordowego poziomu. Co więcej, miliardy przeznaczone na „tarcze” antykryzysowe, nie zostały wliczone do państwowego długu publicznego. Uwzględnia je natomiast UE. Czy w ogóle zadłużenie Polski mieści się w ramach bezpieczeństwa?

— Jest w UE metoda statystyczna, pewna reguła, jak się liczy dług publiczny. Czyli są dwa deficyty: jeden deficyt budżetu państwa i deficyt sektora finansów publicznych. Powiem panu jako kolejną ciekawostkę: obok tego zrównoważonego budżetu z lutego jeszcze przed pandemią był liczony w Polsce deficyt całego sektora finansów publicznych. I tam dług był już wtedy zaplanowany, jak najbardziej oficjalnie rzędu 30 mld zł, czyli 1,2% PKB. Natomiast już w lutym było wyliczone, że na koniec roku będzie 8,9%. Jeżeli pan doda cały sektor finansów publicznych, to musi pan dodać te 400 mld, o których UE mówi. To już będzie dług wielkości jakichś 30% deficytu sektora finansów publicznych. Czyli deficyt budżetowy 8,9%, a sektora finansów blisko 30%.

— A jeśli chodzi o dług zagraniczny?

Generator prądu z samoczynnym zapłonem w bunkrze na Altufijewskiej Szosie w Moskwie. - Sputnik Polska
Opinie
Co się kryje za cenami prądu?
— On nie przekracza 25% PKB. Jeżeli PKB jest bilion z kawałkiem, to łatwo policzyć, że to jest ponad 250 mld zł jeżeli chodzi o Polskę.

— A obsługa roczna?

— Oczywiście, taka obsługa jest, ona jest po stronie wydatków w budżecie państwa. I w zależności od roku to jest skoncentrowane wokół sumy między 35 a 45 mld zł w wydatkach budżetu państwa rocznie, czyli mniej więcej 5%. Od 5 do 10% to jest normalnie..

— Czy można ocenić ogólnie politykę finansową Polski jako optymalną w warunkach takich, jakie mamy?

— Nie mamy złej sytuacji. To nie o to chodzi. Sytuacja wszędzie jest taka sama.

W tej chwili nikt już nie patrzy na wskaźniki traktatu z Maastricht dotyczące 3% deficytu PKB. Ani nie patrzy na limit 60% długu publicznego wobec PKB. Chociaż Polska może jeszcze nie w tym roku nawet lekko tylko przekroczyć te 60%. Z tego powodu nikt już nie robi w UE większego hałasu.

Tylko i wyłącznie Polska ma zapis w Konstytucji, że ten dług nie może przekroczyć trzech piątych PKB, czyli 60%. I my absolutnie to przestrzegamy.

Co do ogólnej sytuacji finansowej, to trzeba powiedzieć, że Polska wyróżniała się chociażby tym pozytywnie, że jako jedyny kraj w UE zapisała to w swojej konstytucji. Powiem więcej, traktat z Maastricht był zawarty w 1992 roku, a konstytucja Polski uchwalona w 1997 roku. Nie będąc członkiem UE, myśmy już to uwzględnili, wpisali do naszej konstytucji, jaki powinien być dług publiczny. Polska wstąpiła do UE dopiero w 2004 roku.

Kryzys finansowy - Sputnik Polska
Opinie
Jak się żongluje finansami i terminami
— Jak w ogólnym zakresie wygląda perspektywa?

— Trzeba powiedzieć, że jest coś takiego – właściwie nie w gospodarce, coś, co się nazywa sprawiedliwością międzypokoleniową. Sprawiedliwość międzypokoleniowa polega na tym, że dzisiaj nie możemy stworzyć takiego przedpola przyszłym pokoleniom, że one będą nas w standardzie życiowym gonić, a nie powiększać. Z tego punktu widzenia pewne obawy są. A ja, jako makroekonomista, mogę powiedzieć, że jest cały szereg takich modeli konsumpcji, które mówią, że ludzkość nie chce się godzić na obniżenie standardu życia, że się zapożyczy, do banku pójdzie, kredyt zaciągnie, a chce żyć na takim poziomie, na jakim żyła. Jak pan pytał mnie o stan finansów w Polsce, to istnieje taka niepewność, że przyszłe pokolenia będą miały trudno. Będą musiały spłacać nasze długi. Tak to wygląda.

— Dziękuje za rozmowę.

Aktualności
0
Od najnowszychOd najstarszych
loader
Aby wziąć udział w dyskusji,
zaloguj się lub zarejestruj się
loader
Czaty
Заголовок открываемого материала