Dziękujemy! Rejestracja zakończona pomyślnie.
Skorzystaj z linku z wysłanego e-mailem na adres
Warszawa - Sputnik Polska
Polska
Najnowsze wiadomości i najważniejsze wydarzenia z Polski. Czytaj aktualne informacje i komentarze o polskiej polityce i gospodarce. Prezentujemy najciekawsze fakty i świeże newsy z kraju.

Brak sportu czy nieprawidłowy sposób odżywiania: co szkodzi nam bardziej w czasie pandemii?

© Sputnik . Nina ZotinaDobre nawyki, w tym regularne ćwiczenia i zdrowa dieta, mogą przedłużyć życie człowieka o około dziesięć lat.
Dobre nawyki, w tym regularne ćwiczenia i zdrowa dieta, mogą przedłużyć życie człowieka o około dziesięć lat. - Sputnik Polska
Subskrybuj nas na
Z powodu pandemii koronawirusa zaczęliśmy jeść więcej i mniej uprawiać sport. Nic dziwnego, sprzyja temu praca zdalna z domu i brak dostępu do klubów fitness czy basenów. Co możemy zrobić, żeby zmniejszyć negatywne skutki takiej sytuacji?

O zdrowej relacji z jedzeniem i roli, którą odgrywa aktywność fizyczna w czasie pandemii COVID-19 w rozmowie ze Sputnikiem opowiedział Michał Wrzosek, dietetyk kliniczny, trener personalny, autor książki „Projekt: Zdrowe życie”.

— Jak informują media, na początku epidemii COVID-19 każdy z Polaków przytył średnio dwa kilogramy. To oznacza, że w skali kraju Polacy ważą więcej o 76 tysięcy ton, podkreślają fakty.tvn24.pl. Czy można było to przewidzieć?

— Myślę, że można było się tego spodziewać. Tyjemy od nadmiaru kalorii w naszej diecie i niskiej aktywności fizycznej. W momencie, gdy ograniczamy dostęp do klubów fitness, basenów, innych miejsc, gdzie możemy uprawiać sport, to w takiej sytuacji nasz wydatek energetyczny w ciągu dnia zmniejsza się. Mamy coraz mniej możliwości wyjścia z domu. Coraz więcej siedzimy. Dodatkowo w ostatnich dniach jest coraz niższa temperatura, to również sprzyja temu, abyśmy pozostawali częściej w domu, w zamkniętych pomieszczeniach, gdzie najczęściej mniej się ruszamy. Właśnie w czasie pandemii wydatek energetyczny, czyli spalanie kalorii w ciągu dnia u wielu osób zmalało.

Wielu osób pracuje z domu, a to sprzyja tyciu, bo najczęściej zasada jest taka, że czym więcej jesteśmy w domu, tym troszeczkę więcej jemy, przecież mamy pełny dostęp do lodówki. Gdy jesteśmy w ciągu dnia np. w biurze, ta ochota na podjadania jest o wiele mniejsza.

Świąteczny stół - Sputnik Polska
Opinie
Ekspert radzi: Jak przeżyć święta i nie przytyć?
— Innymi słowy, problem przybierania na wadze dotyczy nie tylko Polaków?

— Najprawdopodobniej tak, bo we wszystkich krajach z powodu pandemii zostały wprowadzone różnego rodzaju ograniczenia. I problem nadwagi, i otyłości, to nie jest problem, który ma miejsce tylko w Polsce, tylko tak naprawdę w całej Europie, jak i na świecie. W szczególności w krajach wysoko rozwiniętych, gdzie na przestrzeni ostatnich lat wiele się zmieniło w naszym codziennym życiu. Mamy coraz bardziej rozwinięte różnego rodzaju struktury technologiczne, które to życie nam ułatwiają. 

Jak kiedyś szliśmy jeść do parku, żeby zrobić przerwę, teraz robimy to przy komputerze, nie ruszając się. Kiedyś, żeby wysłać paczkę, trzeba było iść na pocztę, teraz możemy skorzystać z usług kuriera. Kiedyś, żeby ugotować obiad, trzeba było najpierw pójść po zakupy. A teraz możemy zamówić sobie jedzenie. Poza tym, coraz więcej wind, coraz więcej schodów elektrycznych. I to wszystko sprzyja temu, że w ostatnich latach zaczynamy tyć coraz częściej.

— Brak aktywności fizycznej albo niewłaściwy sposób odżywiania — co w czasie pandemii stanowi większy problem?

— Większym problemem zawsze będzie prawidłowy sposób odżywiania. Tutaj raczej możemy popełniać więcej błędów, niż w aktywności fizycznej i poprzez źle zbilansowaną dietę bardziej szkodzić swojemu zdrowiu, gdy nie dostarczamy wraz z dietą wszystkich witamin, składników mineralnych, wody czy też błonnika. I problem jeszcze jest taki, że o wiele łatwiej jest zjeść za dużo, niż te kalorie, które zjadamy, zużyć w czasie aktywności fizycznej.

Gdy pójdziemy sobie, np. do jakiejś restauracji szybkiej obsługi i zamówimy pierwszy lepszy obiad, prawdopodobnie w ciągu 15-20 minut zjemy od 700 do 1000 kilokalorii. A żeby potem taką ilość kalorii spalić w czasie aktywności fizycznej, potrzebujemy około dwóch godzin ruchu.

— Dla COVID-19 chyba jednak „nie ma różnicy”, czy osoba uprawia sport, czy nie… W jaki sposób aktywność fizyczna może nam pomóc?

Szczepionka - Sputnik Polska
Polska
Dworczyk: Milionowe dostawy szczepionek mogą trafić do Polski już w styczniu
— Coraz więcej badań naukowców potwierdza, że sam w sobie brak aktywności fizycznej, siedzący tryb życia, gdy przebywamy w pozycji siedzącej więcej, niż 5 godzin w ciągu dnia, jest bardzo szkodliwe dla naszego zdrowia i zwiększa ryzyko wielu chorób. Aktywność fizyczna odgrywa ogromną rolę w każdym czasie i również w czasie pandemii. M.in. dlatego, że regularna aktywność fizyczna poprawia funkcjonowanie układu odpornościowego. Plus ruch sprzyja właśnie dobrej kondycji organizmu w całości. I pomaga nam utrzymywać dobry stan zdrowia, m.in. poprzez zachowanie prawidłowej masy ciała, lepsze rozprowadzanie składników pokarmowych do wszystkich naszych tkanek i narządu.

— Czy może tak być, że kiedy pandemia COVID-19 się skończy, będziemy mieli zupełnie inne problemy zdrowotne?

— Jeżeli chodzi o konsekwencję tego, że Polacy tyją i coraz mniej się ruszają, to wszystko to, o czym mówiło się przed pandemią, czyli problemy zdrowotne Polaków, takie jak cukrzyca typu drugiego, otyłość, choroby układu krążenia czy choroby nowotworowe, z których wiele jest z dietą związanych, mogą stanowić jeszcze większy problem, niż przed pandemią.

— Czy są jakieś ważne elementy diety w czasie epidemii koronawirusa, które wzmacniają odporność?

Warzywa  i owoce - Sputnik Polska
Dieta minimalizująca ryzyko zakażenia koronawirusem
— To są tak naprawdę wszystkie te same zasady, których powinniśmy przestrzegać na co dzień. Te same zasady, które rok wcześniej były istotne, chociażby w kontekście zmniejszenia ryzyka ciężkiego przebiegu przeziębienia czy grypy. Bardzo ważne jest tutaj dostarczanie wszystkich witamin, w szczególności tych, które mają działanie antyoksydacyjne, czyli m.in. witaminy A, C, E. oraz D. Witamina D jest bardzo istotna w szczególności w tym okresie jesienno-zimowym. Bo jest to witamina, która jest produkowana w naszym organizmie pod wpływem promieni słonecznych.

W okresie jesienno-zimowym stężenie witaminy D w naszej surowicy krwi spada i niestety nie możemy jej dostarczyć. Dlatego suplementacji witaminy D nie trzeba zaniedbywać. Wiele badań naukowych obecnie pokazuje, że niewłaściwy poziom witaminy D w surowicy krwi zwiększa ryzyko ciężkiego przebiegu COVID-19 i tak samo wcześniej udowodniono, że zwiększa ciężki przebieg chociażby grypy.

Trzeba pamiętać, że łącznie z dietą dostarczamy ponad 40 różnych składników odżywczych. Wszystkie z nich są dla nas niezbędne. Problemy z bilansowaniem diety pojawiają się u osób, które na przykład rezygnują z różnego rodzaju produktów. Nie spożywają produktów zbożowych, mlecznych, z jakiegoś powodu rezygnują z owoców. I wyeliminowanie każdej takiej dużej grupy produktów spożywczych właśnie zwiększa ryzyko niedoborów pokarmowych.

— A co z błędami żywieniowymi, które odwrotnie, osłabiają odporność? Czego mamy unikać w czasie pandemii koronawirusa?

— Raczej skupmy się na tym, co powinniśmy jeść, a nie na tym, czego jeść nie powinniśmy. Oczywiście różnego rodzaju produkty przetworzone będą osłabiać funkcjonowanie naszego układu odpornościowego. Dlaczego? Bo najprawdopodobniej, gdy będziemy jeść dużo słodyczy, to nie będziemy jeść warzyw, owoców, produktów pełnoziarnistych, zbożowych i to będzie powodowało ten główny, tak powiem, uszczerbek dla pracy naszego układu odpornościowego.

Dziewczyna przy lodówce - Sputnik Polska
Opinie
Dlaczego najłatwiej zacząć chudnąć w styczniu?
— Pan nie przestaje powtarzać, że „dieta musi być prosta”. Pozwolę sobie zacytować jeden z Pańskich wpisów na Facebooku: „Jak nie będzie prosta, to nie będziesz jej stosować”. I: „To dieta ma się dostosować możliwie najbardziej do Ciebie, a nie Ty do diety”. Co Pan ma na myśli i czy można powiedzieć, że wszystkie te zasady działają w walce z otyłością?

— Jeśli dieta nie będzie prosta, to bardzo ciężko będzie ją utrzymać. Taka dieta wyrażana jest bardzo różnymi aspektami. Po pierwsze, musimy mieć łatwo dostępne produkty, bo jeśli one nie będą takie, nie kupimy ich w sklepie, w którym najczęściej robimy zakupy. Po drugie, musimy mieć stosunkowo proste przepisy, żeby nie spędzać dużo czasu na przygotowywaniu potraw. Jeśli spełnimy te dwa warunki, to jest o wiele bardziej prawdopodobne, że my tych zdrowych zasad będziemy lepiej się pilnowali, a wtedy, gdy będziemy lepiej się pilnowali, to będziemy mieli lepsze efekty, a te lepsze efekty motywowałyby nas do dalszego pilnowania się. I to jest, moim zdaniem, kluczowe, żeby dostosowywać tę dietę do siebie.

To nie jest tak, że nie możemy już nigdy jeść słodyczy, pizzy, makaronów i tak dalej. Możemy. Po prostu trzeba znaleźć odpowiednią proporcję, np. 80 proc. zdrowych rzeczy na co dzień i 20 proc. tych, które, powiedzmy, trochę nam szkodzą. Ale one szkodzą przede wszystkim w nadmiarze.

Będzie to neutralne dla naszego organizmu i przyda się w walce z otyłością. Takie nawyki żywieniowe będą wspierały i nasze zdrowie, i naszą odporność, i nasze ciało.

— Co Pan jako dietetyk kliniczny sądzi o alkoholu w czasie pandemii?

— Na dzień dzisiejszy, według Światowej Organizacji Zdrowia, każda dawka alkoholu działa niekorzystnie na nasze zdrowie. Oczywiście truciznę od leku różni tylko i wyłącznie dawka. I o ile jedna lampka wina w ciągu tygodnia nie będzie stanowiła żadnego problemu, to wypijanie codziennie trzech, dwóch czy nawet jednej lampki wina na pewno nie będzie prozdrowotnym nawykiem. Powinniśmy starać się ograniczać alkohol do zera.

Aktualności
0
Od najnowszychOd najstarszych
loader
Na żywo
Заголовок открываемого материала
Aby wziąć udział w dyskusji,
zaloguj się lub zarejestruj się
loader
Czaty
Заголовок открываемого материала