Dziękujemy! Rejestracja zakończona pomyślnie.
Skorzystaj z linku z wysłanego e-mailem na adres
komputer - Sputnik Polska
Piszą dla nas
Opinie i analizy najważniejszych wydarzeń z Polski i ze świata. Czytaj komentarze ekspertów na tematy gospodarcze, polityczne i społeczne na stronie Sputnika.

2021: Moskwa-Warszawa – wspólna sprawa!

© Sputnik . Nikołaj SeredinMistrzostwa Świata 2018
Mistrzostwa Świata 2018 - Sputnik Polska
Subskrybuj nas na
Co powinni zrobić Polacy i Rosjanie w celu poprawy stosunków sąsiedzkich? - z całą odpowiedzialnością odpowiem: „Nic”. Przynajmniej nic, co wykraczałoby poza ogólne obowiązki mediów – przekazywania informacji, uprawiania obiektywnej publicystyki, posługiwania się językiem wyważonym i wolnym od emocji, poszanowania godności swoich oponentów.

Czy w zadaniach tych jest coś nietypowego? Nie ma – to przecież jedynie określenie podstaw uprawiania uczciwego dziennikarstwa. Wystarczy więc przywrócenie zwykłych zasad etyki zawodowej by przekazy medialne o naszych krajach przestały epatować nienawiścią i strachem. Jako dziennikarz z 40-letnim stażem zawodowym, patrzę na poziom interesującej nas tu publicystyki - czyli tej związanej z naszymi stosunkami – ze strachem, niedowierzaniem i … zażenowaniem.

W Polsce obiektywne pisanie o Rosji wiąże się dla autora z „przyklejeniem łaty” dziennikarza „prorosyjskiego”, co ma go dyskredytować w środowisku zawodowym. Pisanie w formie pozytywnej wiąże się z określeniami: „pożyteczny idiota”, „tuba Kremla”, „agent Putina” i faktycznie skutkuje wyeliminowaniem z medialnego mainstreemu.
© Zdjęcie : Dariusz CycholPolski dziennikarz i publicysta – red. Dariusz Cychol
2021: Moskwa-Warszawa – wspólna sprawa! - Sputnik Polska
Polski dziennikarz i publicysta – red. Dariusz Cychol

Niewiele lepiej wygląda to w Rosji – jeśli w mediach naszych sąsiadów pojawiają się bohaterowie pozytywni, są to zazwyczaj osoby stojące w opozycji do kolejnych rządów. Nawet publikacje historyczne nacechowane są niechęcią. W miarę obiektywnie odbierane są w Rosji tylko te publikacje, które odwołują się do tematów stricte neutralnych, najczęściej związanych z sentymentami (Anna German, Maryla Rodowicz, Beata Tyszkiewicz, Barbara Brylska, itd.). To trochę za mało by stanowić solidną platformę dialogu dla pokolenia, które wyrosło w ostatnich 30 latach.

10-letni regres

Minister Spraw Zagranicznych RP Jacek Czaputowicz - Sputnik Polska
Opinie
Warszawa-Moskwa-Mińsk: Czy Polska posiada politykę wschodnią?
Obecny stan stosunków politycznych między naszymi krajami jest najgorszy od 1939 r.. Dlaczego? – pytanie to wydaje się automatyczne. Proces pogorszania się stosunków rozpoczął się mniej więcej przed 10 laty, a więc jest sporym nadużyciem i uproszczeniem obwinianie za to jedynie obecnego rządu. Zrzucenie odpowiedzialności za stan naszych kontaktów na nacjonalistyczny rząd byłoby łatwe, ale niesprawiedliwe. Rządząca w Polsce partia – Prawo i Sprawiedliwość - jest przy władzy od 5 lat, proces ochładzania naszych stosunków ma zaś ok. 10 lat. Winę za jego rozpoczęcie ponosi partia rządząca przed PiS, czyli Platforma Obywatelska (PO) – formacja przedstawiająca się jako „centrowa”. Partia ta jest jednocześnie najpoważniejszą siłą opozycyjną w Polsce, dlatego też naiwnością byłoby twierdzenie, że po kolejnych wyborach parlamentarnych i porażce PiS, nastąpi diametralna zmiana stosunku polskich elit politycznych do Rosji. Tak się, niestety, nie stanie.

Pewnym paradoksem jest, że w ciągu minionych 10 lat, nie wydarzyło się nic, co usprawiedliwiałoby taki stosunek Polaków do Rosji. Nic prócz nieprzyjemnych zgrzytów dyplomatycznych, nieistotnych w sumie z perspektywy historii. Nie doszło do konfliktu zbrojnego między naszymi krajami, nie rościmy względem siebie pretensji terytorialnych. A jednak przyjęta przez Polskę doktryna obronna zakłada, że naszym głównym zagrożeniem jest Rosja. Jest to oczywiście chore, bo daleko nieracjonalne. Zmusza też do ponowienia pytania: „dlaczego”?

Protektorat

Kajdanki - Sputnik Polska
Świat
Obiecywał wysokie procenty: Polska wydała Rosji oszusta, który „wykiwał” klientów na miliony
Postępujący regres naszych stosunków ściśle wiąże się z postępującym podporządkowywaniem interesów Polski interesom Stanów Zjednoczonych. Widać to dosłownie w każdej dziedzinie.

Wspieramy bezsensowne inicjatywy polityczne USA, jak chociażby organizacja „konferencji irańskiej”. Podejmujemy kroki wrogie Rosji, by kupować w USA broń do obrony przed nią, a nawet zapraszamy na swoje terytorium żołnierzy amerykańskich i żądamy, by dysponowali oni bronią atomową.
Kupujemy za oceanem drogie surowce energetyczne tylko po to, by nie kupować ich w Rosji, bo zakupy takie „mogłyby wzmocnić Putina”. W tym samym czasie konfliktujemy się ze strukturą dla nas najważniejszą, bo naturalną – Unią Europejską. Tak skrajnie niepragmatyczne decyzje nazywamy „polską racją stanu”. O czym to świadczy? O tym, że faktycznie w stosunku do USA staliśmy się państwem wasalnym, a słowo „niepodległość” winniśmy zastąpić „protektoratem”.

Sławomir Dębski, Dyrektor Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych - Sputnik Polska
Polska
Sławomir Dębski w Moskwie: „Śnieg pada"
Tak jak w ciągu 10 lat nie miało miejsca wydarzenie, usprawiedliwiające tragiczny stan kontaktów między Polską i Rosją, tak swoistym nieporozumieniem jest mówienie o polskiej rusofobii i rosyjskiej polonofobii. Owszem – postawy takie są obecne w naszych stosunkach, ale dominują one przede wszystkim w kontaktach politycznych i nie mają praktycznego odzwierciedlenia w bezpośrednich kontaktach międzyludzkich. Są więc nienaturalne i nie mają – jeszcze – trwałej podstawy. Jeszcze…

Perspektywy

Optymizmem nie napawa polska scena polityczna.

Leonid Swiridow - Sputnik Polska
Świat
MSZ Rosji: Działania Polski wobec Swiridowa to brudna historia
Antyrosyjska jest zarówno partia rządzącą (PiS), jak i największa partia opozycyjna (PO), a obie dysponują w sumie poparciem społecznym na poziomie 60 proc. Partie mogące dać nadzieję na stosunek neutralny (SLD, Konfederacja, PSL) dysponują łącznie poparciem na poziomie 25 proc.
Do poprawy stosunków z Rosją potrzebne byłyby zatem: zmiana stosunku do USA; kompletna przebudowa sceny politycznej; wymiana elit politycznych. Oczywiście dojdzie do tego, bo jeśli przyjąć, że podstawą progresu jest racjonalizm, musi się tak stać. Inna sprawa „kiedy to nastąpi”.

Wniosek z tych obserwacji jest dość smutny: normalność winniśmy budować bez oglądania się na interesy „klas” i „elit” politycznych. Poza polityką są sfery w których – przynajmniej teoretycznie – jest to możliwe. To nauka i kultura. Problemem jest finansowanie wspólnych inicjatyw.

To prawda, ale przecież mamy przykłady bardzo dobrej współpracy odbywającej się poza strukturami rządów. To w sferze nauki - kontakty między polskimi i rosyjskimi uczelniami wyższymi i rosyjski system stypendialny dla obcokrajowców. W sferze kultury - to odbywające się co roku festiwale filmowe. Są więc pozytywne wzorce; choć oczywiście daleko niezadowalające swoją skalą.

Współpracy takiej nie ma w sferze mediów. Najbogatszy polskich holding telewizyjny – TVP jest antyrosyjski bo rządowy. Drugi po nim – Polsat – wspiera rząd, bo szerokie interesy jego właściciela łączą się z inicjatywami biznesowymi niemogącymi się rozwijać bez przychylności rządu. Trzeci z holdingów telewizyjnych – TVN jest własnością Amerykanów, trudno więc posądzić go o obiektywizm w prezentowaniu Rosji. Holdingi te mają też potężne pod względem zasięgu portale internetowe (TVN24, Wirtualna Polska, Interia).

Flagi Polski i UE. - Sputnik Polska
Opinie
Fiodor Łukjanow: Moskwa przyzwyczaiła się już do tego, że stosunki polityczne z Polską nie istnieją
Pozostaje prasa. Patrząc tylko na ogólnopolskie tygodniki opinii, których jest 12, na racjonalny czy też obiektywny stosunek do Rosji można liczyć w przypadku zaledwie 4 pism: „Faktów po Mitach”, „Myśli Polskiej”, „Przeglądu” i – bardzo ewentualnie – „NIE”. Rzecz w tym, że pisma te istnieją bez wsparcia reklamowego i zaplecza politycznego. Utrzymują się jedynie ze sprzedaży egzemplarzy, który to mechanizm jest na obecnym rynku wydawniczym mechanizmem archaicznym. O ich rachitycznej sytuacji najlepiej świadczy fakt, że łączna sprzedaż tych 4 tytułów jest mniej więcej 2 razy mniejsza od sprzedaży tylko jednego tygodnika – „Gościa Niedzielnego”, który jest Rosji dalece nieprzychylny.

Nowe wyzwania

Jednym z efektów transformacji ustrojowej w Polsce jest ogromne zmniejszenie się ilości Polaków znających język rosyjski. Przestał być on masowo nauczany w szkołach i staje się językiem egzotycznym. Pokolenie, które go znało (w przeważającej części zresztą bardzo słabo), przestaje być zawodowo aktywnym. Ogromnie zmniejszyła się ilość polskich absolwentów uczelni rosyjskich i jej polskich doktorantów. Któż więc kształci polskich specjalistów od spraw Rosji? W ogromnej części uczelnie amerykańskie. Zdarzało mi się dyskutować z polskim ekspertami od Rosji, nie znającymi języka rosyjskiego…

Podobnie jest z dziennikarzami. Spośród znanych mi kilkudziesięciu absolwentów wydziałów dziennikarstwa MGU i MGIMO, aktywnych zawodowo, tzn. pracujących w dziennikarstwie jest dwóch, z czego jedna osoba zdecydowała się jedynie na wykonywanie prac technicznych. Powstaje bardzo realny problem z „podażą” na rynek dziennikarzy ze znajomością języka rosyjskiego. W tym samym czasie przybiera na sile propaganda rządowa, kreująca obraz Rosji jako symbol „imperium zła”.

Andrzej Walicki - Sputnik Polska
Opinie
Wywiad z prof. Walickim w rosyjskich mediach – sygnał do Warszawy, że warto wznowić rozmowy
Z przywołanych wcześniej 12 ogólnopolskich tygodników opinii, zaledwie 2 redakcje mają bezpośredni kontakt z mediami rosyjskimi („Fakty po Mitach” i „Myśl Polska”). Nie stać ich jednak ta szeroko zakrojoną współpracę, obejmującą na przykład wyjazdy studyjne dziennikarzy. W Polsce nie ma co liczyć na pomoc w tym zakresie struktur rządowych, jak na przykład centrum Dialogu Polska – Rosja. Nieliczni więc, którzy chcieliby przedstawiać inną niż propagowana twarz Rosji – przedstawiać jej prawdziwe oblicze, mają z tym problemy bardzo prozaiczne – koszty realizacji materiałów.

Szanse i nadzieje

Z rozmów, które nieustannie przeprowadzam z polskimi dziennikarzami (jest to moje naturalne środowisko pracy) wynika, że coraz większa liczba moich Koleżanek i Kolegów „po piórze” jest już zmęczona tą antyrosyjską narracją. Nie znaczy to, że chcieliby w sobie odnaleźć pokłady miłości do Rosji, ale widać, że chcieliby ją poznać i mieć możliwość samodzielnie wyrobić sobie o niej zdanie. I nie dotyczy to jedynie dwóch ostatnich przywołanych Redakcji, lecz przynajmniej kilkunastu redakcji mediów ogólnopolskich.

Kibice świętują zwycięstwo Rosji nad reprezentacją Hiszpanii - Sputnik Polska
Opinie
Od Kaliningradu po Władywostok: „Polacy, przyjaciele! Rosja na was czeka!” – wideo
Aleksander Kwaśniewski w Soczi - Sputnik Polska
Opinie
Język polski wzbudzał w Soczi ciekawość i skłaniał do rozmów
Szansę na poprawę wizerunku Rosji w Polsce i Polski w Rosji upatruję więc w animacji współpracy bezpośredniej między redakcjami bądź samymi dziennikarzami. Problemem po stronie polskiej jest ogromne ideologiczno-polityczne rozbicie środowiska i brak organizacji reprezentującej nasze interesy, takiej jak Związek Dziennikarzy Rosji. Jedyna licząca się w Polsce organizacja dziennikarska – Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich (SDP) jest organizacją polityczną, jawnie wspierającą antyrosyjski polski rząd.

Jest to oczywiście coś, co utrudnia podjęcie dialogu i próby zmiany naszych wizerunków w obu krajach, ale nie jest to niewykonalne.

Środki masowego przekazu są instrumentem budującym m.in. obrazy innych państw i społeczeństw. Nie da się otworzyć nowych kart naszych stosunków bez wzajemnego poznania się. Potem wystarczy coś, co teoretycznie wpisane jest w nasz zawód – uczciwość, przyzwoitość, obiektywizm przekazu. I choć nie jest to łatwe, uparcie trzymam się wiary, że wartości te wrócą w dziennikarstwie do łask. Powrotowi temu trzeba tylko pomóc.


Dariusz Cychol jest absolwentem Wydziału Dziennikarstwa Moskiewskiego Uniwersytetu Państwowego im. M.W. Łomonosowa (MGU) -1988 r., i od bieżącego roku doktorantem Rosyjskiego Uniwersytetu Przyjaźni Narodów. Członek Zarządu Stowarzyszenia Współpracy Polska-Rosja i redaktor naczelny tygodnika „Fakty po Mitach”.

Aktualności
0
Od najnowszychOd najstarszych
loader
Na żywo
Заголовок открываемого материала
Aby wziąć udział w dyskusji,
zaloguj się lub zarejestruj się
loader
Czaty
Заголовок открываемого материала