Dziękujemy! Rejestracja zakończona pomyślnie.
Skorzystaj z linku z wysłanego e-mailem na adres
komputer - Sputnik Polska
Piszą dla nas
Opinie i analizy najważniejszych wydarzeń z Polski i ze świata. Czytaj komentarze ekspertów na tematy gospodarcze, polityczne i społeczne na stronie Sputnika.

Klęska rusofobii w Warszawie: polityka Wschodnia – jak rozumieją ją Polacy?

Subskrybuj nas na
Centrum Polsko-Rosyjskiego Dialogu i Porozumienia przedstawiło niedawno wyniki badania opinii publicznej, mającego uzasadnić, czemu żadnego dialogu Polski z Rosją nie ma, a porozumienie nie jest możliwe. Jak to jednak bywa, mimo zmarnowania kolejnych pieniędzy podatników – rezultaty nie w pełni pokryły się z intencjami zamawiających sondaż.

Oczywiście, w ich analizie zwraca przede wszystkim uwagę jednoznaczne zideologizowanie, ukierunkowanie materiału upozowanego na „bezstronną analizę obiektywnego sondażu”.

Sławomir Dębski, Dyrektor Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych - Sputnik Polska
Polska
Sławomir Dębski w Moskwie: „Śnieg pada"
Komentarz autorów, Łukasza Adamskiego i Ernesta Wyciszkiewicza – bez zażenowania operuje takimi kalkami jak „Ukraina i Litwa – kraje bardziej pokrzywdzone przez rosyjski imperializm niż sama Polska”, czyli uprzedzenia i proste fałsze jak to zwykle w polskiej rządowej propagandzie przedstawiane są jako „oczywiste fakty”. Do tego jednak dokumenty sygnowane przez instytucje jakoś tam desygnowane polskiej (czyli zachodniej) polityce wschodniej zdążyły nas już przyzwyczaić.

My Słowianie

Haker    - Sputnik Polska
Świat
Rusofobia i szpiegomania: ambasada Rosji reaguje na amerykańskie oskarżenia o hakerstwo
Inną bijącą w oczy manipulacją jest celowe mieszanie naturalnej, braterskiej życzliwości Polaków zwłaszcza do Białorusinów, deklaracje wsparcia humanitarnego dla innych narodów słowiańskich – z polityczną misją wspierania w ich krajach projektów destabilizacji i aneksji geopolitycznej. Słowem, z faktu, że Polacy chcieliby pomagać Ukraińcom i Białorusinom (co jest prawdą, choć ci drudzy akurat tego nie potrzebują) wyciąga się z gruntu fałszywy wniosek, że Polacy generalnie popierają wymianę rządów w Kijowie i Mińsku na pro-zachodnie – co prawdą nie jest.

Po prostu  słabo znając nawet tak bliskie realia białoruskie, Polacy autentycznie nie mają świadomości, że warunki życia u naszego najbliższego sąsiada bynajmniej nie ustępują polskim, a pod wieloma względami (np. polityki mieszkaniowej, urbanistyki, zrównoważonego rozwoju, bezpieczeństwa) wręcz je przewyższają.

W tym punkcie faktycznie ulegamy propagandzie, wierząc w rzekomą białoruską biedę – ale zamiast za nią nienawidzić „złego Łukaszenki” – po słowiańsku mówimy, że pomożemy Białorusinom. Pomożemy żyć – nie obalać własne władze, podkreślmy raz jeszcze.

Klęska rusofobii

Ludzie z flagami Rosji i USA  - Sputnik Polska
Świat
Pora przerwać zabawę w rusofobów i wielbicieli USA: „Trzeba usiąść przy jednym stole”
Ciekawy element to przemknięcie przez autorów (było nie było mających wszak pracować na rzecz polsko-rosyjskiego dialogu i pojednania) nad faktem, że aż 30 proc. ankietowanych Polaków uznaje, że „współpraca z Rosją winna być (dla Polski) ważniejsza od współdziałania z sąsiadami”, czyli z Litwą i Ukrainą. A przecież to jest klęska rusofobii, stanowiącej od 10 lat oficjalną ideologię państwową Polski!

Blisko 1/3 społeczeństwa polskiego rozumie oczywisty fakt, że Rosja jest naszym najważniejszym sąsiadem, a nasze relacje zwłaszcza z Ukrainą – są tylko funkcją stosunków polsko-rosyjskich (a w optymalnym kształcie podziału wpływów między Moskwę i Warszawę). Ba – 6 proc. wprost domaga się „związania polityki polskiej z Rosją”. A przecież nadal nie ma dnia, żeby polska państwowa telewizja nie obciążała Rosji odpowiedzialnością za wszystkie klęski pro-zachodniej polityki, od inflacji po COVID-19…

Banderyzm i NATO – wrogowie Polski

Linas Linkevicius - Sputnik Polska
Polityka
Minister spraw zagranicznych Litwy: Nie mogę nazwać się rusofobem, bo mówię po rosyjsku
Aż trzy akapity autorzy poświęcają za to lamentom jak to aż 11 proc. Polaków jakiekolwiek rozmowy z Ukrainą uzależnia od odcięcia się przez jej władze od nazistowskiego dziedzictwa banderyzmu. W dodatku zaś 23 proc. badanych Polaków uważa, że celem polityki polskiej wobec Ukrainy nie powinno być żadne tam „wspieranie pro-zachodnich aspiracji” tego upadającego państwa, ale tylko i wyłącznie ochrona żyjących tam naszych rodaków.

Dla dopełnienia zaś aż 10 proc. respondentów za główny błąd polityki zagranicznej III RP uważa jej nadmierne uzależnienie od instytucji międzynarodowych, z Unią Europejską i NATO włącznie. A to już potencjał może nie do strategicznej zmiany – ale już na pewno do wstawienia nogi w drzwi żebraczej bieda-dyplomacji kolejnych rządów usadzonych w Warszawie.

Żadne straszenie Polaków Rosją niczego nie zmieni

Pomnik radziecko-polskiego braterstwa broni w centrum Legnicy. - Sputnik Polska
Polityka
MSZ Rosji: Walka z pomnikami w Polsce i wydanie „Mein Kampf” to przykłady fałszowania historii
Nic więc dziwnego, że wprawdzie oficjalne wnioski z raportu tchną urzędowym optymizmem, w istocie jednak wyziera z niego strach macherów tzw. polityki wschodniej, czyli działań prowadzonych przez polskie rządy w zachodnim interesie.

Mimo wydanych milionowych sum, mimo ogromnego natężenia propagandy – wciąż istnieje w narodzie polskim silny opór związany z prawidłowym rozumieniem naszej racji stanu.

I żadne straszenie Polaków Rosją niczego w tym zakresie nie zmieniło i nie zmieni.

Aktualności
0
Od najnowszychOd najstarszych
loader
Na żywo
Заголовок открываемого материала
Aby wziąć udział w dyskusji,
zaloguj się lub zarejestruj się
loader
Czaty
Заголовок открываемого материала