komputer - Sputnik Polska
Piszą dla nas
Opinie i analizy najważniejszych wydarzeń z Polski i ze świata. Czytaj komentarze ekspertów na tematy gospodarcze, polityczne i społeczne na stronie Sputnika.

Rocznica wyzwolenia Auschwitz: tym razem w ciszy

© Sputnik . Valeriy Melnikov / Idź do banku zdjęćAuschwitz-Birkenau
Auschwitz-Birkenau - Sputnik Polska
76. rocznica wyzwolenia obozu koncentracyjnego Auschwitz, jak co roku, przypomina nam 27 stycznia, czym jest wyzwolenie i w jakiej roli Armia Czerwona wystąpiła w II wojnie światowej. To niby proste i oczywiste, a jednak: niektórzy próbują w świadomy sposób deformować fakty historyczne.

W tym roku obchody wyzwolenia obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau będą z konieczności skromniejsze.

Bez zgiełku

W niektórych polskich mediach ukazały się już w przededniu rocznicowe publikacje. Przyznać trzeba, że dość obiektywne. Podsumowując przytaczane fakty, w dniu wyzwolenia żołnierzy radzieckich doczekało ok. 7,5 tys. więźniów, wygłodzonych, chorych, wychłodzonych i ledwie żywych. Resztę wycofujący się Niemcy ewakuowali, a teren obozu zaminowali. W walkach o Oświęcim i położone w jego pobliżu obozy poległo 231 żołnierzy radzieckich, a na terenie samego obozu życie straciło 66 czerwonoarmistów. Wielu z wyzwolonych więźniów (ok. 4500) trafilio na kilka miesięcy do szpitala. Jest czymś oczywistym, że zostali uratowani przez żołnierzy radzieckich.

Jest też oczywiste – co tym razem przypomniano nawet w depeszy Polskiej Agencji Prasowej – że wyzwolenie oświęcimskich obozów nie było możliwe wcześniej, bo dokładne informacje o nich dowództwo radzieckie otrzymało dopiero po zajęciu Krakowa, 18 stycznia.

Więźniowie Auschwitz po wyzwoleniu przez Armię Czerwoną, styczeń 1945 - Sputnik Polska
Polska
Muzeum Auschwitz: Rocznica wyzwolenia obozu przez Armię Czerwoną odbędzie się online
W tym roku obchody rocznicy uratowania życia tysiącom ocalałych z jednego z najstraszliwszych miejsc w historii nowożytnej ludkości odbywają się cicho, bez zgromadzeń i uroczystości. Możliwość wirtualnego wspomnienia wydarzeń sprzed lat zapewnił dyrektor Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau dr Piotr Cywiński. Rocznica zostanie poświęcona dzieciom, których aż pół tysiąca zyskało nową szansę na życie 27 stycznia 1945 roku. Nie zabraknie świadectw, opowieści i przekazów na temat tego, czym był obóz koncentracyjny. Poza wystąpieniem dyrektora obozowego muzeum przewidziano, że głos zabiorą tylko trzej goście – prezydent Andrzej Duda, ambasador Federacji Rosyjskiej Siergiej Andriejew oraz wiceambasador Izarela Tal Ben-Ari Yaalon. Wszystko wirtualnie z powodu pandemii.

Nadzieja na refleksję

Proces Norymberski - Sputnik Polska
Opinie
Proces norymberski: akt sprawiedliwości wobec sprawców zbrodni na narodzie polskim
Dzięki skromnemu formatowi uroczystości być może uda się uniknąć konfliktów, zgiełku i krzyku wywoływanego przez polityków w ostatnich latach. Niektórzy pamiętają jeszcze czasy sprzed 16 lat, gdy w obchodach 60. rocznicy wyzwolenia Auschwitz udział wzięli, na zaproszenie ówczesnego prezydenta Aleksandra Kwasniewskiego, m.in. prezydent Rosji Władimir Putin, prezydent Francji Jacques Chirac, prezydent Niemiec Horst Koehler i prezydent Izraela Mosze Kacaw. Władimir Putin dotarł do Auschwitz, pomimo fatalnych warunków pogodowych, uniemożliwiających praktycznie loty nawet rządowym samolotom. I już wtedy przestrzegał, by nie fałszować historii, choć wtedy jeszcze nikomu z polityków głównego nurtu nie przychodziło do głowy, by kwestionować ustalone dawno przez profesjonalnych historyków fakty.

W kolejnych latach, na popiołach pieców krematoryjnych Auschwitz niektórzy zaczęli chocholi taniec, uprawiając politykę tam, gdzie powinno być wyłącznie milczenie i zaduma. Pamiętamy wszyscy wypowiedź Grzegorza Schetyny, który stwierdził, że za wyzwoleniem obozu stali Ukraińcy (dokonująca tego 60. Armia I Frontu Ukraińskiego była częścią związku operacyjno–strategicznego, którego nazwa brała się z kierunku natarcia, o czym polityk Platformy Obywatelskiej jako historyk doskonale wiedział). Później było tylko gorzej.

Na kolejne rocznice nie zapraszano już rosyjskiego prezydenta, czyli głowy państwa będącego prawnym następcą Związku Radzieckiego, który poniósł najwyższą ofiarę, by miejsca takie jak Auschwitz przestały istnieć.

Puste sale Ermitaża podczas blokady Leningradu - Sputnik Polska
Świat
Austria przekazała Rosji dobra kulturowe zrabowane przez nazistów
Ostatnim akordem były ubiegłoroczne obchody 75. rocznicy wyzwolenia, gdy de facto zrezygnowano z uroczystości na skalę międzynarodową wyższego szczebla. W efekcie forum pamięci Holokaustu odbyło się w Jerozolimie, tysiące kilometrów od Auschwitz. Przypomnijmy, miejsca, w którym życie stracili przedstawiciele kilkudziesięciu narodowości, nie tylko żydowskiej. Był na nim Władimir Putin, który wygłosił niezwykle istotne wystąpienie. Nie było Andrzeja Dudy, który stwierdził, że nie chce …uczestniczyć w obchodach obok rosyjskiego prezydenta.

Nadzieja na dialog?

Pamięci Ofiar Holokaustu. Żółte gwiazdy. Moskwa - Sputnik Polska
Świat
Żółte gwiazdy pamięci
Dlatego, choć to paradoks, może dobrze, że w tym roku 27 stycznia jest dniem bez szumnych obchodów i międzynarodowego zgiełku. Na pewno to lepsze z punktu widzenia pamięci ofiar i historycznej, spokojnej refleksji. Może, skoro uroczystości przechodzą na takim  skromniejszym znacznie poziomie, nikomu nie przyjdzie do głowy kwestionowanie faktu, że to Armia Czerwona wyzwoliła, a dokładniej - uratowała od śmierci – więźniów obozów koncentracyjnych, ale także setki tysięcy, a może miliony innych istnień ludzkich, które przepadłyby w otchłani, gdyby nie wysiłek Związku Radzieckiego i jego sojuszników, w tym I i II Armii Wojska Polskiego przemierzającej szlak do Berlina.

Jeśli tegoroczne obchody odbędą się bez wątków politycznych i prób fałszowania historii, można pomyśleć o uczynieniu kroku dalej. Auschwitz jest najokrutniejszym symbolem, ale też przypomnieniem tego, dlaczego żołnierzy Armii Czerwonej uznawać powinniśmy za wyzwolicieli.

To nie powinno budzić żadnych sporów, choćby w świetle świadectw więźniów obozu, którzy mówili wielokrotnie wprost, czym był dla nich widok radzieckich żołnierzy po południu 27 stycznia 1945 roku. Może warto, by własnie to miejsce stało się przestrzenią odnowienia kontaktów polskich i rosyjskich polityków, historyków, dziennikarzy, ludzi kultury, a w końcu zwykłych obywateli naszych krajów? Może właśnie tam, w przyszłości, w miejscu sprzyjającym zadumie nad sprawami fundamentalnymi, spotkają się znów sąsiedzi, których przodkowie dzielili wspólnie obozowy, ale także frontowy i żołnierski los?

Aktualności
0
Aby wziąć udział w dyskusji,
zaloguj się lub zarejestruj się
loader
Czaty
Заголовок открываемого материала