Dziękujemy! Rejestracja zakończona pomyślnie.
Skorzystaj z linku z wysłanego e-mailem na adres
Warszawa - Sputnik Polska
Polska
Najnowsze wiadomości i najważniejsze wydarzenia z Polski. Czytaj aktualne informacje i komentarze o polskiej polityce i gospodarce. Prezentujemy najciekawsze fakty i świeże newsy z kraju.

W malinowym chruśniaku… za tysiące złotych

© Zdjęcie : Public DomainKrystyna Pawłowicz
Krystyna Pawłowicz - Sputnik Polska, 1920, 09.02.2021
Subskrybuj nas na
Dziennikarze wyliczyli, ile mógł kosztować pobyt Krystyny Pawłowicz w hotelu Malinowy Zdrój. Wzięli pod uwagę zwłaszcza fakt, że sędzie TK korzysta z ochrony funkcjonariuszy Służby Ochrony Państwa, co generuje koszty dla podatników.

Jak wyliczyli dziennikarze Onetu, polski podatnik poniesie koszty pobytu w SPA w świętokrzyskim Krystyny Pawłowicz wraz z jej ochroną: bo od października sędzia TK ma przyznaną ochronę SOP.  Media odkryły ten fakt w ubiegłym roku gdy okazało się, że kierowca Krystyny Pawłowicz zderzył się z tramwajem w Warszawie niedaleko siedziby sądu konstytucyjnego.

Wyszło na jaw, że Mariusz Kamiński podjął decyzję o tym, aby objąć Pawłowicz ochroną, co tak komentował wówczas informator TVN24:

– To dziwna decyzja, bo ochrona powinna być przyznawana wyłącznie osobom, które pełnią kluczowe funkcje z punktu widzenia funkcjonowania państwa.

Prawo dopuszcza tutaj wyjątki i z tej możliwości skorzystano.

Do SPA z ochroną?

Teraz dziennikarze próbowali ustalić, ile w sumie kosztować mógł pobyt sędzi wraz z ochroną w hotelu Malinowy Zdrój.

Krystyna Pawłowicz - Sputnik Polska, 1920, 07.02.2021
Polska
Zamknięte hotele? Krystyna Pawłowicz tłumaczy, co robi w ośrodku Malinowy Zdrój
Okazuje się, że pakiet uzdrowiskowy z jednoosonowym pokojem kosztuje 547 zł za jedną dobę hotelową. Cena apartamentu to 1148 zł, czyli dwa razy tyle. Wyliczono zatem, że koszt tygodniowego pobytu w ośrodku kosztował od około 3,8 tys. zł do około 8 tys. A co z ochroną?

Koszt udostępnienia samochodu służbowego to około 2 do 3 zł za kilometr, Dniówka funkcjonariusza SOP waha się w granicach 250-300 zł. Jednak jeden z byłych funkcjonariuszy powiedział Onetowi, że w tym wypadku pewnie będzie to wyższa stawka, ponieważ jest to delegacja i służba 24-godzinna.

Płk. Leszek Baran, który stoi na czele Fundacji Byłych Funkcjonariuszy Biura Ochrony Rządu sam realizuje podobne zlecenia. Potwierdził, że nie są one tanie:

– Mogę powiedzieć, że nie licząc kosztu wynajmu pokoju hotelowego i dojazdu, to sama praca takich funkcjonariuszy kosztuje 300-400 zł dziennie – powiedział.

Tygodniowa praca 2 funkcjonariuszy to zatem ok. 4900zł. Biorąc pod uwagę cenę za dwuosobowy pokój ze śniadaniem w hotelu– tygodniowy pobyt kosztował 4256zł. Jeśli koszt obiadu i kolacji dla jednego funkcjonariusza to ok.100zł to należy uwzględnić kolejne 1400zł. Dodatkowo, koszt związany z samochodem służbowym – jeśli założymy stawkę trzech złotych za kilometr, to przejazd w dwie strony kosztował ponad 1500 zł

– czytamy. Razem wychodzi około 12 tys.

Sanepid: hotel działał legalnie

Buski sanepid przeprowadził kontrolę w hotelu Malinowy Zdrój w Solcu-Zdroju po weekendowych doniesieniach o pożarze i ewakuacji gości.

Z przeprowadzonej w poniedziałek kontroli wynika, że spółka Malinowe Hotele jest zarejestrowana u wojewody świętokrzyskiego i prowadzi działalność leczniczą w zakresie ambulatoryjnych usług leczniczych, w tym rehabilitacji medycznej. Wszystkie osoby, które tam przebywają, mają skierowanie na zabiegi rehabilitacyjne

– możemy przeczytać we wnioskach szefa buskiego sanepidu Krzysztofa Sochy. Sanepid nie miał też zastrzeżeń do do noclegów gości: „W rozporządzeniu dotyczącym ograniczeń, zakazów i nakazów, w paragrafie 10, jest mowa, że pacjenci i ich opiekunowie mogą mieszkać w podmiocie wykonującym działalność leczniczą i świadczącym usługi z zakresu opieki zdrowotnej. Jest to zgodne z rozporządzeniem”.

Opozycja: lockdown dla wybranych

Jednak opozycja nadal nie szczędzi złośliwych komentarzy pod adresem Krystyny Pawłowicz.

Wypad do SPA z Pawłowicz, narty z Emilewicz i impreza urodzinowa z ojcem Rydzykiem. Kto powiedział, że w pandemii nie można się dobrze bawić?

stwierdził Robert Biedroń.

„Sędzia pisowskiego TK, rządową limuzyną, jedzie do hotelu zamkniętego rozporządzeniem rządu. Tak aroganckiej władzy Polacy nie widzieli od czasów komuny” – dodał Jan Grabiec.

„Dzień Dobry! Czy Wy też wczoraj byliście w jakimś hotelu? W SPA? Nie? A racja! przecież od wielu tygodni są zamknięte. Trwa rządowy lockdown. Ale nie dla wszystkich, jak się okazuje. Jedno jest pewne: pycha kroczy przed upadkiem!” – oceniła Monika Wielichowska.

Aktualności
0
Od najnowszychOd najstarszych
loader
Na żywo
Заголовок открываемого материала
Aby wziąć udział w dyskusji,
zaloguj się lub zarejestruj się
loader
Czaty
Заголовок открываемого материала