Dziękujemy! Rejestracja zakończona pomyślnie.
Skorzystaj z linku z wysłanego e-mailem na adres
Polityka
Najważniejsze wydarzenia polityczne ze świata i z Polski. Sputnik prezentuje aktualne informacje i najnowsze wiadomości o sytuacji w polityce krajowej i zagranicznej

„Zamach” i drakońskie podatki. Grodzki w obronie mediów: Nie chodzi o pieniądze, stawką jest wolność

© AP Photo / Altaf QadriKamerzyści
Kamerzyści - Sputnik Polska, 1920, 11.02.2021
Subskrybuj nas na
„Młodzi ludzie na szczęście tego nie pamiętają, ale 13 grudnia 1981 roku złowieszczy mrok stanu wojennego też zaczął się od braku Teleranka i wyłączonych telefonów” – powiedział w orędziu marszałek Senatu Tomasz Grodzki, nawiązując do wczorajszych protestów w polskich mediach.

Wieczorem w czwartek marszałek Senatu wystąpił z orędziem w obronie wolnych mediów w Polsce. W wystąpieniu, które zostało wyemitowane w TVP i Polskim Radiu, Grodzki przypomniał, że w środę na chwilę zamilkły wolne media, żeby można było zrozumieć o co toczy się gra. - Nie chodzi o pieniądze, stawką jest wolność i prawda - podkreślił marszałek.

Zaznaczył, że wczorajszy dramatyczny protest odbył się w związku z nakładaniem na media kolejnych drakońskich podatków i zaapelował, żeby nie wierzyć głoszonej propagandzie, że wolne media nie płacą w Polsce podatków. Sprecyzował, że nie tylko je płacą, ale tez aktywnie wspierają działalność charytatywną i kulturalną. Dla porównania przywołał przykład mediów publicznych, które otrzymały solidną dotację od rządu w kwocie 2 mld zł z podatków Polaków na propagandową TVP.

Według niego te pieniądze mogły trafić na inne cele, np. onkologię i ochronę zdrowia, a zamiast tego wspomogły propagandę. - Gdyby rząd chciał wesprzeć dodatkowymi pieniędzmi NFZ, to nie powinien pod pretekstem szukania pieniędzy na zdrowie nakładać nowy podatek na wolne media - stwierdził Grodzki. Działania rządu nazwał czystą hipokryzją. Jego zdaniem nie można jednocześnie wspierać publicznej telewizji ogromnymi dotacjami i obciążać haraczem media, które są krytyczne wobec władzy, gwarantują pluralizm i stanowią tamę przed zalewem jednostronnej, kłamliwej propagandy.

Nie wierzcie Państwo rządowej propagandzie. Wolne media płacą w Polsce podatki, CIT, VAT, opłaty za koncesje i inne daniny publiczne. Co więcej, corocznie przeznaczają z własnych zasobów wiele milionów złotych na działalność kulturalną i charytatywną. Tymczasem tak zwane media publiczne dostają z naszych pieniędzy co roku gigantyczną kwotę 2 miliardów złotych na swoją działalność, podczas gdy te pieniądze powinny zostać przeznaczone na wsparcie ochrony zdrowia walczącej z COVID-19, czy na onkologię, o co bezskutecznie wnioskował Senat - podkreślił Grodzki.

Polskie media - Sputnik Polska, 1920, 10.02.2021
Polska
Kempa o proteście mediów ws. podatków od reklam: Totalnie gorzkie żale
Marszałek dodał, że rolą wolnych mediów jest patrzeć na ręce każdej władzy i przypomniał o szeregu afer, które dzięki nim ujrzały światło dzienne: afera z respiratorami widmo od handlarza bronią, maseczki od instruktora narciarstwa, 70 mln na wybory kopertowe, ostentacyjne łamanie obostrzeń covidowych przez przedstawicieli władzy, nieudolność i chaosie w walce z pandemią.

- Wczorajsze czarne ekrany to przestroga. Oby ich czerń nie zwiastowała czarnej  nocy rządów autorytarnych, których następnym krokiem może być wyłączenie Internetu i dalsze ograniczenie swobód obywatelskich - ocenił Grodzki i wezwał rządzących do wycofania się z tego projektu. Dodał, że Senat go z pewnością nie poprze.

Media oburzone nowym podatkiem: To haracz

Projekt ustawy ws. nowego podatku zakłada objęcie tym obciążeniem mediów tradycyjnych, portali internetowych oraz firm, które oferują zewnętrzne nośniki reklamy. Tzw. składka z tytułu reklam ma obejmować firmy, osiągające określony pułap przychodów z tytułu nadawania, wyświetlania i rozmieszczania reklam. Pozyskane w ten sposób środki mają trafiać do Narodowego Funduszu Zdrowia, Narodowego Funduszu Ochrony Zabytków i powstającego funduszu wsparcia kultury w obszarze mediów.

Rządowe plany spotkały się ze sprzeciwem ze strony szeregu polskich mediów, które wystosowały list otwarty do polskich władz i liderów ugrupowań politycznych. „List otwarty do władz Rzeczypospolitej Polskiej i liderów ugrupowań politycznych”, w którym jego sygnatariusze wypunktowali wady proponowanego przez rząd rozwiązania, został opublikowany na szeregu portali informacyjnych, które w ramach protestu nie publikują dziś żadnych wiadomości.

W ocenie sygnatariuszy listu, proponowany przez rząd podatek to „haracz uderzający w polskiego widza, słuchacza, czytelnika i internautę, a także polskie produkcje, kulturę, rozrywkę, sport oraz media”.

Wprowadzenie nowego podatku od reklam będzie ich zdaniem oznaczać osłabienie, a nawet likwidację części mediów, ograniczenie możliwości finansowania jakościowych i lokalnych treści, pogłębienie różnic między mediami prywatnymi a państwowymi.

Do sprawy odniósł się premier Mateusz Morawiecki, który podczas konferencji prasowej podkreślił, że „nowy podatek od reklamy ma wyrównać szanse firm krajowych w porównaniu do globalnych korporacji”. - Nie może być tak, że biedni staja się coraz bardziej biedni, dlatego że bogaci stają się coraz bardziej bogaci. Oni też muszą partycypować w rozwoju społeczno-gospodarczym - stwierdził premier.

Dlatego śladem Francji, Hiszpanii i Włoch nie chcemy już dłużej czekać i wdrażamy rozwiązania, które mają w znacznym stopniu odpowiedzieć na ten nowy cyfrowy świat, który pojawia się w okienkach naszych telewizorów, komputerów, telefonów - wyjaśnił Morawiecki.
Aktualności
0
Od najnowszychOd najstarszych
loader
Na żywo
Заголовок открываемого материала
Aby wziąć udział w dyskusji,
zaloguj się lub zarejestruj się
loader
Czaty
Заголовок открываемого материала