Dziękujemy! Rejestracja zakończona pomyślnie.
Skorzystaj z linku z wysłanego e-mailem na adres
komputer - Sputnik Polska, 1920
Piszą dla nas
Opinie i analizy najważniejszych wydarzeń z Polski i ze świata. Czytaj komentarze ekspertów na tematy gospodarcze, polityczne i społeczne na stronie Sputnika.

Małe mieszkanka – hit i schizofrenia

© Depositphotos / vicnt2815Nowoczesne mieszkanie
Nowoczesne mieszkanie - Sputnik Polska, 1920, 23.02.2021
Subskrybuj nas na
W internecie na różnych portalach pokazały się właśnie reklamy oferujące... chińskie domki modułowe. Wśród krajowych producentów takich mini–budowli powstał niepokój: dotąd konkurowali tylko między sobą.

Wbrew pozorom to rynek gwałtownie rozwijający się i wcale nie chodzi o letnie domki rekreacyjne, a siedziby całoroczne, z pełnymi wygodami. Choć gdy spojrzy się na metraż takich mieszkań to można mieć wątpliwości, czy kupujący coś takiego, do końca wiedzą na co się decydują. I jak pomieszczą się z kolejnymi pisklętami... Ale liczy się szybkość realizacji inwestycji - czasem tylko tydzień.

Dom modułowy z Państwa Środka można dostać nawet za 4,5 tys. zł – powierzchnia do 35 metrów kwadratowych. Jest jednak haczyk. Przy takiej ofercie trzeba się liczyć ze sporymi kosztami dostawy, wynoszącymi nawet 50 tys. zł. Co innego, gdy ktoś zdecyduje się na droższy dom - na przykład taki za 57 tys. zł. Wtedy dostawa będzie kosztowała już tylko 2 tys. zł. Ale postawienie to już twoja sprawa. Polskie wersje najtańszych konstrukcji modułowych zaczynają się już od 35-40 tys. zł. Standard – 70 tys. zł za 35 m kw. Zachętą jest, że nie trzeba uzyskiwać pozwoleń na taką budowę, wystarczy zgłoszenie w stosownym urzędzie. Dostawca wyleje ławę fundamentową i zmontuje całość pod dach. Z zasady ściany to ocieplane konstrukcje drewniane.

Aby domek postawić trzeba mieć działkę. Ostatnie dane GUS mówią, że najtaniej jest w województwie warmińsko-mazurskim – 3 tysiące za sto metrów kwadratowych ( trudno wyobrazić sobie mniejszą powierzchnię wokół domku), ale w Wielkopolsce – ponad 12 tysięcy. Znów średnio w kraju: tyle samo kosztuje grunt pod zabudowę mieszkaniową w miastach. W miasteczkach już ponad 16 tysięcy, za to na terenach wiejskich tylko 6 tysięcy. Eksperci szacują, że te ceny będą rosły.

Covidowe kombinacje

Szpital polowy na Stadionie Narodowym - Sputnik Polska, 1920, 22.02.2021
Polska
Duda: Polska służba zdrowia zdała egzamin w czasie pandemii
Gwałtowny wzrost zainteresowania małymi domkami całorocznymi i beztroska rządzących dała szansę przedsiębiorczym. Pisana na kolanie specustawa miała służyć szybkiej budowie oddziałów zakaźnych. Tylko nikt nie sprecyzował, co to znaczy. Więc posiadacze działek w bardzo atrakcyjnych miejscach zaczęli stawiać mini domki argumentując, że to dla tych na kwarantannie, albo innych izolowanych ozdrowieńców. Przecież nie będą stawiać oddziałów szpitalnych. A potem te domki sprzeda się jako dacze. Afera zaczęła się na terenach wokół warszawskich lasków, szybko nabrała rozpędu. Posłowie opozycji zaczęli domagać się wyjaśnień jak to jest, że na terenach, gdzie nie wolno budować, powstają domki. W lasach, na terenach chronionych lub wyłączonych z możliwości zabudowy.

Po kilku miesiącach Główny Inspektor Nadzoru Budowlanego naliczył takich przypadków ponad pół tysiąca – prym wiedzie Pomorze a zaraz za nim Małopolska. Nic dziwnego: szybko postawiony domek blisko morza, albo na górskiej działce to będzie kiedyś biznes. Na razie rządzący rozkładają ręce – nie wiemy jakie będzie przeznaczenie powstających obiektów...

Małe, ciasne ale własne

Kobieta w ciąży - Sputnik Polska, 1920, 03.02.2021
Polska
500 plus już dla kobiet w ciąży? Poseł Lewicy: Zgodnie z decyzją TK prawa przysługują od poczęcia
Naturalnie wzorem na super małe mieszkania były Japonia i Chiny. U nas budowano takie lokaliki za siermiężnej epoki Gomółki. Potem mądrzy ludzie doszli do wniosku, że tak się nie da żyć. Nie przewidzieli pazerności deweloperów i tęsknoty młodych Polaków: ciasne ale własne. Choć w doświadczonej Europie ponad połowa ludzi mieszka, czasem przez całe życie, w wynajmowanych mieszkaniach – tyle że trochę większych.

W ostatnich latach deweloperzy postawili na małe mieszkanka, aby je wynajmować studentom albo pracownikom chwilowo delegowanym. Niby nic nadzwyczajnego, tyle że ostatnio studenci, podobnie jak specjaliści, pracują zdalnie. Więc mieszkanka trzeba sprzedawać, aby nie stały puste. O dziwo, wiele osób traktuje 17-metrowy lokal jako lokatę kapitału. Choć – jeśli w bankach nie da się zarobić na trzymaniu pieniędzy, to może jest to jakiś pomysł...

Jedna pani w Warszawie wykupiła od spółdzielni lokal użytkowy i przerobiła na mieszkanie. Powierzchnia: niecałe 10 metrów kwadratowych. Jest przekonana, że łatwo je wynajmie, bo blisko metra. Właściciel starego biurowca obok stołecznego Pola Mokotowskiego właśnie go odnowił i oferuje do sprzedaży pomieszczenia nawet siedmiometrowe. Nie zaleca przerabiania ich na mieszkanie, ale nie ma wpływu na to, co kto w nim zrobi. A jak ktoś coś takiego sobie kupi, to może odliczyć 23 procent VAT, bo nabywa lokal usługowy.

Czy tak da się żyć

Kobieta z dzieckiem nad stawem - Sputnik Polska, 1920, 07.02.2021
Polska
Dziecko bez ślubu? Polacy coraz częściej zakładają rodziny, będąc w związkach pozamałżeńskich
Małe mieszkanko to przede wszystkim wyzwanie architektoniczno-techniczne. Upchanie sypialni, łazienki, kuchni nie mówiąc o miejscu do pracy, na minimalnej powierzchni, graniczy z cudem. Psychologowie mają na ten temat wyrobioną opinię. Przed pandemią wiele osób myślało o mieszkaniu jako o czymś między akademikiem a hotelem – tylko do spania. Długo w pracy, a jedzenie na mieście. Teraz to musi być świat, gdzie żyjemy i zarabiamy pieniądze – trochę za mało przestrzeni, nie mówiąc o stałym przebywaniu z partnerem czy dzieckiem. Niby ludzie egzystują też w więzieniach, gdzie norma przewiduje 4,5 m kw. na osobę, ale chyba nie o to chodzi tym, którzy inwestują we własny kąt. Warto przemyśleć taki zakup. Nawet jeśli metro pod oknem.

Może uzbierać na większe

Skąd się wziął taki boom ma małe domki i mieszkania? Przez ostatnie lata zarobki wzrosły, a w niektórych specjalnościach bardzo – i to u młodych ludzi. Przez dziesięciolecia panowało przekonanie, że najważniejsze jest posiadanie własności.

Ostatnie przygody z lokowaniem oszczędności na kontach bankowych raczej zniechęcają, a ekonomiści nie przewidują tu raczej gwałtownej poprawy. Więc własne ściany wydają się dobrą lokatą; albo na dalsze w nich życie, albo kiedyś na sprzedaż. Stąd rynek mieszkaniowy nie narzeka na koniunkturę, trochę inaczej jest w budowie i wynajmie powierzchni biurowych.

Sztabki srebra - Sputnik Polska, 1920, 19.02.2021
Piszą dla nas
Srebrne kombinacje
Ale można wygrać w lotto, albo dostać pokaźny spadek, albo stać się udziałowcem poważnej firmy giełdowej. Wtedy wypada zamieszkać na większych powierzchniach. Na przykład w Gdyni. Sea Towers z widokiem na Zatokę Gdańską, prawie 400 metrów kwadratowych, 16 milionów złotych. Można też w Krakowie, niedaleko Wawelu, już 500 metrów za 15 milionów. Taniej jest we Wrocławiu: trochę ponad 5 milionów i dwustumetrowy apartament na 48 piętrze – widok na całe miasto. Dla kibiców piłki nożnej sąsiedztwo Roberta Lewandowskiego to pewnie gratka – na ulicy Złotej w stolicy 300 metrów, 14 milionów, a piętro 47. I wreszcie czysty snobizm: ulica Foksal w Warszawie – niecałe 200 metrów za 8 milionów. Tylko po co nam to...

Aktualności
0
Od najnowszychOd najstarszych
loader
Aby wziąć udział w dyskusji,
zaloguj się lub zarejestruj się
loader
Czaty
Заголовок открываемого материала