Dziękujemy! Rejestracja zakończona pomyślnie.
Skorzystaj z linku z wysłanego e-mailem na adres
komputer - Sputnik Polska, 1920
Piszą dla nas
Opinie i analizy najważniejszych wydarzeń z Polski i ze świata. Czytaj komentarze ekspertów na tematy gospodarcze, polityczne i społeczne na stronie Sputnika.

Polska bez „sowieckiej okupacji”

© Sputnik / Idź do banku zdjęćMieszkańcy Warszawy i żołnierze Armii Czerwonej, wyzwolona Warszawa
Mieszkańcy Warszawy i żołnierze Armii Czerwonej, wyzwolona Warszawa - Sputnik Polska, 1920, 01.03.2021
Subskrybuj nas na
Historia alternatywna zrobiła się ostatnio modna, a to za sprawą kolejnych publikacji Piotra Zychowicza, który zasłynął tezą o możliwości sojuszu Polski z III Rzeszą. W Narodowym Dniu Pamięci Żołnierzy Wyklętych spróbujmy sobie wyobrazić, jak wyglądałoby spełnienie ich marzeń, czyli gdyby Armia Czerwona jednak Polski nie wyzwalała.

Cud nad Bugiem

2 maja 1944 roku. Zaalarmowani przez okolicznych mieszkańców funkcjonariusze NKWD przyjeżdżają w szczere pole, by dokonać oględzin wypadku lotniczego. Na miejscu przekonują się, że niewielki samolot transportowy z niemieckimi dystynkcjami wcale się nie rozbił, a znajdująca się w środku dwójka pasażerów - choć nieprzytomna, to jednak oddycha.

Chwilę później obecny oficer rozpoznał jednego z Niemców. To Joachim von Ribbentrop, minister spraw zagranicznych III Rzeszy. Gdy tylko się ocknął, zażądał doprowadzenia go na spotkanie z samym Stalinem. - Mam ważną i niecierpiącą zwłoki misję! – krzyczał jakby zapomniał o tym, że jest dość znacznie poobijany przez i tak szczęśliwe awaryjne lądowanie.

Kompozycja rzeźbiarska na Cmentarzu Mauzoleum Żołnierzy Radzieckich w Warszawie - Sputnik Polska, 1920, 21.02.2020
Polska
Polacy są wdzięczni Armii Czerwonej za wyzwolenie ojczyzny
Przywódca ZSRR nie miał jednak ochoty spotykać się z nieoczekiwanym gościem. Niecierpliwie czekał na desant aliantów w północnej Francji, który miał odciążyć wyczerpaną kolejnymi ofensywami Armię Czerwoną. Stalin nakazał, by na rozmowę z jeńcem udał się Wiaczesław Mołotow. Było to więc spotkanie sygnatariuszy słynnego paktu, po latach i w dość osobliwych okolicznościach.

Ribbentrop zaprezentował radzieckiemu komisarzowi przekonujące dowody na to, że zachodni alianci wcale nie mają zamiaru desantować się w Normandii, a tylko czekają aż Armia Czerwona będzie na tyle osłabiona, by bez własnego wysiłku zająć jak najwięcej terenu w Europie. Przywiózł ze sobą także dokumenty świadczące o planowanym desancie na Bałkanach i tajnych ustaleniach Armii Krajowej ws. akcji „Burza”.

Rzesza zaoferowała Związkowi Radzieckiemu pokój i powrót do granic sprzed 22 czerwca 1941 roku. Stalin miał ogromne opory, ale w końcu przystał na niemiecką propozycję. Z polskim rządem na uchodźstwie i tak nie miał żadnych stosunków, zachodni sojusznicy opóźniali datę inwazji na kontynent, a żołnierze Armii Czerwonej ginęli tysiącami każdego dnia. 9 maja 1944 roku zakończyła się wojna na Froncie Wschodnim. W toku rokowań ZSRR zażądał ogromnego odszkodowania za wojenne straty.

Honorowy Pokój

Ogromną radość wywołało to w polskich kołach emigracyjnych. Dla wielu stało się jasne, że wyzwolenie Polski przypadnie w udziale Amerykanom i Brytyjczykom, a nad Wisłą zapanuje modelowa zachodnioeuropejska demokracja. Co bardziej prawicowe części polskiego podziemia świętowały wręcz, że „czerwona zaraza” do Polski nie wejdzie. Bojownicy Armii Ludowej dostali od radzieckich patronów ofertę pozostania w ZSRR, a żołnierzy Armii Polskiej na Wschodzie nie rozbrojono, ale dano im niewiele czasu na ewakuację z Kraju Rad. Wielu z nich tego zresztą dokonało, chcąc po prostu walczyć o Ojczyznę, już u boku innych sprzymierzeńców.

Dwa tygodnie później do rządu polskiego na uchodźstwie dotarła jednak szokująca wiadomość. Alianci zawiesili przygotowania do D-Day i rozpoczęli rozmowy z przebywającym w brytyjskim areszcie Rudolfem Hessem. Wywiad amerykański doniósł, że Niemcy wzmocnili Wał Atlantycki dywizjami walczącymi dotychczas na Froncie Wschodnim i w ogóle obstawili całe wybrzeże tak szczelnie, że nawet połączone siły zachodnich mocarstw nie będą w stanie skutecznie się przez te linie przedrzeć.

Żołnierze polskiej Armii Krajowej walczą z nazistami na barykadach podczas Powstania Warszawskiego, 1944. - Sputnik Polska, 1920, 01.03.2017
Polska
Żołnierze Niezłomni i żołnierze wyklęci
4 czerwca 1944 roku III Rzesza, Wielka Brytania oraz Stany Zjednoczone podpisały „Honorowy Pokój” w Paryżu. Finalizacja się nieco opóźniła, ze względu na protesty gen. De Gaulle’a, który po pierwsze, chciał być stroną porozumienia, a po drugie, żądał pełnego wycofania niemieckich wojsk ze swojego kraju. Stanęło jednak na „wieczystej neutralności” Francji oraz aneksji Alzacji i Lotaryngii przez Rzeszę. De Gaulle dostał zaś pozwolenie na powrót do kraju, gdzie wkrótce miały się odbyć wolne wybory. Nie uwzględniono jednak protestów Polaków. Brytyjscy urzędnicy już dzień później poinformowali Prezydenta RP Władysława Raczkiewicza, że może on razem z kompanami w Zjednoczonym Królestwie pozostać, ale cofają uznanie go za przedstawiciela innego kraju i od tej pory Polacy na bieżąco muszą opłacać rachunki, które generują.

Zagłada

Niemcy jednak znaleźli się w trudnej sytuacji. Choć Hitler ocalił skórę i resztki swojego imperium, to jednak stanął przed ogromnym problemem ekonomicznym, wyrażającym się w potwornym zadłużeniu wobec niedawnych wrogów. III Rzesza musiała przez najbliższe 20 lat płacić odszkodowania dla ZSRR i Wielkiej Brytanii. W związku z tym na terenie Generalnego Gubernatorstwa już od lipca 1944 roku podniesiono limit godzin pracy, zmniejszono przydział żywności oraz rozpoczęto masowe przeszukania domów w poszukiwaniu drogocennych przedmiotów.

Do pacyfikacji polskich partyzantów z Armii Krajowej, Batalionów Chłopskich (do których dołączyli ci bojownicy Armii Ludowej, którzy nie chcieli zostać w ZSRR) i Narodowych Sił Zbrojnych, Niemcy skierowali aż 200 000 zaprawionych na Wschodzie żołnierzy z nowoczesnym sprzętem. Polacy dzielnie bronili się w lasach, ale nie udało im się przejąć inicjatywy mimo tymczasowego zjednoczenia wszystkich formacji partyzanckich. Po pół roku Joseph Goebbels ogłosił w Warschau, że stłumiono opór podludzi na prastarych niemieckich ziemiach, a teraz rozpocznie się proces ich unarodowienia.

Mieszkańcy Warszawy - Sputnik Polska, 1920, 01.03.2021
Polska
„Lokatorka Wyklęta”: demonstracja w 10. rocznicę spalenia Jolanty Brzeskiej - wideo
Władze GG rozszerzyły katalog czynów zagrożonych karą śmierci do granic możliwości. Wystarczyło nie ukłonić się niemieckiemu urzędnikowi i to nawet wtedy, gdy nie miał na sobie niczego, co kazałoby przypuszczać, że jest niemieckim urzędnikiem. W efekcie na ulicach Warszawy i Krakowa wszyscy dookoła kłaniali się sobie nawzajem. Nie uratowało to jednak tkanki narodowej. Polacy spoza volkslisty zostali w nazistowskiej doktrynie uznani za naród „zażydzony” i zakwalifikowani do natychmiastowej likwidacji, dokładnie tak samo jak ich żydowscy współbracia.

Holokaust trwał w najlepsze. Rozpaczliwe listy wysyłane przez Polaków i Żydów na zachód, nie przynosiły efektu.

Dawni alianci byli wyczerpani wojną i ograniczali się najwyżej do werbalnych potępień, asekuracyjnie dodając „ o ile jest to prawdą”. Naziści planowo wybijali naród polski tak, by ostała się tylko niewielka jego część, służąca jako tania, nieświadoma siła robocza dla niemieckich kolonistów. Radzieccy pogranicznicy dostali wprawdzie polecenie, by ulgowo traktować tych, którzy w rozpaczy przekraczają granice ZSRR w poszukiwaniu ocalenia, ale niewiele to pomogło. Podobnie zresztą ratowali Polaków i Żydów Węgrzy z Rumunami, lecz dotyczyło to najwyżej tysięcy, na pewno nie milionów.

Mimo pojawiających się apeli ze strony pozostałej garstki narodowców wywodzących się z NSZ, Niemcy nie podjęli rozmów dotyczących utworzenia polskiego rządu kolaboracyjnego. Jakakolwiek współpraca z Polakami była dla nich bez sensu. Nazistowscy ekonomiści policzyli skrupulatnie jaki majątek muszą zdobyć na mieszkańcach dawnej Rzeczypospolitej, by uzyskać zdolność do spłaty zobowiązań. Nawet antysemickie plakaty, drukowane i rozlepiane przez polskich sympatyków faszyzmu, nie poprawiły sytuacji „byłych Aryjczyków” uznanych w oficjalnej ideologii III Rzeszy jako pokrewnych etnicznie Żydom.

Epilog

W 20. rocznicę podpisania pokoju, sędziwemu już Hitlerowi, jego ulubione płatki owsiane podała do stołu młoda blondynka. Wódz III Rzeszy na chwilę się ożywił i napisał na wręczonej jej kartce po niemiecku „dziękuję bardzo, Adolf Hitler”, licząc chyba na wdzięczność za wręczenie autografu. Zdenerwowana kelnerka zabrała jednak papierek i prędko pobiegła do szefowej, by ta odczytała jej zapis. Nie umiała bowiem czytać, pochodziła z „byłego narodu polskiego”.

Aktualności
0
Od najnowszychOd najstarszych
loader
Aby wziąć udział w dyskusji,
zaloguj się lub zarejestruj się
loader
Czaty
Заголовок открываемого материала