Dziękujemy! Rejestracja zakończona pomyślnie.
Skorzystaj z linku z wysłanego e-mailem na adres
Robot 11 - Sputnik Polska, 1920, 17.07.2021
Nauka i tech
Najnowsze wiadomości ze świata nauki i techniki. Czytaj aktualne informacje na temat medycyny, kosmosu oraz odkryć naukowych.

Jak kamień w wodę. Archeolodzy opowiedzieli o skarbach „krymskiej Atlantydy”

CC0 / / Skarb
Skarb - Sputnik Polska, 1920, 17.03.2021
Subskrybuj nas na
W Kerczu zaprezentowano wystawę pt. „Krymska Atlantyda”, poświęconą zatopionemu miastu Akra. W źrodłach Starożytnej Grecji można znaleźć o nim tylko skąpe informacje.

Akry szukano przez prawie 200 lat i dopiero w czasach nowożytnych okazało się, że miasto znalazło się całkowicie pod wodą. Jednemu z najbardziej zadziwiających odkryć archeologicznych Krymu poświęcono materiał agencji Sputnik.

Przypadkowe znalezisko wskazuje miejsce

W 1820 roku kolekcjoner starożytnych artefaktów, Francuz Paul Du Brux, który mieszkał w Rosji, badał ruiny na wzgórzu, położonym na południe od współczesnego Kerczu. Stwierdził, że jest to miasto Akra, wspominane przez antycznych autorów. Akra to po grecku wzniesienie, dlatego akropol oznacza umocnioną część miasta na wzniesieniu. Jednak 100 lat później odkryto tam stół pochodzący ze świątyni z napisem, który nie pozostawiał wątpliwości – było to inne miasto – Kitej.

Święta Dolina Inków, Peru  - Sputnik Polska, 1920, 22.01.2021
Świat
Niezwykłe odkrycie w Peru: archeolodzy dokopali się do nietypowych grobowców
W periplusie anonimowego autora starogreckiego, opisującego żeglugę wzdłuż wybrzeży Krymu napisano, że od Akry do Kiteja jest 30 stadionów czy cztery mile, od Kiteja do Kimmerikonu - 60 stadionów czy też osiem mil. Te miasta, założone przez greckich przesiedleńców w VI wieku p.n.e., weszły później w skład Królestwa Bosporańskiego.

Ruiny Kimmerikonu, Kiteja i kilkudziesięciu innych antycznych polisów zostały zindentyfikowane, ale po Akrze zaginął jakikolwiek ślad.

Na początu lat 80. zwykły uczeń Alosza Kulikow znalazł nad wodą na pasie lądu, oddzielającym jezioro Janysz od morza 150 antycznych monet, w tym jedną złotą z imieniem króla Kotysa.

Nie było tam żadnych napisów. Dla bosporańskich miast to rzadkość. Nie ma ich ani w Nimfajonie, ani w Myrmekjonie. Opieramy się na informacjach autorów antycznych – periplusach, gdzie wskazują oni odległości między miejscowościami. Akra jest wspomniana w pięciu źródłach pisemnch, w tym Strabona

– powiedział archeolog podwodny Wiktor Wachoniejew, starszy pracownik naukowy Instytutu Historii Kultury Materialnej Rosyjskiej Akademii Nauk.

Chroniona przez mur obronny

Arka zajmuje około 3,5 hektara,  większość jej terytorium znajduje się pod wodą na głębokości trzech-czterech metrów. Przez prawie pół wieku wykopalisk podwodnych i lądowych zbadano nie więcej niż 5% terytorium miasta.

„Archeologia to nie szybka sprawa.

Musimy wszystko odnotować, przemyśleć. Nieprzypadkowo nazywa się nas specjalistami kryminalistyki, którzy spóźnili się na miejsca przestępstwa o setki i tysiące lat. Nasze znaleziska to poszlaki. Od ich lokalizacji przestrzennej zależy interpretacja faktów, odtworzenie przebiegu wydarzeń. Tak więc Akrę będzie musiało zbadać jeszcze nie jedno pokolenie archeologów

– mówi Wiktor Wachoniejew.

Już teraz wiadomo, że Akra jest unikalna. Zazwyczaj podwodni archeolodzy mają do czynienia z naruszonymi warstwami kulturalnymi, zdeformowanymi przedmiotami. Budynki są niszczone przez prądy, sztormy. Tymczasem tu specjalisci ujrzeli praktycznie nienaruszone miasto. Przed żywiołem ochronił je kamienny  mur obronny z IV wieku p.n.e.

Wówczas działał zakrojony na szeroką skalę program budowy, wiele miast bosporańskich było umacnianych, żeby zabezpieczyć je przed zagrożeniem z zewnątrz

– podkreślił naukowiec.

Kto dokładnie zagrażał Akrze, cieżko powiedzieć. W tamtym czasie na Krymie koczowały plemiona Scytów. I rzeczywiście, groty scytskich strzał są znajdowane w czasie wykopalisk, ale tej broni używali również

Koparka - Sputnik Polska, 1920, 17.06.2020
Świat
Moskwa: podczas prac budowlanych wykopali pocisk z czasów II wojny światowej
Mur o długości 250 metrów zbudowany na  niskim przylądku, omywanym przez morze, chronił miasto od południowego zachodu. Jego szerokość wynosiła 2,5 m, a wysokość osiągała 8 m. Jak wyjaśnili archeolodzy, w pewnej chwili mur został częściowo zniszczony, a miasto spalone, a później szybko odbudowane. Mur zmodernizowano, dobudowano wieżę z rustykalnych bloków (pochodzących najprawdopodobniej z rozebranego budynku administracyjnego). Jako fundament wykorzystano równo ułożone drewniane bale. Na lądzie by zbutwiały, ale w morzu zachowały swoją początkową postać.

Do unikalnych znalezisk Akry należą cztery drewniane grzebienie, które przeleżały pod wodą 2,5 tys. lat.

A najsłynniejszy artefakt to złoty kolczyk, przedstawiający głowę lwa, wyciągnięty na powierzchnię w 2015 roku.Z azwyczaj podobne rzeczy są znajdowane w nekropoliach. Przy czym właśnie takich kolczyków jest na świecie tylko 16.

Doszło do paradoksalnej sytuacji – autorzy greccy, mieszkańcy Śródziemnomorza niezbyt interesowali się sytuacją nad Morzem Czarnym, a prace bosporańskich historyków się nie zachowały. Dlatego właśnie mało wiemy o Akrze

– powiedział Wachoniejew.

Informacje o mieszkańcach miasta są tylko cząstkowe. Dzięki podwodnym wykopaliskom ustalono na przykład, że hodowali pszenicę i łowili ryby. Amfory i ich fragmenty z pieczęciami producenta, barwione na czarno i czerwono naczynia pozwalają wysuwać wnioski o związkach handlowych i sądzić, że zajmowali się rzemiosłem.

Ciekawy szczegół – zawinięty ołowiany krążek z listem, gdzie namiestnikowi polecono doprowadzić do porządku zawilgotniałe świątynie. To II-I wiek p. n. e. Prawdopodobne już wtedy morze podtapiało miasto.

Zagłada „krymskiej Atlantydy”

Akra zadziwia wysokim poziomem budowli fortyfikacyjnych. To, że zachowały się dobrze pod wodą daje rzadką możliwość zbadania ich w detalach. Starożytni historycy nazywali Akrę niezamarzającym portem – morze na południe rzeczywiście było dostępne dla żeglugi przez cały rok - w odrożnieniu od północej części Cieśniny Kerczenskiej, która pokrywała się w czasie silnych mrozów lodem. Dla Królestwa Bosporańskiego, położonego na przecięciu szlaków handlowych, miało to bardzo duże znaczenie.

Sardynia - Sputnik Polska, 1920, 28.08.2016
Świat
Wyspa Sardynia może okazać się zaginioną Atlantydą
Tymczasem Strabon, żyjący na początku naszej ery, nazywał Akrę wioską. Wersję zagłady miasta były naprawdę najróżniejsze – od wojny do trzęsienia ziemi. Ale archeolodzy podają zupełnie inną przyczynę – powolne zatopienie przez morze.

Okresy transgresji i regresji morza mają miejsce cyklicznie i często. Przez ostatnie 2 tys. lat woda podniosła się o 3,5 metra. Zatopienie Akry rozciągnęło się na trzysta lat

– tłumaczy Wiktor Wachoniejew.

Archeolodzy znajdują w warstwie kulturowej miejsca bez śladów działalności człowieka. Oznacza to, że czasami Akrę zatapiało całkowicie. Mieszkańcy stopniowo przenosili się dalej w głąb półwyspu. Miasto zmieniło się w wieś, a później już na zawsze zniknęło pod wodą.

Naukowcy proponują, by przekształcić Akrę w muzeum podwodne. Przyciągnie to na Półwysep Kerczeński turystów z całego świata, zajmujących się nurkowaniem. Tego typu muzea są np. w Grecji i we Włoszech i Akra może być dla nich konkurencją.

Aktualności
0
Od najnowszychOd najstarszych
loader
Aby wziąć udział w dyskusji,
zaloguj się lub zarejestruj się
loader
Czaty
Заголовок открываемого материала