Dziękujemy! Rejestracja zakończona pomyślnie.
Skorzystaj z linku z wysłanego e-mailem na adres
komputer - Sputnik Polska, 1920
Piszą dla nas
Opinie i analizy najważniejszych wydarzeń z Polski i ze świata. Czytaj komentarze ekspertów na tematy gospodarcze, polityczne i społeczne na stronie Sputnika.

Awantura na Wiśle – to może być piękna katastrofa

© Sputnik . Alexey Vitvitsky / Idź do banku zdjęćWisła
Wisła - Sputnik Polska, 1920, 20.03.2021
Subskrybuj nas na
To koniec dyskusji, czy stopień wodny w Siarzewie na Wiśle ma być budowany, czy nie – powiedział w Ciechocinku wiceminister infrastruktury. Dodał, że jesteśmy w momencie faktycznego rozpoczęcia realizacji tej inwestycji.

W jego ocenie należy dać zdecydowany odpór środowiskom protestującym przeciw tej inwestycji. To kontynuacja procesu zapewnienia bezpieczeństwa dla stopnia wodnego we Włocławku. Inwestycja ta ma także neutralizować proces stepowienia Polski. Ze szczególnym uwzględnieniem stepowienia Kujaw - dodał. Budowa stopnia wodnego ma ruszyć w latach 2023-24, a ukończony ma zostać najdalej w 2029 roku.

Zdążyć przed katastrofą

Awaria oczyszczalni ścieków Czajka w Warszawie - Sputnik Polska, 1920, 30.09.2020
Polska
Wisła pełna fosforu i azotu po awarii Czajki
Tama we Włocławku na Wiśle przekroczyła wiek złotych godów związku z matką naszych rzek. Niewątpliwie zbudowano ją bardzo solidnie, ale zostawiono jako tę sierotę w bardzo ambitnym „Programie Wisła 2000”. Skutki narastały latami, lecz w państwowym budżecie wciąż brakowało pieniędzy i pomysłów, aby jej pomóc.

Z jednej strony rzeka przynosiła tony piasku, żwiru i zanieczyszczeń zapierających się na tamie, a o skutkach takiego zjawiska za chwilę. Z drugiej – potężny wodospad wylewający się bez przerwy przez jazy wypłukał już grubo ponad cztery metry dna przy fundamentach tamy. Jak by ocenił Grek Zorba – to gotowy scenariusz na piękną katastrofę. Fachowo nazywa się to erozją wgłębną koryta Wisły, a zagraża stateczności filarów mostu drogowego (i tamy) we Włocławku.

Pierwszy raz zainteresowano się tym na początku lat 90. Wtedy wydano raporty, które mówiły o tym, że konstrukcja może się przechylić, wywołując poważną katastrofę. W 2015 roku specjalny komitet Polskiej Akademii Nauk podkreślił w swojej opinii, że bez „hydraulicznego podparcia tama runie”. I nie chodziło tu o jakieś wymyślne konstrukcje stalowe, tylko o budowę następnej tamy – dużo poniżej biegu rzeki – aby stworzyć następny zbiornik, a zgromadzona w nim woda „podpierałaby” włocławską tamę. Ale jedocześnie przypomniano, że projektowana ona była na jakieś piętnaście lat i właściwie powinna być rozebrana. Właśnie tego domagają się dziś ekolodzy.

Głos odrębny

Z tym końcem dyskusji ogłoszonym przez resort infrastruktury to trochę szarżowanie. Bo środowiska ekologiczne, wspierane przez różne autorytety naukowe uważają, że tama we Włocławku, a jeszcze następna w Siarzewie (708 kilometr rzeki) to barbarzyństwo niszczące naszą największą i najpiękniejszą z rzek. Zdaniem przyrodników uwolnienie Wisły od zapory we Włocławku to unikalna w skali Europy szansa na przywrócenie jej naturalnej dzikości.

- Naturalność to najwyższy cel ochrony przyrody a przywracając dzikość Wiśle przywracamy ją dla całej Europy – twierdzą fascynacji przyrodą.

Awaria oczyszczalni ścieków Czajka w Warszawie - Sputnik Polska, 1920, 08.09.2020
Polska
Rusza budowa mostu pontonowego na Wiśle
Mówimy tu o przywróceniu siedlisk ginących gatunków ryb, w tym łososia i jesiotra, które są rybami dwuśrodowiskowymi, a drożność rzeki jest dla nich problemem kluczowym. Nie mówiąc już nawet o tym, że na ich reintrodukuję wydaliśmy już duże pieniądze. To także szansa dla odtworzenia naturalnych populacji węgorza, który potrzebuje wędrować na tarło z rzek do oceanu, czy mnóstwa, coraz bardziej zagrożonych ryb rzecznych, które wędrują na tarło w górę Wisły – do dopływów. I dla wszystkich innych zwierząt związanych z dolinami rzecznymi.

Z przyrodą trudno dyskutować...

Ambitny plan

„Program Wisła” ogłoszono na partyjnym zjeździe w 1978 roku, i powracał on mniej więcej do tych koncepcji, które wśród hydrotechników dominowały od 1962 roku, czyli planu skaskadowania Wisły. Od razu pomyślano z rozmachem: o luksusowych statkach wczasowych (restauracja, salon, klub, duży pokład słoneczny, wystrój na odpowiednio wysokim poziomie, stwarzający wygodne i dobre warunki odpoczynku, rozrywki i rekreacji). Wisła zacznie się od portu węglowego w Tychach, stamtąd zestawy barek pchane popłyną do Skawiny, do Krakowa i Nowej Huty, do elektrowni w Połańcu, który sam będzie spalać 9 milionów ton węgla, więcej niż go przeładowuje Port Północny. Inne barki z węglem zagłębia rybnickiego przybędą do Tych Kanałem Śląskim, który połączy Wisłę z Odrą, a więc również z Łabą, Renem i Rodanem, także z Dunajem (fragmenty z historycznych dokumentów).

Górna Wisła przejmuje kilkadziesiąt milionów ton ładunków, które dopłyną tanio wprost do portów zakładowych i miejskich. Ogółem, na całej Wiśle, przewiduje się budowę trzydziestu czterech portów, lecz wojewodowie nadrzecznych ziem denerwowali się, że to mało. Jeszcze gips, siarka, nawet ruda, choć łatwiej ją wieźć wagonami ze Związku Radzieckiego (czytamy fragmenty dokumentów).

W Warszawie lekko się zacięło, bo fachowcy zgadzali się na stopień wodny, ale niski (aby nie zalać bulwarów) i dopiero po wybudowaniu oczyszczalni ścieków – inaczej smród z zalewu zabije mieszkańców. Potem już do Gdańska, tylko Wisłę trzeba będzie trochę pogłębić, aby duże barki mogły pływać między Toruniem a portem morskim. Decydenci twierdzili, że transport wodny Wisłą i dopływami musi przejąć ładunki rzędu stu milionów ton rocznie. Dlatego trzeba zbudować jakieś trzydzieści tam – stopni ma rzece. Przytomni ludzie mówili, że to jakaś aberracja. Ale jak to mówiono w kultowym filmie: plany na miarę naszych czasów... Na szczęście zabrakło pieniędzy...

Rządzi generał mróz

Pewnie wzmożenia zainteresowania tamą we Włocławku by nie było, gdyby nie tegoroczna zima i powódź zagrażająca Płockowi. Przez lata miejscowi fachowcy domagali się wsparcia finansowego na pogłębianie zalewu, bo woda niesie piasek i robi się płytko. A jak płytko, to woda szybciej zamarza, bo nie ma bystrego biegu. Ale klimat się ociepla i mrozu nie będzie, więc szkoda pieniędzy na pogłębianie.

Wrak Tu-154 w Smoleńsku - Sputnik Polska, 1920, 19.03.2021
Polska
Nieznane taśmy z tajnej narady Tusk-Klich. Prokuratura znów zajmie się śledztwem smoleńskim?
Mieliśmy wątpliwą przyjemność obserwowania gigantycznej powodzi na zalewie włocławskim w 1982 roku. Lewobrzeżny Płock i okoliczne wsie pokryte były metrową warstwą lodu.

Nad zalewem latały wojskowe helikoptery i układały na krze ładunki wybuchowe, aby skruszyć lód. Efekt był mizerny, więc poproszono o pomoc lodołamacze ze Związku Radzieckiego. Ciężko tam pracowały, choć informację o tym podawała tylko jedna gazeta w Polsce. No cóż – jednostki z czerwoną flagą pod Warszawą... Już wtedy sztab kryzysowy oceniał: kłopoty będą nadal - bez pogłębiania zalewu i stopni wcześniej powstrzymującej wodę rzeki. Ale gdzieś te raporty zaległy na pułkach magazynów. W 1990 roku powstał tylko jeden stopień - „Kościuszko” pod Krakowem. 
Rząd kontra ekolodzy

Oczywiście plany o Wiśle jako kanale żeglugowym dla dużych barek transportowych pływających ze Śląska aż po Bałtyk można włożyć między bajki. Ale woda płynie a warto by ją zatrzymywać dla ratowania wysychających pół. Warto też pomyśleć o koszmarze ludzi zmagających się, niemal corocznie, z wiosennymi powodziami lub zimowymi zalewami. Wydaje się, że jakaś regulacja największej rzeki, w konkretnych miejscach, jest niezbędna. Szczegóły należą do fachowców a nie fanatyków przyrody – każdy musi trochę ustąpić. Dzisiaj najważniejsze wydaje się ratowanie zapory i znanej trasy mostowej we Włocławku. Burzyć nie jest sztuką – odnawiać dużo większą.

Rząd szacuje, że „maksymalny koszt” inwestycji w Siarzewie wyniesie 4,5 mld zł (jeszcze niedawno szacowano koszt na 2,2 mld zł). Obiecuje też bardzo ekologiczne rozwiązania – choćby kilkanaście wysp na mającym powstać zbiorniku – aby ptaki i zwierzątka miały gdzie zakładać gniazda. Ekolodzy są bezlitośni – to zniszczy ogromne tereny dzikiej rzeki, jedynej takiej w Europie. Ale czy oni chcą oglądać tę piękną katastrofę... Nie wiemy, czy oni sobie tego życzą, kiedy jednak zabraknie pieniędzy na ambitny plan, to rząd szykuje nam nie lada atrakcję...

Aktualności
0
Od najnowszychOd najstarszych
loader
Aby wziąć udział w dyskusji,
zaloguj się lub zarejestruj się
loader
Czaty
Заголовок открываемого материала