Dziękujemy! Rejestracja zakończona pomyślnie.
Skorzystaj z linku z wysłanego e-mailem na adres
komputer - Sputnik Polska, 1920
Piszą dla nas
Opinie i analizy najważniejszych wydarzeń z Polski i ze świata. Czytaj komentarze ekspertów na tematy gospodarcze, polityczne i społeczne na stronie Sputnika.

„Grom” i „Błyskawica”: jak nowy rosyjski UAV, w połączeniu z rojem dronów, zachowa się w bitwie?

© Sputnik . Grigory Sysoev / Idź do banku zdjęćGrom
Grom - Sputnik Polska, 1920, 21.03.2021
Subskrybuj nas na
Teraz, w walce powietrznej między dronami i konwencjonalnymi myśliwcami, najprawdopodobniej zwyciężą ludzie. Jednak w niedalekiej przyszłości sztuczna inteligencja będzie sterować UAV skuteczniej niż ludzie. Czołowe kraje to rozumieją - i zakładają całe „menażerie” dronów.

Obiecujący rosyjski bezzałogowy statek powietrzny (UAV) „Grom” będzie w stanie kontrolować rój kilkunastu małych dronów „Błyskawica”. Wykorzystanie takiej grupy jest możliwe zarówno w misjach rozpoznawczych, jak i uderzeniowych. Poinformował o tym dziennikarzy przedstawiciel firmy Kronstadt, która rozwija drona „Grom”.

Według otwartych źródeł UAV będzie mógł osiągać prędkość do 1000 kilometrów na godzinę i działać w zasięgu do 800 kilometrów. A dron „Błyskawica” - prędkość 700-800 kilometrów na godzinę i ładowność 5-7 kg.

W ciągu ostatnich kilku lat obserwowaliśmy wyścig dronów, więc kwestia tego, co zmieni się w wojnie powietrznej wraz ze wzrostem znaczenia bezzałogowych statków powietrznych, jest bardzo aktualna. Spróbujmy spojrzeć w najbliższą przyszłość na przykładach.

Czego można się spodziewać po ataku UAV?

Jednym z najpopularniejszych scenariuszy wykorzystania dronów są operacje uderzeniowe, których zadaniem jest zniszczenie celu naziemnego. Takie scenariusze można już przypisać do klasyki wykorzystania dronów. Głównym i niepodważalnym plusem takiej operacji jest zachowanie bezpieczeństwa pilotów samolotów szturmowych.

Dlaczego to jest ważne? Oprócz powodów czysto humanitarnych istnieją również całkowicie merkantylne powody finansowe. Faktem jest, że koszt wyszkolenia pilota bombowca bywa porównywalny z kosztem samego samolotu i jest zdecydowanie wyższy niż koszt drona szturmowego. Ponadto utrata zawodowych pilotów ma duży wpływ na ogólny nastrój w walczącej armii.

Dziś takie operacje uderzeniowe przypominają częściowo grę komputerową: gdzieś daleko od linii frontu, za specjalną konsolą z kilkoma ekranami, siedzi pilot-operator, który steruje dronem. W przypadku najnowocześniejszych urządzeń taki operator może znajdować się kilka tysięcy kilometrów od pola walki.

Załoga nowego okrętu podwodnego Krasnodar w Sewastopolu - Sputnik Polska, 1920, 19.03.2021
Piszą dla nas
Dzień Marynarza Okrętów Podwodnych w Rosji: carskie święto, konfrontacja mocarstw i pociski jądrowe
Oczywiście taki dron powinien mieć też pewną automatyzację - przy wykonywaniu rutynowych czynności udział pilota-operatora wcale nie jest konieczny, bo nawet samoloty pasażerskie większą część trasy latają pod kontrolą autopilota. Ale w obszarze docelowym lub w przypadku jakiejkolwiek zmiany w polu informacyjnym wokół pojazdu, operator-pilot rozpoczyna pracę.

W klasycznej sytuacji, realizowanej od wielu lat np. w koncepcji amerykańskich operacji antyterrorystycznych, w przypadku dronów sprawdza się połączenie funkcji rozpoznania i ataku. Najpierw następuje rozpoznanie i identyfikacja celu, a następnie dron uderza w cel bronią kierowaną - pociskiem powietrze-ziemia. W przypadku braku pełnowartościowej obrony powietrznej wroga wszystko wygląda dość prosto, efektownie i efektywnie.

Przełom do celu

Zupełnie inną sytuację widzimy, gdy wróg ma nowoczesny i skuteczny system obrony przeciwlotniczej. Oczywiście w tym miejscu trzeba sprecyzować: ważna jest nie tyle obecność w służbie nowoczesnych systemów obrony powietrznej, co przemyślana organizacja obrony. W końcu zarówno Arabia Saudyjska, jak i Armenia podczas ataków dronów w latach 2019-2020 były uzbrojone w całkiem nowoczesne "Patrioty" i S-300, ale oba kraje nie były gotowe na nowoczesne ataki bezzałogowe.

Amerykańskie myśliwce F-16. - Sputnik Polska, 1920, 14.03.2021
Piszą dla nas
„Szybsza niż pociski hipersoniczne”: Amerykanie testują nową broń – foto
Jak teoretycznie mógłby wyglądać taki atak na przykładzie drona „Grom” z rojem małych „Błyskawic”? Załóżmy, że operatorzy będą na dalekim zasięgu patrolowym i kontrolnym samolocie typu A-100 „Premier”. Komunikację z zespołem uderzeniowym zapewni kilka dronów-retranslatorów stratosferycznych. Z kolei „Gromy” można wystrzelić ze strategicznego samolotu-lotniskowca PAK DA, który jest obecnie tworzony przez Biuro Projektowe Tupolewa. Cztery "Gromy" z "Błyskawicami" rozdzielą między sobą funkcje: pierwsza para włamie się do systemu obronnego, a druga zniszczy cel.

Dwa roje małych "Błyskawic" są wystrzeliwane z "Gromów" włamujących się do obrony, z których część prowadzi zwiad i zapewnia zasięg informacyjny całej operacji, a niektóre tłumią wszystkie kanały komunikacyjne na terytorium wroga, przedstawiają kilka fałszywych nalotów powietrznych i całkowicie dezorientując system obrony powietrznej, niszczą jej centra dowodzenia. Para uderzeniowych „Gromów” toruje sobie drogę, niszcząc obecnie niekierowane wyrzutnie przeciwlotniczych systemów rakietowych wroga i uderza w główny cel potężnymi pociskami kierowanymi. Misja zakończona.

Bitwa powietrzna

Boeing 737 MAX 8 polskich linii lotniczych LOT - Sputnik Polska, 1920, 11.03.2021
Piszą dla nas
Manewry na nieistniejącym lotnisku
Teraz, w walce powietrznej między dronami i konwencjonalnymi myśliwcami, najprawdopodobniej zwycięży ludzie. Choćby dlatego, że pilot znajdujący się w kokpicie myśliwca otrzymuje na ekranie komputera znacznie więcej informacji niż operator i lepiej czuje manewry swojego samolotu.

Ale sytuacja może się zmienić w przyszłości. Gdy drony zaczną działać pod kontrolą sztucznej inteligencji, obraz może okazać się zupełnie inny, ponieważ robot oblicza algorytmy i analizuje informacje znacznie szybciej niż człowiek i jest w stanie wytrzymać wszelkie przeciążenia.

Inną rzeczą jest to, że roboty nie nauczyły się jeszcze prowadzenia walki powietrznej. Ale nauczą się - postęp nieuchronnie idzie w tym kierunku.

Piloci w mniej zaawansowanym technologicznie kraju będą musieli zmierzyć się w walce powietrznej z bezwzględnymi, szybkimi i supermanewrowymi robotami latającymi, które mogą tworzyć fałszywe cele, zakłócać elektronikę i bez strachu przeprowadzać frontalny atak.

To już najbliższa przyszłość. I wtedy potrzebna będzie cała ta „menażeria” dronów, które nowa sztuczna inteligencja będzie kontrolować skuteczniej niż człowiek.

Aktualności
0
Od najnowszychOd najstarszych
loader
Aby wziąć udział w dyskusji,
zaloguj się lub zarejestruj się
loader
Czaty
Заголовок открываемого материала