Dziękujemy! Rejestracja zakończona pomyślnie.
Skorzystaj z linku z wysłanego e-mailem na adres
Polacy na obchodach Święta Niepodległości - Sputnik Polska, 1920
Polska
Najnowsze wiadomości i najważniejsze wydarzenia z Polski. Czytaj aktualne informacje i komentarze o polskiej polityce i gospodarce. Prezentujemy najciekawsze fakty i świeże newsy z kraju.

Pamięci Polaków ratujących Żydów

© Sputnik / Idź do banku zdjęćŻydzi eskortowani w drodze do obozu śmierci w Treblince,1942
Żydzi eskortowani w drodze do obozu śmierci w Treblince,1942 - Sputnik Polska, 1920, 25.03.2021
Subskrybuj nas na
W ramach Narodowego Dnia Pamięci Polaków ratujących Żydów pod okupacją niemiecką w Warszawie odbyła się inauguracyjna sesja Sympozjum Sprawiedliwych pt. „Na ratunek – w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej”.

Inicjatywa organizowana została przez Muzeum Polaków Ratujących Żydów podczas II wojny światowej im. Rodziny Ulmów w Markowej oraz Muzeum Niepodległości w Warszawie i poświęcona jest dyplomacji polskiej oraz instytucjom rządu RP na uchodźstwie, które podczas II wojny światowej organizowały pomoc Żydom

Jak powszechnie wiadomo wśród uznanych tytułem: „Sprawiedliwy wśród Narodów Świata” najwięcej jest Polaków. To są fakty. Wobec częstych oskarżeń Polaków o jakiś osobliwy, większy niż wśród innych narodów świata, antysemityzm, takie sympozja mają pokazywać też inną Polskę i Polaków.

Nie jesteśmy wyjątkowi

W historii polsko-żydowskich relacji są tacy ludzie jak Jan Karski, Irena Sendlerowa, Witold Pilecki czy Aleksander Ładoś, którzy Żydom pomagali, ale i cała masa szmalcowników i zwykłych bandytów, którzy Żydów denuncjowali czy też wprost zabijali. Ani w jednej ani w drugiej postawie nie jesteśmy wyjątkowi. W Polsce żyło najwięcej Żydów w Europie. Dlatego to właśnie tu najwięcej Żydów ukrywano, i najdłuższa jest polska lista „Sprawiedliwych wśród Narodów Świata”. Ale i tu było Jedwabne…

Muzeum w instytucie Yad Vashem (Instytut Pamięci Męczenników i Bohaterów Holocaustu w Jerozolimie) - Sputnik Polska, 1920, 28.02.2021
Świat
„Ryzykowali, aby ratować Żydów”. Polscy dyplomaci doczekają się uhonorowania przez Izrael?
Kilka lat temu ukazał się książka pt: „Uprzejmie donoszę panie Gestapo”, której tytuł był zaczerpnięty z jednego z tysięcy donosów, w których jedni Polacy donosili Niemcom na innych Polaków, ale również na Żydów i tych, którzy ich ukrywali. Powody były różne. Był nim czasem zapewne antysemityzm, ale najczęściej zwykła bezinteresowna ludzka zawiść, gdy ktoś na przykład informował, że sąsiad ma dwie świnie i mu się dobrze ostatnio powodzi. Zatem pewnie ukrywa Żydów?

W przedwojennych Niemczech żyło nieco ponad 200 000 Żydów. W przedwojennej Polsce stanowili 8,5% ludności, ponad 3 000 000 ludzi. Polska była pod względem ich liczby drugim po Stanach Zjednoczonych miejscem zamieszkania na świecie.

Przeciętny Niemiec przed wojną Żyda widział na nazistowskim plakacie. Niemiecki Żyd, znacznie częściej zasymilowany niż polski, czuł się Niemcem i często dowiadywał się o tym, że jest Żydem, gdy przyszło po niego gestapo. Znane są listy pewnego żołnierza Wermachtu, pisane do rodziny z kampanii wrześniowej w 1939 roku w Polsce, gdy pierwszy raz zrozumiał, o czym mówiła w ogóle niemiecka propaganda. Tego Żyda i to takiego jak na plakacie, w jarmułce, z pejsami i w chałacie, zobaczył dopiero w naszym kraju.

Pomoc Żydom wymagała wielkiej odwagi i miała charakter heroiczny

Czy w Polsce przed wojną i w czasach okupacji istniał antysemityzm? Oczywiście, że tak. Jak i w wielu innych krajach na świecie. Czy było go więcej niż gdzie indziej? Pewnie tak. Ale to też wynika raczej ze statystyki: trudno, żeby antysemityzm był większy w kraju, w którym nie ma Żydów, niż w kraju, który miał największą żydowską diasporę w Europie. Chociaż z nami to różnie bywa: obecna władza jest najbardziej antykomunistyczną władzą od 1989 roku w kraju, w którym nie ma komunistów. W kraju, w którym nie ma komunistów, prawica na demonstracjach krzyczy do dziś – precz z komuną!

Ceremonia zapalania tradycyjnych świec podczas obchodów Chanuki w Kazaniu w Rosji - Sputnik Polska, 1920, 16.12.2020
Polska
Dlaczego polski Sejm już nie obchodzi żydowskiego święta?
Niewątpliwie zaś przez fakt, że w przeciwieństwie do tego, co miało miejsce na Zachodzie, u nas za pomoc Żydom groziła kara śmierci, sama pomoc wymagała wielkiej odwagi i miała charakter heroiczny. Wielu przecież za tę pomoc zapłaciło najwyższą cenę. Cenę życia.

Nieudane próby „wstrząsnąć sumieniami wielkich tego świata”

Sympozjum organizowane przez Muzeum Polaków Ratujących Żydów, nie było pierwszym tego rodzaju. Tym razem jednak postanowiono na nim udowodnić, że pomoc Żydom, jakiej udzielali Polacy, nie była tylko indywidualnym bohaterstwem, ale miało w niej swój udział polskie „państwo podziemne”. Koronnym na to przykładem miałaby być „grupa Ładosia”, polskiego dyplomaty, która w misji dyplomatycznej w szwajcarskim Bernie, we współpracy z organizacjami żydowskimi pomogła wyjechać tysiącom Żydów z okupowanego kraju na podstawie dostarczanych przez nich fałszowanych paszportów krajów Ameryki Południowej.

I to nie tylko Żydom z Polski, ale i innych krajów Europy. Z tym, że Ładoś i jego koledzy, mimo że pracujący w polskiej placówce dyplomatycznej, działali jednak na własną rękę z humanitarnych pobudek. Rząd polski o tym wiedział, akceptował, ale trudno powiedzieć, że w jakiś sposób w tym pomagał. Trudno mu z tego powodu przypisać jakieś zasługi.

Historia Jana Karskiego, który przywoził na Zachód informacje o holokauście też trafiała w próżnię. Nie robił z tym wiele rząd polski, a na Zachodzie mu nie wierzono. Przyjął go nawet prezydent Roosvelt i na przyjęciu się skończyło.

Szmul Zigielbojm, który dokumentował zagładę Żydów w Polsce, po serii listów do władz polskich i państw alianckich informujących o tragicznych warunkach, głodzie, mordach w gettach na terenie Polski; listów, w których błagał o pomoc dla powstania w warszawskim getcie (choćby już tylko w postaci rozrzucenia na terenie Niemiec ulotek informujących ich mieszkańców o dokonującej się zagładzie) w proteście przeciw milczeniu rządu polskiego i całego świata, odebrał sobie życie, by wstrząsnąć sumieniami wielkich tego świata.

Warto o tym przypominać

Nie wstrząsnął. Problem w tym, że los Żydów mało kogo wtedy na świecie obchodził. Polski rząd też niewiele mógł zrobić. Ci, co mogli zrobić, nic nie chcieli. W niewielkim stopniu interesował się ich losem także rząd polski, mimo, że byli obywatelami naszego kraju. Rada Pomocy Żydom „Żegota” stworzona przez rząd londyński wiele nie zrobiła. Pomoc dla powstania w warszawskim getcie też była mikroskopijna. Polskie podziemie samo miało mało broni, a rok później z jednym pistoletem na 10 powstańców szykowało się do własnego powstania. Zalecano wręcz, by tej pomocy żydowskim powstańcom nie udzielać, bo to zmarnowana broń i amunicja.

Koalicja Europejska dla Polski - nowy pomysł przed wyborami do Parlamentu Europejskiego - Sputnik Polska, 1920, 05.03.2021
Polityka
Poseł Suski: Tylko jedna rzecz może być gorsza od III wojny światowej
Samą inicjatywę Sympozjum Sprawiedliwych przypominania o tym, że antysemityzmu nie wyssaliśmy z mlekiem matki, jak nam próbują niektórzy wmawiać, uważam za dobrą. Jak w każdym narodzie, tak i w naszym, w trudnych momentach próby jedni ludzie potrafią się wznieść na szczyty człowieczeństwa, a inni wręcz odwrotnie na szczyty podłości. Większość jak zawsze pozostaje obojętna lub paraliżuje ją strach. Warto te dobre postawy przypominać w nadziei, że choćby kolejny amerykański prezydent nie powie już o „polskich obozach koncentracyjnych”.

Nie wiem tylko czy trzeba na siłę wyolbrzymiać rolę państwa polskiego w ratowaniu Żydów przed zagładą. Ona, jak i w innych państw, była niewielka. W czasie wojny to ludzie ludziom zgotowali taki los, ale też i ludzie ludziom potrafili pomagać.

Aktualności
0
Od najnowszychOd najstarszych
loader
Aby wziąć udział w dyskusji,
zaloguj się lub zarejestruj się
loader
Czaty
Заголовок открываемого материала