Dziękujemy! Rejestracja zakończona pomyślnie.
Skorzystaj z linku z wysłanego e-mailem na adres
The symbolic reset button presented to Russian Foreign Minister Sergei Lavrov by US Secretary of State Hillary Clinton. Mistaken translation or ingenious prediction? - Sputnik Polska
Polityka
Najważniejsze wydarzenia polityczne ze świata i z Polski. Sputnik prezentuje aktualne informacje i najnowsze wiadomości o sytuacji w polityce krajowej i zagranicznej.

Dać małpie brzytwę

© Depositphotos / Olechowski Funkcjonariusze Policji
Funkcjonariusze Policji - Sputnik Polska, 1920, 29.03.2021
Subskrybuj nas na
Z informacjami o nadaktywności rozmaitych służb specjalnych w sferze permanentnej inwigilacji obywateli mamy w Polsce do czynienia od lat. Samo w sobie to uprawnienie jest czymś standardowym, choć przepisy powinny być jasne, jednoznaczne i przejrzyste.

Problem pojawia się jednak wtedy, gdy zaczynamy zdawać sobie sprawę z tego, jacy ludzie w tych służbach pracują i czyje zlecenia wykonują.

Państwo stanu wyjątkowego

Dawno temu polski prawnik, historyk i politolog, profesor Franciszek Ryszka napisał swoją znaną pracę na temat III Rzeszy, którą nazwał państwem stanu wyjątkowego. Oczywiście, opis ten dotyczył praktyk totalitarnych, ale też pewnego sposobu funkcjonowania systemu politycznego i prawnego. Nietrudno zauważyć, że do tego państwa stanu wyjątkowego w wydaniu współczesnym całkowicie jawnie aspirują władze polskie. Robią to konsekwentnie od lat.

Pomnik pomordowanych Polaków w Hucie Pieniackiej  - Sputnik Polska, 1920, 28.02.2021
Świat
Duda o pogromie w Hucie Pieniackiej: Bestialski atak ukraińskich żołnierzy w służbie III Rzeszy
Z pomocą przyszły im kolejne etapy budowania globalnego społeczeństwa opartego na strachu. Najpierw, po 11 września 2001 roku, pojawił się lęk przed terroryzmem. To on posłużył do wprowadzenia w Stanach Zjednoczonych pakietu przepisów znanego jako Patriot Act i redukującego do minimum prawa obywatelskie. Bo przecież trzeba było się bronić przed terrorystami, a żeby ich wyłuskać i zlokalizować, należało inwigilować wszystkich. Jak w wielu innych sprawach, również i w tej Warszawa stała się wiernym uczniem Waszyngtonu. Przyjmowano kolejne przepisy powołujące się na zagrożenie terrorystyczne, choć – na szczęście – wszelkiej maści terroryści omijali Polskę z daleka, i to nie w wyniku tych przepisów, ale raczej z uwagi na peryferyjność naszego kraju.

Irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej - Sputnik Polska, 1920, 21.03.2021
Świat
Atak terrorystyczny w południowo-wschodnim Iranie: są ofiary i ranni
Poźniej do terroryzmu doszedł jeszcze inny, świadomie kreowany, wyjątkowo absurdalny lęk. To lęk przed rzekomą agresją rosyjską i „złowrogim” gospodarzem Kremla. Zaczęło się w 2008 roku, gdy Rosjanie zmuszeni zostali do przeprowadzenia operacji pokojowej w Osetii Południowej i Gruzji. Jego apogeum przyszło wraz z wydarzeniami na Ukrainie w 2014 roku i trwa do dziś. Skoro niebezpieczeństwo ma się czaić na Wschodzie, to znaczy, że pojawił się kolejny argument do inwigilacji. Tym razem tych, których o kontakty z tym Wschodem można podejrzewać.

Fetysz bezpieczeństwa

Katedra w Kaliningradzie - Sputnik Polska, 1920, 25.03.2021
Opinie
Porty obwodu kaliningradzkiego: gwarancja bezpieczeństwa czy tylko przemyślana infrastruktura?
Kolejne ekipy rządzące powoływały się na nasze bezpieczeństwo, by niepostrzeżenie zawężać katalog przysługujących nam praw. Bezpieczeństwo stało się bałwanem nowej państwowej religii, czymś, na co powołać się można przy każdej okazji, gdy nie chce się powiedzieć prawdy i ujawnić rzeczywistej motywacji.

Najłatwiej tego fetysza używało się wobec tych, których z takich czy innych względów można było powiązać z mitycznymi zagrożeniami. Zastosowane kryterium miało charakter jednoznacznie rasistowski. Obywateli krajów arabskich wydalano z Polski właściwie tylko dlatego, że w ich ojczyznach występowało zjawisko terroryzmu. Obywateli Rosji, bo przecież – w myśl tej narracji – za każdym z nich kryje się „niewidzialna ręka Kremla”. Fetysz bezpieczeństwa pozwalał na wszystko. Dyskusji nie przewidywano żadnej.

Leonid Swiridow - Sputnik Polska, 1920, 15.03.2021
Polska
Polska ponownie uznała dziennikarza Swiridowa za zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego na 5 lat
Hasło tzw. bezpieczeństwa narodowego w wydaniu polskim zaczęło być wygodnym instrumentem uzasadniania decyzji, których logicznie uzasadnić się po prostu nie dało. Dlaczego wyrzucamy z Polski doktoranta z Iraku? Wiadomo, bo jest z Bliskiego Wschodu. I nic więcej powiedzieć nie można, bo to tajemnice państwowe opatrzone klauzulą „ściśle tajne”.

Dlaczego zmusza się do opuszczenia naszego kraju rosyjskiego dziennikarza Leonida Swiridowa? Wiadomo, bo jest z Rosji. Więcej ani słowa, nawet samemu zainteresowanemu, bo to kwestia „bezpieczeństwa państwa”.

Dlaczego autor tego tekstu nie może ujawnić opinii publicznej poziomu bezprawia i głupoty organów państwa polskiego, które obeszły się z nim, jak z „wrogiem ludu”? Bo może dojść do „ujawnienia informacji dotyczących bezpieczeństwa państwa”.

Każda podłość, występek, łamanie praw człowieka i polityczny lincz przesłonięty może być tą pozbawioną realnej treści formułką.

Małpy z brzytwami?

Kanclerz Austrii Sebastian Kurz, prezydent Francji Emmanuel Macron podczas wideokonferencji z kanclerz Niemiec Angelą Merkel - Sputnik Polska, 1920, 10.11.2020
Świat
Macron zaapelował, by zreformować Strefę Schengen
Przepisami stanu wyjątkowego i fetyszem bezpieczeństwa państwa posługują się ludzie, którym często nie powierzylibyśmy nawet pilnowania naszego ogródka i karmienia psa podczas wakacyjnego urlopu. Od czasu do czasu zdarza im się przez roztargnienie i nieuwagę przyznać, że nie chodzi o żadne bezpieczeństwo, lecz tępe zamykanie ust domniemanym i potencjalnym krytykom władzy.

Niedawno mieliśmy tego przykład, gdy okazało się, że zakaz wjazdu do Polski i strefy Schengen wprowadzony przez Warszawę wobec wspomnianego rosyjskiego dziennikarza nie ma w istocie z owym bezpieczeństwem nic wspólnego, a związany jest po prostu z chęcią utrudnienia mu wykonywania zawodu, bo widocznie pisał nie tak, jak tego oczekiwałyby polskie władze.

Znane przysłowie mówi o tym, że czasem popełnić możemy błąd i dać małpie brzytwę. Robi się wtedy niebezpiecznie i strasznie.

Przepisy pozwalające w praktyce na niekontrolowaną inwigilację w rękach zaangażowanych ideologicznie funkcjonariuszy wypełniających bez szermrania najgłupsze nawet polecenia swych partyjnych mocodawców to taka sytuacja małpy z brzytwą.

Tyle, że o ile małpę możemy jakoś unieszkodliwić, to ci osobnicy mają za sobą aparat i powagę (?) całego państwa, środki przymusu i nieograniczony arsenał, jaki daje im „państwo stanu wyjątkowego”. To właśnie oni, a nie mityczni terroryści czy agenci Putina, stanowią największe zagrożenie dla współobywateli. Dlatego niebezpieczną broń, którą ktoś im rozmyślnie dał, trzeba będzie odebrać, radykalnie zmieniając przepisy prawa i poddając przestrzeganie praw obywatelskich wszechstronnej kontroli.

Aktualności
0
Od najnowszychOd najstarszych
loader
Aby wziąć udział w dyskusji,
zaloguj się lub zarejestruj się
loader
Czaty
Заголовок открываемого материала