Dziękujemy! Rejestracja zakończona pomyślnie.
Skorzystaj z linku z wysłanego e-mailem na adres
Stoisko agencji informacyjnej Sputnik na XX Międzynarodowym Forum Gospodarczym w Petersburgu 2016 - Sputnik Polska, 1920
Opinie
Opinie na temat najważniejszych wydarzeń z Polski i ze świata. Czytaj analizy i komentarze ekspertów o sprawach politycznych, gospodarczych i społecznych na portalu Sputnik.

Biden rozmawiał z Putinem. Kiedy przyjdzie kolej na Dudę?

© REUTERS / Tom BrennerPrezydent USA Joe Biden w Gabinecie Owalnym w Białym Domu
Prezydent USA Joe Biden w Gabinecie Owalnym w Białym Domu - Sputnik Polska, 1920, 14.04.2021
Subskrybuj nas na
„Ten telefon sygnalizuje wstępną gotowość strony amerykańskiej do podjęcia rozmów, to duży krok do przodu względem tego, co mieliśmy. Ale czy ta komunikacji nie jest tylko sygnałem na potrzebę amerykańskiej opinii publicznej, że Biden gotowy jest rozmawiać, a nie tylko eskalować konflikty z Rosją?” – mówi polski politolog Janusz Niedźwiecki.

Prezydenci Rosji i USA odbyli 13 kwietnia rozmowę telefoniczną, podczas której Joe Biden zaproponował Władimirowi Putinowi zorganizowanie spotkania, które miałoby dotyczyć współpracy obu krajów. Jak przekazano w komunikacie Białego Domu, proponowany szczyt miałby się odbyć na terenie państwa trzeciego w najbliższych miesiącach.

Cel spotkania to omówienie najważniejszych obszarów zapewnienia bezpieczeństwa globalnego, które będzie odpowiadało interesom nie tylko Rosji i Stanów Zjednoczonych, ale całej społeczności światowej - poinformowało biuro prasowe Kremla.

W oświadczeniu strony rosyjskiej czytamy, że „Joe Biden wyraził zainteresowanie normalizacją stanu rzeczy na drodze dwustronnej oraz ustanowieniem stabilnych i przewidywalnych interakcji w tak poważnych problemach, jak zapewnienie stabilności strategicznej i kontroli zbrojeń, irański program nuklearny, sytuacja w Afganistanie i globalne zmiany klimatyczne”.

Krewni i bliscy na pogrzebie ofiar katastrofy prezydenckiego samolotu pod Smoleńskiem, 15 kwietnia 2010 r. - Sputnik Polska, 1920, 10.04.2021
Polska
Duda oddał hołd ofiarom katastrofy smoleńskiej: Zostawili nam wielkie zadanie
W trakcie rozmowy wymieniono poglądy na temat wewnętrznego kryzysu ukraińskiego. Władimir Putin nakreślił podejście do rozwiązania politycznego w oparciu o miński pakiet środków – czytamy w komunikacie.

Rozmowę Władimira Putina z Joe Bidenem na prośbę Sputnika skomentował polski publicysta Janusz Niedźwiecki, prezes Stowarzyszenia Europejska Rada na rzecz Demokracji i Praw Człowieka.

— Czy rozmowa telefoniczna prezydentów USA i Federacji Rosyjskiej oznacza, że Stany Zjednoczone rozumieją, że Rosja nie jest problemem, tylko częścią rozwiązania głównych problemów międzynarodowych?

— Uważam, niestety, że nie rozumieją. Przede wszystkim ja bym odbierał tę rozmowę, zwłaszcza fakt nagłośnienia tej rozmowy, jako część PR-owej kampanii ekipy Bidena. Uwypukla szykowane wycofanie wojsk amerykańskich z Afganistanu w 20. rocznicę wkroczenia na terytorium tego kraju. Biden chce podreperować swój wizerunek, jakby w opozycji do wizerunku Trumpa. Chce przedstawić siebie, jako człowieka miłującego pokój i zmierzającego do tego, aby wzmocnić amerykański soft power, a więc możność Ameryki do rozwiązywania problemów i konfliktów drogą dyplomatyczną.

Gmach MSZ Rosji w Moskwie - Sputnik Polska, 1920, 14.04.2021
Polityka
MSZ Rosji komentuje przygotowanie do spotkania Putina i Bidena
Wcześniej widzieliśmy próby eskalacji konfliktów na linii amerykańsko-rosyjskiej ze strony ekipy Bidena. Teraz ten telefon można by odbierać, jako próbę pokazania, że Biden potrafi być nie tylko twardy, ale również szukać porozumienia. Na ile jest to wola porozumienia, a na ile tylko próba zasygnalizowania amerykańskiej opinii publicznej, że Biden jest zręcznym dyplomatą, to się jeszcze okaże.

Aczkolwiek sam fakt odbycia takiej rozmowy bezwzględnie należy odczytywać jako sygnał dość pozytywny.

— Eksperci twierdzą, że telefon Bidena stworzył warunki dla wypracowania modelu relacji między Federacją Rosyjską a Stanami Zjednoczonymi na podstawie nie konfrontacji, a rywalizacji selektywnej i interakcji. Czy zgadza się Pan z takim punktem widzenia?

— Nie, nie zgadzam się. Uważam, że wyciąganie daleko idących wniosków na podstawie jednego telefonu jest pochopne i zbyt daleko idące. Ten telefon sygnalizuje wstępną gotowość strony amerykańskiej do podjęcia rozmów, to duży krok do przodu względem tego, co mieliśmy.

Ale czy ta komunikacji nie jest tylko sygnałem na potrzebę amerykańskiej opinii publicznej, że Biden gotowy jest rozmawiać, a nie tylko eskalować konflikty z Rosją.

— Oczywiście, w trakcie rozmowy wspomniano także kryzys ukraiński. Władimir Putin nakreślił podejście do rozwiązania problemu Donbasu w oparciu o Porozumienie Mińskie - dokument zatwierdzony w Radzie Bezpieczeństwa ONZ. Czyżby to miało być przysłowiowe światełko w tunelu w uregulowaniu konfliktu w Donbasie?

Prezydent USA Joe Biden podczas swojej pierwszej oficjalnej konferencji prasowej w Waszyngtonie w USA - Sputnik Polska, 1920, 14.04.2021
Świat
Kreml komentuje spotkanie Putina i Bidena. Czesi zapraszają do Pragi
— Zdecydowanie nie możemy tak powiedzieć, ponieważ wiemy równocześnie, iż amerykańskie drony zwiadowcze latają nad Ukrainą. Herkulesy przewożą jakiś sprzęt na Ukrainę. To są fakty, które raczej nie studzą nastrojów, które na Ukrainie się da obserwować.  

Obserwując zachowanie Stanów Zjednoczonych w czasie eskalacji, jaka ostatnio nastąpiła między Rosją a Ukrainą, można zauważyć, że Amerykanie raczej nie odgrywali roli czynnika, który chciałby studzić nastroje i prowadzić do jakiegoś porozumienia.

W moim odczuciu, raczej starali się usztywniać pozycje Ukrainy i nastrajać ją przeciw Rosji, i nie skłaniali strony ukraińskiej, żeby powróciła do porozumień mińskich.

Najpierw Biden musiał pokazać, że jest twardym politykiem, nieco zaostrzyć relacje, a teraz chce otworzyć jakby front dyplomatyczny. Uważam, że to byłoby w interesie nas wszystkich - Rosjan, Polaków, Amerykanów. Aczkolwiek, jestem, niestety, sceptyczny, i byłbym bardzo ostrożny odnośnie tego, co się wydarzy. Ale kanał dialogu został otwarty.

— Obserwatorzy, politolodzy, zwracają uwagę na to, że w ostatnich dniach zaczyna spadać poziom wojowniczej retoryki ze strony Kijowa. Niektórzy kojarzą tę wstrzemięźliwość z bezpośrednim pierwszym kontaktem telefonicznym Bidena z Putinem.  

— Dzieje się tak dlatego, jak mi się wydaje, że obie strony mają świadomość, że eskalacja tego konfliktu jest zupełnie bez sensu, nikt na tym nie zyska. Każda ze stron, która miałaby w nim uczestniczyć, bezwzględnie będzie miała przegrane, ponieważ koszty jakichkolwiek działań będą ogromne. Patrząc na to, jakie środki zostały podciągnięte pod linię demarkacyjną, również Stany Zjednoczone, Unia Europejska, borykające się jeszcze z koronawirusem, obawiają się, że mogą stracić na wiarygodności, ponieważ nie są w stanie zabezpieczyć Ukrainy. Jeżeliby doszło do eskalacji konfliktu w Donbasie, jeszcze z udziałem Rosji, Ukraina, bez względu na to, jakie gwarancje zostałyby jej udzielone, nie mogłaby wyjść bez szwanku, co dla elit europejskich byłoby zbyt dużym kosztem, i będą one szukały jakiejś formy porozumienia.

Można oczekiwać, że Europa i Stany Zjednoczone będą wywierać naciski na Kijów, aby zaczął wdrażać te porozumienia w życie, bo nie sądzę, żeby cokolwiek lepszego można było w tej dziedzinie wymyśleć.

— Jakie wydarzenia, Pana zdaniem, mogłyby zniwelować intencje dwóch przywódców?

— Zdecydowanie prowokacje. Wydarzenia tego typu, jakie obserwowaliśmy przy tym, co działo się z Nawalnym, to, co jakiś czas temu zdarzyło się w Salisbury, nie wnikając, kto by faktycznie odpowiadał za to, bo okoliczności tych wydarzeń do dziś są niejasne, mogłyby pokrzyżować ustalenia na szczycie. Również wszelkiego rodzaju eskalacja wydarzeń na Ukrainie, być może, w Syrii…

— 100 dni minęło od amerykańskich wyborów. Prezydent Andrzej Duda wciąż czeka na telefon Bidena. Czy to znak, że Polska wypadła z najbliższego kręgu sojuszników USA?

Sekretarz stanu USA Anthony Blinken - Sputnik Polska, 1920, 09.04.2021
Polityka
Sekretarz stanu USA wyjaśnił słowa Bidena o Putinie
— Polska nigdy nie była w takim kręgu. To, że Trump na użytek własnej kampanii politycznej i postępującej izolacji sięgnął po Polskę, nie oznacza, że Polska faktycznie była kiedykolwiek realnym najbliższym sojusznikiem. To nie wynika z tego, że

Amerykanie nas lubią bądź nie lubią, tylko z realnej oceny tej siły i znaczenia Polski i w Europie w układzie geopolitycznym. Ważniejsza zdaje się być teraz Ukraina. Z punktu widzenia oddziaływania na Unię Europejską w dalszym ciągu najważniejsze są Niemcy. Polska, natomiast, jest takim dość kłopotliwym partnerem, bo pomimo gorących zapewnień o chęci bycia bardzo bliskim i zażyłym sojusznikiem Stanów Zjednoczonych, ze względu na swoją bardzo antagonistyczną linię polityki z Niemcami, staje się kłopotliwa dla ekipy Bidena.

Jak wiemy, Biden w tej chwili intensywnie negocjuje z Niemcami jakąś formę resetu po tym, jak sam popsuł te relacje. Polska, nie ma zbyt dużo do zaoferowania samej Unii Europejskiej. Francja, ze względu na swoją niezależność, przede wszystkim militarną, zawsze będzie prowadziła bardziej asertywną politykę wobec Stanów Zjednoczonych .

W jakim celu Biden miałby dzwonić do Dudy? Żadnych interesów w Polsce Stany Zjednoczone nie mają. Polska de facto w Stanach Zjednoczonych też nie ma żadnych interesów. Co mieliśmy kupić, wszystko jest już zakontraktowane, została tylko realizacja kontraktów wojskowych, więc, nawet kwestia zawierania jakichś intratnych kontraktów już zeszła na boczny tor. W zasadzie nie ma o czym rozmawiać, bo to, co trzeba załatwić, jest załatwione, co trzeba było się dowiedzieć, od dawna jest jasne. A żadne nowe czynniki, nowe tematy nie powstały w ostatnim czasie. Tak że można byłoby oczekiwać wyłącznie kurtuazyjnych spotkań czy rozmów, a na to zdecydowanie administracja Bidena nie ma w tym momencie czasu.

— Bardzo dziękuję Panu za rozmowę.

Aktualności
0
Od najnowszychOd najstarszych
loader
Aby wziąć udział w dyskusji,
zaloguj się lub zarejestruj się
loader
Czaty
Заголовок открываемого материала