Dziękujemy! Rejestracja zakończona pomyślnie.
Skorzystaj z linku z wysłanego e-mailem na adres
komputer - Sputnik Polska, 1920
Piszą dla nas
Opinie i analizy najważniejszych wydarzeń z Polski i ze świata. Czytaj komentarze ekspertów na tematy gospodarcze, polityczne i społeczne na stronie Sputnika.

NIK się odgraża: raport ws. wyborów kopertowych już wkrótce!

CC BY 3.0 / Gov.pl / Prezes NIK Marian Banaś
Prezes NIK Marian Banaś - Sputnik Polska, 1920, 28.04.2021
Subskrybuj nas na
Marian Banaś zlecił czynności wyjaśniające po tekście Onetu na temat niedoszłych wyborów korespondencyjnych. Dziennikarze nieoficjalnie dowiedzieli się, że NIK dysponuje dowodami i dokumentami wskazującymi na to, że rządzący mieli świadomość, iż organizacja tych wyborów może być niezgodna z prawem. Raport ma ujrzeć światło dzienne 18 maja.

Onet dowiedział się od Izby w ostatni wtorek, że „procedury kontrolne jeszcze się nie zakończyły i do czasu ich zakończenia przedstawicieli NIK obowiązuje tajemnica kontrolerska. Na polecenie Mariana Banasia wszczęte zostały czynności wyjaśniające w sprawie upublicznienia fragmentów wyników kontroli przed formalnym zakończeniem procedur”.

Raport ma ukazać się 18 maja, portal zaś zdążył dotrzeć do głównych dokumentów kontrolnych, które obciążać mają Mateusza Morawieckiego i Michała Dworczyka. Mimo to dziennikarze są zdania, że i tak w dokumentach tych potraktowano ich zbyt łagodnie.

Z analizy dokumentów pokontrolnych Izby widać, że inspektorzy NIK, którzy przeprowadzali kontrolę, nie zadali im pytań i skupili się głównie na urzędnikach średniego szczebla

– czytamy.

Koronawirus na lotnisku - Sputnik Polska, 1920, 28.04.2021
Polska
Co z „paszportami covidowymi”? Morawiecki: Zajmiemy się tym na Radzie Europejskiej
A więc odpowiedzialność najważniejszych osób w państwie nie miała być tematem drążonym szczególnie uporczywie.

Do tej pory media i politycy krytyczni wobec władzy odpowiedzialnością obarczali tu głównie Jacka Sasina, natomiast dokumenty pokontrolne nieco inaczej rozkładają te akcenty: wynika z nich, że organem decyzyjnym w sprawie wyborów kopertowych nie było Ministerstwo Aktywów Państwowych, lecz Kancelaria Premiera.

Dowiadujemy się także, że między 11 a 13 maja 2020 Michał Dworczyk otrzymał dwie nieformalne analizy prawne (jedną od byłej szefowej działu prawnego w KPRM Magdaleny Przybysz i drugą Mariusza Haładyja z Prokuratorii Generalnej). W dokumencie podpisanym przez Magdalenę Przybysz miały znaleźć się takie stwierdzenia jak to, że organizacja wyborów korespondencyjnych jest „miażdżąca dla zamierzeń obozu rządzącego i nie pozostawia żadnych złudzeń co do legalności całej operacji”; „wątpliwości budzi podstawa prawna do wydania polecenia przeprowadzenia wyborów”, a także to, iż szef rządu nie może nakazać Poczcie Polskiej przeprowadzenia wyborów w takim trybie. Była szefowa legislacji wprost napisała, że każdy obywatel będzie mógł taką decyzję zaskarżyć, jeśli premier ją podejmie – i że grozi to m.in. odpowiadaniem przed Trybunałem Stanu: „Należy wskazać na następujące istotne konsekwencje i rodzaje odpowiedzialności osoby sprawującej funkcję Prezesa Rady Ministrów w przypadku naruszenia prawa w związku z zajmowanym stanowiskiem: odpowiedzialności konstytucyjnej przed Trybunałem Stanu, przed parlamentem, odpowiedzialności karnej, cywilnej”.

Adrian Zandberg - Sputnik Polska, 1920, 28.04.2021
Piszą dla nas
Lewica na grillu za porozumienie z PiS. „Cnotę straciliście, rubelka nie zarobiliście”
Według Onetu Mateusz Morawiecki miał 14 kwietnia alarmować o tym, że prawnicy ostrzegają przed poważnymi konsekwencjami. Miał o tym mówić na spotkaniu, w którym uczestniczył on, Michał Dworczyk, a także Jarosław Kaczyński i kierownictwo PiS. Premier miał stanąć wówczas przed olbrzymią presją. Miał też błyskawicznie pozamawiać opinie prawne świadczące na korzyść wyborów kopertowych – i ostatecznie 16 kwietnia wydał Poczcie polecenie. „Z dokumentów Najwyższej Izby Kontroli wynika, że 7 maja 2020 r., gdy jest już przesądzone, że wybory korespondencyjne się nie odbędą, Morawiecki wydaje Dworczykowi pisemne polecenie uzyskania zewnętrznych ekspertyz dotyczących m.in. roli szefa rządu w procesie wyborczym w stanie epidemii” – czytamy. Wynika z tego, że premier obawiał się i zabezpieczał przed możliwością, iż ktoś pociągnie go do odpowiedzialności. Spłynąć miało 5 opinii (kosztowały 149,3 tys. zł), które legitymizowały wybory, jednak, jak wiemy, we wrześniu po skardze Adama Bodnara Wojewódzki Sąd Aministracyjny uznał, iż nie były zasadne.

W oczekiwaniu na raport NIK, którego informacje zdradzone przez Onet są zapewne tylko preludium, warto mieć na uwadze, że dokumenty te miały wzbudzić kontrowersje w samej NIK. Dowiadujemy się, że Marian Banaś walczył o możliwość sporządzenia raportu ze swoimi zastępcami, czyli Małgorzatą Motylow i Tadeuszem Dziubą. Ci byli przeciwko stawianiu w nim zarzutów rządowi.

Aktualności
0
Od najnowszychOd najstarszych
loader
Aby wziąć udział w dyskusji,
zaloguj się lub zarejestruj się
loader
Czaty
Заголовок открываемого материала