Dziękujemy! Rejestracja zakończona pomyślnie.
Skorzystaj z linku z wysłanego e-mailem na adres
komputer - Sputnik Polska, 1920
Piszą dla nas
Opinie i analizy najważniejszych wydarzeń z Polski i ze świata. Czytaj komentarze ekspertów na tematy gospodarcze, polityczne i społeczne na stronie Sputnika.

Czy PiS podłoży pod drzwi Banasia „martwe ryby”?

© Zdjęcie : Pixabay / Zdeněk ChalupskýKarp
Karp - Sputnik Polska, 1920, 29.04.2021
Subskrybuj nas na
W połowie maja ma być opublikowania przez Najwyższą Izbę Kontroli raportu dot. tzw. wyborów kopertowych z 10 maja 2020 r. Dokumenty, którymi dysponuje NIK, mogą rzucić nowe światło na samą organizację wyborów korespondencyjnych.

Jak zapewne pamiętamy, wiosną ubiegłego roku, podczas pierwszej fali pandemii, rząd chciał przeprowadzić wybory korespondencyjne, by wybrać ponownie Andrzeja Dudę prezydentem. Wybory – jak o nich wtedy mówiono – były, ale się nie odbyły.

Pół biedy, że wybory były, ale się nie odbyły, gdyby nic nas nie kosztowały. Kosztowały i to wcale nie mało. Prezes NIK, Marian Banaś ujawnił w raporcie Najwyższej Izby Kontroli, że kosztowały nas one, bagatela, 76 mln 507 tys. 400 zł! I były to najtańsze wybory prezydenckie, jakie odbyły się, a w tym przypadku nie odbyły się, w historii dotychczasowych głosowań.

Obiekty lądowe gazociągu Nord Stream 2 w Lubminie w Niemczech - Sputnik Polska, 1920, 22.04.2021
Polska
Politycy PiS wzięli się za Nord Stream 2: „Czyżby PE i KE oszukiwali Europę?”
W 2015 roku za wybór Andrzeja Dudy zapłaciliśmy 147 mln złotych. Warto było czy nie warto to kwestia preferencji, ale jak by nie patrzeć tamte wybory kosztowały nas blisko dwa razy więcej niż te kopertowe z maja 2020 roku. Niestety w tym samym roku już w lipcu trzeba było zorganizować jednak takie wybory, które będą i się odbędą. Te wybory z kolei okazały się znacznie, bo ponad dwa razy droższe niż te z 2015 roku. By ponownie wybrać, ale już tak na pewno, Andrzeja Dudę, musieliśmy za to zapłacić 359 mln zł. Strach pomyśleć przy tej tendencji, ile będą kosztowały wybory prezydenckie w 2025 r.? Ale może nie będzie tak drogo, bo Andrzeja Dudy nie da się już po dwóch kadencjach wybrać ponownie.

Premier złamał prawo?

Trybunał Konstytucyjny - Sputnik Polska, 1920, 03.04.2021
Piszą dla nas
PiS na straży konstytucji?
O tym, ile kosztowały wybory kopertowe, które były, ale się nie odbyły, wiedzieliśmy już w tamtym roku. Mówiono wtedy o 70 mln złotych. To już tylko drobny szczegół, że było tego o głupie 6,5 mln złotych więcej. Szpitala czy czegoś innego bardzo potrzebnego się za to nie wybuduje.

Raport NIK jasno jednak wskazuje, że ogłaszając zamiar przeprowadzenia wyborów kopertowych, premier Morawiecki wszedł bezprawnie w kompetencje Państwowej Komisji Wyborczej. Premier nie miał prawa składać zamówień w Poczcie Polskiej i Wytwórni Papierów Wartościowych, narażając nasz budżet na milionowe straty. Wtedy Morawiecki kazał Poczcie Polskiej i Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych wystawić faktury za koszt wyborów dwóm ministerstwom podległym Jackowi Sasinowi i Mariuszowi Kamińskiemu. Ci jednak odmówili przyjęcia faktur. Nic nie zamawiali, to i faktur nie przyjęli.

Prezes NIK Marian Banaś - Sputnik Polska, 1920, 28.04.2021
Piszą dla nas
NIK się odgraża: raport ws. wyborów kopertowych już wkrótce!
Kontrolerzy NIK w uzasadnieniu raportu napisali: „ograniczenie stosowania przepisów Kodeksu wyborczego przy przeprowadzaniu wyborów powszechnych na Prezydenta RP w okresie obowiązywania stanu zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii zostały wprowadzone z dniem 18 kwietnia 2020 r., tj. już po wydaniu ww. decyzji z dnia 16 kwietnia 2020 r. Natomiast ustawa z dnia 6 kwietnia 2020 r. o szczególnych zasadach przeprowadzenia wyborów powszechnych na Prezydenta RP zarządzonych w 2020 r. weszła w życie dopiero 9 maja 2020 r.”. Wynika z tego, że premier Morawiecki działał bez podstawy prawnej, podejmując 16 kwietnia 2020 r. pod gigantyczną presją polityczną ze strony kierownictwa Prawa i Sprawiedliwości decyzję o organizacji wyborów kopertowych.

Działania w stanie wyższej konieczności

Podpisanie umowy koalicyjnej przez Jarosława Kaczyńskiego, Zbigniewa Ziobrę i Jarosława Gowina - Sputnik Polska, 1920, 06.04.2021
Świat
Antyrządowe plakaty pod Grodnem: komu na Białorusi przeszkadza PiS?
W swoim raporcie NIK stwierdził, że Kancelaria Premiera Rady Ministrów posiadała na ten temat ekspertyzę prawną z dnia 16 kwietnia, ale się nią nie przejęła. Premier w tym dniu podjął decyzję wbrew tej ekspertyzie. Kontrolerzy Banasia dotarli też do analizy prawnej sprzed podjęcia przez premiera decyzji o wyborach kopertowych, sporządzonej przez departament prawny jego Kancelarii i pisemnej opinii Prokuratorii Generalnej RP w tym zakresie. Do tego czasu zarówno Kancelaria Premiera, jak i Prokuratoria Generalna zaprzeczały, by takie opinie w ogóle istniały.

Koperta z listem - Sputnik Polska, 1920, 08.04.2021
Opinie
Pocztowcy się nie zgadzają na zwolnienia. Straszą strajkiem
To właśnie w tym dokumencie dyrektor działu prawnego Kancelarii sformułował wyraźne ostrzeżenie, że premier nie może nakazać Poczcie Polskiej organizowania wyborów, a jeśli podejmie taką decyzję, to musi liczyć się z odpowiedzialnością karną, odpowiedzialnością przed Trybunałem Stanu, upadkiem rządu i osobistą odpowiedzialnością finansową.

KPRM zwracała się o sporządzenie kolejnych pięciu ekspertyz w tym temacie do firm zewnętrznych. Dwóch ekspertów miało przedstawić swoje stanowiska ustnie jeszcze przed wydaniem decyzji. Oznacza to, że premier RP podejmował decyzję o organizacji wyborów na podstawie ustnych opinii zewnętrznych prawników, których wnioski były sprzeczne z wnioskami prawników rządowych. Może były sprzeczne, ale słuszne?

Pomimo opinii prawnej Departamentu Prawnego KPRM oraz Prokuratorii generalnej RP zawierającej istotne wątpliwości co do podstawy prawnej do wydania decyzji z dnia 16 kwietnia 2020 r. szef KPRM – opierając się o zgromadzone opinie ekspertów zewnętrznych (pisemne i ustne) wskazujące na możliwość wydania przedmiotowych decyzji i ich zgodności z przepisami prawa powszechnie obowiązującego – przekazał projekt obu decyzji do podpisu Prezesa Rady Ministrów

– czytamy we wnioskach pokontrolnych NIK.

Co ciekawe, raport NIK ogranicza się do stwierdzenia faktów i póki co nie stawia premierowi formalnych zarzutów. Ewidentnie winnym wydaje się szef Kancelarii, Michał Dworczyk.

Z raportu NIK wynika również, że premier – podpisując decyzję o wyborach kopertowych – nie znał nawet ich kosztów. Koszty się nie liczyły. Andrzejowi Dudzie kończył się mandat i trzeba było działać w stanie wyższej konieczności?

Kto ten rachunek zapłaci?

Budynek Poczty Polskiej w Warszawie - Sputnik Polska, 1920, 06.01.2021
Piszą dla nas
53 miliony dla Poczty Polskiej za wybory widmo
W swej decyzji o organizacji wyborów premier zapisał, iż koszty związane z ich realizacją mają być sfinansowane z budżetu Ministerstwa Aktywów Państwowych w przypadku Poczty Polskiej oraz z budżetu Ministerstwa Spraw Wewnętrznych w przypadku PWPW. Do zawarcia umów w tej sprawie jednak nie doszło. Dlatego zarówno Sasin, jak i Kamiński faktur za hucpę premiera nie zapłacili i nie chcą zapłacić.

Zarówno Poczta Polska jak i PWPW na podstawie ustawy covidowej wystąpiły o rekompensatę za niezapłacone faktury do szefa Krajowego Biura Wyborczego. Tylko czy on jest winien? On też niczego nie podpisywał i niczego nie zarządzał. Decyzję podjął Morawiecki.

Być może, przed tym był premier ostrzegany przez dział prawny swojej kancelarii, te 76 milionów zapłaci z własnej kieszeni? Może premiera bankiera na to po prostu stać?

Banaś górą

Tęczowa flaga - Sputnik Polska, 1920, 10.03.2021
Polska
Europoseł PiS komentuje unijny pomysł o „strefach wolności LGBT” i cytuje Stalina
Od dłuższego czasu, po aferach związanych z osobą Mariana Banasia, PiS próbuje się go pozbyć. Proszono go „po dobroci”, by podał się do dymisji. Odmówił. Przecież takie prezesowanie to dobra fucha. Próbowano go zastraszyć. CBA wzięło pod lupę interesy jego syna, Jakuba. Banaś, jako kochający ojciec, stanął w obronie latorośli i zagroził kontrolą w instytucjach związanych z PiS. Jak zapowiedział prześwietli sytuację w CBA, Orlenie, SKOK Wołomin. Teraz uderza w premiera. Trudno się dziwić samemu Banasiowi, że się odgryza. Broni tylko swojej rodziny. Na miejscu PiS dałbym Banasiowi spokój, bo diabli wiedzą, co jeszcze wykryje. Andriej Wyszyński, prokurator ery stalinowskiej miał ponoć powiedzieć: „Dajcie mi człowieka, a paragraf się znajdzie”. Parafrazując Wyszyńskiego, Banaś zda się mówić: „Dajcie mi kogoś z ludzi władzy, a afera się znajdzie”. I ma, niestety, rację.

Gdy się kłócą na górze, my – zajadając popcorn – korzystajmy z tego, by się dowiedzieć, kto co ukradł, kto co sprzeniewierzył, zmarnotrawił, złamał prawo itd. Co do zasady, wiemy to dobrze od 30 lat po 1989 roku. Ale teraz możemy się dowiedzieć, kto i ile nam konkretnie rąbnął z naszych kieszeni.

Dziewczynka z ukraińskim paszportem i biletami w ręku - Sputnik Polska, 1920, 07.08.2019
Polska
Raport NIK: Polska nie radzi sobie z migrantami
Na koniec warto zauważyć, że to nie jest jeszcze raport NIK, który jest planowany oficjalnie na 18 maja. To jedynie przeciek z tego raportu. Wysoce prawdopodobne, że przeciek kontrolowany przez samego Banasia. Tym przeciekiem Banaś mówi władzy – ruszcie mnie albo mojego syna, a pociągnę was wszystkich ze sobą na samo dno. To jedynie zapowiedź tego, co się stanie jak PiS Banasia i jego syna nie zostawi w spokoju. PiS ma jeszcze czas na opamiętanie. Wszystko można jeszcze załagodzić i z Banasiem się ułożyć. Albo podłożyć mu pod drzwi martwe ryby, jak to robią na Sycylii?

Dadzą Banasiowi spokój, to i Banaś nie będzie ich podgryzał. Zachowa się przyzwoicie i zdementuje 18 maja wszystkie oskarżenia, mówiąc, że to jakieś bzdury były.

Aktualności
0
Od najnowszychOd najstarszych
loader
Aby wziąć udział w dyskusji,
zaloguj się lub zarejestruj się
loader
Czaty
Заголовок открываемого материала