Dziękujemy! Rejestracja zakończona pomyślnie.
Skorzystaj z linku z wysłanego e-mailem na adres
komputer - Sputnik Polska
Piszą dla nas
Opinie i analizy najważniejszych wydarzeń z Polski i ze świata. Czytaj komentarze ekspertów na tematy gospodarcze, polityczne i społeczne na stronie Sputnika.

Co nam mówi bułka Zandberga?

© Zdjęcie : ORLENStop Cafe na polskiej stacji benzynowej ORLEN
Stop Cafe na polskiej stacji benzynowej ORLEN - Sputnik Polska, 1920, 11.05.2021
Subskrybuj nas na
Jest rzeczą nie tylko absurdalną, ale również symboliczną, fakt że przez kilka dni w polskim internecie trwa afera związana z tym, że polityk zatrzymał się na stacji benzynowej i spożył na niej wegańskiego hot-doga. A może jest już tak dobrze, że brak innych tematów?

Lewica, której wolno mniej

Otóż nie. „Afera bułkowa” to ciąg dalszy histerii polskich liberałów po tym, gdy Lewica zagłosowała wraz z PiSem za przyjęciem unijnego Funduszu Odbudowy. Koalicja Obywatelska i jej satelity niechętnie się godzą na utratę statusu pierwszej siły opozycyjnej, ale najwidoczniej nie wiedzą jak temu zaradzić.
W kolejnych sondażach przegania ich już ruch Szymona Hołowni, a na dodatek trio Czarzasty-Zandberg-Biedroń przestało się słuchać „wujków dobra rada” w stylu Borysa Budki. To powoduje zrozumiałą wściekłość.
Hot dog - Sputnik Polska, 1920, 10.05.2021
Piszą dla nas
Skandal parówkowy. Lewica pod ostrzałem z każdej strony
Rzeczywiście mniej więcej od 2007 roku polska lewica, a przynajmniej jej parlamentarna część, stanowiła zaplecze dla Platformy Obywatelskiej, nawet gdy ta była u steru władzy wraz z PSL. Do czasu katastrofy smoleńskiej SLD było zresztą rządowi potrzebne, by móc odrzucać prezydenckie weta. I już wtedy liberałowie potrafili publicznie się wściekać, gdy lewicowcy nie głosowali zgodnie z ich interesem. To naprawdę zasługuje na odnotowanie: PO i jej kolejne przepoczwarzenia przywykły do sytuacji, w której zawsze można się oprzeć o SLD, jeśli w jakiejś pilnej sprawie potrzebne były sejmowe szable.
A skąd taka postawa?
Zaczęło się od nieśmiertelnego tekstu „nadredaktora” Adama Michnika i jego słynnego „Wam wolno mniej”. Szef Wyborczej tak przestrzegał silny niegdyś Sojusz Lewicy Demokratycznej, którego działacze mieli się wstydzić przynależności do PZPR i przez to robić wszystko, by nie stworzyć wrażenia, że odchodzą od „zdobyczy” III RP. Lewica się posłuchała dość gorliwie, ale potężnemu wówczas Adamowi Michnikowi nie przeszkadzało to uderzyć w jej rządy „aferą Rywina”. Nie podziałało to jednak na lewicowe umysły, które nawet w okresie rządów Grzegorza Napieralskiego, przedstawianego jako „polski Zapatero”, ciągle nie wychylały się ponad to, co Donald Tusk ustalił z Angelą Merkel.

Kto tu jest parówą?

Flagi Polski i UE. - Sputnik Polska, 1920, 28.04.2021
Polska
Lewo i Sprawiedliwość
Bardzo szkoda, że w Polsce właściwie nie było debaty na temat unijnego superkredytu i jego zasadności. Słyszeliśmy tylko banały w stylu „pieniędzy dla Polek i Polaków”, zupełnie pomijając fakt, że Fundusz Odbudowy będzie trzeba przecież w tej czy innej formie i w takim czy innym terminie spłacić. Ale nawet w tak miałkiej dyskusji Koalicja Obywatelska kompletnie nie potrafiła zachować się konsekwentnie, za to postanowiła się uzewnętrzniać ze swoim zmysłem taktycznym, któremu na imię „po pierwsze obalić PiS”. Nie piszę tego zresztą do końca ironicznie, w końcu zagadnienie władzy jest w polityce w ogóle kwestią pierwotną, ale jednak ciężko odnieść wrażenie, żeby strategia liberałów odnosiła jakiekolwiek efekty.
Przede wszystkim rząd Zjednoczonej Prawicy naprawdę się chwieje i istnieje głównie dlatego, że bycie u władzy daje całej rzesze ludzi dostęp do państwowego żłobu. Natomiast widać gołym okiem, że poza tym nie ma już żadnego motywu przewodniego, który utrzymywałby sojusz PiS z Porozumieniem i Solidarną Polską.
Od kilku miesięcy rząd nie jest w stanie przegłosować niczego istotnego z punktu widzenia całościowego przesłania „Dobrej Zmiany”. Niech najlepiej to obrazuje fakt, że prawo antyaborcyjne trzeba było przepychać przez Trybunał Konstytucyjny Julii Przyłębskiej, a i to nie zyskało entuzjastycznego poparcia w całym obozie rządzącym.
W tej sytuacji Koalicja Obywatelska – strasząca od 6 lat, że PiS prowadzi Polskę do wyjścia z Unii Europejskiej – postanowiła spróbować zamachu na rząd, nawet gdyby musiała zagłosować przeciwko absolutnie strategicznej z punktu widzenia euroentuzjastów kwestii. Czyli zamiast próbować odzyskać dla siebie, skreślonego już przez Jarosława Kaczyńskiego, ministra Gowina i przegłosować samorozwiązanie sejmu, dążyła do zablokowania europejskiego strumienia pieniędzy. Trudno powiedzieć czy liberałom by to pomogło, tak jak trudno przypuszczać, żeby Lewicy pomogło głosowanie wspólnie z PiS, ale naprawdę opozycja posiada dziś sporo narzędzi do obalenia władzy Zjednoczonej Prawicy i nie musi tego próbować przy takiej okazji.

Obsesje nasze powszednie

Adrian Zandberg - Sputnik Polska, 1920, 28.04.2021
Piszą dla nas
Lewica na grillu za porozumienie z PiS. „Cnotę straciliście, rubelka nie zarobiliście”
Wracając jednak do tytułowego zagadnienia; możemy się bawić w skojarzenia, patrząc na zdjęcie Adriana Zandberga. Po pierwsze, co zauważyli głównie liberałowie, na Orlenie, czyli już nie „polskim koncernie paliwowym”, na którym hot-doga jadł onegdaj sam Donald Tusk, ale w „obajtkowym królestwie”. Pewien szanowny komentator zupełnie poważnie opisał to jako „wzięcie udziału w kampanii Orlenu przez Zandberga”. Na tym jednak nie koniec. Odnotujmy, że lider Lewicy wybrał jednak parówkę wegańską, a więc zgodną ze standardami żywieniowymi wśród nowolewicowców. Na dodatek miał na sobie maseczkę, więc zachował się zgodnie z zaleceniami sanitarnymi, choć tu należało zadać pytanie, czy hot-doga też w niej spożywał.
Ale bezmięsna parówka nie uchroniła Zandberga przed gniewem dość naiwnej młodzieży walczącej ze zmianami klimatu, która czym prędzej zrobiła sobie zdjęcie w podobnej scenerii, ale z jednoznacznie antypaliwowymi postulatami.
Antoni Macierewicz - Sputnik Polska, 1920, 08.05.2021
Polska
Macierewicz o kongresie Prawa i Sprawiedliwości: Będą zmiany
W wyobrażeniu tych młodych ludzi, ropa naftowa to właściwie sama śmierć i należałoby przestać jej używać. Ciekawe swoją drogą, jak aktywiści dotarli na stację ze swoimi transparentami i czy do szkoły też chodzą piechotą. W ogóle zjawisko „Młodzieżowego Strajku Klimatycznego” należałoby dogłębnie zbadać, bo wydaje się ono zbyt dobrze zorganizowane i aktywne, by uwierzyć, że nie stoją za tym żadne wielkie interesy.
Bułka Adriana Zandberga powinna być szczęśliwa. Pokazała w pełnej krasie kilka zjawisk z pierwszej ligi polskiej polityki.
Po pierwsze: popadającą w paranoiczne nastroje Koalicję Obywatelską, po drugie: oderwanie komentatorów polskiej sceny politycznej od rzeczywistości, bo ci ludzie kompletnie nie rozumieją, że postój na stacji benzynowej jest dla większości Polaków stałym punktem podróży po kraju, wreszcie po trzecie: że nie ma radykalizmu, którego nie da się przelicytować, co objawiło się oburzeniem „klimatycznych” - dla nich weganizm to już normalność, potrzeba czegoś dużo bardziej absurdalnego. A ja życzę wszystkim smacznych hot-dogów!
 
Aktualności
0
Od najnowszychOd najstarszych
loader
Na żywo
Заголовок открываемого материала
Aby wziąć udział w dyskusji,
zaloguj się lub zarejestruj się
loader
Czaty
Заголовок открываемого материала