Dziękujemy! Rejestracja zakończona pomyślnie.
Skorzystaj z linku z wysłanego e-mailem na adres
Pusty centrum Warszawy - Sputnik Polska
Polska
Najnowsze wiadomości i najważniejsze wydarzenia z Polski. Czytaj aktualne informacje i komentarze o polskiej polityce i gospodarce. Prezentujemy najciekawsze fakty i świeże newsy z kraju.

Polski Ład - Takie różne obietnice

© Zdjęcie : Twitter / Prawo i SprawiedliwośćPiS przedstawia swój nowy plan Polski Ład
PiS przedstawia swój nowy plan Polski Ład - Sputnik Polska, 1920, 17.05.2021
Subskrybuj nas na
Ktoś, kto średnio interesuje się polityką i gospodarką, po informacjach z ostatnich tygodni może dostać lekkiego oczopląsu. Jeszcze niedawno działacze partyjni, ekonomiści a za nimi media odmieniali przez wszystkie przypadki hasło: Krajowy Plan Odbudowy – 500-stronicowy dokument wysłany do Brukseli. Teraz rządzący hucznie przedstawili „Polski Ład”.
Łączny koszt tego ostatniego jeden z wicepremierów ocenił na 650 miliardów złotych wydawanych do 2030 roku. A skąd pieniądze? Z Unii – zapewnia kierownictwo państwa. Więc tu jakby można dostrzec jakiś związek między oboma dokumentami. Rodzą się jednak pytania: po co było powielać sterty papierów, zamiast precyzyjnie przedstawić to co przekazano instytucjom europejskim? Nikt się też nie zająknął o tym, że środki z Unii obwarowane są różnymi zastrzeżeniami, jak choćby bardzo poważnymi działaniami dla ochrony klimatu czy praworządnością w funkcjonowaniu instytucji państwa. Więc w naszej rzeczywistości to trochę budowanie zamków z piasku.

Jak to sfinansować

PiS przedstawia swój nowy plan Polski Ład - Sputnik Polska, 1920, 16.05.2021
Piszą dla nas
Czy „Polski ład” uratuje zjednoczoną prawicę?
Rządzący za fundamentalne przesłanie nowego projektu uważają rozdawnictwo pieniędzy. Na tym też skupia się większość komentarzy. Wiadomo, że portfel jest najważniejszy, choć starsi będą się upierać, że na pierwszym miejscu trzeba stawiać zdrowie. A gdy idzie o zarobki i wydatki - o inflacji lub, jak kto woli, o drożyźnie wynikającej z polityki gospodarczej rządu i Narodowego Banku Polskiego nie było ani słowa. Podobnie jak informacji dotyczącej kosztów wszystkich obietnic oraz tego, kto je sfinansuje. Bo przecież trudno wyobrazić sobie, że nagle, w całości, przechodzimy na garnuszek Unii.
Kręcąca się gospodarka to podstawowe bogactwo państwa. Lecz rządzący nie wspomnieli, że mamy jedną z najniższych w Unii stóp inwestycji (niższa jest tylko w Grecji i Luksemburgu), a w ubiegłym roku inwestycje znacząco spadły.
PiS przedstawia swój nowy plan Polski Ład - Sputnik Polska, 1920, 15.05.2021
Społeczeństwo
PiS prezentuje Polski Ład. Kaczyński: „Ma zrealizować polskie marzenia”
Inwestycje są niezbędne, by tworzyć trwałe miejsca pracy, a skoro ich nie ma, to niskie bezrobocie – zdaniem ekonomistów i komentatorów - było wynikiem przede wszystkim miliardów złotych z tarcz (czasowo chroniących przed zwolnieniami), które w efekcie znacząco podniosły zadłużenie państwa. Premier obiecywał stworzenie specjalnego funduszu inwestycji, którego budżet wyniesie łącznie 650 miliardów złotych w ciągu 5-7 lat. Nie doprecyzował, czy będzie finansowany z pieniędzy unijnych, czy przez polskich podatników. Ten fundusz ma być przeznaczony na budowę infrastruktury drogowej, kolejowej, telekomunikacyjnej, portowej itd. Ale to nic nowego.
Od 2004 roku napływają z Unii środki, które są w dużej mierze przeznaczane na budowę infrastruktury. Po co zatem osobny fundusz? I co zrobią z nim rządzący, którzy – jak dotąd – generalnie słabo radzą sobie z rozwijaniem inwestycji. O czym świadczy wiele niespełnionych obietnic ostatnich lat.
Nowych miejsc pracy mogliby dostarczać prywatni przedsiębiorcy. Ale jak mówią – nikt nie konsultował z nimi zapisów KPO przed wysłaniem do Brukseli, a rozmowy jakie rządzący prowadzili z nimi nazywają parodią. Choćby dlatego, że głównymi beneficjentami dotacji unijnych staną się spółki skarbu państwa, a nie prywatny biznes – czyli wracamy do PRL-u. Jeśli dodać, że przedsiębiorca zarabiający powyżej 11 tysięcy miesięcznie będzie płacić fiskusowi 41 procent daniny (podatek plus składka ZUS) widać, że państwo będzie strzyc klasę średnią. Więc po co wysilać się na rozwijanie własnej działalności. Kropkę nad „i” stawia wiceminister finansów: według wyliczeń rządowych na „ładzie” straci 60 procent przedsiębiorców...

Kiepski pomysł z domkami

Premier Mateusz Morawiecki - Sputnik Polska, 1920, 17.05.2021
Polska
Premier Morawiecki rusza w Polskę: chce usłyszeć, co Polacy myślą o „Polskim Ładzie”
Za inwestycje trudno uznać zezwolenie na stawianie 70-metrowego domku bez uciążliwej papierologii. „Gazeta Wyborcza” opisuje, czym to się skończy. Domy jednorodzinne na zgłoszenie (jeden dokument) można budować już od 2015 roku. Nie ma ograniczeń co do powierzchni czy wyglądu dachu. Jest jednak warunek - nie mogą one mieć wpływu na sąsiednią działkę. To dlatego, od lat, nie jest to zbyt popularny tryb budowy domów: według danych Głównego Urzędu Nadzoru Budowlanego w 2020 r. na zgłoszenie (łatwa procedura) postawiono niespełna 1,9 tysięcy domków a z pozwoleniem na budowę - 106 tys. Na czym zatem ma polegać zmiana? Jeżeli na upowszechnieniu możliwości budowy także tam, gdzie mogą np. zacieniać sąsiednie działki, może to oznaczać konflikty sąsiedzkie. I sprawić, że z tej furtki zaczną korzystać deweloperzy, wydzielając z dużego terenu paski działek i stawiając całe osiedla domów jednorodzinnych. Zdaniem specjalistów zamiast budować mieszkania na wynajem i doprowadzić do spadku cen na rynku najmu, państwo wspierać będzie deweloperkę, co oznacza błędne koło.
Ale to połowa kłopotów. Takie osiedla z małymi domkami będą powstawać głównie na obrzeżach miast. Więc samorząd miejski będzie musiał doprowadzić tam drogi, kanalizację, gaz. Za co - skoro wielu obywateli przestanie płacić PIT, który był poważnym źródłem finansowania samorządów miast, miasteczek, gmin? Można się domyślać, że w aglomeracjach wzrosną ceny biletów komunikacji miejskiej (inne opłaty też), ludzie się wściekną – a o to chodziło rządzącym - nie mającymi władzy nad samorządami.
Na marginesie: własny domek ma, według rządzących, zachęcać do baraszkowania i rodzenia dzieci. Ale to jakieś mrzonki. Ministerstwo Finansów liczy, że za dwadzieścia lat przybędzie ponad 300 tysięcy nowych obywateli Polski.
A polscy demografowie i projekcja Eurostatu przewidują, że populacja RP zmniejszy się wtedy o ponad dwa miliony osób! Kto tu fantazjuje? Pośrednią odpowiedź na to pytanie daje następna ocena MF. „Do 2040 roku zwiększy się też populacja w wieku produkcyjnym o 88 tys. osób”. Resort na określenie populacji w wieku produkcyjnym używa jednak zaskakującego przedziału wieku. Uznaje, że to osoby w wieku od 15 do 74 lat stworzą zasoby pracy. Zdaniem specjalistów nie można osób w wieku 15-18 traktować jako osób gotowych do wejścia na rynek pracy. To wiek, w którym młodzi dopiero przygotowują się do pracy i uczą się. Chyba, że chodzi o wirtualną statystykę...

Wsi spokojna, wsi wesoła

Polskie pieniądze - Sputnik Polska, 1920, 15.05.2021
Polska
„Totalny nokaut”. Rewolucja podatkowa w wydaniu PiS

Prezes wszystkich prezesów od kilku lat deklaruje swoją miłość do elektoratu wiejskiego. Więc teraz przyznaje 10 złotych więcej na paliwo rolnicze do każdego hektara. Trochę to śmieszne, bo przecież nie wiadomo jakie będą ceny tego paliwa w następnych latach. O jakichś regulacjach w cenach skupu płodów rolnych czy żywca – ani słowa. A to przecież podstawa wiejskiego rynku i konkurencji za granicą. Ale jest o komunikacji. Ma się poprawić połączenie wsi z miastami. Kiedyś był to „pekaes”. Teraz kolej ma wprowadzać własne autobusy łączące stacje z odleglejszymi mieścinami. Coś takiego już zapowiadano za tej władzy, tylko jakoś nie wyszło. A we Wrocławiu właśnie skończyło się marzenie o wspólnym bilecie: tramwaj – autobus – pociąg na terenie aglomeracji, bo koleje chciały poważnych dopłat. Tu zresztą jest i inny haczyk. Fachowcy zauważają, że rząd mówi o wprowadzaniu autobusów zeroemisyjnych (napędzanych prądem), ale też niskoemisyjnych, czyli spalinowych. Według nich dofinansowanie wszelkiego transportu, który wiąże się z emisjami, jest absurdalne.

Zwłaszcza w Polsce, która do 2030 r. będzie musiała zredukować emisje z transportu o kilkadziesiąt procent. Jeżeli chce dostać unijne dotacje.
To może Internet. Prezes zapewnia, że każdy urząd gminny, który będzie chciał się scyfryzować, zostanie scyfryzowany. W założeniach Polskiego Ładu znalazła się informacja, że od 2024 roku nie będzie żadnego wniosku, który Polak będzie musiał załatwić papierowo w urzędzie centralnym. Każda usługa ma być cyfrowa. Już nie powiedział, jak zmusi prywatnych operatorów do zapewnienia połączenia z siecią każdego domu, kiedy dziś rozmowy przez komórkę nie wszędzie się udają. No i kto będzie uczył rolników obsługi komputerów – chyba nie nędznie opłacani nauczyciele szkolni. Miłą przyszłość mają zapewnić nowe świetlice, boiska i 100 basenów tam, gdzie jeszcze ich nie ma...
Aktualności
0
Od najnowszychOd najstarszych
loader
Na żywo
Заголовок открываемого материала
Aby wziąć udział w dyskusji,
zaloguj się lub zarejestruj się
loader
Czaty
Заголовок открываемого материала