Dziękujemy! Rejestracja zakończona pomyślnie.
Skorzystaj z linku z wysłanego e-mailem na adres
The symbolic reset button presented to Russian Foreign Minister Sergei Lavrov by US Secretary of State Hillary Clinton. Mistaken translation or ingenious prediction? - Sputnik Polska, 1920
Polityka
Najważniejsze wydarzenia polityczne ze świata i z Polski. Sputnik prezentuje aktualne informacje i najnowsze wiadomości o sytuacji w polityce krajowej i zagranicznej.

Banaś niezwyciężony

CC BY 3.0 / Gov.pl / Prezes NIK Marian Banaś
Prezes NIK Marian Banaś - Sputnik Polska, 1920, 01.06.2021
Subskrybuj nas na
W ostatnim wywiadzie dla Polskiego Radia prezes PiS Jarosław Kaczyński, zapytany o Banasia, w niewybrednych słowach przyznał się do błędu, że swego czasu rękami PiS powołano go na urząd prezesa NIK. Teraz Banaś bierze się za Kaczyńskiego.

Ja wam jeszcze pokażę!

Prezes Marian Banaś – mimo próśb, które płynęły do niego od Prawa i Sprawiedliwości – urzędu nie zamierza złożyć. W grudniu wydawało się, że na prośbę przystanie. Wkrótce potem nagle zmienił front i powiedział, że się rozmyślił. Powiedział wtedy: „Z przykrością stwierdziłem jednak, że moja osoba stała się przedmiotem brutalnej gry politycznej” i na urzędzie pozostał.
Jarosław Kaczyński - Sputnik Polska, 1920, 01.06.2021
Polska
Szef NIK donosi na Kaczyńskiego. Rzeczniczka PiS: To nerwowe ruchy człowieka w trudnej sytuacji
Każdy ma prawo zmienić zdanie. Tylko, jak to mówią, krowa zdania nie zmienia. Banaś zmienił, bo ewidentnie krową nie jest. Został i zabrał się do pracy, by swych dobroczyńców – którzy kiedyś ten urząd mu powierzyli (jak twierdzi dziś Kaczyński – przez pomyłkę), a teraz chcieliby się go pozbyć – załatwić za wybory kopertowe. Jak wiemy, zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa do prokuratury wobec Poczty Polskiej i Wytwórni Papierów Wartościowych już złożył. Dał na niedawnej konferencji do zrozumienia, że takie zawiadomienie złożyć może też przeciwko premierowi Morawieckiemu i Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Zdał się mówić swym prześladowcom – ostrzegam! Ostrzeżenie nie poskutkowało. Ostatecznym ostrzeżeniem było skierowanie zawiadomienia do prokuratury na premiera i trzech ministrów. Na Nowogrodzkiej nadal nie zrozumiano ostrzeżenia. Wręcz przeciwnie, w nagonkę na prezesa Banasia włączył się prezes Polski, Jarosław Kaczyński.

Cierpliwość Banasia ma swoje granice

Zniecierpliwiony Banaś tym razem uderzył z grubej rury. Szanse na zakulisowy kompromis chyba ostatecznie zostały pogrzebane. Prezes Banaś donosi teraz do prokuratury na samego prezesa Polski.
Banaś złożył zawiadomienie o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstw z art. 226 par. 3 k.k., art. 224 par. 2 k.k. oraz art. 212 par. 1 w zw. z art. 212 par. 2 k.k. Co konkretnie zarzuca prezesowi Polski?
Jarosław Kaczyński - Sputnik Polska, 1920, 22.05.2021
Gospodarka
Kaczyński o Nowym Ładzie: Polska będzie inna niż teraz, jeżeli wykonamy ten program
Po zajrzeniu do kodeksu karnego dowiadujemy się, że:
Art. 226 par. 3 dotyczy znieważenia konstytucyjnego organu RP,
Art. 224 par. 2 dotyczy wywierania wpływu na czynności urzędowe przemocą lub groźbą,
Art. 212 par. 1 dotyczy zniesławienia.
Dwa pierwsze zarzuty to ciężki kaliber. Ostatni paragraf to już tylko osobista vendetta, bo zapewne chodzi o obrazę prezesa Banasia.

Banaś jest nieusuwalny

Trafiła kosa na kamień, bo według polskiej Konstytucji Banasiowi można naskoczyć. Sejm, co prawda, ma prawo odwołać Prezesa NIK, ale musi to zrobić większością 2/3 głosów, a tylu głosów w Sejmie to nawet PiS nie posiada. Dodatkowo ustawa o NIK mówi, w jakich przypadkach jest to możliwe. Odwołanie nastąpi wtedy, gdy: prezes NIK zrzeknie się stanowiska (nie ma takiego zamiaru); uzna, że stał się trwale niezdolny do pełnienia obowiązków wskutek choroby (Banaś czuje się świetnie); został skazany prawomocnym wyrokiem sądu za popełnienie przestępstwa (do ewentualnego skazania Banasia droga długa i dwie instancje w sądzie); złożył niezgodne z prawdą oświadczenie lustracyjne, stwierdzone prawomocnym oświadczeniem sądu (brak takiego oświadczenia); Trybunał Stanu orzekł w stosunku do niego zakaz zajmowania kierowniczych stanowisk lub pełnienia funkcji związanych ze szczególną odpowiedzialnością w organach państwowych (Trybunał nie orzekł).
Zatem wojna Banasia z PiSem będzie trwała nadal. A najlepsze w tej wojnie jest to, że tylko Banaś posiada jakąś amunicję. Banaś jest nieusuwalny niczym papież.
Zjazd partii PiS - Sputnik Polska, 1920, 26.05.2021
Piszą dla nas
PiS próbuje udobruchać klasę średnią. Skutecznie?
Prezes PiS nad tym ubolewał w wywiadzie dla radia, nazywając to błędem systemu. W grudniu Banaś prawie zrezygnował, ale potem się rozmyślił. Historia zna już takie przypadki. W XI wieku papież Benedykt IX, który mocno nadszarpnął swoim rozwiązłym życiem i postępowaniem autorytet papiestwa, został skłoniony do złożenia urzędu za pokaźną łapówkę. Wybrano nowego papieża Sylwestra III. Benedykt jednak po pewnym czasie wszystko przemyślał i przeliczył, i doszedł do wniosku, że jednak bardziej opłaca się mu być papieżem. Łapówki nie oddał, ale po tron papieski ruszył na Rzym. Obaj panowie, Benedykt IX i Sylwester III obrzucili się wzajemnie ekskomunikami. Sylwestra wygnał, ale Sylwester nadal czuł się papieżem. Istnienie dwóch papieży w jednym czasie nie mogło długo trwać i zagrażało powadze kościoła katolickiego. Sprawę rozsądził ówczesny prezes Niemiec, król Henryk III. Benedykt oddał tron papieski swojemu wujowi Grzegorzowi. Ponoć znów wziął łapówkę, choć inne źródła mówią, że zapałał miłością do jakiejś niewiasty i postanowił się ożenić. Jednak po rychłej śmierci Grzegorza znów zapragnął tronu piotrowego, nie uznał jego następcy Klemensa i rozpoczął swój trzeci pontyfikat. Zrobiło się trzech papieży. Benedykt IX, Klemens i z wygnania powrócił Sylwester, twierdząc – to ja jestem prawdziwym papieżem! 200 lat później znów pojawił się papież i antypapież w Avignon.
Jeśli prezesa NIK również odwołać nie można, to przynajmniej można spróbować powołać anty-prezesa NIK… i niech się biją o biurko? Prezes Polski niczym Henryk III próbował to załatwić polubownie. Banaś się zaparł i twardo mówi – nie! Nie udało się. Czy teraz, niczym inny niemiecki cesarz, Henryk IV, który zadarł z papieżem Grzegorzem VII, Kaczyński musi szukać swej Cannossy?
Trochę to pachnie telenowelą, ale trzeba przyznać, że robi się wesoło.
Aktualności
0
Od najnowszychOd najstarszych
loader
Aby wziąć udział w dyskusji,
zaloguj się lub zarejestruj się
loader
Czaty
Заголовок открываемого материала