Dziękujemy! Rejestracja zakończona pomyślnie.
Skorzystaj z linku z wysłanego e-mailem na adres
komputer - Sputnik Polska
Piszą dla nas
Opinie i analizy najważniejszych wydarzeń z Polski i ze świata. Czytaj komentarze ekspertów na tematy gospodarcze, polityczne i społeczne na stronie Sputnika.

Asystent Kidawy-Błońskiej udawał, że ma raka. Zajmie się nim prokuratura

CC BY-SA 4.0 / W.krasno / Prokuratura krajowa (cropped image)Prokuratura Krajowa
Prokuratura Krajowa - Sputnik Polska, 1920, 02.06.2021
Subskrybuj nas na
Po doniesieniach o podejrzeniu popełnienia przestępstwa wicemarszałek Sejmu zerwała współpracę z Krzysztofem M. Okazało się, że zbierał on pieniądze na walkę z nowotworem, „który go zabija”, jednak – jak przyznał – cel zbiórki nie był prawdziwy. Krzysztof M. wyjawił, że leczy się psychiatrycznie, a pieniądze ze zbiórki „pozwoliły mu przeżyć”.
Krzysztof M. miał umieszczać w internecie informacje o tym, że „wyczerpał już wszelkie możliwości leczenia białaczki, która go zabija” oraz że „potrzebna kwota to 6500 funtów (około 30000 zł)”, miał też udać się na leczenie do Stanów Zjednoczonych. Jednak z czasem internauci nabrali podejrzeń, że zbiórka nie jest do końca wiarygodna.
Jak podaje TVP Info, były już asystent społeczny posłanki miał pisać: „Właściwie od dziecka choruję na różne choroby, z którymi radziłem sobie sam. Tym razem nie jestem w stanie tego robić. (…) Wyczerpałem już wszelkie możliwości leczenia białaczki, która mnie zabija. Chemioterapia ani transfuzja krwi nie pomogły. Koszt terapii opłaca mi strona brytyjska, ale pobyt muszę sfinansować sam. Potrzebna kwota to 6500 funtów (około 30000 zł)”.
Wpisy i apele o pomoc chętnie udostępniali politycy PO, m.in. Izabela Leszczyna.
Marzenia się spełniają!
Trzeba w nie wierzyć! Trzeba być optymistą! Trzeba mieć dużo siły!
I do przodu!🙂#Kidawa2020 https://t.co/0ix0g7nPcR
O weryfikację dokumentów medycznych poprosił m.in. Krzysztof Lisek, były poseł i europarlamentarzysta PO. Stwierdził, że wątpliwości jest za dużo – Krzysztof M. zbierał bowiem pieniądze, a powstawały podejrzenia, że wcale nie leczy się w USA. Mężczyzna próbował się tłumaczyć, ale nie przekonał jednak ani komentujących, ani swojej szefowej.
Wkradło się chyba jakieś nieporozumienie, na pewno jesteś w Columbus przy 2040 10th Avenue? Wczoraj moja znajoma rozmawiała z Shannon Durham z CDC, niestety nie mogła Cię znaleźć w systemie, nie ma u nich na badaniach Krzysztofa Malinowskiego🤷‍♀️
Sprawdzały też w CDC Northside...
Chyba nie gra, taki dokument jest dostępny dla każdego. To zlecenie tomografii komputerowej.... pic.twitter.com/JUaAFZIq4u
Krzysztof, nie na takie wpisy czekamy. Czekamy na wyjaśnienia. Im szybciej to zrobisz, tym lepiej.
Małgorzata Kidawa-Błońska - Sputnik Polska, 1920, 15.05.2020
Polska
Kidawa-Błońska: Rezygnuję z wyborów
Ostatecznie mężczyzna miał zablokować dostęp do swoich mediów społecznościowych, ale przedtem przyznał się, że rzeczywiście nie chorował na białaczkę.
„Wiele osób bardzo się zawiedzie, ale muszę napisać prawdę. Leczę się psychiatrycznie. Nie miałem pieniędzy i zbiórki pozwoliły mi przeżyć. Wszystkich przepraszam. Proszę nie atakować mojej rodziny. Czuję się z tym bardzo źle. W miarę możliwości będę oddawał każdą złotówkę” – miał napisać.
Politycy PO stanowczo potępili jego zachowanie. Kidawa-Błońska 27 maja zerwała z nim współpracę. Napisała, że czuje się oszukana.
Aspekt prawny sprawy zbada prokuratura, którą zawiadomimy o możliwości popełnienia przestępstwa. https://t.co/RinHsFgCWe
Głos zabrała również szefowa Polskiej Akcji Humanitarnej, Janina Ochojska, która podkreśliła, że każde internetowe oszustwo czyni szkodę naprawdę potrzebującym, ponieważ osłabia wiarygodność zbiórek.
Portal Zrzutka.pl zawiadomił prokuraturę, o czym poinformowano na Twitterze.
Magłorzata Kidawa-Błońska - Sputnik Polska, 1920, 16.05.2020
Polityka
Kidawa-Błońska zostawiona „na pastwę losu”, „stała jak zabiedzona sierota”. Politycy komentują
Nie wiemy dokładnie, jaka historia kryje się za fałszywą zbiórką Krzysztofa M. i z jakimi problemami naprawdę zmagał się mężczyzna. Być może cynicznie wykorzystał dobrą wolę wpłacających i fakt, że miał okazję współpracować ze znanymi politykami. Być może rzeczywiście założył fałszywą zbiórkę w akcie desperacji. To jednak nie zwalnia go z odpowiedzialności, przede wszystkim za to, że przyczynił się do postawienia w złym świetle wszystkich, którzy za pośrednictwem crowdfundingu szukają pomocy.
Aktualności
0
Od najnowszychOd najstarszych
loader
Aby wziąć udział w dyskusji,
zaloguj się lub zarejestruj się
loader
Czaty
Заголовок открываемого материала