Dziękujemy! Rejestracja zakończona pomyślnie.
Skorzystaj z linku z wysłanego e-mailem na adres
Moskwa na anglojęzycznej mapie Rosji - Sputnik Polska, 1920
Świat
Aktualne wiadomości ze świata. Poznaj najnowsze informacje o wydarzeniach międzynarodowych. Znajdziesz u nas aktualności dnia, ciekawe fakty, newsy, relacje na żywo.

Pratasiewicz: Łukaszenka działał jak człowiek „z jajami ze stali” - wideo

© AP Photo / Sergei GritsPolicja zatrzymuje dziennikarza Ramana Pratasiewicza w Mińsku, Białoruś
Policja zatrzymuje dziennikarza Ramana Pratasiewicza w Mińsku, Białoruś - Sputnik Polska, 1920, 03.06.2021
Subskrybuj nas na
Raman Pratasiewicz udzielił wywiadu białoruskiemu kanałowi telewizyjnemu ONT, w którym potwierdził, że od razu przyznał się do stawianych mu zarzutów ws. nawoływania do organizowania niesankcjonowanych akcji po wyborach prezydenckich na Białorusi.
Pratasiewicz – jak sam przyznał – podczas nieprzewidzianego lądowania samolotu w Mińsku był zszokowany, więc nie miał czasu na usunięcie wszystkich danych z telefonu.
Pierwszym zadaniem było po prostu się uspokoić. Jest to chyba porównywalne z uczuciem, gdy wchodzisz na szafot. Tylko w moim przypadku ja na nim lądowałem. Bo zrozumiałem, że będę musiał odpowiedzieć za to, co zrobiłem i za te wszystkie szkody, które wyrządziłem krajowi – przyznał.
Dodał, że sądził, iż grozi mu kara śmierci, ponieważ na Białorusi został wpisany na listę osób zaangażowanych w terroryzm. Ponadto przyznał się do wzywania do protestów w sierpniu 2020 roku.
Liderka białoruskiej opozycji Swiatłana Cichanouska. - Sputnik Polska, 1920, 03.06.2021
Polska
Cichanouska w Warszawie: Białorusini „poszkodowani przez reżim” otrzymają wsparcie
– Przyznaję się do winy na podstawie artykułu 342, Kodeksu Karnego Republiki Białoruś (organizacja niedozwolonych akcji - red.). Opublikowane przeze mnie apele przyczyniły się do powstania zamieszek na ulicach i Mińsk przez trzy dni żył w stanie chaosu - powiedział Pratasiewicz w programie „Markow. Nic osobistego” na państwowym kanale telewizyjnym ONT.
Jednocześnie podkreślił, że nie ma nic wspólnego z uznanym za ekstremistyczny kanałem w Telegramie, który upublicznia dane funkcjonariuszy sił bezpieczeństwa. Zapewnił, że nie jest zaangażowany w publikację ich danych osobowych.

Pratasiewicz przyznaje: Krytykowałem Łukaszenkę

Raman Pratasiewicz powiedział, że jest gotów ponieść odpowiedzialność za swoje czyny. – Naprawdę chcę zrobić wszystko, aby naprawić moje błędy, spróbować przynajmniej coś zrobić – podkreślił. Pratasiewicz rozpoczął wywiad od słów, że przyszedł do programu dobrowolnie i bez przymusu, i że czuje się dobrze.
Podczas rozmowy dodał, że trochę się przeziębił. – Czuję się dobrze. Tylko trochę jestem przeziębiony, ale to nie jest powód, aby odkładać rozmowę – stwierdził w wywiadzie wyemitowanym w czwartek.
TELEGRAMMMM "{$url}"
Zaznaczył, że dobrowolnie bierze udział w wywiadzie dla państwowej telewizji, podkreślił, że nie miał robionego makijażu przed wywiadem, aby ukryć obrażenia ciała, jak sugerują komentatorzy w Internecie.
Pratasiewicz zauważył, że trudno mu przewidzieć reakcję współpracowników na ten wywiad. – Jestem prawie pewien, że wielu zacznie mnie publicznie potępiać. Jestem pewien, że niektóre akcje wsparcia skończą się – powiedział.
Wiele rzeczy, za które krytykowano prezydenta Białorusi Alaksandra Łukaszenkę, to tylko próba nacisku – stwierdził.
– Nie będę ukrywał: bardzo krytykowałem Alaksandra Grigoriewicza. Jak mi się wydawało, były ku temu powody. Ale byłem dziennikarzem przez całe życie. A im bardziej angażowałem się nie w pracę dziennikarską, ale w pracę polityczną, tym bardziej chciałem się stamtąd wydostać i tym bardziej zaczynałem rozumieć, że w rzeczywistości wiele rzeczy, za które krytykowano Alaksandra Grigoriewicza to tylko próba nacisku i że w wielu momentach działał (przepraszam za wyrażenie) jak człowiek z jajami ze stali, pomimo całej presji i tak dalej – powiedział Raman Pratasiewicz.
– Oczywiście – powiedział bloger, odpowiadając na pytanie, czy szanuje białoruskiego prezydenta.
TELEGRAMMMM "{$url}"

Kto „wydał” Pratasiewicza?

Pratasiewicz przypomniał, jak jego zdaniem wyciekły informacje o locie. Powiedział, że 40 minut przed odlotem ogłosił w roboczym czacie na Telegramie, kiedy i jakim samolotem będzie się przemieszczać. Na tym czacie była również osoba, którą zatrzymany podejrzewa o „wyciek” informacji.
Wymienił nazwiska dwóch osób, które mogą być zaangażowane w „wyciek” informacji: Franak Wieczorko i Daniił Bogdanowicz. Z tym ostatnim ma napięte relacje, ponieważ Raman Pratasiewicz nie chciał wykonywać „jakiejś pracy politycznej, był emocjonalnie zmęczony”. Ponadto chcieli go zwolnić.
– Jestem skłonny przypuszczać, że tak. Co więcej, jestem tego pewien – odpowiedział twierdząco na możliwe zaangażowanie Bogdanowicza w jego aresztowanie.

 „Czarna księga” i udział Sapiegi

Sofia Sapiega - Sputnik Polska, 1920, 01.06.2021
Świat
Ambasador Rosji w Mińsku poinformował o stanie zatrzymanej Rosjanki Sofii Sapiegi

Raman Pratasiewicz zapewniał, że nigdy nie był pewien, czy prędzej czy później ktoś nie wyda go białoruskim stróżom prawa. Dodał jednak: nigdy nie zajmował się znieważaniem funkcjonariuszy organów ścigania.

Zawsze rozumiałem, że prędzej czy później poniosę odpowiedzialność za swoje działania… Nie miałem bezpośredniego związku z działalnością „Czarnej Księgi Białorusi”. „Białoruś Mózgu”, Nexta – to tak – powiedział Pratasiewicz.
Jednocześnie skinął twierdząco głową, gdy prezenter zadał pytanie o Sapiegę, która była bezpośrednio związana z „Czarną księgą”.
Opowiedział, w jaki sposób ten kanał uzyskał dane o funkcjonariuszach organów ścigania. Wiele informacji zostało przekazanych przez byłych funkcjonariuszy bezpieczeństwa, a także „wtyki, które są w każdym zespole, które z łatwością podawały dane swoich kolegów, byłych kolegów”.

Czy na Białorusi będą protesty?

Według Pratasiewicza na Białorusi nie będzie już protestów, ale jego środowisko opozycyjne nalegało na rozwój ruchu, bo „nie będzie ulicy – nie będzie sankcji”.
W ostatnich miesiącach, kiedy były próby wzywania do jakichś akcji, znowu do protestów ulicznych, ja osobiście miałem konflikt z Wieczorką, z ByPolem o uliczną aktywność. Sam mówiłem otwarcie: koniec, nie ma u nas ulicy i nie będzie. I głupio jest próbować nadal namawiać do wyjścia na ulice. Kiedy już nikt nie wyjdzie – powiedział.
Batalion ochotniczy Azow - Sputnik Polska, 1920, 03.06.2021
Świat
Pratasiewicz przyznaje: Byłem w Donbasie, to największy błąd w życiu, żałuję
Opozycja chce sankcji, „aby załamała się gospodarka, wtedy ludzie wyjdą na ulice”.
– Będą to zamieszki związane z żywnością. To w rzeczywistości jeden z celów sankcji gospodarczych, które trwają – dodał.

Emocjonalne zakończenie

Pod koniec wywiadu Pratasiewicz powiedział, że współpracuje przy śledztwie i podaje „wiele unikalnych faktów”.
- Przemyślałem sobie wiele rzeczy. Nigdy już nie chcę angażować się w politykę, ani w żadne brudne gry i rozgrywki. Nie wiem, mam tylko nadzieję, że uda mi się wszystko naprawić i żyć zwykłym spokojnym życiem, założyć rodzinę i mieć dzieci, przestać przed czymś uciekać – powiedział i zaczął płakać.

O co jest oskarżony Pratasiewicz?

W listopadzie ubiegłego roku KGB Białorusi umieściło na liście osób zaangażowanych w terroryzm Sciapana Puciłę, współzałożyciela kanału w Telegramie NEXTA, uznanego na Białorusi za ekstremistyczny oraz Ramana Pratasiewicza, byłego redaktora naczelnego.
Zarzuca się im organizowanie akcji zbiorowych, które rażąco naruszają porządek publiczny i wiążą się z oczywistym nieposłuszeństwem wobec uzasadnionych żądań urzędników państwowych, co wiązało się z zakłóceniami transportu, pracy przedsiębiorstw, instytucji i organizacji.
Ponadto oskarża się ich o organizowanie masowych zamieszek, którym towarzyszy przemoc wobec jednostek, zamieszki, podpalenia, niszczenie mienia oraz zbrojny opór wobec przedstawicieli władz.
Zarzucono im również, że dopuścili się świadomych działań mających na celu wzniecenie wrogości i niezgody społecznej na podstawie innej przynależności społecznej.
Sciapan Puciła współtwórca kanału w Telegramie Nexta - Sputnik Polska, 1920, 27.05.2021
Świat
Puciła prosi Polskę o ochronę: „Dochodzą do nas pogróżki, mimo że przebywamy za granicą”
Wszczęto postępowanie karne przeciwko Pucile i Pratasiewiczowi na podstawie trzech artykułów kodeksu karnego. Maksymalna kara to 12 lat więzienia. Białoruski Komitet Śledczy poinformował, że wysłał do Polski dokumenty dotyczące ekstradycji administratorów kanału w Telegramie, który na Białorusi został uznany za ekstremistyczny.
W październiku 2020 roku sąd Okręgu Centralnego w Mińsku uznał kanał informacyjny NEXTA-Live i logo NEXTA za materiały ekstremistyczne.
Aktualności
0
Od najnowszychOd najstarszych
loader
Aby wziąć udział w dyskusji,
zaloguj się lub zarejestruj się
loader
Czaty
Заголовок открываемого материала