Dziękujemy! Rejestracja zakończona pomyślnie.
Skorzystaj z linku z wysłanego e-mailem na adres
Stoisko agencji informacyjnej Sputnik na XX Międzynarodowym Forum Gospodarczym w Petersburgu 2016 - Sputnik Polska, 1920
Opinie
Opinie na temat najważniejszych wydarzeń z Polski i ze świata. Czytaj analizy i komentarze ekspertów o sprawach politycznych, gospodarczych i społecznych na portalu Sputnik.

Podwójne standardy ustawy o narodach rdzennych: Tatarów krymskich uznają, Rusinów dyskryminują

CC BY-SA 3.0 / Silar / Karpaccy Rusini w strojach ludowych
Karpaccy Rusini w strojach ludowych - Sputnik Polska, 1920, 11.06.2021
Subskrybuj nas na
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski wniósł do Rady Najwyższej ustawę o narodach rdzennych. Przez ludność rdzenną rozumie się wspólnotę etniczną ukształtowaną na terytorium Ukrainy, stanowiącą mniejszość etniczną i nieposiadającą własnej formacji państwowej poza Ukrainą.
Lista takich ludów jest krótka - Tatarzy krymscy, Karaimi, Krymczakowie. Poza listą znaleźli się nie tylko Rosjanie, Polacy, Węgrzy, Czesi, Słowacy, ale także Rusini, którzy nie mają własnego szkolnictwa państwowego.
Ukrainki witają żołnierzy NATO chlebem i solą - Sputnik Polska, 1920, 11.06.2021
Świat
„Jeśli Ukraina stanie się członkiem NATO, to poza Rosją ból głowy będzie mieć również Turcja”
W przeciwieństwie do innych krajów o zwartym osiedleniu, Kijów uparcie odmawia uznania Rusinów za odrębną grupę etniczną i mniejszość narodową. Zakarpacka Rada Obwodowa Ukrainy dwukrotnie, w 1992 i 2002 roku, zwracała się do Rady Najwyższej z prośbą o uznanie Rusinów, ale spotkała się z odmową.
Nowy ukraiński projekt ustawy dla Sputnika skomentował mieszkający w Czechach Michaił Tiasko, wiceprzewodniczący Światowej Rady Rusinów Podkarpackich. Na Ukrainie Michaił jest prześladowany za wspieranie ruchu rusińskiego.

Czy nowa ukraińska ustawa o narodach rdzennych doprowadzi do dyskryminacji Rusinów?

Wołodymyr Zełenski  - Sputnik Polska, 1920, 10.06.2021
Opinie
Czeski prawnik: Zachód łyknie wszelką głupotę Zełenskiego, nawet ustawę, która trąci III Rzeszą
Dwukrotnie omawiałem ten temat w ONZ. Za ich pośrednictwem staraliśmy się rozwiązać problem przy międzynarodowej pomocy. W 2006 roku ONZ zaleciła Ukrainie uznanie narodowości rusińskiej i wspieranie jej kultury, umożliwiając przynajmniej na poziomie regionalnym nauczanie języka rusińskiego na terenie obecnego Zakarpacia i byłej Rusi Podkarpackiej, tak aby język i kultura nie zniknęli.
Za wzór do naśladowania uważamy Słowację, która dobrze radzi sobie we wspieraniu mniejszości rusińskiej. Słowacja odbudowuje kulturę rusińską, w Preszowie działa Uniwersytet Rusiński, który wspiera sama prezydent Zuzanna Czaputowa. To samo dotyczy Serbii, gdzie Rusini są wspierani na szczeblu państwowym: istnieją różne fundusze i subsydia dla pisarzy, muzyków i innych postaci kultury. Polska wspiera również Łemków (Rusinów Zachodnich - red.).
Rozważaliśmy różne sposoby uzyskania pomocy międzynarodowej, aby Ukraina mogła wszystko rozwiązać w sposób demokratyczny, bez konfliktów. Żądania Rusinów nie pojawiły się nagle. W 1991 roku w referendum 78% ludności dzisiejszej Ukrainy Zakarpackiej głosowało za autonomią regionu, chcieli oni rozwiązać wszystkie sprawy samodzielnie, bez udziału rządu ukraińskiego. Ukraina de facto uznała jeden punkt referendum, a mianowicie wyjście ze składu byłego ZSRR. Nie uznała jednak drugiego punktu – o autonomii. Od tego czasu rozpoczęły się prześladowania polityczne wszystkich uczestników referendum. Wiele osób bało się opuścić swoje domy, grożono im, zastraszano, co odbijało się na życiu całych rodzin. Tylko dlatego, że uważali się za Rusinów i kochali swój język i kulturę, ich życie na Ukrainie zamieniło się w piekło.
Prezydent Rosji Władimir Putin. - Sputnik Polska, 1920, 10.06.2021
Świat
Putin, komentując ukraińską ustawę, mówił o praktykach nazistowskich. Kijów reaguje
Od 1991 roku prowadzimy negocjacje z rządem Ukrainy, tak jak przed laty nasi ojcowie i dziadkowie. Napisano wiele listów, zorganizowano wiele okrągłych stołów, zwracaliśmy się do władz państwowych – prezydenta i rządu Ukrainy. Nie chcemy pogłębiać ani upolityczniać problemu, ale znaleźć wspólne i rozsądne rozwiązanie. Nie stanowimy zagrożenia dla Ukrainy. Jedyną prawną formą wydzielenia Ukrainy Podkarpackiej i pozostania w składzie Ukrainy jest referendum. Wola ludu musi zostać spełniona, ale Ukraina wciąż widzi w tym zagrożenie.
Po obaleniu rządu Janukowycza i rozpoczęciu konfliktu znaleźliśmy się na liście separatystów. Dziś wszyscy, którzy uważają się za Rusinów, są ogłaszani zadeklarowanymi separatystami. Niestety władze ukraińskie nie chcą z nami rozmawiać.
Tatarzy na Krymie zostali uznani za ludność rdzenną tylko dlatego, że są teraz częścią Federacji Rosyjskiej. Krym nie jest już terytorium Ukrainy. De jure tak, ale de facto już nie (Krym stał się regionem Rosji po referendum, które odbyło się tam wiosną 2014 r., w którym 96,77% krymskich wyborców i 95,6% mieszkańców Sewastopola głosowało za przyłączeniem półwyspu do Rosji - red.). Na poziomie międzynarodowym nie wszystkie państwa chcą uznać referendum. Nazwijmy jednak rzeczy po imieniu - dziś ci ludzie nie mieszkają na Ukrainie, ale w Rosji, podlegają rosyjskiemu prawu i nie są częścią Ukrainy. Szczerze mówiąc, władze ukraińskie chcą po prostu obrzucać błotem Rosję i dlatego dziś uznają Tatarów.
Maria Zacharowa - Sputnik Polska, 1920, 06.04.2021
Polityka
Zacharowa: Ukraina używa historycznych fejków
Ponieważ byliśmy w podobnej sytuacji politycznej, znam wielu Tatarów. Po prostu śmieją się z tego, co dzieje się dziś na Ukrainie. Są usatysfakcjonowani, bo Rosja im w żaden sposób nie zagraża, też uznaje ich za rdzenną ludność. (Mustafa) Dżemilew (były szef krymskotatarskiego Medżlisu zdelegalizowanego w Rosji – red.), moim zdaniem nie jest liderem, a jedynie politykiem rządu ukraińskiego lub, można by rzec, amerykańskiego. W mojej osobistej opinii Ukraina nie jest niepodległym suwerennym państwem, ale amerykańską kolonią, w której celowo robią nieprzyjemne rzeczy dla Rosji. Osobiście nie jestem przeciw Ukraińcom, to są nasi sąsiedzi, jak Słowacy, ale zachowują się gorzej niż komuniści.
Przy Związku Radzieckim przynajmniej nie ingerowali w cerkiew, nie ruszali naszego języka i naszej kultury, chociaż zarejestrowali nas jako Ukraińców. Ukraińcy mają teraz specjalne podejście do naszych dzieci w szkołach: uczą ich wstydzić się naszej kultury, uczą, że nasz język to tylko dialekt, wypaczają historię Rusi Podkarpackiej. Dziś nikt nawet nie wie, co to jest. Dzieci nie mają pojęcia, że ​​ich dziadkowie mieszkali w Austro-Węgrzech czy w Czechosłowacji. Tutaj, w Czechach, ludzie wiedzą o Rusi Podkarpackiej więcej niż na Ukrainie.
Pomnik Matka Ojczyzna. Kijów - Sputnik Polska, 1920, 09.06.2021
Polityka
Ukraina zażądała od Rosji reparacji
Co myślę o Zełenskim? Myślę, że toczy się jakaś gra i teraz trzeba uznać niektóre grupy ludności, dlatego ludy krymskie (Krymczacy, Karaimi, Tatarzy Krymscy – red.) zostały uznane. Tatarzy nie są już częścią Ukrainy i nigdy nie będą. To tylko gra polityczna, nic więcej.
W 2017 roku Ministerstwo Spraw Zagranicznych Słowacji ogłosiło, że oczekuje od Ukrainy poszanowania praw przedstawicieli mniejszości narodowych zamieszkujących jej terytorium do nauki w ich ojczystym języku. Jak się sprawy mają z rusińskimi  szkołami i nauczaniem w tym języku na Ukrainie?
Na Ukrainie w ogóle nie naucza się języka rusińskiego. Są tylko deklaracje polityczne (ustawa z 2018 roku zatwierdzona przez prezydenta Janukowycza o nauczaniu języka rusińskiego w szkołach podstawowych na Ukrainie – red.), które nie są prawdziwe. Na Ukrainie mogą powiedzieć, że nauczanie w języku rusińskim jest dozwolone, ale kto będzie nauczał, jeśli dziś ludzie boją się nawet powiedzieć, że są Rusinami. Gdy tylko zadeklarujesz swoją narodowość, służba bezpieczeństwa natychmiast pojawi się pod twoimi drzwiami w celu przeszukania.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski podczas wizyty na stanowiskach ukraińskich sił zbrojnych w Donbasie - Sputnik Polska, 1920, 09.06.2021
Polityka
Zełenski o sytuacji w Donbasie: Dzięki Bogu, teraz grzmi grom, a nie strzały
Z tym doświadczeniem zmierzyliśmy się po wybuchu wojny na Ukrainie. Przeszukano nas i zabrano całą naszą literaturę. Bez wyjaśniania przyczyn skonfiskowano wszelką literaturę, w której były choćby wskazówki, że Ruś Podkarpacka była kiedyś częścią Austro-Węgier lub Czechosłowacji. Jesteśmy prześladowani za obronę naszej kultury i naszego języka oraz walkę z państwem ukraińskim o oficjalne uznanie, a nie tylko mówienie o tym. Zostaliśmy wciągnięci na listę separatystów, ponieważ rzekomo zagrażamy państwowości Ukrainy.
Dziś na Ukrainie nie ma szkół języka rusińskiego ani dla małych dzieci, ani kursów wieczorowych. Ludzie uczą się języka tylko od rodziców, którzy się nie poddali i uczą języka, którego nauczyli ich dziadkowie.
W latach 2014-2015 byliśmy prześladowani w taki sposób, że nie mogliśmy nawet wrócić do domu. Próbowałem tego kilka razy, ale po wizytach służb bezpieczeństwa postanowiliśmy nie narażać rodziny i otaczających nas ludzi. Całkowicie przestaliśmy podróżować na Ukrainę. Mam nadzieję, że kiedyś sytuacja się zmieni i będziemy mogli przyjechać...
Aktualności
0
Od najnowszychOd najstarszych
loader
Aby wziąć udział w dyskusji,
zaloguj się lub zarejestruj się
loader
Czaty
Заголовок открываемого материала