Dziękujemy! Rejestracja zakończona pomyślnie.
Skorzystaj z linku z wysłanego e-mailem na adres
Warszawa - Sputnik Polska
Polska
Najnowsze wiadomości i najważniejsze wydarzenia z Polski. Czytaj aktualne informacje i komentarze o polskiej polityce i gospodarce. Prezentujemy najciekawsze fakty i świeże newsy z kraju.

Dlaczego Raman Pratasiewicz nie dostał azylu w Polsce? MSWiA wyjaśnia

© Sputnik . Viktor Tolochko / Idź do banku zdjęćRaman Pratasiewicz na konferencji prasowej w Mińsku
Raman Pratasiewicz na konferencji prasowej w Mińsku - Sputnik Polska, 1920, 27.06.2021
Subskrybuj nas na
Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji wyjaśniło, dlaczego aresztowany po awaryjnym lądowaniu samolotu Ryanair w Mińsku białoruski działacz Raman Pratasiewicz nie otrzymał w Polsce azylu.
Do sprawy Ramana Pratasiewicza, współzałożyciela uznawanego na Białorusi za ekstremistyczny kanału Nexta na platformie Telegram, wraca portal WP, który dotarł do pisma wiceszefa MSWiA w sprawie azylu Białorusina na terenie Polski.
Przypomnijmy, 23 maja samolot Ryanair, lecący z Aten do Wilna, wylądował awaryjnie na lotnisku w Mińsku z powodu doniesienia o podłożeniu bomby. Samolotem tym leciał Raman Pratasiewicz, współzałożyciel – uznanego za ekstremistyczny na Białorusi – kanału w Telegramie NEXTA. Został on zatrzymany podczas kontroli dokumentów na mińskim lotnisku na podstawie kilku artykułów, w tym o „organizowaniu masowych zamieszek”, za co grozi mu do 15 lat więzienia. Razem z Pratasiewiczem zatrzymano rosyjską studentkę Sofię Sapiegę. Niedawno białoruski Komitet Śledczy zastosował wobec Pratasiewicza i Sapiegi areszt domowy, ponieważ oskarżeni „we wniosku zobowiązali się do pomocy we wstępnym śledztwie w dochodzeniu w sprawie przestępstw, ujawnieniu wspólników, uczynieniu wszystkiego, co możliwe, aby zrekompensować szkody powstałe w wyniku przestępstwa”.
Białoruski aktywista Raman Pratasiewicz, były redaktor naczelny telegramu Nexta - Sputnik Polska, 1920, 07.06.2021
Piszą dla nas
Polska dojna krowa. Co powie jeszcze Pratasiewicz?
Po zatrzymaniu Pratasiewicza, który swego czasu mieszkał w Polsce, pojawiły się pytania, dlaczego Białorusin nie otrzymał azylu na terenie Polski. Jak przypomina WP, do MSWiA trafiło w tej sprawie pismo od parlamentarzystów Lewicy.
„Raman Pratasiewicz do Polski przyjechał jesienią 2019 r., gdy Białoruś zatrzymała twórcę kanału Nexta Władimira Czudziencowa. Pratasiewicz zrozumiał, że sam jest zagrożony, wiedział, że jest śledzony. Razem ze Sciepanem Puciłą, innym redaktorem Nexty, złożyli w Warszawie dokumenty wymagane od osób ubiegających się o azyl. Podaje się, że przez wiele miesięcy nie mieli żadnej informacji zwrotnej ze strony Urzędu ds. Cudzoziemców. W związku z przedłużającą się procedurą Pratasiewicz postanowił ostatecznie ubiegać się o azyl na Litwie. Gdy poszedł do polskiego urzędu po paszport, dowiedział się, że w jego sprawie decyzja odmowna zapadła kilka miesięcy wcześniej. Na Litwie Pratasiewicz nie próbował już ubiegać się o status azylanta (litewscy politycy również twierdzili, że jest on tam objęty ochroną prawną)” – pisali parlamentarzyści Lewicy.
W piśmie z 22 czerwca wiceszef MSWiA Bartosz Grodecki wyjaśnia, że Pratasiewicz nie otrzymał azylu, ponieważ nie występował o tę formę ochrony.
Szef UdSC nie wydał również decyzji o odmowie udzielenia panu Ramanovi Pratasievichowi ochrony międzynarodowej. Z posiadanych informacji wynika, że 22 stycznia 2020 r. cudzoziemiec złożył – za pośrednictwem Komendanta Placówki Straży Granicznej w Warszawie – wniosek o udzielenie ochrony międzynarodowej na terytorium RP. W toku prowadzonego postępowania 5 lutego 2020 r. wystosowano do niego wezwanie do stawiennictwa w UdSC na wywiad statusowy, który zaplanowano na 3 marca 2020 r. Pismo wysłano na adres do korespondencji podany we wniosku o udzielenie ochrony międzynarodowej (był to jedyny adres podany przez ww. cudzoziemca). Było ono dwukrotnie awizowane i zostało zwrócone do UdSC jako niepodjęte - napisał wiceminister Grodecki.
Jak wyjaśnił wiceszef MSWiA, „podstawą umorzenia było uznanie wniosku za wycofany w sposób dorozumiany, w związku z niestawieniem się na wywiad statusowy”.
Poinformowano cudzoziemca, że jeśli nie zgadza się z rozstrzygnięciem, może oświadczyć na piśmie Szefowi UdSC w terminie 9 miesięcy od dnia wydania tej decyzji, że zamierza w dalszym ciągu ubiegać się o udzielenie ochrony międzynarodowej. Wówczas decyzja o umorzeniu postępowania wygasa z mocy prawa z dniem otrzymania przez organ oświadczenia. Cudzoziemiec mógł również w terminie 14 dni od dnia doręczenia decyzji odwołać się od niej do Rady do Spraw Uchodźców. Przesyłka z decyzją została przesłana na adres podany przez cudzoziemca we wniosku, była dwukrotnie awizowana i została zwrócona do UdSC jako niepodjęta. Pratasiewicz nie złożył oświadczenia o zamiarze dalszego ubiegania się o ochronę międzynarodową - przekazał wiceszef MSWiA Bartosz Grodecki.
W rozmowie z portalem oko.press współpracowniczka i była partnerka Pratasiewicza Katarzyna Jerozolimska opowiedziała, że faktycznie doszło do zmiany adresu zamieszkania Białorusina, ale urząd został o tym poinformowany.
„Roma czekał, ale decyzji nie otrzymał. Zmieniliśmy adres, ale poinformowaliśmy o tym, kogo trzeba. Tak czy inaczej, żadnej odpowiedzi nie dostaliśmy. Kiedy zdecydowaliśmy o przeprowadzce do Wilna i wnioskowaniu o azyl w Litwie, udaliśmy się do Urzędu do Spraw Cudzoziemców, by odebrać paszport Romy. Przyszliśmy zapytać, czy możemy zrezygnować z azylu w Polsce, bo zbyt długo trwa proces decyzyjny. Inspektorka odpowiedziała nam wtedy, że decyzję już dawno podjęto, kilka miesięcy wcześniej, i że była to odmowa”, powiedziała Katarzyna Jerozolimska.
Aktualności
0
Od najnowszychOd najstarszych
loader
Na żywo
Заголовок открываемого материала
Aby wziąć udział w dyskusji,
zaloguj się lub zarejestruj się
loader
Czaty
Заголовок открываемого материала