Dziękujemy! Rejestracja zakończona pomyślnie.
Skorzystaj z linku z wysłanego e-mailem na adres
komputer - Sputnik Polska
Piszą dla nas
Opinie i analizy najważniejszych wydarzeń z Polski i ze świata. Czytaj komentarze ekspertów na tematy gospodarcze, polityczne i społeczne na stronie Sputnika.

„Taki trochę Smoleńsk”: Lataj z VIPem – edycja polska

© AP Photo / Alik KepliczMężczyzna fotografuje samolot LOT
Mężczyzna fotografuje samolot LOT - Sputnik Polska, 1920, 02.07.2021
Subskrybuj nas na
Czyżby „chaos w kabinie pilotów” zaczynał być naszą specjalnością, tak jak pierogi, schabowy i skoki narciarskie?
Wirtualna Polska ujawniła treść raportu na temat lotu z prezydentem Dudą na pokładzie z czerwca 2020 roku podczas kampanii wyborczej. Załoga Embraera miała popełnić wiele błędów podczas procedury lądowania w Lublinie, był to też jej pierwszy lot o statusie specjalnym.

„Taki trochę Smoleńsk”

Z raportu po zdarzeniu, do którego dotarł portal, ma wynikać, że piloci złamali procedury bezpieczeństwa, w dodatku LOT nie przewidział szkoleń dla pilotów obsługujących tego typu loty, co po tragedii z 2010 powinno jednak być priorytetem.
Według portalu piloci zaczęli podchodzić do lądowania nieprzygotowani. „1 czerwca 2020 samolot z prezydentem na pokładzie nie miał na wysokości 500 stóp spełnionych parametrów, które pozwoliłyby przeprowadzić w bezpieczny sposób procedurę lądowania. A mimo to piloci wylądowali” - czytamy. - „Dwóm pilotom kilka dni później kończyły się uprawnienia, stąd ich wyznaczenie do lotów w celu przedłużenia tych uprawnień”. Portal skonsultował się z Dominikiem Pundą, kapitanem z nalotem 15 tysięcy godzin w cywilnych liniach lotniczych. Nie zostawił on na ekipie suchej nitki.
PKP Dworzec Centralny w Warszawie.  - Sputnik Polska, 1920, 30.06.2021
Piszą dla nas
Kibelkowa zgroza w pociągu. Przez całą Polskę bez czynnej toalety
Według opisywanego przez WP raportu, o godzinie 14:05 prezydencki samolot był o 3000 stóp (914 metrów) za wysoko. W odległości 9,5 kilometra od lotniska piloci postanowili gwałtownie zmniejszyć wysokość. Punda stwierdził, że „aż dziwne, że nie włączył się GPWS, czyli system ostrzegający pilotów o odległości ich samolotu od powierzchni ziemi, czyli urządzenie, którego wycie pamiętamy z nagrań katastrofy w Smoleńsku”. Co więcej, zdecydowali, że nie będą podchodzić do lądowania na sugerowanym przez wieżę pasie wg procedury ILS, ale wybrali bardziej wymagającą procedurę RNAV. Według eksperta było to dużo bardziej niebezpieczne w tych okolicznościach, a manewr został przeprowadzony zbyt gwałtownie. W raporcie czytamy, że zdecydowano się na to, ponieważ, „wydawało się, że wszystko będzie w porządku”.
Pilot ocenia, że o 14.07 w kabinie pilotów zapanował chaos, kiedy już zbliżali się do ziemi i przełączyli się na system visual (czyli lądowania na podstawie tego, co widać za oknem samolotu). Inny cytowany przez WP ekspert stwierdza, że piloci „byli za blisko pasa, mieli za mało czasu, już dawno powinni mieć pełną konfigurację samolotu, żeby w ogóle rozpocząć lądowanie, a oni na 300 stopach dopiero zabrali się za ustawianie klap”, a także, że „włączyło im się widzenie tunelowe. Zobaczyli pas i chcieli już tylko wylądować za wszelką cenę".

Czego nauczyła nas tragedia z 2010?

Szymon Jadczak, autor artykułu WP, przytacza też wyimki żywcem wzięte z raportu po incydencie. Co mówią?

Prędkość podejścia była za duża w stosunku do prędkości końcowej; Stabilizacji prędkości nie osiągnięto aż do przyziemienia; Załoga przygotowywała się do lądowania, (...) bez upewnienia się co do warunków aktualnie panujących na lotnisku.

Co więcej, według WP załoga wiedziała, że popełniła szereg błędów. Po powrocie do Warszawy przyznali się do tego, a Komisja Badania Zdarzeń Lotniczych LOT uznała incydent za poważny. W kabinie było wówczas 3 pilotów, z małym nalotem w ciągu ostatnich miesięcy z powodu pandemii. Tylko jeden lądował wcześniej w Lublinie, żaden z nich nie latał wcześniej z VIPami. Raport komisji kończy się zdaniem:
W czasie badania stwierdzono brak programu przygotowania dowódców i f/o (drugich pilotów) do wykonywania lotów specjalnych”. To już nie jest jednak wina załogi, tylko systemu szkoleń.
Na pytania wysłane LOT przez Szymona Jadczaka, linie lotnicze miały odpowiedzieć niepodpisanym przez nikogo mailem. Napisano w nim m.in.: „Stosowana przez Pana praktyka zadawania pytań z tezą i pozostawiania kilku godzin na odpowiedź pod groźbą publikacji jest nie do przyjęcia. Nie zamierzamy temu szantażowi ulegać”, a także zarzucono portalowi manipulacje przy publikacji dotychczasowych tekstów na temat wydarzeń z Lublina.
Na pytanie zadane w śródtytule niech każdy czytelnik odpowie sobie sam.
Historyczny festywal Czasy i epoki - Wojna rosyjsko-turecka 1877–1878 - Sputnik Polska, 1920, 01.07.2021
Opinie
Z Turka przyjaciela nie zrobisz? Polska szuka nowych sojuszników – wideo
Aktualności
0
Od najnowszychOd najstarszych
loader
Na żywo
Заголовок открываемого материала
Aby wziąć udział w dyskusji,
zaloguj się lub zarejestruj się
loader
Czaty
Заголовок открываемого материала