Dziękujemy! Rejestracja zakończona pomyślnie.
Skorzystaj z linku z wysłanego e-mailem na adres
komputer - Sputnik Polska
Piszą dla nas
Opinie i analizy najważniejszych wydarzeń z Polski i ze świata. Czytaj komentarze ekspertów na tematy gospodarcze, polityczne i społeczne na stronie Sputnika.

Trzeba mieć tupet. I Tusk go ma

© ZdjęcieDonald Tusk
Donald Tusk - Sputnik Polska, 1920, 05.07.2021
Subskrybuj nas na
Może inni są lepiej poinformowani, ale ci na dole drabiny wiedzą, że Donald Tusk nie otrzymawszy kolejnej unijnej oferty pracy postanowił powrócić na „stare śmieci”. Obserwując bulgotanie w polskim grajdołku politycznym można wysnuć wniosek, że tyle zachodu o nic. Wybory prezydenckie w 2025, sejmowe w 2023.
Tymczasem PO nadyma się, jakby za chwilę miał być ogłoszony kalendarz wyborczy.

Pragmatyzm Tuska jest wart tyle, co jego prywatny interes

Obliczył, że fucha po Dudzie jest w zasięgu ręki, a jego „tuskowy” pragmatyzm podpowiedział mu, że lepszej okazji już nigdy nie będzie.
Kaczyński jest za stary, Ziobro za mało mądry, Morawieckiego to nawet cały PiS nie poprze, a reszta ferajny zajęta saksami w Brukseli nie nastręcza żadnego problemu. Tak więc on – Tusk został na placu boju sam. Wewnętrznego konkurenta w postaci Trzaskowskiego „wypchnął” poza krąg wtajemniczonych już w trakcie oracji, podczas posiedzenia zarządu partii.
Tusk uwodzi swoich wyborców pragmatyzmem. Choć obie strony inaczej go definiują, to Tuskowi udało się narzucić własne jego pojmowanie, bez wchodzenia w szczegóły.
Bowiem pragmatyzm Tuska jest wart tyle, co jego prywatny interes.
Donald Tusk - Sputnik Polska, 1920, 23.06.2021
Polityka
Tusk wraca do polityki? Budka: Wszystko na to wskazuje
Co zatem przyniesie „powrót Tuska” oprócz jego kandydowania w wyborach prezydenckich? Nic. Cofniemy się w politycznej waśni o 15 lat. Możemy liczyć na nową odsłonę sporu w starym stylu, czyli połajankę między dwoma frakcjami tej samej partii. Bo jak mówi ulica: „PiS, PO - jedno zło”.

„Dla dobra Polski!”

Będzie trochę śmiesznie i trochę smutno. Rozpoczną się nowe międzypartyjne wędrówki, spektakle oburzenia i gwałtowne rozstania, którym Tusk nada nowego impetu. To, co odeszło, będzie wracać pod byle pretekstem, to, co zostanie przesunięte na dół listy wyborczej PO, oburzone przejdzie do PiS. Scenariusz znany, aktorzy też.
Tego rodzaju pozycjonowań „dla dobra Polski!” będzie bardzo dużo, bo w polskiej polityce trudno znaleźć polityka z jednym adresem partyjnym.
Buńczuczne zapowiedzi Tuska o chęci rozliczenia się z PiS-em mogą rozbudzić w PiS chęć dokończenia zemsty, z którą na ustach szli po pełnię władzy. Przemilczane, ale nie zapomniane.
Konfederacja już zabrała się za wyliczanie „sukcesów” rządu Tuska:
dług publiczny 826 mld zł;
podarek VAT 23%;
jak piszą „grabież” 153 mld z OFE;
wiek emerytalny 67 lat;
bezrobocie 11,5%;
składka rentowa 8%;
niezliczona ilość afer.
Niedługo ostatni punkt zostanie zapewne potraktowany mniej ogólnikowo.

Platformiana buta i bezczelność

– Takie jedno zwykłe przepraszam, to jest wasz święty obowiązek – grzmiał dość zabawnie Tusk.
– Dzisiaj zło rządzi w Polsce, wychodzimy na pole, żeby się bić z tym złem – dorzucił podczas przemowy.
Jest to zapewne nawiązanie do niegdysiejszej jego frazy wygłoszonej w podobnych okolicznościach: „Chcieliście mocnego człowieka – to go macie”.
To zło, z którym obiecuje się bić, było podciąganie do sprawowania władzy przez 7 lat jego rządów i rok degrengolady Ewy Kopacz. Może warto za to przeprosić Polaków, może warto powiedzieć, że Kaczyński nie dlatego wygrał wybory, bo jest „gigantem” czy „tytanem”, ale dlatego, że ludziom ulała się platformiana buta i bezczelność, którą demonstrowali przy każdej nadarzającej się okazji.
Frazę „Nie ma z kim przegrać” dziś Tusk zmienia na „macie z kim przegrać” – rzecz w tym, że jedno i drugie urodziło się w zarozumiałych platformianych głowach.
W pierwszym przypadku zaszachował ich reprezentant III ligi, a mata – za butę – dostawali w kilku kolejnych wyborach.
Dzisiaj Tusk zachęca nas do bicia się o Polskę, czytaj: o jego prezydenturę.
Przepraszam, ale to nie jest nawet śmieszne.

Troską Tuska było wykopać rów

Podczas niedzielnej konferencji prasowej Tusk, już w roli przewodniczącego, zadumał się nad stanem Kościoła w Polsce: „Zawłaszczenie Kościoła przez polityków takich jak Kaczyński jest wymierzonym w niego ciosem śmiertelnym”.
Mam rozumieć, że właściwym byłoby gdyby Kościół zawłaszczył taki polityk … jak on?
Zapewne był to przytyk w kierunku Dziwisza, który nie chciał z Tuskiem budować „kościoła łagiewnickiego” w opozycji do „kościoła toruńskiego” zwanego inaczej rydzykowym.
Premier Mateusz Morawiecki - Sputnik Polska, 1920, 04.07.2021
Polska
Morawiecki ma w PiS „niezwykle mocną pozycję”
Troską Tuska było wykopać rów niezgody także na polu religii. Okazało się, że „szlachta kościelna” bardziej dba o swoje interesy niż naród o swoje państwo i podzielić się nie dała.
Dziś Tusk pozuje na zbawcę i pierwszego demokratę, gdy tymczasem „suchą nogą” przechodzi po meandrach partyjnej demokracji, gdzie jedni, otrzymując propozycję nie do odrzucenia, ustępują miejsca drugim i ogłaszają to jeszcze jak przejaw szczególnej galanterii.
Apelowałbym do prezesa Jarosława Kaczyńskiego, aby wyrzec się przemocy, pogardy i akceptacji podczas dyskusji o sprawach fundamentalnych. Żyjemy w jednym miejscu, musimy akceptować się nawzajem. To prewarunek, aby wyjść z emocjonalnego klinczu
Donald Tusk - Sputnik Polska
Donald Tusk

Tusk pisze na Twitterze

Co do tej pory powiedział Kaczyński wiedzą wszyscy, a czym różni się Tusk, można poznać po tym, co pisze na Twitterze i czym popisywał się podczas posiedzenia zarządu swojej partii.
Kilka przykładów leksyki „niewinnego baranka”:
istotą PiS .... jest narada, jak kraść dalej, ale żeby tego widać nie było;
nikt na świecie nie widział takiej władzy, która myśli głównie o tym, jak zarobić, jak oszukać;
decyzje tak idiotyczne, że właściwie łzy same leciały do oczu;
okradają młodych ludzi z marzeń;
groteskowa grupa ludzi;
„parodia dyktatury”.
Trzeba mieć tupet, aby tak mówić i Tusk go ma. Jak ocenią to wyborcy, przekonamy się przy najbliższych wyborach, bo za sondaże się płaci, a kto płaci, ten wymaga, głosi porzekadło ludowe.
Przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk - Sputnik Polska, 1920, 19.05.2021
Polityka
„Platforma dryfuje bez celu”: z PO wykruszają się kolejni posłowie. Tusk ruszy z odsieczą?

Do polityki idzie się po etat

Większości uprawnionym do głosowania dalej jest do PiS niż całej ferajnie z PO. Wiedzą, że Tusk, Schetyna, Budka, Nowak, Kopacz itp. to nie remedium na PiS, wiedzą też, że nikogo innego nie ma, niestety ... Tusk też to wie.

Polska polityka pełna jest etatystów i nie ma to nic wspólnego z etatyzmem jako koncepcją polityczną. Do polityki idzie się po etat, po umowę o pracę, po lekkie i dobre życie na koszt podatników.

Gdyby przyjrzeć się oświadczeniom majątkowym „sług narodu”, to okazałoby się, że najlepiej zainwestowane pieniądze to te wydane na opłacenie miejsca na liście partyjnej.
Aktualności
0
Od najnowszychOd najstarszych
loader
Aby wziąć udział w dyskusji,
zaloguj się lub zarejestruj się
loader
Czaty
Заголовок открываемого материала