Dziękujemy! Rejestracja zakończona pomyślnie.
Skorzystaj z linku z wysłanego e-mailem na adres
Stoisko agencji informacyjnej Sputnik na XX Międzynarodowym Forum Gospodarczym w Petersburgu 2016 - Sputnik Polska, 1920
Opinie
Opinie na temat najważniejszych wydarzeń z Polski i ze świata. Czytaj analizy i komentarze ekspertów o sprawach politycznych, gospodarczych i społecznych na portalu Sputnik.

Apel z Jasnej Góry. Czy usłyszą go władze Polski i Ukrainy?

Jasna Góra w Częstochowie - Sputnik Polska, 1920, 06.07.2021
Subskrybuj nas na
„Nikt nie domaga się od współczesnej Ukrainy jakichś form samobiczowania. Natomiast jest elementarna uczciwość historyczna, ważne jest nazwanie zbrodni, które miały miejsce, zbrodniami, oddanie hołdu ofiarom. W tej chwili mamy przeciwną sytuację, kiedy oddaje się hołd nie ofiarom, ale sprawcom tej zbrodni na Ukrainie” – mówi Przemysław Piasta.
11 lipca, w rocznicę „Krwawej Niedzieli”, podczas której 78 lat temu doszło do największej fali mordów na Polakach dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów, obchodzony jest Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa. Sejm uznał tamte wydarzenia za ludobójstwo w 2016 roku.

Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski apeluje

Wcześniej, 4 lipca, w związku z nadchodzącymi obchodami, podczas mszy na Jasnej Górze, ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski apelował do polskich władz o interwencję w sprawie grzebania Polaków, ofiar Rzezi Wołyńskiej. W liturgii w intencji wypędzonych, poległych i pomordowanych na Wschodzie wzięli udział uczestnicy pielgrzymki, którzy przybywają na Jasną Górę co roku, w pierwszą niedzielę lipca.

Kości Polaków pomordowanych podczas rzezi wołyńskiej wciąż są rozsypane w lasach, jarach, trzeba ich pochować, postawić krzyże. Chociaż Polska i Ukraina nie mają do siebie żadnych pretensji terytorialnych, co więcej – Polska od 30 lat wspiera Ukrainę, to mimo licznych apeli do dzisiaj nie pochowano ofiar ludobójstwa – mówił ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski.

Duchowny nie krył rozgoryczenia. – Od ołtarza zwracam się w imieniu kresowian do prezydenta Andrzej Dudy i premiera Mateusza Morawieckiego: spełnijcie obietnice, które składaliście nam w czasie wyborów! Bądźcie Polakami, którzy mimo poprawności politycznej będą dbać o każdą ofiarę. Wkrótce odbędą się uroczystości z okazji 30-lecia niepodległej Ukrainy, jak mają wyglądać, jeśli kości Polaków są nadal niepochowane? Nie o zemstę, lecz o pamięć wołają ofiary. Musimy ciągle to przypominać i mówić rządzącym: nigdy nie będzie dobrych relacji polsko-ukraińskich, póki ta sprawa nie zostanie rozwiązana – apelował.

„Nikt nie domaga się od współczesnej Ukrainy samobiczowania”

Komentując wystąpienie ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego, wydawca tygodnika „Myśl Polska” Przemysław Piasta uważa, że jego słowa są skierowane przede wszystkim do polskich władz.
Według rozmówcy Sputnika to polskie władze powzięły pewne zobowiązania, a gdyby nawet nie powzięły, to mają zobowiązania wobec wszystkich obywateli polskich, także tych, którzy byli obywatelami Polski w dawnych czasach, wobec przyszłych pokoleń.
– Nikt nie domaga się od współczesnej Ukrainy samobiczowania. Natomiast jest elementarna uczciwość historyczna, ważne jest nazwanie zbrodni, które miały miejsce, zbrodniami, oddanie hołdu ofiarom. W tej chwili mamy przeciwną sytuację, kiedy oddaje się hołd nie ofiarom, ale sprawcom tej zbrodni na Ukrainie. Chodzi o elementarną pamięć. Pamięć o tych ludziach, którzy zostali w bezwzględny sposób pomordowani. Ta pamięć, te mogiły po prostu im się należą. Właśnie w takim kontekście odbieram ten apel księdza Zaleskiego. Ten apel jest potrzebny, dlatego że jest to temat, który nadal się przemilczana, temat w znacznej mierze ignorowany, który używany jest tylko i wyłącznie w sposób pragmatyczny, bo, na przykład, zbliżają się wybory i trzeba pozyskiwać głosy, chociażby potomków polskich kresowian – mówi Przemysław Piasta.
Rozmówca podziela zdanie ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego, że Polska już od trzydziestu lat wspiera Ukrainę w różnych kierunkach. Natomiast uważa, że wsparcie dotyczące jakichś bieżących spraw, absolutnie nie wyklucza uporządkowania spraw przeszłości.

Chodzi o odkłamanie historii

– To sprawcy tej zbrodni dostają pomniki, są patronami ulic, szkół, ostatnio także stadionów. Odwrócenie pewnych oczywistych spraw, zakłamywanie historii jest bolesne dla nas. Ukraińcy są naszymi sąsiadami. Chcielibyśmy dobrze ułożyć z nimi relacje, bez resentymentów, bez zwracania się do bolesnych historii sprzed kilkudziesięciu lat. Ale są tematy, których po prostu nie można zamilczeć, elementarna ludzka uczciwość na to nie pozwala – zaznacza rozmówca.
Jak twierdzi Przemysław Piasta, „na tym etapie Polakom zależy, przede wszystkim, na upamiętnieniu ofiar. Upamiętnieniu, oczywiście, symbolicznym, w postaci właśnie grobów, w postaci tablic pamiątkowych, pomników, po to, aby wskazać, że żyli na tym terenie pewni ludzie, i ich egzystencja została zakończona właśnie w taki tragiczny sposób”.
Dodaje, że chodzi też o historyczną prawdę, o wskazanie, kto był ofiarą, a kto był oprawcą.
Prezes Patriotycznego Związku Organizacji Kresowych i Kombatanckich Witold Listowski w rozmowie ze Sputnikiem wyraził nieco odmienne zdanie, że apel jest skierowany do jednej i do drugiej władzy. – Do polskiej, żeby mniej się kłaniali w stronę Ukrainy, a do ukraińskich władz, żeby pomniki postawili tym Ukraińcom szlachetnym, których pomordowali – powiedział.
Jałta, Krym. - Sputnik Polska, 1920, 11.05.2021
Polska
Polski ambasador na Ukrainie sprawdził, co się dzieje na granicy z Krymem

„Z nimi nikt, nawet diabeł się nie dogada”

Swoje refleksje w związku z apelem ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego w rozmowie ze Sputnikiem przedstawił także historyk, specjalista od stosunków polsko-ukraińskich prof. Czesław Partacz:
– Musimy ciągle to przypominać i mówić rządzącym: nigdy nie będzie dobrych relacji polsko-ukraińskich, póki ta sprawa nie zostanie rozwiązana. Podczas Rzezi Wołyńskiej, w czasie II wojny światowej, z rąk ukraińskich nacjonalistów, a także ze wsparciem i pod nadzorem Niemców zginęło ponad 100 tys. Polaków. Śmierć poniosło także kilkanaście tysięcy Ukraińców, głównie tych, którzy nieśli pomoc Polakom – przypomniał prof. Partacz.

Według niego za wschodnią granicą Polski dziś tworzy się nowa cywilizacja – banderowska.

– Ja osobiście, jako znawca tematu, jestem zaszokowany tym, co oni robią w środku Europy. Z nimi nikt, nawet diabeł się nie dogada. Mam bardzo wielki uraz do polskich władz. Ponieważ w latach 90., kiedy ten ruch banderowski, finansowany przez banderowców z Kanady i innych krajów zachodnich, zaczął się odradzać, można było go zastopować. Ale rządzący Polską, ci wszyscy liberałowie, ci wszyscy pseudodemokraci z Unii Wolności, Kongresu Liberalnego, SLD i itd., oni to wszystko lekceważyli, nie przeciwdziałali, ponieważ w myśl założeń amerykańskich, była budowana Ukraina, która miała, że tak powiem, szarpać nogawki Moskwy. Teraz ten ruch się odrodził i powoli coraz bardziej opanowuje całą Ukrainę. To jest tragedia dla Europy. Ukraińcy nigdy się nie zgodzą na pochowanie tych pomordowanych. Ile rzeczywiście Polaków zamordowali, oni się do tego nie chcą przyznać. I się nie przyznają – stwierdził rozmówca.
Rosyjscy żołnierze w czasie rosyjsko-białoruskich ćwiczeń grup taktycznych wojsk powietrznodesantowych - Sputnik Polska, 1920, 11.04.2021
Polska
Rosyjscy żołnierze przy granicy z Ukrainą? MSZ Polski reaguje

„Niestety, mamy takie władze”

Według prof. Czesława Partacza, 90 proc. Ukraińców, którzy zostali zabici w Polsce, mają swoje groby.
– Natomiast wiemy, że naszych Polaków, zabitych na Wołyniu, w Małopolsce Wschodniej czy w Galicji, jest upamiętnionych tylko kilka procent. Są to bardzo dziwne upamiętnienia. Kiedy byłem w miejscowości Hajowe na Wołyniu, gdzie był polski punkt oporu samoobrony, był tam taki mały cmentarzyk, 30-50 grobów. To były zwykłe, proste krzyże metalowe, ale na krzyżu nie było nic: ani nazwiska, ani daty, nic, bo Ukraińcy na to się nie godzili. Polski historyk dr Leon Popek robił ekshumacje we wsi Ostrówki, w powiecie Luboml na Zachodnim Wołyniu – tam zamordowano grubo ponad tysiąc ludzi. Przyjechała ekipa ukraińska i powiedziała, że to jest fałszerstwo, że to nieprawda. Oni chcieli to ukryć. To są barbarzyńcy – uważa prof. Partacz.
Rozmówca nie może pogodzić się z biernym stosunkiem polskich władz w tej kwestii.
– Niestety, mamy takie władze, widocznie, na takie zasłużyliśmy. Jest mi bardzo przykro z tego powodu. Te władze, które rządzą Polską, ale to nie Polska... Kiedy w niektórych miejscach na ten temat się wypowiadałem, mówiono mi, że jestem sowietem, agentem rosyjskim. Musiałem mordę zamknąć – powiedział na zakończenie prof. Czesław Partacz.
Budynek Ministerstwa Spraw Zagranicznych w Kijowie, Ukraina - Sputnik Polska, 1920, 06.07.2021
Polityka
„Ukraina przegrała tę wojnę”: ukraiński polityk wyjaśnia, co może doprowadzić do rozpadu kraju
Aktualności
0
Od najnowszychOd najstarszych
loader
Aby wziąć udział w dyskusji,
zaloguj się lub zarejestruj się
loader
Czaty
Заголовок открываемого материала