Dziękujemy! Rejestracja zakończona pomyślnie.
Skorzystaj z linku z wysłanego e-mailem na adres
Stoisko agencji informacyjnej Sputnik na XX Międzynarodowym Forum Gospodarczym w Petersburgu 2016 - Sputnik Polska, 1920
Opinie
Opinie na temat najważniejszych wydarzeń z Polski i ze świata. Czytaj analizy i komentarze ekspertów o sprawach politycznych, gospodarczych i społecznych na portalu Sputnik.

„Triumfalny” komunikat ABW: „Mamy go! Mamy Nowickiego!”

CC BY-SA 3.0 / Adrian Grycuk / (cropped image)Budynek ABW w Warszawie
Budynek ABW w Warszawie - Sputnik Polska, 1920, 08.07.2021
Subskrybuj nas na
„Wyszedłem z domu bez portfela, bez dokumentów, bez telefonu. Byłem brudny, w brudnych sportowych ciuchach i nagle w pięknym warszawskim parku, gdzie o tej porze jest już mnóstwo ludzi, zostaję aresztowany i skuty kajdankami jak jakiś wielki terrorysta" - mówi Sputnikowi polski działacz lewicowy Michał Nowicki.
Historia zatrzymania przez agentów ABW znanego działacza społecznego i publicysty Michała Nowickiego zwróciła uwagę światowych mediów nie tylko samym faktem zatrzymania obywatela polskiego z powodów politycznych, lecz także zachowaniem agentów w czasie operacji specjalnej oraz obowiązkową, poniżającą akcją teatralną z kajdankami.
Michał Nowicki jest teraz na wolności i zgodził się przybliżyć kontekst zatrzymania oraz historię dnia wczorajszego, odpowiadając na pytania komentatora agencji Sputnik Leonida Swiridowa.
© Zdjęcie : Michał NowickiMichał Nowicki, polski działacz lewicowy
Michał Nowicki, polski działacz lewicowy - Sputnik Polska, 1920, 08.07.2021
Michał Nowicki, polski działacz lewicowy
– Panie Michale, podobno od kilku dni jest Pan w Polsce na wakacjach. Jak Pan wypoczywa? Słyszałem, że ABW przygotowała dla Pana komitet powitalny. Czy może Pan coś powiedzieć o wczorajszym zatrzymaniu?
– Zacznę od tego, że mój przyjazd do Polski był planowany od ponad pół roku, gdyż musiałem odebrać nowy dowód osobisty. Mój stary dowód tracił swoją ważność w lutym 2021 i podczas mojego poprzedniego pobytu w Polsce wyrobiłem nowy, który planowałem odebrać podczas świąt Bożego Narodzenia.
Niestety moje plany zostały pokrzyżowane przez kolejne fale epidemii a loty do Polski zostały skasowane. Moja żona próbowała ten dowód odebrać w moim imieniu, gdyż istnieje przepis, według którego możliwe jest odebranie dowodu przez członka rodziny, w przypadku gdy właściciel osobiście nie może tego zrobić, na przykład z powodu ciężkiej choroby lub innej poważnej okoliczności. Zamknięcie granic było właśnie dla nas taką poważną okolicznością, ale niestety pracownicy urzędu inaczej ten przepis zinterpretowali i dowód czekał na mój przyjazd. Czekałem cierpliwie na poprawienie się sytuacji epidemiologicznej i przy okazji dwukrotnie się zaszczepiłem.
Kiedy dowiedziałem się, że Parlament Europejski wprowadził możliwość swobodnego podróżowania po strefie Schengen od 1 lipca, to właśnie 1 lipca rozpocząłem wakacje. Tym bardziej było to ważne, że byliśmy z żoną zaproszeni na ślub 3 lipca. Granicę przkroczylem 2 lipca, a do Warszawy przyjechałem 5 lipca i tego samego dnia odebrałem mój dowód osobisty.
Michał Nowicki, polski działacz lewicowy  - Sputnik Polska, 1920, 08.07.2021
Piszą dla nas
ABW do wynajęcia – wideo
Najprawdopodobniej do mojego dowodu została dodana odpowiednia adnotacja, że należy o tym fakcie, że przebywam w Polsce, poinformować odpowiednie służby. I już następnego dnia prokurator Prokuratury Rejonowej Warszawa - Ochota Tomasz Cieślak wydał zarządzenie o zatrzymaniu i przymusowym doprowadzeniu do siedziby ABW, co nastąpiło 7 lipca o godzinie 8 rano.
Dlaczego prokurator wydał zarządzenie o zatrzymaniu pana?
– O to najlepiej spytać prokuratora Cieślaka. Ale by rojaśnić troszkę tę syutację, to chciałbym wytłumaczyć czytelnikom, że wczorajszą brutalna akcja ABW, kiedy to zakuto mnie w kajdanki i przewieziono do siedziby ABW, było karą za moją słabą sytuację ekonomiczną, a konkretnie karą za to, że od ponad roku na terenie Polski jestem bezdomny. Moi rodzice się rozwiedli, a mieszkanie, w którym się wychowałem i w którym byłem zameldowany, zostało sprzedane. Prokuratura kilkukrotnie wysyłała mi listy na mój stary adres, o których to listach po prostu nie wiedziałem.
Jeśli Pan Ziobro czy Pan Cieślak chcą mieć swobodną możliwość pisania do mnie listów, to nie widzę w tym żadnego problemu. Mogą nam kupić mieszkanie, w którym chętnie zamieszkam z żoną i synem, i wszystkie absurdalne listy z prokuratury będę wtedy odbierał. Co do samej treści listów to prokuratura założyła mi dwie sprawy. Jedną o propagowanie totalitaryzmu na podstawie art. 256, drugą o znieważenie pomnika Romana Dmowskiego, co jest według nich przestępstwem z art. 261.
– Czy może Pan coś więcej powiedzieć o tych zarzutach? Czy Pan propaguje totalitaryzm?
– Zacznę od tego, że oba te zarzuty już kiedyś mi postawiono, a w przypadku pomnika Dmowskiego to ja już w roku 2010 zostałem raz skazany za nawoływanie do niszczenia pomników żołnierzy wyklętych, więc w tym wypadku możemy mówić o recydywie. Należy najpierw zadać pytanie, dlaczego te zarzuty pojawiły się akurat teraz? Moim zdaniem tu nie chodzi o dyskusję historyczną, o to jaki ustrój panował w ZSRR czy też jaki jest bilans budowania socjalizmu w czasach towarzyszą Stalina.
Portfel z polskimi pieniędzmi - Sputnik Polska, 1920, 12.08.2020
Polska
Będzie bonus dla opozycjonistów i represjonowanych z czasów komunizmu
Moim zdaniem tu nie chodzi o historię, a o teraźniejszość i o sukcesy istniejących krajów w zwalczaniu epidemii koronawirusa, które to odwołują się do tradycji socjalistycznej. Chodzi przede wszystkim o Kubę, Wietnam i Chiny. Jak wielokrotnie podkreślałem, Polska jest w relacji wasalnej wobec USA, co swego czasu bardzo wulgarnie opisał Radosław Sikorski.
Rok 2020 to rok przełomu, w którym to USA skompromitowala się na arenie światowej jako kraj, który nie radzi sobie z epidemią i jako kraj, który kradnie swoim sojusznikom maseczki i respiratory. W tym samym czasie Chińska Republika Ludowa zadziwiła świat wznoszeniem szpitali w kilka dni czy też całkowitym zatrzymaniu epidemii. Chiny masowo też zaczęły eksportować sprzęt medyczny do wszystkich krajów na świecie, także do Polski, i to wywołało wielką falę nagonki antychińskiej. W USA coraz mniej mówi się o złej Rosji, która to została zdetronizowana przez złe Chiny.
Na naszym kanale wielokrotnie informowaliśmy o kolejnych sukcesach krajów socjalistycznych w zwalczaniu epidemii. Popieramy też przyznanie pokojowej nagrody Nobla kubańskich lekarzom, co jest postulatem tysięcy ludzi na świecie, takich jak np. amerykański aktor Dany Glover. Informujemy też o Wietnamie, w którym to na Covid w ciągu całej epidemii umarło zaledwie 35 osób, gdy w tym samym czasie w USA zginęło ponad pół miliona ludzi.
Kraje odwołujące się do socjalizmu pokazały swoją wyższość w walce z epidemią, i Odrodzenie Komunizmu głośno o tym mówi. I chyba właśnie dlatego oskarża się nas o propagowanie totalitaryzmu. Jeśli działalność kubańskich lekarzy, którzy przebywają w tym momencie w 35 krajach to totalitaryzm, to niech im będzie. Promujemy totalitarną socjalistyczną służbę zdrowia.
Zarzut o propagowanie totalitaryzmu, choć sformułowany w sposób nieudolny, czy wręcz groteskowy, jest poważny. Kraje NATO szykują się do konfrontacji w ChRL jako krajem, który proponuje inny model ustrojowy i sukcesy ChRL powodują frustrację i złość elit zachodnich. Sankcje wprowadzane przez Trumpa czy też wspieranie islamskich terrorystów w prowincji Xinjang, wszystko to wpisuje się w nową zimną wojnę przeciwko Chinom. I ponieważ USA nie są pewne lojalności swoich sojuszników, czy też wasali – bo to słowo chyba lepiej tutaj pasuje – to próbuje na siłę ograniczać relacje gospodarcze czy polityczne krajów takich jak Polska z Chinami.
Odrodzenie Komunizmu opublikowało wiele różnych materiałów o współczesnych Chinach czy też wykładów o historii Rewolucji Chińskiej czy Chińskiej Partii Komunistycznej. Promowanie istniejących państw odwołujących się do socjalizmu to duża część naszej aktywności i oczywiście, jeśli prokuratura chce na polski grunt przenieść zimnowojenną konfrontację NATO z Chinami, to Odrodzenie Komunizmu jest medium, które należy uciszyć w pierwszej kolejności.
– A ten drugi zarzut? Dlaczego chce Pan obalić pomnik Romana Dmowskiego?
– W przypadku zarzutu o nawoływanie do obalenia pomnika Romana Dmowskiego to mówimy tutaj o happeningu artystycznym. Rok temu, gdy amerykański ruch Black Lives Matter zaczął masowo obalać rasistowskie pomniki w USA, to napisałem i zaśpiewałem piosenkę o Romanie Dmowskim. Pod treścią piosenki się oczywiście podpisuję, ale wstydzę się za moje państwo, że zajmuje się ono takimi pier***łami. W ciągu ponad 4 lat aktywności naszego kanału, gdzie pojawiło się ponad 2 tysiące filmów, to o Romanie Dmowskim jest może ze 3 filmy. Znacznie więcej materiałów pojawiło się na temat Jana Pawła II, żołnierzy wyklętych czy też sanacyjnych elit, gdzie także wzywałem do likwidacji ich kultu.
– ABW zatrzymała wczoraj Pana w centrum Warszawy i zakuła w kajdanki za zaśpiewnie piosenki? To już w Polsce nie można śpiewać satyrycznych piosenek?
– Piosenka jest przeróbką znanej pieśni Jacka Kaczmarskiego pod tytułem „Mury”.
Nigdy nie twierdziłem, że umiem śpiewać i może ABW zakuła mnie w kajdanki za to, że fałszowałem. A tak na serio, to oczywiście jest to groteska. Na prawdę wstyd mi za moje państwo i tajne służby, które umożliwiają ataki hakerskie na polskich polityków, gdyż zajęte są ściganiem ludzi za śpiewanie satyrycznych piosenek w mediach społecznosciowych. Co do treści piosenki, to jest ona mniej więcej taka.
Przedstawiam skróconą biografię Romana Dmowskiego, w której to piętnuję współpracę Dmowskiego z caratem, antysemityzm, lojalność wobec zachodnich mocarstw z Ententy czy inspirowanie się faszyzmem Mussoliniego. A refren to wezwanie do obalenia pomnika i równocześnie systemu kapitalistycznego.
Za zaśpiewanie tej piosenki grozi mi 2 lata więzienia.
Mateusz Piskorski - Sputnik Polska, 1920, 21.05.2019
Opinie
Mateusz Piskorski dla Sputnika: Zawsze mówię to, co uważam za słuszne
W ten sposób – tak jak hiszpański raper Pablo Hasél, który został skazany na 9 miesięcy więzienia – awansowałem do rangi represjonowanego barda, którego piosenek boi się polski rząd. Mam nadzieję, że absurdalność całej tej sytuacji tylko zareklamuję tę piosenkę i tysiące Polaków zacznie ją teraz śpiewać.
– Czy może Pan coś więcej opowiedzieć o samym zatrzymaniu?
– Od kiedy mam dziecko, to często uprawiam sport bardzo wcześnie rano. Czasami nawet wstaję o 4:30 czy 5, by o godzinie 6 poćwiczyć i być gotowy do zajęcia się synem, gdy on się obudzi. Tak też było wczoraj. Wyszedłem z domu mojej mamy o godzinie 7:45 i byłem w parku 10 minut później. Rozpocząłem rozgrzewkę i chwilę później zacząłem biegać. Przebiegłem jedno kółko i podczas biegu, między krzakami zostałem zatrzymany przez agentów Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego.
Zatrzymano mnie o godzinie 8:05. Była to dla mnie jakaś surrealistyczna sytuacja. Wyszedłem z domu bez portfela, bez dokumentów, bez telefonu.
Byłem brudny, w brudnych sportowych ciuchach i nagle w pięknym warszawskim parku, gdzie o tej porze jest już mnóstwo ludzi, zostaję aresztowany i skuty kajdankami jak jakiś wielki terrorysta. W akcji zatrzymania mnie uczstniczyło minimum pięć osób. Tyle widziałem. 3 osoby były w samochodzie, do którego zostałem zaprowadzony, a dwie kolejne osoby stały pod domem mojej mamy. A być może było ich tam więcej.
Kiedy później zapytałem przesłuchujących mnie agentów, czemu aresztowali mnie podczas biegania, to sami z siebie powiedzieli, że nie chcieli wchodzić do mieszkania mojej mamy, objętego immunitetem poselskim, i już 6 lipca od godzin popołudniowych obserwowali mieszkanie mojej mamy. Do tego należy dodać, że w samej siedzibie ABW na ulicy Rakowieckiej moją sprawa zajmowało się kolejnych kilka osób, przynosząc jakieś papiery itd.
Jednym słowem, przynajmniej kilkanaście pracowników ABW przez prawie dobę zajmowało się moim aresztowaniem. Tak właśnie są wydawane publiczne pieniądze, w czasie gdy polska służba zdrowia jest pogrążona w kryzysie, co doprowadziło do nadprogramowej liczby 150 tysięcy martwych Polek i Polaków w roku 2020.
– Jak Pan ocenia profesjonalizm polskich służb? Jak Pana traktowali? Jak wyglądało przesłuchanie na ulicy Rakowieckiej?
– Jeśli chodzi o samo zatrzymanie, to wszystko poszło bardzo sprawnie. Na stronie ABW pojawił się komunikat pokazujący uzbrojonych po zęby agentów ABW w mundurach gotowych do szturmu na jakichś terrorystów. Zostałem zatrzymany przez ludzi ubranych w normalne ubrania i jakoś niewyróżniających się z tłumu. Poza kierowcą, który sprawiał wrażenie osoby wysportowanej, pozostali agenci nie budzili swoją posturą respektu. Choć może jako kamuflaż to i dobrze.
Samo zatrzymanie więc bardzo profesjonalne i od razu pierwsza wpadka. Czekali całą noc pod domem mojej mamy, by aresztować mnie i przesłuchać bez wiedzy mojej najbliższej rodziny. Jak tylko zamknęli mnie w samochodzie, to od razu usłyszałem „triumfalny” komunikat ABW. Mamy go! Mamy Nowickiego!
I chwilę później usłyszałem rozkaz, bym pokazał dokumenty, no co – zgodnie z prawdą – odpowiedziałem, że nic przy sobie nie mam. I efekt całej tej profesjonalnej akcji legł w gruzach, bo musieli jechać do domu mojej mamy po moje dokumenty!!!
Na własne oczy zobaczyłem, czym jest polskie państwo z tektury. I mieli tylko pretensje sami do siebie, że mnie zatrzymali bez dokumentów. Jakiś czas temu podobno aresztowano Janusza Niedźwieckiego, którego trzymano w areszcie przez 12 dni bez informowania rodziny. Moja rodzina o wszystkim wiedziała już po 5 minutach. Zanim trafiłem na Rakowiecką to już sprawa była głośna. I chyba dobrze się stało.
Jeśli chodzi o agentów, to dialog prowadziły ze mną dwie osoby i ogólnie zachowywali się kulturalnie na tyle, na ile mogli wobec zatrzymanego. Niestety była też kobieta, która była wyjątkowo wredna. Przez 1,5 godziny byłem zakuty w kajdanki. O ile mogę jeszcze zrozumieć kajdanki w samochodzie, to potem przez godzinę siedziałem w pustym pokoju na Rakowieckiej cały czas zakuty.
– Jak Pan się wtedy czuł?
– Na początku byłem zaskoczony całą ta sytuacją i w ogóle sparaliżowany strachem. Od czasów aresztowania Mateusza Piskorskiego ABW to skrót, który budzi mój lęk. Lęk się potwierdził, gdy zostałem zakuty w kajdanki i aresztowany. W ostatnich tygodniach, od czasu aresztowania Ramana Pratasiewicza, ABW jest wyjątkowo aktywna i oczywiście obawiałem się, że za moją działalność przeciwko obecności Polski w NATO czy też przeciwko okupacji Polski przez wojska amerykańskie kiedyś dojdzie do kontaktu z ABW. Kiedy byłem zakuty w kajdanki, to tylko się zastanawiałem, czy zostanę oskarżony o to, że jestem szpiegiem chińskim, rosyjskim czy też może pracuję dla bezpieki Kim Dzong Una. Siedziałem zakuty w kajdanki i zastanawiałem się, o co chodzi – o szpiegostwo na rzecz jakiego kraju mnie oskarżą. Bo w końcu takimi sprawami zajmuje się ABW.
Raman Pratasiewicz na konferencji prasowej w Mińsku - Sputnik Polska, 1920, 07.07.2021
Świat
Pratasiewicz założył nowe konto na Twitterze
Kiedy w końcu zdjęli mi kajdanki i pokazali zarzut, że jestem przesłuchiwany przez ABW za zaśpiewanie piosenki o Dmowskim, to poczułem wielką ulgę. Ulgę i nawet współczucie dla tych agentów. Zadałem im wprost pytanie, czy naprawdę nie mają nic lepszego do roboty? I oni sami przyznali, że sprawa jest absurdalna, a oni jedynie wykonują rozkazy. Od tego momentu dalsze przesłuchanie było już w miłej atmosferze, a momentami nawet się śmiałem. Przesłuchujący mnie agent czytał moje długie monologi i to w sumie było bardzo miłe, słuchać moich wypowiedzi na temat wyższości socjalizmu nad kapitalizmem czy też o sukcesach Związku Radzieckiego.
– Panie Michale, co będzie dalej ?
– Podczas przesłuchania na Rakowieckiej odmówiłem składania wyjaśnień bez obecności adwokata i wkrótce zostanę ponownie przesłuchany, tym razem w obecności mojego obrońcy. Wkrótce złożymy zażalenie na nieuzasadnione trzymanie mnie w kajdankach przez 1,5 godziny. Sprawa ma oczywiście charakter polityczny i mam nadzieję, że moja rozprawa będzie dobrym pretekstem do dyskusji o policyjnym charakterze polskiego państwa, a także o bezsensownym wydawaniu publicznych pieniędzy na instytucje takie jak ABW czy IPN.
Leonid Swiridow - Sputnik Polska, 1920, 15.03.2021
Polska
Polska ponownie uznała dziennikarza Swiridowa za zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego na 5 lat
Mam nadzieję, że zarówno dyskusja o wyższości socjalizmu nad kapitalizmem (czyli to słynne promowanie totalitaryzmu), jak i dyskusja o Romanie Dmowskim ożywią polskie środowiska lewicowe.
Mimo że łącznie grozi mi 4 lata więzienia, to jestem przekonany o słuszności mojego postępowania i oczywiście niczego nie żałuję. Mam nadzieję, że w ten sposób tylko rozpropagujemy teorię marksistowską, a moja piosenka o Dmowskim stanie się wakacyjnym hitem polskiej młodzieży.
– Bardzo dziękuję za rozmowę.
_________________________________________________________________________________________
Michał Nowicki (ur.1982) – historyk i dawny redaktor portalu Lewica Bez Cenzury, zamkniętego w 2008 roku przez warszawską prokuraturę.
Pierwszy komunista w III Rzeczypospolitej represjonowany za działalność polityczną. Skazany w 2010 roku na karę 100 dni więzienia.
Od 8 lat – robotnik, emigrant we Francji. Najpierw usuwał azbest, dziś pracuje w podparyskiej chłodni w temperaturze minus 25 stopni. Członek francuskiego związku zawodowego CGT, autor kanału na YouTube Odrodzenie Komunizmu i inicjator kampanii Tydzień Denazyfikacji.
Prywatnie jest synem Wandy Nowickiej, znanej polskiej działaczki społecznej i feministycznej, posłanki na Sejm VII i IX kadencji, w latach 2011–2015 wicemarszałek Sejmu VII kadencji.
Aktualności
0
Od najnowszychOd najstarszych
loader
Aby wziąć udział w dyskusji,
zaloguj się lub zarejestruj się
loader
Czaty
Заголовок открываемого материала