Dziękujemy! Rejestracja zakończona pomyślnie.
Skorzystaj z linku z wysłanego e-mailem na adres
komputer - Sputnik Polska, 1920
Piszą dla nas
Opinie i analizy najważniejszych wydarzeń z Polski i ze świata. Czytaj komentarze ekspertów na tematy gospodarcze, polityczne i społeczne na stronie Sputnika.

Kto podskoczy Wielkiemu Bratu

© AP Photo / Czarek SokolowskiSiedziba stacji telewizyjnej TVN w Warszawie, Polska
Siedziba stacji telewizyjnej TVN w Warszawie, Polska - Sputnik Polska, 1920, 09.07.2021
Subskrybuj nas na
Od 30 lat czekam na rząd, który nie będzie klękał przed USA. I, szczerze powiedziawszy, nie znoszę TVN24. Nie znoszę ich jednostronnej neoliberalnej propagandy – ale jeszcze bardziej tabloidyzacji, którą Urban trafnie ujmuje w haśle „Obejrzyjmy fakty, ale tylko do dziecka z rakiem”. Tym niemniej zamach Suskiego na TVN jest kompletnie idiotyczny.
Też bym wolała, żeby podmiot amerykański nie był właścicielem „najchętniej oglądanej stacji informacyjnej w Polsce” – bo to Ameryka wyznacza te obelżywie niskie standardy intelektualne. To Ameryka jest ojczyzną potwornego zjawiska zwanego „infotainment”: bękarta zrodzonego z nieszczęśliwego związku informacji i rozrywki („information” i „entertainment”), inaczej zwanego „miękkimi newsami”.

Newsy na miękko

Thomas E. Patterson, politolog i medioznawca z Harvardu, jeden z najważniejszych krytyków tego „gatunku dziennikarskiego” wyjaśnia: miękkie newsy to „programy informacyjne, eksponujące wypadki i wydarzenia, które nie mają większego wpływu na sprawy publiczne i są wybrane tylko z względu na swój potencjał szokowania bądź bawienia widzów”. Krócej i prościej ujmuje to Ron Burgundy, bohater doskonałej komedii o upadku etosu dziennikarstwa pt. „Legenda telewizji”.
Marsz w sprawie nowego referendum o brexit, Londyn - Sputnik Polska, 1920, 03.04.2019
Polska
Saryusz-Wolski: Rosja to wielki brat, który otumanił Brytyjczyków
Burgundy – tzw. anchor, czyli gospodarz pasma nocnego w telewizji newsowej, walczący o ratingi z ekipą nadającą w czasie najwyższej oglądalności – zadaje swoim współpracownikom kluczowe pytanie: „Po co mamy mówić ludziom to, co powinni wiedzieć? Powiedzmy im to, co chcą usłyszeć”.
W efekcie powstaje program złożony z obrazków napadów i katastrof, pościgów samochodowych i rankingów „wagin wszechczasów” przerywanych zdjęciami kociąt i szczeniąt. Kłopot polega na tym, że w ten sposób myślą dziś nie tylko dziennikarze z komedii.

Piłkarze zjedli śniadanie

W TVN24 programy newsowe toną w powodzi kompletnie nieistotnych doniesień, których jedynym walorem jest zabawianie widzów, podatnych na urok plotek i entuzjastycznie karmiących swoją niezdrową ciekawość.
Zdjęcia z monitoringu ulicznego i kamer samochodowych, pokazujące wypadki, kolizje albo chociaż szczególnie spektakularne akty łamania przepisów prawa o ruchu drogowym odtwarzane są w tzw. pętli, raz za razem. Wydarzenia sportowe, których miejsce jest w parominutowym bloku sportowym na końcu programu informacyjnego, omawiane są godzinami w najdrobniejszych i najbardziej idiotycznych szczegółach – do legendy przeszedł żółty pasek TVN-u z informacją: „Piłkarze zjedli śniadanie”.

„Wydania specjalne” czyli wielogodzinne bloki monotematyczne, poświęcane są kwestiom, które, w najlepszym razie, powinny zająć dwie minuty w środku programu. Wydarzenia tragiczne, zabójstwa i wypadki z licznymi ofiarami w ludziach – przekształcane są w wielodniowe seriale sensacyjne, pełne drastycznych zdjęć, idiotycznych infografik i oburzonych głosów przemądrzałych pseudoekspertów.

Osobną odmianą miękkich newsów są swoiste fety funeralne: wielogodzinne lamenty nad każdym w miarę znanym nieboszczykiem, pełne czarno-białych zdjęć w zwolnionym tempie i banalnych czułostkowych opowieści: znani znajomi zmarłego; nieznani znajomi zmarłego; znani nieznajomi zmarłego; nieznani nieznajomi zmarłego czyli „zwykli ludzie żegnają królową ludzkich serc”...
Donald Tusk  - Sputnik Polska, 1920, 08.07.2021
Piszą dla nas
Starcie tytanów w rynsztoku

Boks prosto z Wiejskiej

„Miękkie newsy osłabiają podstawy demokracji poprzez zmniejszanie wiedzy społeczeństwa na temat spraw publicznych i jego zainteresowania polityką” – twierdzi Patterson. Entuzjaści TVN24 powiedzieliby oczywiście, że to bzdura – że przecież cały program jest o polityce i zainteresowanie polityką podtrzymuje i rozwija. Może i tak – ale jest też winien straszliwej tabloidyzacji tyleż informacji, co publicystyki politycznej; sytuacji, w którеj debata publiczna sprawozdawana jest jak mecz bokserski, z nieskończonymi powtórzeniami co silniejszych ciosów.
Wpadki ludzi PiS są pokazywane i omawiane na okrągło; co głupszym TVN24 poświęca „programy specjalne”. Programy informacyjne mają kształt reklamy proszku do prania czy środka na zatwardzenie, z ciągłym powtarzaniem tej samej frazy w celu utrwalenia jej w pamięci odbiorcy. Politycy czy komentatorzy, którzy mają pomysł, żeby poważniej analizować temat i przedstawiać bardziej zniuansowane opinie, popełniają polityczne samobójstwo, albowiem nikt ich nie zaprasza i nikt ich nie pokazuje.
Zamiast nich do programów zapraszani są harcownicy, którzy na pewno rzucą się sobie do gardeł – i zanim otworzą usta, każdy w miarę rozgarnięty widz wie, co powiedzą. A wszystko to przerywane monstrualnymi blokami reklamowymi, bo w końcu przywilej bycia uświadomionym obywatelem to towar jak każdy inny...
Krótko mówiąc: TVN24 jest bardzo daleki od mojego ideału programu informacyjnego. I szczerze bym się ucieszyła, gdyby się zmienił – na poważny, skupiony na informowaniu, nieogłupiający widzów kanał w duchu BBC czy choćby CNN.

Tajemnica Suskiego

Tylko jakoś mi się nie wydaje, żeby o to chodziło posłowi Suskiemu.
Chociaż – z drugiej strony – tak naprawdę zupełnie nie wiem, o co mu chodzi.
Jeśli ktokolwiek w PiS wyobraża sobie, że przejmując TVN24 i zamieniając ją kolejną anteną kurwizji, przejmie też wyborców Platformy Obywatelskiej – to panowie przy władzy są bardziej oderwani od rzeczywistości, niż komukolwiek z nas się śniło.
Co akurat może być dobrą wiadomością.
A o los TVN możemy być spokojni. Jeszcze nie było w III RP takiego rządu, który podskoczyłby Ameryce. I ten też nie podskoczy – nawet jeśli Ameryką rządzi proaborcyjny katolik, który spotyka się z Putinem. Autorytet Wielkiego Brata pozostaje.
Aktualności
0
Od najnowszychOd najstarszych
loader
Aby wziąć udział w dyskusji,
zaloguj się lub zarejestruj się
loader
Czaty
Заголовок открываемого материала