Dziękujemy! Rejestracja zakończona pomyślnie.
Skorzystaj z linku z wysłanego e-mailem na adres
Warszawiacy - Sputnik Polska
Społeczeństwo
Najciekawsze informacje o wydarzeniach społecznych. Znajdziesz u nas interesujące fakty i zabawne historie z życia ludzi, wiadomości o podróżach i wydarzeniach kulturalnych oraz wideo o zwierzętach.

Dieta i nastrój: jaki związek mają ze sobą jedzenie i emocje?

© Depositphotos / AndreyPopovAmerykańscy naukowcy odkryli, że specjalna dieta 5:2 zmniejsza ryzyko impotencji.
Amerykańscy naukowcy odkryli, że specjalna dieta 5:2 zmniejsza ryzyko impotencji.  - Sputnik Polska, 1920, 10.07.2021
Subskrybuj nas na
Jeśli wierzyć znanemu przysłowiu „syty głodnego nie zrozumie”, to jedzenia na znaczący wpływ na nasz nastrój. Współczesna nauka próbuje potwierdzić lub zaprzeczyć temu twierdzeniu. Na przykład naukowcy z Uniwersytetu w Binghamton (stan Nowy Jork, USA) wyjaśnili, że stan psychiczny kobiet związany jest z czynnikami dietetycznymi.
Czy rzeczywiście nasz nastrój zależy od diety? Czy istnieją „produkty do szczęścia i radości”? Opowiedział o tym Sputnikowi profesor, członek korespondent RAN, kierownik katedry endokrynologii Pierwszego Moskiewskiego Państwowego Uniwersytetu Medycznego im. I. M. Seczenowa Walentin Fadeiew.

Dobrze, kiedy jesteś syty

Człowiek to zintegrowany system biologiczny i wszystko w nim jest powiązane. Zdaniem eksperta, jelita i mózg nie są wyjątkiem.
Mózg reguluje pracę układu pokarmowego za pomocą autonomicznego układu nerwowego i tysiąca hormonów: są one wytwarzane zarówno w mózgu, jak i w samych jelitach. I, na odwrót, jelita wysyłają liczne bodźce hormonalne do mózgu, aby regulować zwyczaje żywieniowe człowieka, skomentował Walentin Fadeiew.
Jelita produkują wiele różnych hormonów. Wśród nich biogeny, w tym serotoninę, często nazywaną „hormonem szczęścia”.
Właśnie od niej i jej podobnych częściowo zależy nastrój człowieka. Ale ulubione i smaczne jedzenie nie zajmuje ostatniego miejsca w tej sprawie.
„Nie tylko człowiek, ale też pies, a nawet zwierzęta niższego rzędu czują się lepsze, kiedy są syte. Z naukowego punktu widzenia – biologiczny system otrzymał to, po co został stworzony. Otrzymał pożywienie, w odpowiedzi na to wydzieliły się czynniki „zadowolenia” i w ten sposób organizm podziękował i nagrodził mózg za to, że „zdobył pożywienie”. Nawet samochód, który właśnie zatankowaliśmy, wydaje się, że jedzie weselej”, zaznaczył Fadeiew.
Po jedzeniu organizm „dziękuje” człowiekowi, a dokładnie jego dość „samolubny mózg” za wykonaną pracę.
Mózg człowieka chorego na Alzheimera  - Sputnik Polska, 1920, 30.06.2021
Rozrywka
Jakie są najniebezpieczniejsze dla mózgu produkty spożywcze?
System biologiczny otrzymał to, co wspiera jego istnienie, dla niego pożywienie jest życiowo niezbędne. Dlatego w pewnym sensie syty człowiek, którego jedna z podstawowych potrzeb została zaspokojona, rzeczywiście jest „lepszy” od głodnego.
„Zgodnie z rosyjską ludową opowieścią, mężczyznę należy najpierw „nakarmić, napoić i uśpić”, a następnie już „złożyć przysięgę”.
Według innego popularnego powiedzenia droga do serca mężczyzny prowadzić przez żołądek. Ale ta droga przez żołądek nie prowadzić do każdego serca.
Na przykład, do mojego na pewno nie”, zwierzył się Walentin Fadeiew. Uniwersalnych „produktów radości”, tak jak jednej drogi do serca mężczyzny, również nie ma. I nawet rola czekolady w świadomości zbiorowej jest nieco wyolbrzymiona. Każdą kaloryczną, zwłaszcza słodką potrawę, zdrowy organizm przyjmie „z wdzięcznością”. Komórki mózgu „bardzo lubią” glukozę, dla nich to podstawowe źródło energii.
Przy cym jeżeli stosunkowo syty człowiek może wybrać sobie różne przyjemności, długo zagłębiać się w menu, to dla chronicznie głodującego i miseczka niedogotowanej kaszy gryczanej może być prawdziwą przyjemnością.
Lody. - Sputnik Polska, 1920, 09.06.2021
Nauka I tech
„Nie wolno się nimi objadać”: lody pod lupą dietetyczki

Jedz, kochaj, ale nie przesadzaj

Większość ludzi we współczesnym świecie może radować swój mózg jedzeniem wiele razy dziennie.
Podstawowe produkty żywnościowe są dostępne całą dobę. „Od zarania ludzkości i przez większość jej historii ludzie w pocie czoła musieli zdobywać własne jedzenie i walczyć z głodem, innymi słowy, ludzka fizjologia „nie jest dostrojona” do obfitości pożywienia. Ale prawo biologiczne – przyjmowaniu pokarmu zawsze towarzyszy pozytywna odpowiedź, pozytywna lub hedonistyczna reakcja – nadal działa”, zaznaczył Fadeiew. Dlatego ludzie wciąż jeszcze czerpią przyjemność z jedzenia, nawet w sytuacji, kiedy organizm nie doświadcza deficytu energetycznego.
Dla kogoś, ze względu na problemy społeczne i osobiste, ta forma czerpania przyjemności z życia okazuje się być główną, a czasem jedyną. W rezultacie rozwija się otyłość spowodowana zaburzeniami odżywiania.
„W przypadku utraty kontroli nad ośrodkiem przyjemności konsumpcja żywności wykracza poza rzeczywiste zapotrzebowanie na energię. Mózg nadal „czerpie przyjemność” i będzie wymagać tego nawet w przypadku skrajnej otyłości. Takie „zachowanie” mózgu można nazwać „samolobnym”, będzie chciał przyjemności nie zważając na niszczenie innych narządów i układów, na przykład wątroby, nerek, stawów, jelit. Pod tym względem obżarstwo jest bardzo podobne do uzależnień, takich jak alkoholizm czy narkomania”, zaznaczył Fadeiew.
Zarówno przejadanie się, jak i głodzenie to dwie niepożądane skrajności dla organizmu. Jednocześnie powstrzymanie się od jedzenia u osoby o normalnej psychice raczej nie zacznie przynosić przyjemności.
„Niemniej jednak osoba ma pod tym względem przewagę: może zbudować pewnego rodzaju obronę psychologiczną poprzez samoograniczenie, pomimo natarczywych żądań mózgu, aby wchłonąć jedzenie tak długo, jak jest w lodówce i „dostaje się do żołądka”. Taka „wojna” z samym sobą jest bardzo trudna i najczęściej człowiek w niej przegrywa. Czasem powściągliwość przybiera religijne znaczenie samobiczowania: przypomnijcie sobie ascetów, którzy dobrowolnie skazali się na głód i wyczerpujące posty”, powiedział Fadeiew.
Zdaniem naukowca, jest to bardzo trudne, a dla osoby współczesnego społeczeństwa konsumpcyjnego jest to prawie niemożliwe i ogranicza się do indywidualnych przypadków. Tak więc próby narzucenia stałych ograniczeń dietetycznych pacjentowi otyłemu są skuteczne co najwyżej w jednym na 100 przypadków.
Oznacza to, że tylko jedna osoba na 100 z poważnymi problemami z wagą może spodziewać się znacznego spadku i, co najważniejsze, stabilnego utrzymania rezultatu. W końcu nasz mózg jest „samolubny”, zawsze będzie dążył do czerpania przyjemności, a walka z nim często przypomina „walkę z cieniem”.
Napoje - Sputnik Polska, 1920, 03.07.2021
Gdy nie ma kawy: produkty, które postawią nas na nogi
Aktualności
0
Od najnowszychOd najstarszych
loader
Aby wziąć udział w dyskusji,
zaloguj się lub zarejestruj się
loader
Czaty
Заголовок открываемого материала