Dziękujemy! Rejestracja zakończona pomyślnie.
Skorzystaj z linku z wysłanego e-mailem na adres
Stoisko agencji informacyjnej Sputnik na XX Międzynarodowym Forum Gospodarczym w Petersburgu 2016 - Sputnik Polska, 1920
Opinie
Opinie na temat najważniejszych wydarzeń z Polski i ze świata. Czytaj analizy i komentarze ekspertów o sprawach politycznych, gospodarczych i społecznych na portalu Sputnik.

Czy Polska może „zmierzyć się” z Niemcami? - wideo

W sklepie Tesco
W sklepie Tesco  - Sputnik Polska, 1920, 21.07.2021
Subskrybuj nas na
Według Głównego Urzędu Statystycznego około 75% polskiego eksportu trafia do krajów Unii Europejskiej. Tradycyjnie Niemcy są największym konsumentem polskich towarów, a sama Polska zajęła pierwsze miejsce w obrotach towarowych Niemiec. Jeśli mowa o kierunku wschodnim, czy Polsce udało się zrekompensować utratę rynku na Wschodzie?
O tym rozmawiamy z doktorem Adamem Michalikiem, pracownikiem Katedry Handlu Zagranicznego Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie, doktorem nauk ekonomicznych.
Panie doktorze, co Polska eksportuje do Niemiec? Czy to prawda, że jest to powrót do Niemiec produktów ich fabryk i przedsiębiorstw, na przykład przemysłu samochodowego, stworzonych na niemieckich technologiach kosztem taniej polskiej siły roboczej?
— W dużym stopniu ma Pan rację. Polski eksport do Niemiec, ale także import z Niemiec, w dużym stopniu jest generowany przez niemieckie inwestycje zagraniczne, które powstały w Polsce. Na czym to polega? Jeśli w Polsce mamy fabrykę silników niemieckiej firmy, to następnie te silniki są eksportowane do Niemiec, gdzie oczekuje reszta samochodu. Oczywiście w rzeczywistości jest to trochę bardziej skomplikowane, podaję tu bardzo uproszczony przykład. Ponadto taka inwestycja generuje handel częściami samochodowymi pomiędzy Niemcami a Polską – ta spółka-matka w Niemczech handluje po prostu ze spółką-córką w Polsce. Stąd w naszych statystykach handlu zagranicznego w relacjach z Niemcami i po stronie eksportu, i po stronie importu pojawiają się te same produkty typu pojazdy samochodowe i części do pojazdów samochodowych; także artykuły przemysłowe, artykuły włókiennicze, artykuły produkcji przemysłu chemicznego. W dużym stopniu jest to handel tak zwany wewnątrzkorporacyjny, czyli po prostu handel między firmami. Aczkolwiek nie tylko. Zresztą ten eksport do Niemiec w ostatnim czasie bardzo dobrze się rozwija, choć czasy pandemii spowodowały, że te statystyki też nie do końca pokazują prawdziwy obraz sytuacji.
Andrzej Duda i prezydent Niemiec Frank-Walter Steinmeier  - Sputnik Polska, 1920, 30.06.2021
Opinie
Polska-Niemcy: uczciwa współpraca nie musi być równoprawna?
Część polskiego eksportu do Niemiec stanowią usługi. Jakie miejsce zajmują w strukturze polskiego eksportu?
— Eksport usług w ostatnich latach w handlu światowym bardzo dobrze się rozwija. Usługi stanowią coraz większy udział handlu w stosunku na przykład do samych towarów. Obecnie udział usług w całym eksporcie do Niemiec jest szacowany na około 20%. W imporcie jest to nieco mniejsza wielkość: około 11-12%. Przede wszystkim rozwijają się usługi związane z biznesem, tak zwane usługi okołobiznesowe, IT, także transport jest bardzo ważną sferą eksportu usług. Wcześniej, przed pandemią, bardzo dobrze rozwijała się turystyka. Mam nadzieję, że do tych czasów jak najszybciej wrócimy.
Czy Niemcy mają podstawy do martwienia się konkurencją dla własnej produkcji? Jakie są perspektywy zbliżania się Polski do rangi największej gospodarki w Unii Europejskiej?
— Czy Niemcy mają powód do martwienia się? Znamy w teorii handlu międzynarodowego efekty takiego wypierania, gdzie aktywność zagraniczna podmiotów krajowych przekładała się negatywnie na zjawiska makroekonomiczne na danym rynku krajowym. Między innymi, było to związane z produkcją PKB, a czasem z problemami na rynku pracy. Aczkolwiek jeśli popatrzymy na największych graczy na światowym rynku inwestycji zagranicznych – na Stany Zjednoczone, na Niemcy, na Chiny – to te kraje nie cierpią mocno z powodu swojej aktywności zagranicznej. Aczkolwiek są pewne wyjątki. Taki najbardziej naturalny kazus, który przychodzi mi do głowy, to branża samochodowa w Stanach Zjednoczonych, gdzie w pewnym momencie rząd amerykański bardzo mocno musiał naciskać na firmy amerykańskie, aby nie przenosiły swojej produkcji do krajów o niższych kosztach wytwarzania, ponieważ odbijało się to negatywnie na rynku pracy i na poziomie dochodów ludności amerykańskiej, w szczególności obszarów kojarzonych czy wręcz uzależnionych od rozwoju branży samochodowej.
Marsz przeciw UE w Warszawie - Sputnik Polska, 1920, 19.07.2021
Polska
Morawiecki: Polexit to fantazja. Bez Polski trudno sobie wyobrazić UE
Takim klasycznym chyba przykładem jest Detroit. Natomiast jeśli chodzi o podmioty niemieckie, to takiego zagrożenia na wielką skalę nie widzę. 08.33 Jeśli chodzi o to drugie pytanie, to bardzo bym chciał, abyśmy gonili czołówkę i abyśmy należeli do liderów w Unii Europejskiej pod względem siły naszej gospodarki. Tylko że, trzeba popatrzeć na twarde dane. Patrząc na PKB Polski w 2020 r., to można powiedzieć tak: 21 miejsce na świecie, szóste miejsce w Unii Europejskiej. Teoretycznie jest to dobra pozycja, żeby gonić tę pierwszą trójkę. Tylko trzeba sobie uświadomić, że jest to mniej więcej 0,7 % światowego PKB, jeśli chodzi o naszą gospodarkę, i poniżej 4% unijnego PKB, i to już po Brexicie. Natomiast PKB jest czynnikiem, o którym się wiele mówi, tylko że z perspektywy mieszkańca Polski istotniejszy jest PKB per capita, czyli przełożenie produktu krajowego brutto na dochody mieszkańców. No i tu wyglądamy już znacznie gorzej, ponieważ w tej statystyce Polska zajmuje 48 miejsce na świecie, 28 w Europie i dopiero 24 w Unii Europejskiej. Pod względem PKB per capita wyprzedzamy jedynie Rumunię, Bułgarię i Chorwację. Jest to ponad dwukrotnie niższe PKB przeliczone na mieszkańca niż średnia Unii Europejskiej.
Mateusz Morawiecki - Sputnik Polska, 1920, 15.02.2021
Polska
Morawiecki: Polska gospodarka w tym roku wróci na ścieżkę dynamicznego wzrostu
Chciałbym, żeby nasi przywódcy mieli jak największe aspiracje, aby podejmowali działania, które będą poprawiać naszą pozycję w Europie, tylko że od słów do czynów, po pierwsze, daleka droga, a po drugie, chodzi też o to, aby to nie była taka zwykła propaganda kojarząca się z wyśmiewanymi często w Polsce paskami w TVP, że jesteśmy w czymś tam liderem. Póki co chciałbym to odczuć – i pewnie nie tylko ja, ale też inni mieszkańcy naszego kraju – we własnych kieszeniach. W momencie, kiedy z drugiej strony słyszę zapowiedzi, iż zarobki na poziomie 10 tys. brutto to już jest powód, żeby uznać kogoś za człowieka relatywnie bogatego, żeby mu podwyższyć podatki – o czym nasz rząd przebąkiwał, ale już zaczął trochę okrakiem się z tego wycofywać – to zaczynam się martwić. Więc ścigajmy najlepszych, należmy do najlepszych, ale przede wszystkim budujmy swoją pozycję i róbmy, a nie mówmy. Tak to mogę podsumować.
Rurociąg Przyjaźń  - Sputnik Polska, 1920, 01.07.2021
Polityka
Rosja ogranicza dostawy ropy do Polski. Powodem remont rafinerii w Niemczech
Zatem kolejny wątek: Polacy kupują niemiecką chemię gospodarczą wyprodukowaną w Niemczech, a sami sprzedają chemię gospodarczą do Niemiec. Czy nie ma tu paradoksu?
— Uważam, że to jest naturalne zjawisko. Po pierwsze trzeba pamiętać, że w ramach danej grupy towarowej, czyli gdy się patrzy na statystyki, mamy bardzo szeroką gamę towarów i tu trzeba odróżniać, na jakim etapie wytwarzania produkcji ten handel się odbywa. Pamiętajmy, że właśnie chociażby ten wspomniany handel wewnątrzkorporacyjny może powodować, że gdy popatrzymy na statystyki handlu zagranicznego Polski, po stronie eksportu-importu będą te same produkty, czy ta sama branża, natomiast trochę inne jest przetworzenie produktu. Poza tym konsument lubi mieć wybór. Czyli to, że Polacy kupują niemieckie produkty, a Niemcy kupują polskie, nie stanowi jakiegoś paradoksu. Utarła się w Polsce opinia, iż produkty niemieckie – tu szczególnie chodzi o niemiecką chemię – są lepsze jakościowo. Że mają większe stężenie, że mniej tego produktu trzeba użyć, żeby osiągnąć bardzo dobry efekt. Podobno jest w tym dużo prawdy. Nie jestem specjalistą w dziedzinie towaroznawstwa, natomiast wszelkie opinie osób zajmujących się tym zagadnieniem potwierdzają tę opinię. A z drugiej strony łatwo mi sobie wyobrazić, że niemiecki konsument patrzy na produkt wytworzony w Polsce, często przez niemiecką spółkę-córkę, który jest po prostu tańszy, a tej samej czy podobnej jakości. Zatem ci bardziej wrażliwi cenowo konsumenci niemieccy chętnie sięgną po produkty polskie. Tak to będzie przez najbliższe lata wyglądać, że będziemy bardziej konkurować ceną, mam nadzieję, że dbając także o jakość produktu. Natomiast produkty niemieckie, także w Polsce, są postrzegane jako produkty bardzo wysokiej jakości. I konsumenci chętnie po nie sięgają.
Centrum Handlowe VIVO w Stalowej Woli - Sputnik Polska, 1920, 11.03.2021
Gospodarka
Polska gospodarka po roku lockdownu
Panie doktorze, ostatnie pytanie. Czy Polsce udało się zrekompensować utratę rynków na Wschodzie?
— Statystycznie, liczbowo, w ujęciu tak zwanym makroekonomicznym, czyli gospodarki państwa, handlu zagranicznego Polski, eksportu Polski, można powiedzieć: tak, udało się. Udało się zrekompensować, ponieważ duża część tego eksportu została przerzucona na rynki unijne; część dalej jest obecna na rynkach wschodnich, tylko jest eksportowana poprzez wykorzystanie innych rynków, między innymi rynku białoruskiego. Ale trzeba pamiętać o kilku bardzo ważnych, a może nawet ważniejszych niż to, co przed chwilą powiedziałem, rzeczach. Po pierwsze ten proces przerzucania towarów czy zmieniania drogi transportu tych towarów, czy logistyki całej operacji, to nie był proces bezkosztowy. Zarówno pod względem finansowym, jak i organizacyjnym. Czyli dla firm to był konkretny wysiłek.

Mówimy: Polska traci rynki, Polska eksportuje, ale to nie Polska eksportuje, tylko poszczególne podmioty ponoszą ten trud. Utracone pozycje na tych rynkach nie będzie łatwo odzyskać. I mam nadzieję, że nasza ograniczona obecność na tych rynkach nie będzie długo trwała.

Ograniczamy sobie także w ten sposób możliwość dywersyfikacji kierunków ekspansji zagranicznej, ponieważ rynki unijne są rynkami chłonnymi, ale są także rynkami bardzo mocno nasyconymi konkurencją. I w długim okresie nasza konkurencyjność nie może być oparta tylko na eksporcie na rynki unijne. I tutaj jeden z tych kierunków sobie trochę przymknęliśmy. A poza tym trzeba pamiętać, że dla wielu podmiotów obecnych na rynkach zagranicznych akurat kierunek wschodni był kierunkiem priorytetowym czy też bardzo ważnym. Utrata tego rynku, czy ograniczona obecność na nim dla tych podmiotów była bardzo bolesna. Ponadto nie możemy patrzeć na gospodarkę i na zjawiska, które się dzieją, wyłącznie z perspektywy makroekonomiki, czyli z perspektywy gospodarki Polski, bo musimy pomyśleć także o ujęciu mikro, czyli o podmiotach, o firmach, które są obecne na rynkach zagranicznych, o ludziach, którzy są w tych firmach zatrudnieni. Jeśli dana firma była obecna na rynku rosyjskim i ten rynek jest (czy też był) dla niej rynkiem bardzo ważnym, a w wyniku procesów w sferze politycznej został albo całkowicie stracony, albo przynajmniej w jakimś stopniu obecność na nim jest ograniczona – to dla tych podmiotów może być problem. A to przekłada się na zyski firmy, na zatrudnienie w tych firmach, przekłada się także na dochody realne pracowników. Podsumowując, w ujęciu gospodarki, statystycznie udało nam się, może nie w stu procentach, ale tę utratę zrekompensować. Natomiast wielu podmiotom się nie udało.
Dziękuję Panu za rozmowę.
Aktualności
0
Od najnowszychOd najstarszych
loader
Aby wziąć udział w dyskusji,
zaloguj się lub zarejestruj się
loader
Czaty
Заголовок открываемого материала