Dziękujemy! Rejestracja zakończona pomyślnie.
Skorzystaj z linku z wysłanego e-mailem na adres
komputer - Sputnik Polska, 1920
Piszą dla nas
Opinie i analizy najważniejszych wydarzeń z Polski i ze świata. Czytaj komentarze ekspertów na tematy gospodarcze, polityczne i społeczne na stronie Sputnika.

„Pokazał, gdzie nasze miejsce”. Awantura o dziecko w Sejmie

© Zdjęcie : Sejm Rzeczypospolitej PolskiejPosłowie Sejmu RP podczas głosowania
Posłowie Sejmu RP podczas głosowania - Sputnik Polska, 1920, 24.07.2021
Subskrybuj nas na
Włodzimierz Czarzasty znalazł się na celowniku posłów PiS po tym, jak przerwał obrady. Na sali znajdowało się dziecko jednej z posłanek PiS. Jednak Czarzasty twierdzi, że nie ono było powodem jego irytacji tylko fakt, że grupa posłów robiła wokół niego zamęt i przeszkadzała posłowi przemawiającemu z mównicy.
Posłanka PiS Katarzyna Sójka przyszła do pracy ze swoją małą córeczką. Teraz w mediach wypowiada się w duchu, jakoby Włodzimierz Czarzasty dyskryminował ją ze względu na bycie matką. Według posłanki przewodniczący Nowej Lewicy „przypomniał kobietom, gdzie ich miejsce”. Czarzasty jednak odpowiada ze spokojem: nie ma nic przeciwko dzieciom, ale po prostu grupa 30 osób przeszkadzała w obradach i zagłuszała Grzegorza Matysiaka (nota bene, z PiS) mówiącego o odnawialnych źródłach energii.

Halo, halo!

Sprawa wyglądała następująco. Czarzasty przerwał piątkowe obrady i zwrócił się do grupy posłów PiS skupionych wokół dziecka posłanki.
https://youtu.be/VePPNdrpBUQ
– Przeproszę pana na chwileczkę, proszę państwa, halo, halo! – zadzwonił marszałkowskim dzwoneczkiem w stronę grupy posłów Zjednoczonej Prawicy. Potem z dalszej wymiany zdań między wicemarszałkiem a posłami z sali można było usłyszeć odpowiedź Czarzastego: „Cieszymy się, że jest bardzo fajne niemowlę, bardzo gratulujemy, ale jakbyśmy obejrzeli niemowlę poza salą sejmową, będzie tak samo piękne”. W stronę jednego z polityków rzucił też, że „jemu też nie przeszkadzają, po prostu przeszkadzają prowadzić obrady”.
Sąd - Sputnik Polska, 1920, 23.03.2021
Polska
Czarzasty o aferze z prezydentem Dudą: „Wystarczy nie być debilem”
Na zdjęciach opublikowanych na portalach informacyjnych widać, jak posłowie robią na sali plenarnej zdjęcia z córeczką posłanki PiS (widzimy na nich m.in. trzymającego dziewczynkę na kolanach Przemysława Czarnka).
Katarzyna Sójka i skupiona wokół niej grupa po uwadze Czarzastego demonstracyjnie opuściła salę. Jednak nie był to koniec złośliwości. Jak pokazały jej późniejsze wpisy w mediach społecznościowych, poczuła się dotknięta do żywego i przedstawiła sytuację tak, jakby Czarzasty w istocie wyprosił ją z sali z powodu dziecka.

„Przypomniał, gdzie nasze miejsce”

Wpis na Twitterze z tagiem #wrażliwośćLEWICY miał pokazać, że Czarzasty dyskryminuje matki pracujące. Wicemarszałek odpowiedział: „Szanowna Pani. Nie chodziło o dziecko tylko o to ,że staliście Państwo w 30 osób i głośno rozmawialiście podczas obrad sejmu. Nie było słychać posła który referował jakiś problem. Zwróciłem też uwagę osobom z części rządowej bo też robili rwetes. A dziecko super”.
Komentujący wpis posłanki na Twitterze też raczej nie „kupili” wytłumaczenia, że Czarzasty dyskryminuje kobiety z dziećmi. Niektórzy w ramach argumentów wklejali zdjęcie Marceliny Zawiszy, która też uczestniczyła w pracach sejmowej komisji z małym synkiem na rękach, mimo wszystko nie robiąc wokół siebie hałasu.
„O tym gdzie jest miejsce kobiet mówił kolega partyjny niejaki Czarnek , ale jego wskazań pani nie posłuchała. Po za tym jest to pani miejsce pracy”, „czym innym jest "przyjść z dzieckiem do pracy", a czym innym jest rozwalenie pracy przez współpracowników którzy koniecznie chcą powitać potomka, to raczej dla nich reprymenda była, i słuszna, bo to oni nie potrafili się zachować w sytuacji "przychodzi matka z dzieckiem do pracy”, „Pani poseł naprawdę ? Nie była Pani oburzona w trakcie zawracania uwagi co widać na filmie.
Ale rozumiem, że ktoś podpowiedział, że można z tego zrobić aferkę. Zdjęcie z Czarnkiem i maluszkiem na kolanach w ławach sejmowych to też jest część pracy posła?”, „Są sytuacje, że nie ma wyjścia i zabiera się dziecko do pracy, ale kultura nakazuje zapytać przełożonego, bo o ile raczej jednorazowo powinien się zgodzić, to wszyscy wiemy, że praca z dzieckiem pod pachą to nie praca.
Nawiasem, status posła chyba umożliwia zorganizowanie opieki?”, „Jasne, jak ktoś ma konia też niech weźmie go do sejmu, jeszcze psa, mamę, tatę i 100 kumpli. Praca to praca nie wiem czy górnik, policjant czy pilot samolotu może z dzieckiem do pracy. poseł może bo to nadczłowiek” – to niektóre z komentarzy.
Posłance dostało się też od celebrytki Dagmary Kaźmierskiej, gwiazdy programu „Królowe życia”:
Aktualności
0
Od najnowszychOd najstarszych
loader
Aby wziąć udział w dyskusji,
zaloguj się lub zarejestruj się
loader
Czaty
Заголовок открываемого материала