Dziękujemy! Rejestracja zakończona pomyślnie.
Skorzystaj z linku z wysłanego e-mailem na adres
komputer - Sputnik Polska, 1920
Piszą dla nas
Opinie i analizy najważniejszych wydarzeń z Polski i ze świata. Czytaj komentarze ekspertów na tematy gospodarcze, polityczne i społeczne na stronie Sputnika.

Sprawa karna o „nienaturalnie wygięty palec”

© Fotolia / IzzetugutmenWymiar sprawiedliwości
Wymiar sprawiedliwości - Sputnik Polska, 1920, 04.08.2021
Subskrybuj nas na
We wtorek odbyła się rozprawa karna dotycząca naruszenia nietykalności funkcjonariusza policji podczas demonstracji w Warszawie 1 września 2019. Na zakończenie demonstracji policja urządziła łapankę na jej uczestników.
Po dwóch latach sprawa znalazła się w sądzie, oskarżonym jest jeden z jej uczestników. Wśród świadków zeznaje dziennikarz Sputnika.

Brutalny atak policji

Na uroczystości z okazji 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej na zaproszenie polskich władz do Warszawy przyjechali różni zagraniczni goście. Przyjechał między innymi ówczesny amerykański wiceprezydent Mike Pence, który wziął udział w uroczystościach na Placu Piłsudskiego. Jego obecność sprawiła, że do Warszawy przywieziono między innymi z Białegostoku kilkuset dodatkowych policjantów. Mieli oni zabezpieczać uroczystości. Obstawiono cały plac i jego okolice. Komunikacja w całym centrum Warszawy została sparaliżowana.
W tym samym czasie pod pomnikiem Kopernika odbywała się legalna, zgłoszona władzom miasta demonstracja antywojenna. Po jej zakończeniu biorące w niej udział osoby ruszyły Krakowskim Przedmieściem w kierunku Placu Zamkowego, gdzie właśnie przebywał Pence. I tu nastąpił atak policji. Demonstrantom nie zagrodzono po prostu dalszej drogi, ale z nieznanych powodów policjanci, którzy wcześniej zabezpieczali zgromadzenie pod pomnikiem, otoczyli ich szczelnym kordonem i następnie przetrzymywali ich przez kilkadziesiąt minut. Ludzi szarpano, kilka osób powalono na ziemię, a następnie zaprowadzono do policyjnych radiowozów. Do otoczonych kordonem ludzi policjanci przez megafon nawoływali do zachowania się zgodnego z prawem. Nie bardzo wiadomo było, co ma być tym zgodnym z prawem zachowaniem, bo na pewno zgodnie z prawem nie zachowywała się policja. Sam z kamerą znalazłem się w tym okrążeniu i mimo okazywania kolejnym policjantom mojej legitymacji prasowej, odmawiano mi wyjścia z tego okrążenia.

Jednym z powalonych na ziemię był Piotr Ciszewski. Powalony na ziemię, a następnie dociskany w amerykańskim stylu (dokładnie tak, jak miało to miejsce przy zabójstwie przez amerykańskich policjantów, czarnoskórego Georga Floyda) kolanem na szyję do chodnika.

Czyn zabroniony

Piotrowi Ciszewskiemu policja postawiła zarzut z art. 222 kodeksu karnego, który dotyczy naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariusza. Jeden z policjantów twierdził, że mężczyzna ten, podczas gdy policjanci spychali ludzi pod mur budynku, napierał na niego plecami tak, że w „nienaturalny sposób wygiął mu się mały palec dłoni” i na kilka godzin stracił w nim czucie.
Sprawę skierowano do sądu do rozpatrzenia w przyśpieszonym trybie nakazowym.
Regułą w Polsce jest, że gdy po stronie skarżącej jest policjant, sąd uznaje, że czyn zabroniony miał miejsce, a jego okoliczności nie budzą wątpliwości. Pozwala mu to wydać wyrok nakazowy. Sąd w postępowaniu nakazowym skazał go na grzywnę w wysokości 2000 zł. Ciszewski się od wyroku odwołał. Odwołała się od wyroku również prokuratura, żądając oprócz 2000 zł, zasądzenia dodatkowej kary – prac społecznych.
Po dwóch latach od zdarzenia, na skutek wniesionych sprzeciwów sprawa trafiła na sądową wokandę w normalnym trybie procesowym. Zeznający, rzekomo pokrzywdzony policjant przedstawił wersję zdarzeń mocno różniącą się od tej, jaką sąd odczytał mu z protokołów z przesłuchania w postępowaniu przygotowawczym. Teraz na rozprawie mówił o tym, że oskarżony napierając na niego plecami doprowadził do zwichnięcia palca. Na potwierdzenie czego nie przedstawił żadnych dowodów, że z tym palcem w ogóle coś się stało. Żadnej obdukcji, żadnego medycznego orzeczenia. W postępowaniu przygotowawczym twierdził zaś, że był przez oskarżonego popychany obydwoma rękami. Co byłoby o tyle trudne, że w jednym ręku oskarżony niósł banner z napisem „NATO STOP!”, a w drugim czerwoną flagę.

Maseczka nie pozwoliła na rozpoznanie oskarżonego

Na pytanie sądu, czy policjant rozpoznaje sprawcę w obecnym na sali oskarżonym, policjant zaprzeczył. Było to o tyle interesujące, że z uwagi na obowiązujące nadal ograniczenia związane z covid-19, wszyscy na Sali sądowej, łącznie z sędzią, publicznością, oskarżonym i tymże policjantem, mieli na twarzach maseczki. Sąd prosząc policjanta o identyfikację sprawcy nie poprosił równocześnie oskarżonego o zdjęcie maseczki, by ten pokazał swą twarz. Policjant nie rozpoznał więc oskarżonego.
Być może tak już się do tych maseczek niektórzy w naszym kraju przyzwyczaili, że zapomnieli, że dwa lata temu nosili je tylko chirurdzy podczas operacji w szpitalach, tudzież jacyś uczestnicy napadów na banki. A człowieka trudno rozpoznać widząc tylko jego oczy. Człowiek ma jeszcze usta, nos, owal twarzy. Nie rozpoznanie oskarżonego jako sprawcy przestępstwa nie wpłynęło jednak na dalszy ciąg sprawy.

Wśród dowodów będzie film Sputnika

Po złożeniu wyjaśnień przez policjanta i oskarżonego strony składały wnioski dowodowe. Sędzia wyznaczył kolejną rozprawę na październik, na którą wezwie podanych przez strony świadków. Wśród tych świadków będę również ja – dziennikarz Sputnika, który zdarzenie ataku policji na demonstrujących ludzi zarejestrowałem na kamerze wideo. Jednym z przedstawionych sądowi dowodów będzie zapis wideo, jaki zrobiłem tego dnia, i który ukazał się wtedy na stronie Sputnika.
Oskarżony występował bez obrońcy, bronił się sam. Na świadków powołał trzy osoby. Nie wiem, czy to wystarczy. Rozmawiałem kiedyś w Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka z jednym prawnikiem, który powiedział mi, że praktyka w Polsce jest taka, że trzeba dziesięciu świadków obrony, by podważyć słowa jednego policjanta. Regułą jest, że sąd daje zawsze wiarę policji.
Parada LGBT w Warszawie - Sputnik Polska, 1920, 03.07.2021
Polska
Sąd ponownie zajmie się zakazem „ideologii LGBT” w polskich gminach
Aktualności
0
Od najnowszychOd najstarszych
loader
Aby wziąć udział w dyskusji,
zaloguj się lub zarejestruj się
loader
Czaty
Заголовок открываемого материала