komputer - Sputnik Polska, 1920
Piszą dla nas
Opinie i analizy najważniejszych wydarzeń z Polski i ze świata. Czytaj komentarze ekspertów na tematy gospodarcze, polityczne i społeczne na stronie Sputnika.

Drewniany dramat

© Sputnik . Alexandr KryazhevWyrąb lasu
Wyrąb lasu - Sputnik Polska, 1920, 05.08.2021
Drewno ma ponoć ponad 30 tysięcy zastosowań. Każdy ruch cen tego surowca odczuwa cała gospodarka – najbardziej budownictwo, przemysł meblarski, czy papierniczy. Obecnie ceny drewna są najwyższe w historii. Dlatego przedstawiciele tych branż postulują całkowity zakaz eksportu nieobrobionego drewna. Lasy Państowe i resort klimatu widzą to inaczej.

Palety

Paleta to taka platforma (podstawa), na której układa się kartony pełne kosmetyków, butelek, żywności – wszystkiego, co da się zapakować w mniejsze lub większe pudełka. Ale też specjalnie przewiązane cegły, worki z cementem czy nawozami. Paleta to prosta konstrukcja ze zwykłych desek i klocków. A taka sprytna, że da się ją przewozić wózkami widłowymi po sklepach, hurtowniach, magazynach. Widlaki ładują je też na ciężarówki czy do luków samolotów. Przed pandemią palety kosztowały około 30 złotych, obecnie cena ta prawie 80 zł i zdaniem znawców tematu będzie rosła.
Z kolei skrzyniopalety – także z desek wzmocnionych metalowymi taśmami – służą do transportu owoców i warzyw. Jeszcze w ubiegłym sezonie można było kupić standardowe skrzyniopalety po 90 zł za sztukę. W zimie oferty producentów opiewały już na około 100 zł. Ale to, co dzieje się teraz, to istne szaleństwo – mówią ogrodnicy i rolnicy. W maju skrzynie ceniono na 140 - 160 zł, w czerwcu ten trend trwał.
Warto podkreślić, iż Polska jest prawdziwym paletowym potentatem. Nasz kraj zajmował drugie miejsce na świecie w ich wytwarzaniu – wynika z danych Europejskiego Stowarzyszenia Producentów Palet (EPAL) za 2019 r. Wyprodukowano wówczas w Polsce 27,2 milionów sztuk europalet i jedynie w Niemczech osiągnięto lepszy wynik. Dodajmy, że wszystkie profesjonalne palety mają ten sam wymiar, więc mogą być stosowane w dowolnym kraju. I są raczej jednorazowego użytku.
Wzrost cen palet drewnianych jest spowodowany wzrostem cen drewna, a także gwoździ. Udział kosztów drewna w cenie palety wynosi jakieś 80 proc., więc skoro drewno drożeje o 100 procent nie może być inaczej z paletami – tłumaczą ich producenci. A to zaczyna zabijać eksport. Zaś logistycy zajmujący się rozwożeniem towarów po kraju i za granicę dodają: jeżeli drożeją opakowania, a palety zaliczają się do tej grupy – to drożeje każdy towar. I to widać w cenach rynkowych, na półkach sklepowych.
Transport jabłek - Sputnik Polska, 1920, 04.08.2021
Polska
Rosyjscy celnicy zatrzymali polskie jabłka. Udawały piwo

Wpuściliśmy lisa do kurnika

Popyt na drewno nie ustaje. Za granicą firmy są w stanie zapłacić za nie każdą cenę, więc dla firm w Polsce surowca nie wystarcza. W ciągu ostatniego roku cena drewna wzrosła o blisko 270 procent - informował niedawno portal Interia. Tartaki w Chinach i USA miały źle oszacować popyt - po pandemii spodziewano się spowolnienia - i zaplanowały za małą produkcję. Surowca potrzeba jednak więcej niż zwykle. Teraz te kraje szukają drewna na całym świecie i kupują, gdzie się da. Czuć to na każdym rynku, gdzie produkcja drewna jest duża, w tym w Polsce.
Tu ważna uwaga: w naszym kraju pierwszeństwo w zakupie drewna mają firmy, które mogą udokumentować, że robią to od dłuższego czasu. Taka zasada miała wyeliminować dziki eksport spekulantów drzewnych. Ale okazała się pułapką.
Zdaniem Rafała Szeflera, dyrektora Polskiej Izby Gospodarczej Przemysłu Drzewnego problem narasta od 2017 roku, gdy przez Bory Tucholskie przeszedł huragan. Rezultatem było prawie 10 milionów metrów sześciennych powalonych drzew i niemal 120 tys. hektarów uszkodzonych lasów. Wtedy Lasy Państwowe - podstawowy dostawca ściętych drzew - poprosiły o pomoc zagraniczne przedsiębiorstwa, bo nie były w stanie same poradzić sobie z uprzątnięciem drewna. Firmy zagraniczne przyjechały i kupiły drewno po preferencyjnych cenach. Nie było jednak mowy o tym, że będą mogły dalej tworzyć sobie historię zakupów w Polsce.
Ówczesny dyrektor Lasów Państwowych zgodził się z takim zastrzeżeniem, po czym nie minął miesiąc, gdy zmienił zdanie, nie informując nikogo. Można powiedzieć, że wówczas wpuściliśmy lisa do kurnika. Od tamtego czasu apelujemy, aby ograniczyć rolę zagranicznych pośredników - bez skutku - mówi Rafał Szefler.
Zagraniczni pośrednicy pozostali w Polsce, co zdaniem przedstawicieli branży stało się początkiem obecnych problemów. Znają przykłady regularnego wywozu nieprzerobionego drewna do różnych zakładów w Europie. Zaś według oficjalnych danych firm z sektora drzewnego z kraju wyjeżdża obecnie 10 proc. drewna okrągłego, czyli 4 mln metrów sześciennych drewna, które trafia głównie do Chin.
Śmieci - Sputnik Polska, 1920, 01.08.2021
Polska
Niemcy zalewają Polskę tonami niebezpiecznych śmieci

Okiem leśników i ministra

W tym roku Lasy Państwowe mają sprzedać 40,2 mln m sześc. drewna, plany zakładają stopniowy wzrost oferty. W tym i w zeszłym roku 80 procent sprzedanego surowca drzewnego stanowiła pula dla przedsiębiorców, którzy mogli się wykazać historią zakupu drewna, a pozostałe 20 procent było dostępne dla wszystkich. Przedsiębiorcy sugerują, aby zmienić te proporcje na 70 do 30. Leśnicy argumentują, że w aukcjach chodzi o to, żeby ceny drewna były stabilne, bardziej wyrównane niż teraz, a rynek drewna był przewidywalny.
Ale nie jest. Jeszcze niedawno metr sześcienny tarcicy można było kupić za 700-800 zł, a teraz cena dochodzi do 2 tys. zł. Jak podaje portal Drewno.pl, podczas aukcji na surowiec drzewny z Lasów Państwowych na II połowę 2021 r. ceny są wyższe w prawie wszystkich segmentach. Ceny drewna wielkowymiarowego iglastego, które trzeba zapłacić w toku licytacji, są wyższe nawet o ponad 100 procent w stosunku do cen, jakie były podczas aukcji w pierwszym półroczu. Wysokie wzrosty notuje również drewno średniowymiarowe iglaste oraz drewno tartaczne bukowe.
LP twierdzą, że nie mają bezpośredniego wpływu na ceny drewna na wolnym rynku i nie eksportują drewna; nie wiedzą, co z zakupionym drewnem robią prywatne firmy. A próba kontrolowania, czy dana firma będzie przerabiać surowiec w kraju czy go wywiezie jako pośrednik, może nie podobać się Urzędowi Ochrony Konkurencji i Konsumentów, więc lepiej nie narażać się na kary. W efekcie na aukcjach różni producenci – choć nie wiadomo, czy to na pewno oni, czy podstawione „słupy” - windują ceny do poziomów nieosiągalnych dla przeciętnych wytwórców stolarki budowlanej.
Ministerstwo Klimatu i Ochrony Środowiska na razie „przygląda się sytuacji”. Według urzędników nie ma problemu, bo statystyczny wzrost cen drewna wyniósł około 3 procent, a inflacja ponad 4 proc. Resort nie ma też wiarygodnych informacji o wzroście eksportu polskiego drewna. Zresztą nawet jeżeli, to obowiązuje wolny rynek i „przecież nie zablokujemy granic”. Chociaż w Chorwacji czy na Białorusi i Ukrainie zakazy wywozu surowego drewna już są. A taki jeden poważny producent mebli, także na eksport, który ma problemy z dostaniem surowca po rozsądnej cenie, opowiada, że zagraniczne firmy na przykład z Litwy czy Rumunii kupują drewno w Polsce i wysyłają je pociągami i statkami do Chin. - To jest sabotaż – ocenia...
Robotnik na budowie - Sputnik Polska, 1920, 23.06.2021
Piszą dla nas
Drogo jak na budowie
Aktualności
0
Aby wziąć udział w dyskusji,
zaloguj się lub zarejestruj się
loader
Czaty
Заголовок открываемого материала