Dziękujemy! Rejestracja zakończona pomyślnie.
Skorzystaj z linku z wysłanego e-mailem na adres
komputer - Sputnik Polska, 1920
Piszą dla nas
Opinie i analizy najważniejszych wydarzeń z Polski i ze świata. Czytaj komentarze ekspertów na tematy gospodarcze, polityczne i społeczne na stronie Sputnika.

Będzie proces o „debila”. Żulczyk stanie przed sądem

© Fotolia / IzzetugutmenWymiar sprawiedliwości
Wymiar sprawiedliwości - Sputnik Polska, 1920, 10.08.2021
Subskrybuj nas na
Sąd Okręgowy w Warszawie nie uwzględnił wniosku obrony pisarza o umorzenie sprawy. Na przełomie października i listopada rozpocznie się proces Jakuba Żulczyka o znieważenie prezydenta. Czy polskie sądy nie mają już czym się zajmować?
- Jakub Żulczyk nie stanął z tym napisem pod Pałacem Prezydenckim, napisał szerszy tekst, który spuentował tą wypowiedzią. Ta wypowiedź nie miała charakteru nieracjonalnej zniewagi, miała charakter ostrej, ale mimo wszystko krytyki – przekonywał w sądzie obrońca pisarza, Krzysztof Nowiński.

„LGBT – nie ludzie a ideologia”

- Owszem, moja wypowiedź była ostra i nacechowana językiem potocznym (…), ale była to krytyka uzasadniona, krytyka, co do której mam też kompetencje wynikające z wykształcenia.
(…) Użyłem tego słowa z premedytacją i celem tego nie było zwrócenie na siebie uwagi ani wykpienie czy upokorzenie człowieka, który pełni funkcję prezydenta, pana Andrzeja Dudy, tylko krytyka jego bardzo nierozsądnych zachowań, którą podtrzymuję – argumentował sam Żulczyk. W ramach przykładu powołał się m.in. do słów Andrzeja Dudy o społeczności LGBT, które padły na wiecu wyborczym – chociaż sam wpis na Facebooku, w którym pada słowo „debil” dotyczył wyborów w USA.
Andrzej Duda miał napisać na Twitterze, że Biden został „nominowany przez Kolegium Elektorskie”.

Będzie proces

Bez skutku. Sędzia stwierdził, że może uwzględnić wniosek obrony i umorzyć postępowanie jedynie w dwóch przypadkach: kiedy szkodliwość społeczna czynu jest znikoma (tego, jak argumentował, nie da się sprawdzić bez procesu) oraz gdy czyn nie nosi znamion czynu zabronionego.
Andrzej Duda w Łowiczu - Sputnik Polska, 1920, 16.07.2021
Polska
Zapadł wyrok w sprawie mężczyzny, który nazwał Dudę „durniem”

Urażeni, obrażeni

- Po prostu jest taki przepis. Proszę nie mieć pretensji do prokuratora, którego wiąże zasada legalizmu - mówił Zbigniew Ziobro po tym, jak skierowano akt oskarżenia przeciwko Żulczykowi.
Zagraniczne media dziwią się polskiej tendencji do ciągłego czucia się urażonym – czy to religijnie, czy też z racji urzędu. Przypomnijmy, że o sprawie Żulczyka pisały takie tytuły jak Guardian, Independent, Washington Post czy Business Insider. Mówiła o nim Al Jazeera, ABC, BBC.
Według raportu Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OSCE) z 2017 r., Polska miała miała najwięcej praw dotyczących zniesławienia i obrazy z 57 zbadanych krajów. Można w naszym kraju ponieść konsekwencje za znieważenie osoby, funkcjonariusza, organu państwa, głowę państwa, symbol narodowy, pomnik, zwłoki, przedmiot czci religijnej itd...
Już w 2016 r. w piśmie do Andrzeja Dudy Helsińska Fundacja Praw Człowieka, Centrum im. Adama Smitha i Centrum Monitoringu Wolności Prasy wniosły o uchylenie przepisu o znieważeniu głowy państwa (art. 135 § 2 Kk), gdyż ich zdaniem ogranicza ona zakres debaty publicznej i w sumie obniża status prezydenta.
„Szacunku dla urzędu czy sprawowanej funkcji nie sposób wymusić za pomocą prawa karnego. Może je natomiast zapewnić rzetelne, skrupulatne i bezstronne wypełnianie powierzonych obowiązków” - uważa prawnik Piotr Kładoczny, sekretarz Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka.
Aktualności
0
Od najnowszychOd najstarszych
loader
Aby wziąć udział w dyskusji,
zaloguj się lub zarejestruj się
loader
Czaty
Заголовок открываемого материала