komputer - Sputnik Polska, 1920
Piszą dla nas
Opinie i analizy najważniejszych wydarzeń z Polski i ze świata. Czytaj komentarze ekspertów na tematy gospodarcze, polityczne i społeczne na stronie Sputnika.

Polak ma dość marketów. Woli małe sklepy

© Zdjęcie : PixabayZakupy
Zakupy - Sputnik Polska, 1920, 12.08.2021
Handel się zmienia. Hipermarkety z 30 rodzajami musztard i makaronów na półce męczą konsumentów. Polacy przesiadają się na sklepiki osiedlowe oraz dyskonty. Nie mają czasu spacerować kilometrowymi alejkami. Dodatkowo w pandemii, gdy nastała era pracy zdalnej, na popularności zyskały zakupy przez internet.
Trend, o którym mówimy, zaczął się już parę lat temu, pandemia jedynie go przyspieszyła. W latach 90. rozpoczęła się era hipermarketów, gdzie mogliśmy poczuć się jak na mitycznym „zachodzie”. Wybieraliśmy pieczywo i podstawowe produkty spożywcze godzinami, wymyślano nawet dowcipy o tym, że weekendowe wizyty w centrach handlowych to nowy sport narodowy. Poważnie, nawet księża z ambony rugali wiernych, że dzień święty wolą święcić, pakując produkty do koszyków. Trend ten jednak powoli się odwraca. Badania firmy Edge by Ascential dowodzą, że do 2025 roku aż 40 procent handlu detalicznego przeniesie się do sieci. Na tej zmianie zyskają również mniejsi gracze, stracą zaś – najwięksi.

Wcześniej się powiększali, teraz się zmniejszają

Pandemia sprawiła, że centra miast zaczęły się wyludniać. To spowodowało, że hipermarkety zaczęły tracić klientów. Ludzie zaczęli pracować i kupować zdalnie, przenosić się na przedmieścia. Sieci (nie tylko spożywcze, ale również sportowe i te sprzedające elektronikę) idą za ciosem: wiele z nich w tej chwili zmniejsza powierzchnie: mniejsze placówki wprowadza Media Markt, Decathlon Polska, Tesco (które przekształca się w Netto - format bardziej przypominający dyskont), Saturn czy Media Expert.
Mówi się, że „sklepy coraz częściej będą pełniły funkcję miejsca przeznaczonego do prezentacji towaru, który klient i tak zamówi przez internet”. W Chinach tak dziś działa 50 proc. handlu detalicznego, u nas dziś to około 10 proc., ale to sytuacja rozwojowa.
Jeśli chodzi o sprzęty, nie ma potrzeby budować już wielkich magazynów, tak jak w przypadku np. sklepów meblowych.
- Sklepy z elektroniką stają się coraz mniejsze, na co wpływ ma m.in. miniaturyzacja urządzeń, która dokonała się na przestrzeni ostatnich lat, czy uruchomienie kolejnego centrum logistycznego. Sprawna dostawa towarów powoduje, że nie trzeba ich trzymać fizycznie w sklepie – powiedział „Business Insiderowi” prezes Media Martkt Saturn Alpay Güner.

Spożywka też stawia na małe

To ten segment handlu najmocniej odczuwa pandemiczny odpływ klientów. W tym roku prognozowany jest w Polsce spadek obrotów hipermarketów takich jak Carrefour czy Auchan o 4,8 proc. Mówi się jednak, że dyskontom rośnie (prognozy mówią o 7 proc. w górę). Stąd wysyp mniejszych sklepików sieci znanych wcześniej z hiperpowierzchni.
Klienci nie mają czasu na wielkie logistyczne wyprawy, spacery alejkami i stanie w kolejkach do kas. Wolą już ograniczony wybór towaru, ale liczy się dla nich sprawność procesu zakupów i dostępność sklepów.

A co z handlem w niedziele?

Zmiany uszczelniające ustawę zostały na razie odroczone. Projekt nie został wprowadzony do harmonogramu obrad Sejmu 11 sierpnia. Ma powrócić w połowie września. Jeśli zostanie przegłosowany, wejdzie w życie w październiku. Ma on ograniczyć „działalność pocztową” placówek handlowych i zarezerwować ten wyjątek wyłącznie dla tych miejsc, gdzie takie usługi stanowią przeważający rodzaj prowadzonej działalności.
Młodzi ludzie na imprezie - Sputnik Polska, 1920, 11.08.2021
Polska
Rząd zapowiada zmiany w limitach osób na imprezach
Aktualności
0
Aby wziąć udział w dyskusji,
zaloguj się lub zarejestruj się
loader
Czaty
Заголовок открываемого материала