- Sputnik Polska, 1920
Kryzys migracyjny na granicy Białorusi i UE
Litwa, Łotwa i Polska w ciągu ostatnich miesięcy zmagają się ze wzrostem liczby nielegalnych migrantów na granicy z Białorusią, oskarżając Mińsk o wywołanie kryzysu migracyjnego w odpowiedzi na unijne sankcje.

Migranci na polskiej granicy: Morawiecki oskarża Łukaszenkę, posłowie KO jadą z pizzą i słoikami

Pizza - Sputnik Polska, 1920, 19.08.2021
Premier Mateusz Morawiecki podczas dzisiejszego briefingu skomentował napiętą sytuację na polsko-białoruskiej granicy. W ocenie szefa rządu za kryzys migracyjny jest bezpośrednio odpowiedzialny Alakasandr Łukaszenka i jego rząd.
Morawiecki stwierdził, że nieszczelna granica zewnętrzna UE jaką jest polski odcinek, mogłaby doprowadzić do kryzysu migracyjnego na szeroką skalę. Według niego wszystko sztucznie podsyca reżim prezydenta Białorusi, a migranci są narzędziem w jego rękach. Ocenił obrazowo, że nieszczelna granica sprawiłaby, że pistolet przystawiony przez pana Łukaszenkę do naszych głów mógłby wypalić.
Dodał, że ani Polska, ani UE nie ulegną szantażowi i będzie reagować w stanowczy sposób. Przypomniał, że granica jest patrolowana m.in. przez straż graniczną i wojsko. - Z całą mocą przeciwstawiamy się temu, dlatego budujemy odpowiednią infrastrukturę, właściwie ona jest utworzona, ponieważ tej granicy możemy strzec w sposób należyty, właściwy - zapewnił premier.
Polska nie ulega i reaguje w sposób stanowczy. Granica z Białorusią jest patrolowana przez Straż Graniczną i wojsko aby zapobiec instrumentalizacji problemu uchodźców w rękach Łukaszenki - podkreślił Morawiecki.
W jego ocenie Wspólnota powinna wypracować nowe wspólne mechanizmy rozwiązania sytuacji, ponieważ wcześniejsze metody walki z kryzysem migracyjnym były błędne i się nie sprawdziły. Zdaniem Morawieckiego aktualnie rozwiązaniem problemu jest po prostu uniemożliwienie przedostania się nielegalnych migrantów na teren Polski, a tym samym ochrona suwerenności i granic kraju.

Dworczyk: To celowe działanie służb Łukaszenki

Podobną opinię wyraził szef KPRM Michał Dworczyk, który podkreślił, że mamy do czynienia z dramatyczną sytuacją, w której autorytarne państwo białoruskie próbuje wykorzystać nieszczęśliwych, poszkodowanych ludzi do pewnego rodzaju akcji politycznych. Minister zwrócił uwagę, że migranci formalnie przebywają na terenie Białorusi, dlatego polskie służby nie mogą podjąć żadnej interwencji wobec nich. Dodał, że funkcjonariusze zajmują się zabezpieczeniem i uszczelnieniem polskiej granicy.
Sytuacja na polsko-białoruskiej granicy - Sputnik Polska, 1920, 19.08.2021
Kryzys migracyjny na granicy Białorusi i UE
Migranci otoczeni kordonem, dookoła drut kolczasty. Co się dzieje na polsko-białoruskiej granicy?
- Obecna sytuacja po białoruskiej stronie granicy jest w 100 procentach celowym działaniem służb Łukaszenki. (...) Liczby mówią same za siebie. W sierpniu tego roku 2100 osób usiłowało nielegalnie przekroczyć granicę polsko-białoruską, około 1350 z tych prób zostało udaremnionych przez Straż Graniczną, ponad 750 osób zostało zatrzymanych i skierowanych do przeznaczonych do tego ośrodków - poinformował Michał Dworczyk.
Lenur Kerymov, prawnik z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka w rozmowie z RMF FM stwierdził, że w ten sposób Alaksandr Łukaszenka mści się za unijne sankcje i wsparcie przez Wspólnotę białoruskiej opozycji. - Ludzie, którzy się znaleźli na granicy, to ofiary tego sporu – ocenił prawnik z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka i dodał, że to co się dzieje to wręcz handel żywym towarem. Według niego Łukaszenka chce pokazać, że jest w stanie zaszkodzić UE.

Pizza i słoiki zarekwirowane na granicy

Na miejsce, gdzie koczuje grupa migrantów, pojechali posłowie Koalicji Obywatelskiej Michał Szczerba i Dariusz Joński. Politycy próbowali przekazać migrantom m.in. jedzenie, ale nie zostali do nich dopuszczeni. Poseł Adam Szłapka z KO skomentował sytuację na Twitterze, publikując zdjęcia pudełek z pizzą, słoików i garnka, które stoją na łące za strażnikami granicznymi, w oddali widać samochody funkcjonariuszy. - To zdjęcie jest waszą hańbą - napisał poseł KO i oznaczył w tweecie szefa MSWiA Mariusza Kamińskiego i jego zastępcę Macieja Wąsika.
Odpowiedział mu wiceminister Wąsik, który zwrócił uwagę, że grupa składa się z młodych mężczyzn, którzy tak naprawdę znajdują się po białoruskiej stronie, a cała sytuacja to zaplanowana prowokacja Łukaszenki, na którą politycy KO zareagowali.
Postawę posłów skrytykował również sekretarz stanu w KPRM Adam Andruszkiewicz. Polityk stwierdził, że Szczerba i Joński robią cyrk i lansują się na tle nielegalnych islamskich imigrantów.
- Posłowie PO jeżdżący na granicę z Białorusią, by przed kamerą TVN lansować się na tle nielegalnych islamskich imigrantów - bardzo szkodzą Polsce oraz zachęcają organizatorów tego procederu do eskalacji działań. Przestańcie robić cyrk z bezpieczeństwa kraju i nie przeszkadzajcie! - napisał Andruszkiewicz na Twitterze.
Sytuacja na granicy Litwy i Polski z Białorusią będzie także tematem rozmów szefa prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Jakuba Kumocha który udał się z wizytą na Litwę.
Aktualności
0
Aby wziąć udział w dyskusji,
zaloguj się lub zarejestruj się
loader
Czaty
Заголовок открываемого материала