komputer - Sputnik Polska, 1920
Piszą dla nas
Opinie i analizy najważniejszych wydarzeń z Polski i ze świata. Czytaj komentarze ekspertów na tematy gospodarcze, polityczne i społeczne na stronie Sputnika.

Małe, zgrabne, atomowe

© REUTERS / Regis DuvignauElektrownia atomowa we Francji
Elektrownia atomowa we Francji - Sputnik Polska, 1920, 23.08.2021
W „Rzeczpospolitej” ukazała się ciekawa wypowiedź prezesa jednego z największych gigantów polskiej gospodarki – KGHM (miedź). Otóż deklaruje on, że „w odpowiedzi na wysoką cenę energii i konieczność posiadania źródła energii z mniejszym wpływem na klimat małe reaktory jądrowe powinny być absolutnie rozważanym wariantem”.
I jeszcze: „dzisiaj, niestety, nie ma na półce gotowych technologii w tym obszarze, które moglibyśmy niezwłocznie wykorzystać”. A dalej: „agencje atomistyczne muszą dostosować wymagania, aby można je było zastosować w przemyśle”. O problemach prawnych będzie dalej.
To już kolejny szef wielkiego krajowego biznesu, który deklaruje chęć inwestowania w małe, lokalne elektrownie atomowe. Niedawno mówił o tym miliarder kierujący Polsatem i Zespołem Energetycznym PAK, marzący o takich siłowniach na terenie Wielkopolski. Swoje pomysły zgłaszał też najbogatszy, według magazynu „Forbes”, Polak (chemia, ceramika, podłogi drewniane), szybko wsparty przez prezesa koncernu Orlen. Czego ci panowie chcą?
Dymiące kominy elektrowni węglowej w polskiej miejscowości Bogatynia, widoczne ze strony Czech - Sputnik Polska, 1920, 03.07.2021
Piszą dla nas
Nowe ruchy w atomie: gdzie konie kują tam żaba nogę podstawia
Na poważnie zachwycili się opracowywaną przez Amerykanów wspólnie z Hitachi (GEH) technologią małych modularnych reaktorów BWRX-300 o mocy ok. 300 MW. Niestety na razie w USA nie zakończyły się procedury certyfikacyjne reaktora GE Hitachi. A według amerykańskiej firmy pierwszy z nich może zostać uruchomiony około 2028 roku w Kanadzie.
Okazuje się, że pomysły z małymi elektrowniami atomowymi mają w Polsce spore tradycje. Już w 2011 roku posłowie sejmowej komisji specjalnej zajmującej się rządowym „pakietem atomowym” informowali o możliwości realizacji komercyjnej inwestycji jądrowej „pod czujnym okiem polskiego rządu”. Pierwszy taki blok – w 2020 roku. Potem, w 2017 roku, ówczesny wicepremier a dziś premier potwierdził w Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju, że zupełnie niezależnie od pomysłu budowy elektrowni atomowych w Polsce planuje się rozwijać program małych reaktorów atomowych (HTR). Także od 2020. Nie skończyło się tylko na tym zapisie. W Ministerstwie Energii (już nie istniejącym) powstał zespół, który miał przygotować warunki do wybudowania takich reaktorów. A potem cisza. Czyżby te maluchy nie były dostatecznie dobrym nośnikiem propagandowego sukcesu?

To nie takie głupie

Elektrownia atomowa Temelin w Czechach - Sputnik Polska, 1920, 22.06.2021
Gospodarka
Politycy chcą elektrowni atomowej w Polsce. Piszą list do premiera
Zwolennicy koncepcji minielektrowni twierdzą, że małe modułowe reaktory, czyli SMR, jak się je ogólnie nazywa, można budować w fabrykach, dostarczać ciężarówką lub pociągiem, a następnie montować na miejscu, oszczędzając czas i pieniądze. Zakłady użyteczności publicznej będą mogły zainstalować jedną lub kilka takich jednostek. Potencjalny rynek dla małych reaktorów może rozszerzyć się o kraje, które nie potrzebują dużej konwencjonalnej elektrowni jądrowej. Niektóre projekty zapewnią również ciepło przemysłowe oraz energię elektryczną. Jednym z potencjalnych zastosowań są odległe wioski na dalekich północnych szerokościach geograficznych, które potrzebują obu tych mediów. China National Nuclear jako pierwsza przeszła ocenę bezpieczeństwa Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (MAEA) dla projektu SMR. Firma rozpoczęła budowę wersji demonstracyjnej swojego 125-megawatowego reaktora Nimble Dragon w 2019 r. W Rosji Rosatom wprowadził pierwszy na świecie operacyjny SMR na statku, który można wysłać w dowolny punkt świata. Firmy w Korei Południowej, Kanadzie i Wielkiej Brytanii również opracowują podobne projekty. Reaktor Oklo miałby moc 1,5 megawata wystarczającą do zasilenia około 1200 domów w USA. Jednocześnie byłby wystarczająco mały, aby zmieścić się w obiekcie wielkości niewielkiego domu. W te technologie zainwestował ostatnio nawet Jeff Bezos, którego znamy jako założyciela Amazona. Pomarzyć zawsze można...

To nie takie proste

Bałtycka Elektrownia Atomowa - Sputnik Polska, 1920, 19.08.2021
Gospodarka
Solorz już nie chce budować elektrowni jądrowej w Rosji?
Najpierw technologie. Wcześniej GEH obiecywał efekty już w 2018 roku, ale do dziś nie skończono wszystkich prac. Fachowcy podkreślają, że choć to małe obiekty to wymagania dla bezpieczeństwa działania muszą być takie same jak dla poważnych siłowni. Choćby dlatego, aby zyskać akceptację lokalnych społeczności – często nieprzychylnych atomowi. No i pracowników mających działać w pobliżu reaktora. Dalej – pieniądze. GMH szacuje, że budowa elektrowni o mocy 300 MW pochłonie ponad 1 miliard dolarów. Jej budowa w Polsce mogłaby potrwać około 10 lat. Nawet najwięksi prywatni inwestorzy nie mają takiej sumy w kieszeni. Trzeba więc starać się o kredyty. A banki jakoś raptownie nie spieszą się z pomocą. Powody są dwa. Od wbicia pierwszej łopaty pod budowę reaktora do pierwszego prądu mijają lata. To poważna instytucja finansowa, może jeszcze przeżyć. Ale potem jest pytanie o efektywność tej inwestycji, która ma zagwarantować przyszłe zyski. Rzecz rozbija się o cenę wytworzonej energii. W państwach rozwijających się i ambitnych podpisują kontrakty, gdzie prywatnemu inwestorowi gwarantuje się – nawet na 50 lat – dzisiejszą cenę przy odbiorze prądu. Jeżeli kiedyś będzie wyższa, państwo dopłaci różnicę. Jeżeli niższa – elektrownia odda pieniądze. Ale w Unii Europejskiej to jest (przynajmniej na razie) niedopuszczalne, bo oznaczałoby zabronioną pomoc publiczną dla prywatnego inwestora. Ci będą, prawdopodobnie, wyczyniać różne gimnastyki legislacyjne, co już niedwuznacznie zapowiedział prezes Orlenu wespół z najbogatszym Polakiem. A według analityków Polskiego Instytutu Ekonomicznego budowa elektrowni atomowej III generacji przez prywatnych inwestorów bez wsparcia państwa jest mało prawdopodobna.

No właśnie - prawo

Elektrownia atomowa we Francji - Sputnik Polska, 1920, 13.07.2021
Polska
„Mamy z polskim rządem podobną wizję atomu”. Kto zbuduje Polakom elektrownię jądrową?
Potencjalni inwestorzy w elektrownie atomowe zadali pytanie szefom Polskich Sieci Elektroenergetycznych, czy mogą budować swoje cacka. PSE wyraziły zdziwienie. Wystarczy przecież złożyć wniosek o „wydanie warunków przyłączenia”. A zasady udziału w rynku określają powszechnie obowiązujące przepisy prawa krajowego i unijnego. Czyli najpierw trzeba mieć zezwolenie na wybudowanie elektrowni, a z petycją do PSE – na końcu.
Możliwości stawiania w Polsce siłowni jądrowych reguluje wielokrotnie zmieniania ustawa, której tekst jednolity ogłoszono właśnie miesiąc temu. Ma mnóstwo paragrafów, nas zainteresuje jeden – 22 (może to komuś coś przypomina?) – o podstawowych warunkach. W skrócie – inwestor musi uzyskać „decyzję zasadniczą”. Wydaje ją „minister właściwy do spraw energii, na wniosek inwestora, po zasięgnięciu opinii Szefa Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego w zakresie wpływu inwestycji na bezpieczeństwo wewnętrzne państwa”. Dalej: inwestor musi posiadać „siedzibę w państwie członkowskim Unii Europejskiej lub państwie członkowskim Europejskiego Porozumienia o Wolnym Handlu (EFTA) będącym stroną umowy o Europejskim Obszarze Gospodarczym”. No i chyba najtrudniejsze: inwestor musi wykazać „ że on sam lub podmiot powiązany z nim kapitałowo w ciągu ostatnich 10 lat prowadził przynajmniej przez 1 rok eksploatację bloków energetycznych o łącznej mocy zainstalowanej wynoszącej co najmniej 1000 MW, w tym przynajmniej jednego bloku energetycznego o mocy zainstalowanej wynoszącej co najmniej 200 MW”. Koniec cytatów. Czytając życiorysy i przebieg kariery napalonych na małe elektrownie atomowe biznesmenów trudno znaleźć informacje o spełnianiu wspomnianych w ustawie wymogów.
Elektrownia atomowa - Sputnik Polska, 1920, 06.07.2021
Gospodarka
Polski koncern potwierdza: Rozważamy budowę elektrowni atomowej w obwodzie kaliningradzkim
Na marginesie: właściciel Polsatu i ZE PAK anonsował zaangażowanie kapitałowe w elektrownię atomową w Kaliningradzie (Królewcu). Oczywiście pod warunkiem, że Polska będzie odbierała dużo prądu z tej siłowni, nawet z transmisją do Niemiec. Dostał czarną polewkę od pełnomocnika rządu do spraw Strategicznej Infrastruktury Energetycznej. „Mamy w prawie energetycznym zapis, który mówi, że przyłączenie elektrowni atomowej do polskiego systemu energetycznego musi być oparte na wniosku stwierdzającym, że elektrownia została zbudowana według polskiego prawa. A Polska nie wydawała żadnych zezwoleń czy certyfikatów dla elektrowni atomowej, którą Rosjanie zaczęli budować w Kaliningradzie”.
Aktualności
0
Aby wziąć udział w dyskusji,
zaloguj się lub zarejestruj się
loader
Czaty
Заголовок открываемого материала