Dziękujemy! Rejestracja zakończona pomyślnie.
Skorzystaj z linku z wysłanego e-mailem na adres
Stoisko agencji informacyjnej Sputnik na XX Międzynarodowym Forum Gospodarczym w Petersburgu 2016 - Sputnik Polska, 1920
Opinie
Opinie na temat najważniejszych wydarzeń z Polski i ze świata. Czytaj analizy i komentarze ekspertów o sprawach politycznych, gospodarczych i społecznych na portalu Sputnik.

„Technik analityki medycznej to nie sekretarka”. Polscy medycy zapowiadają wielki protest

© Sputnik . Iliya Pitalev / Idź do banku zdjęćPracownicy medyczni w szpitalu dla pacjentów z COVID-19
Pracownicy medyczni w szpitalu dla pacjentów z COVID-19 - Sputnik Polska, 1920, 10.09.2021
Subskrybuj nas na
W sobotę pracownicy służby zdrowia wyjdą na ulice Warszawy, by zaprotestować. Będą wśród nich m.in. diagności medyczni i fizjoterapeuci.
Nic dziwnego, przecież jak przyznaje w rozmowie ze Sputnikiem wiceprzewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pracowników Diagnostyki Medycznej i Fizjoterapii (OZZPDMiF) Dorota Kowalczyk-Cyran, swoją pracę ponad wymiar wynikający z umowy za bardzo niskie wynagrodzenie przedstawiciele tych dwóch zawodów uważają za „jedną z form współczesnego niewolnictwa”.
Do ogólnopolskiego protestu pracowników służby zdrowia, zaplanowanego na 11 września, zamierzają przyłączyć się przedstawiciele wszystkich zawodów medycznych, personelu pomocniczego ochrony zdrowia i liczne organizacje zawodowe. Zgodnie z postulatami, które w piątek opublikował Ogólnopolski Komitet Protestacyjno-Strajkowy Pracowników Ochrony Zdrowia, medycy domagają się m.in. natychmiastowej zmiany ustawy o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia, realnego wzrostu wyceny świadczeń, ryczałtów i tzw. dobokaretki. A także zatrudnienia dodatkowych pracowników obsługi administracyjnej i personelu pomocniczego. Wprowadzenie urlopów zdrowotnych po 15 latach pracy zawodowej też pojawiło się wśród postulatów.
Organizatorzy zapowiadają, że na manifestacji się nie skończy, i planują utworzyć tzw. Białe Miasteczko 2.0. (podobną inicjatywę 14 lat temu podjęły zdruzgotane pielęgniarki, a Porozumienie Rezydentów obecnie reaktywuje ten pomysł pod nazwą Białe Miasteczko 2.0).
Pielęgniarki - Sputnik Polska, 1920, 10.09.2021
Polska
„To jest obrażanie nas”. Negocjacje z medykami zerwane

„Co nakłada na pracodawców ustawa, to oni i wykonują”

Przedstawiciele Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pracowników Diagnostyki Medycznej i Fizjoterapii są również gotowi na sobotni protest. W rozmowie ze Sputnikiem diagnosta laboratoryjny, wiceprzewodnicząca zarządu krajowego związku Dorota Kowalczyk-Cyran, która pracuje w zawodzie od 25 lat, wyjaśnia, że przedstawiciele tych dwóch zawodów nie mają innego wyjścia.

Wszystko zaczęło się od ustawy o najniższym wynagrodzeniu, która nas tak poróżniła, i zaszczepiła taką złość między nami. Najlepszym przykładem jest technik analityki medycznej z 30-40-letnim stażem pracy, który ma dokładnie taką samą pensję, co sekretarka lub rejestratorka medyczna. W tej samej kategorii jest też pielęgniarka po liceum, technik elektroradiolog i technik rehabilitacji, czyli osoby ze średnim wykształceniem podyplomowym w swoich dziedzinach

– wyjaśnia Dorota Kowalczyk-Cyran.
Rozmówczyni Sputnika (obecnie bada ona krew i szpik pacjentów na obecność choroby nowotworowej, hemato-onkologicznej, wykonuje też pracę serologa transfuzjologicznego) ze smutkiem przyznaje, że diagnostom i fizjoterapeutom proponowane są właśnie takie pensje, czyli minimalne: „pracodawcy mówią, że nie mają więcej pieniędzy, a to, co muszą zrobić to, co nakłada na nich ta ustawa, to wykonują”.
Lekarze podczas operacji - Sputnik Polska, 1920, 09.08.2021
Opinie
Medycy protestują: Podwyżka pensji dla polityków to dla nas kolejny policzek

W zarobkach panuje „wolna amerykanka”

Kilka dni temu „Dziennik Gazeta Prawna”, powołując się na wyniki analizy, którą przeprowadził Polski Instytut Ekonomiczny na podstawie danych Ministerstwa Finansów o podatkach za 2019 rok, poinformował, że fizjoterapeuci zarabiają najmniej – 3 600 zł. Natomiast 16 700 zł brutto wynosi mediana zarobków lekarzy. Z kolei pielęgniarki zarabiają prawie trzy razy mniej – 5 900 zł.

Trzeba podkreślić, że chodzi o fizjoterapeutów, którzy mają umowę o pracę. Ale większość z nich jest na umowach cywilno-prawnych. Czyli umowach zleceniach, kontraktach, i tam rzeczywiście jest „wolna amerykanka”. Po prostu dogadują się z przychodnią czy szpitalem i dostają od 20 do 40 zł za godzinę brutto, ale z tego muszą zapłacić wszystkie podatki, składkę zdrowotną, jednym z słowem, z tego mają niewiele na rękę

– twierdzi Dorota Kowalczyk-Cyran.
Komentując informację ze wspomnianej wyżej analizy odnośnie tego, że w każdym z medycznych zawodów o wiele lepiej zarabiają mężczyźni, rozmówczyni Sputnika zwraca uwagę na to, że „jeżeli są różnice w wypłacie to wynika z tego, że panowie pracują więcej, by utrzymać rodziny”.

Musimy pamiętać, że panie mają swoją rolę biologiczną. Częściej zajmują się dziećmi, korzystają ze zwolnień lekarskich i biorą mniej dyżurów. Efektem finalnym jest niższa pensja. Oczywiście pracodawcy wolą zatrudniać mężczyzn, ale wprost nikt nie powie, z czego to wynika. Zawód diagnosty laboratoryjnego jest wyjątkowo sfeminizowany. W rehabilitacji jest nieznaczna przewaga panów

– uważa Dorota Kowalczyk-Cyran.
Protesty w Warszawie - Sputnik Polska, 1920, 09.09.2021
Piszą dla nas
Przed nami jesień protestów. Zobacz, kto NIE wyjdzie na ulicę

„To jedna z form współczesnego niewolnictwa”

Rozmówczyni Sputnika bardzo trafnie porównała, jak rząd traktuje niektóre zawody medyczne, a dokładnie ratowników medycznych, – „jak szczeniaka”. Póki jest mały i można się z nim bawić , jest super, ale kiedy podrośnie i koszty jego utrzymania wzrosną, to wyrzuca się go do budy albo do lasu…
– Przez wiele lat chyba też byliśmy właśnie takim szczeniaczkiem. Siedzieliśmy cicho, byliśmy zadowoleni, ale zaczęliśmy upominać się o swoje prawa, mówić, że trzeba nas cenić, że należy się nam wyższe wynagrodzenie. My naprawdę mamy dosyć pracy ponad siły, ciągnąc dwa czy trzy etaty. My też domagamy się szacunku i docenienia naszych umiejętności. Teraz już jesteśmy takim pieskiem, którego najchętniej właśnie przywiązaliby w lesie albo oddali do schroniska i niech się inni o niego martwią. Jeżeli oczekuje się od nas, że będziemy przemęczać się i pracować ponad wymiar za bardzo niskie wynagrodzenie, jest to jedna z form współczesnego niewolnictwa – mówi Dorota Kowalczyk-Cyran.
Aktualności
0
Od najnowszychOd najstarszych
loader
Aby wziąć udział w dyskusji,
zaloguj się lub zarejestruj się
loader
Czaty
Заголовок открываемого материала