Dziękujemy! Rejestracja zakończona pomyślnie.
Skorzystaj z linku z wysłanego e-mailem na adres
komputer - Sputnik Polska, 1920
Piszą dla nas
Opinie i analizy najważniejszych wydarzeń z Polski i ze świata. Czytaj komentarze ekspertów na tematy gospodarcze, polityczne i społeczne na stronie Sputnika.

Obiecywał spotkania z Putinem, udawał polityka. Oszust skazany

Mężczyzna w kajdankach - Sputnik Polska, 1920, 20.09.2021
Subskrybuj nas na
Pisaliśmy o różnych metodach oszustw i wyłudzania pieniędzy: od metody na amerykańskiego żołnierza czy wnuczka aż po udawanie Willa Smitha albo konsultanta banku. Tym razem biznesmen spod Wrocławia udawał doradcę wicepremiera i wyciągał pieniądze m.in. na spotkanie z Władimirem Putinem. Skazano go na 6 lat więzienia.
Andrzej Ł. oszukiwał nie tylko wpłacających pieniądze na jego inicjatywy, ale de facto również przedstawiciela polskiego rządu. Działał przez dekadę, oskarżono go w sumie o 32 oszustwa. W maju 2021 wrocławski sąd skazał go za 22, a od 10 zarzutów uniewinnił.
Mężczyzna opowiadał swoim kontrahentom, że był doradcą wicepremiera rządu RP. Powoływał się na koneksje międzynarodowe, m.in. w Rosji i USA. Tak naprawdę był znajomym Janusza Maksymiuka z Samoobrony i na tym fakcie oparł swoje działania.
Ręka mężczyzny na banknotach euro i czeskich złotych - Sputnik Polska, 1920, 10.04.2021
Piszą dla nas
Nie daj się nabrać. Nowa metoda „na niezapłacony mandat”
Swoją „bajerę” zaczął właśnie od polityków Samoobrony – zaoferował pomoc w zniesieniu rosyjskiego embarga na dostawy mięsa. Roztoczył przed politykami wizję załatwienia sprawy dzięki rzekomym szerokim wpływom w Federacji Rosyjskiej. Zaufano mu. Od Andrzeja Leppera dostał dokument upoważniający do rozmów „w sprawie rozwoju hodowli bydła mięsnego”, ale – jak wyjaśniał jeszcze za życia sam wicepremier w pierwszym rządzie PiS – nigdy nie mianowano go niczyim doradcą. Po tym jak Andrzej Ł. dostał podpisaną przez szefa Samoobrony kartkę, miał się już więcej nie pokazać. Uzyskał już „podstawkę” dla swoich „biznesów”. Wystarczyło dorobić wizytówki oraz legitymację, na której Ł. widniał jako oficjalny rządowy współpracownik. Według pokrzywdzonych właśnie na to ich nabierał, a wszelkie wspólne biznesy miały kończyć się tak samo: kontrahenci nie zobaczyli już ani wpłaconych przez siebie pieniędzy, ani nie realizowano żadnego z kreślonych z rozmachem planów.

Obiecywał cuda wianki

Ł. zasiadł na ławie oskarżonych razem z synem Filipem. Zbierał pieniądze od przeróżnych przedsiębiorców i organizacji, zakładał kolejne spółki, rozdawał fałszywe wizytówki, na których przedstawiał się jako oficjalny doradca wicepremiera. Od jednej z firm ze Śląska wziął pieniądze m.in. na umówioną już ponoć audiencję u Władimira Putina. Kupił drogie prezenty (3 wieczne pióra za kilka tysięcy złotych), aby w ostatniej chwili poinformować partnerów, że są problemy z wizą, zatem on sam poleci wręczyć pióra prezydentowi Rosji. Ostatecznie z audiencji zrezygnował.
Innemu kontrahentowi Ł. obiecywał załatwienie kredytu w amerykańskim funduszu powierniczym, opowiadał również, że reprezentuje potężny biznes z gruntami w Afryce (500 mln hektarów plus udziały w kopalniach diamentów). Twierdził, że doradzał amerykańskim prezydentom.
O efektach jednak tamtejsza prasa milczała. Ostatecznie w 2012 r. do sądu wpłynął akt oskarżenia, Ł. na jakiś czas trafił do aresztu. Skazano go dopiero w tym roku.
Amerykańska piosenkarka Beyonce podczas wystąpienia w Waszyngtonie, 18 grudnia 2013 - Sputnik Polska, 1920, 27.03.2021
Społeczeństwo
Beyonce okradziona. Milion dolarów padł łupem złodziei

Dzień dobry, Wietnam

Wcześniej podobne rozmowy miał prowadzić też w Wietnamie, o czym pisała tamtejsza prasa. W 2014 r. pisano o jego spotkaniu z prezesem Vietnam Oil and Gas Group. Ł. występował wtedy jako szef koncernu z siedzibą w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Miał zajmować się „pozyskiwaniem przychodów i aranżowaniem kapitału na projekty przyciągające inwestorów międzynarodowych” oraz uczestniczyć w projektach „w Europie, krajach Wspólnoty Niepodległych Państw, Chinach, Ameryce Północnej i Afryce”. Jak donosi „GW”, rozmowy dotyczyły współprac przy poszukiwaniu i wydobyciu ropy i gazu, a także m.in. handlu ropą naftową”.

Po prostu nie miał szczęścia!

W 2013 w rozmowie ze śledczymi Andrzej Ł. tłumaczył, że nie jest oszustem, po prostu biznesy mu nie wychodziły – na zasadzie „zawsze coś”. A kontakty w rządzie przecież miał. „Oskarżony nie przyznaje się do winy. Czuje się ofiarą systemu, fałszywych pomówień formułowanych przez nieuczciwych przedsiębiorców. Sugeruje, że słynny film ‘Układ zamknięty’ mógłby opisywać jego historię” - pisał o nim lokalny portal Oleśnica nasze miasto https://olesnica.naszemiasto.pl/doradca-czy-oszust/ar/c1-2095888
To jest dopiero pomysł na biznes, a nie jakieś amatorszczyzny na wnuczka!
Bezdomny przewodnik - Sputnik Polska, 1920, 01.06.2021
Wideo
Bezdomny przewodnik turystyczny, nazywany „legendą Petersburga”, padł ofiarą oszustów
Aktualności
0
Od najnowszychOd najstarszych
loader
Na żywo
Заголовок открываемого материала
Aby wziąć udział w dyskusji,
zaloguj się lub zarejestruj się
loader
Czaty
Заголовок открываемого материала