Dziękujemy! Rejestracja zakończona pomyślnie.
Skorzystaj z linku z wysłanego e-mailem na adres
Stoisko agencji informacyjnej Sputnik na XX Międzynarodowym Forum Gospodarczym w Petersburgu 2016 - Sputnik Polska, 1920
Opinie
Opinie na temat najważniejszych wydarzeń z Polski i ze świata. Czytaj analizy i komentarze ekspertów o sprawach politycznych, gospodarczych i społecznych na portalu Sputnik.

Ceny gazu rosną. Zgadnij, kto za tym stoi

CC0 / Pixabay / Palnik gazowy
Palnik gazowy - Sputnik Polska, 1920, 24.09.2021
Subskrybuj nas na
„Polska na uniezależnieniu się od terminowego kontraktu jamalskiego nie straci. Polscy konsumenci też cenowo na tym nie stracą. Co nie znaczy, że nie zapłacą więcej” – mówi ekspert Dawid Piekarz.
Nie milkną krytyczne wypowiedzi zachodnich polityków pod adresem Gazpromu z powodu wysokich cen gazu ziemnego na europejskich giełdach. Dmitrij Pieskow, sekretarz prasowy prezydenta Rosji, niejednokrotnie podkreślał, że wzrost cen kontraktów bieżących na gaz w Europie nie ma nic wspólnego z Rosją.
Gaz rosyjski z rurociągu jest kontraktowany, a jego cena jest stała. Ci, którzy nie mają wykupionego gazu rosyjskiego, muszą kupować go na giełdach w Londynie i Amsterdamie, tam ceny są windowane, bo sprzedający wiedzą, że kupujący nie mają innego wyjścia jak kupić ten gaz na giełdzie.
Stacja kompresyjna gazu Nieswiżskaja - Sputnik Polska, 1920, 24.09.2021
Gospodarka
Gazprom odpowiada na zarzuty ws. dostaw gazu do Europy
Rzeczniczka Ministerstwa Energii Niemiec Susanne Ungrad podkreśliła, że Rosja wypełnia wszystkie swoje zobowiązania wynikające z umów. Dodała, że istnieje wiele czynników wpływających na ceny — w tym „trudna zima, zmiany koniunktury, zwiększony popyt na gaz, koniunktura w Azji, pożary na Syberii”.
Rekordowy wzrost cen gazu to przejściowy problem związany z ożywieniem światowej gospodarki po pandemii. Ten powód został nazwany przez Borisa Johnsona.
Niedobory dostaw gazu wynikają głównie z tego, że światowa gospodarka znów się ożywia: Guliwerowi liny odlatują, a on wstaje, ale uregulowanie obiegu zajmie trochę czasu – powiedział brytyjski premiera Boris Johnson.
Podkreślił, że „fenomenalne zapotrzebowanie na gaz” w Azji wpłynęło też na dostawy w Wielkiej Brytanii, pisze Bloomberg.
Rury do budowy Nord Stream 2, Niemcy - Sputnik Polska, 1920, 23.09.2021
Gospodarka
USA przeprowadzą zamknięte przesłuchanie ws. przeciwdziałania Nord Stream 2. Rosja komentuje
Więc, kto ma rację? Takie pytanie Sputnik skierował do dr. Dawida Piekarza, eksperta z Instytutu Staszica.
—Jedno drugiemu nie przeczy – powiedział dr Dawid Piekarz. - To, że Gazprom wypełnia to, co ma wypełniać kontraktowo, to jeszcze wcale nie oznacza, że nie ma wpływu na sytuację. Widzę tutaj dwa istotne elementy, które jednak wpływają. Pierwszy to jest kwestia zamknięcia elektronicznej platformy handlowej po niekorzystnym wyroku sądu. I to spowodowało panikę na rynku i wszyscy rzucili się kupować gaz.

Nawet, jeśli Gazprom tę ilość, którą ma wysyłać, wysyła, to nie zmienia faktu, że rynkiem kontraktów terminowych rządzą też w jakiś sposób emocje. Gazprom wysyła to, co ma wysyłać, natomiast nagle rynki zauważają, że skoczyło zapotrzebowanie. To znaczy, z jednej strony Niemcy mają tak naprawdę puste magazyny, to jest jedna sprawa. Dużą część LNG skupują Chińczycy. W związku z tym mamy sytuację, w której Gazprom nie zwiększa ilości gazu ponad kontraktowe minima, które wypełnia i jednocześnie ceny gazu winduje w każdy możliwy sposób.

Wiemy, że ceny te są spięte. Nawet to, co idzie rurociągowo, implikuje potem zmiany cen także LNG, także w innych formach przesyłania gazu. Rozumiem, że te minima są wypełniane, natomiast faktycznie polityka jednak wpływa na wzrost cen. Z jednej strony jest to element racjonalny, ale z drugiej strony też dodaje dużej niepewności na rynku i rynek w ten sposób reaguje. Zwłaszcza, że jesteśmy przed zimą.
Czy rozpoczęcie dostaw gazu Nord Stream 2 mogłoby pomóc zrównoważyć parametry cenowe gazu ziemnego w Europie?
— Patrząc z polskiej perspektywy, oczywiście przy wszystkich zastrzeżeniach, jakie można mieć do Nord Stream 2 widać, że odbiorcy na Zachodzie jednak zaakceptowali fakt, że Nord Stream 2 będzie i ruszy. W związku z tym rynek był na Nord Stream 2 przygotowany i pewnie opóźnienie planowanego uruchomienia (gazociągu) też wpłynie na kształtowanie się cen gazu.

Uruchomienie Nord Stream 2 na Zachodzie ustabilizowałoby nieco sytuację, co jednak nie zmienia faktu, że obecna sytuacja też pokazuje pewne ryzyko, które rodzi oparcie się na Nord Stream. Zastrzeżenia ma zwłaszcza strona polska. W tym momencie, kiedy będziemy mieli wypełniony Nord Stream i Zachód zacznie ten gaz pobierać, to powinno sytuację cenowo w jakiś sposób ustabilizować.

Na ile, Pana zdaniem, koszt paliwa będzie zależał od sytuacji na rynku gazu w Azji, od pogody w Europie oraz terminu uruchomienia Nord Stream 2?
— Jeżeli chodzi o Azję, o Stany Zjednoczone, to chodzi tu głównie o LNG. Podaż LNG jest w miarę stała i nie są to czynniki pierwszoplanowe. To, że skoczył popyt oznacza, że to LNG nie może, na przykład, iść do Europy i tutaj stabilizować rynku. Moim zdaniem czynnikiem pierwszoplanowym jest w tym przypadku czynnik balansowania przez Gazprom, Nord Stream 2 AG i tranzyt. Mamy sytuację tak naprawdę skumulowania trzech czynników, które pewnie, gdyby nie wystąpiły razem, siła oddziaływania byłaby istotnie mniejsza.
Stacja kompresyjna gazu Nieswiżskaja - Sputnik Polska, 1920, 24.09.2021
Gospodarka
Gazprom odpowiada na zarzuty ws. dostaw gazu do Europy
Czy rezygnacja z umów długoterminowych na dostawy gazu jamalskiego będzie miała wpływ na ceny gazu dla Polski?
— Myślę, że nie. Wiadomo, że cena rynkowa gazu zależy od tego, w jakiej formie jest on kontraktowany. Kiedy ruszy Baltic Pipe, będziemy płacić po cenie dyskontowanej rynkowo, niezależnie od tego, czy mamy kontrakt jamalski terminowy. Oczywiście jamalski kontrakt w takim kształcie, w którym był, był mocno powyżej ceny rynkowej. Więc trochę nie ma sensu go żałować.

Polscy decydenci też dopuszczają możliwość kupowania gazu z Jamału w jakichś dostawach spotowych, kiedy będzie atrakcyjna oferta. Więc Polska na uniezależnieniu się od terminowego kontraktu jamalskiego nie straci. Polscy konsumenci też cenowo na tym nie stracą. Co nie znaczy, że nie zapłacą więcej.

Niektórzy eksperci uważają, że kontrakty długoterminowe są korzystniejsze w obecnych warunkach, aniżeli ceny giełdowe, które są bazowane na cenach światowych. Ceny na rynkach azjatyckich też mają wpływ na ceny giełdowe, które są tam dużo wyższe. Czy nie może powstać deficyt gazu w Europie w sytuacji, kiedy dostawcy zaczną kierować gaz tam, gdzie więcej płacą?
— Zauważmy, że Polska nie zrezygnowała całkowicie z kontraktów długoterminowych, ponieważ mamy długoterminowe kontrakty na LNG z Katarem, z Amerykanami. Takim kontraktem długoterminowym będzie także Baltic Pipe. Polska będzie miała oparte swoje zaopatrzenie w gaz jednak na kontraktach terminowych, tyle tylko, że nie na jamalskim.
Natomiast co do zasady, oczywiście powiedziałbym, że kontrakty terminowe są stabilniejsze, one faktycznie chronią przed tego typu skokami cen. Natomiast, nie jest tak, że Polska przechodzi całkowicie na spot. Struktura dostawy gazu dalej będzie zdrowa, z tym że te kontrakty będą zrobione gdzie indziej…
Logo na budynku spółki PGNiG w Warszawie - Sputnik Polska, 1920, 24.09.2021
Gospodarka
PGNiG nie będzie miało prawa weta przy certyfikacji Nord Stream 2
Wcześniej sąd w Düsseldorfie odrzucił skargę operatora Nord Stream 2 AG. Zasada Pakietu Energetycznego wskazuje, że nawet gdyby ten rurociąg został uruchomiony, tylko 50% byłoby zarezerwowanych dla dostaw rosyjskiego gazu. Reszta jest przeznaczona dla innych dostawców. Wcześniejsze doświadczenie związane z Nord Stream udowodniło, że chętnych, żeby dołączyć się do tej rury i ją wypełnić, w zasadzie nie było.
— Ja w tej sprawie powiem krótko: rozumiem, że Unia Europejska, a co za tym idzie, także europejskie sądownictwo, stara się, mówiąc wprost, pilnować czystości reguł. Umówmy się, że nie jest to przedsięwzięcie apolityczne, ma istotny komponent polityczny. Kto budował Nord Stream 2 też musiał zdawać sobie sprawę z tego, że będzie tu pewne ryzyko regulacyjne, robione przez Komisję Europejską. Trudno wymagać od europejskiego sądownictwa, żeby przymykało oczy na nierówne reguły. Nawet jeżeli z punktu widzenia czysto ekonomicznego nie wydaje się to optymalne. Zawsze wchodzi w grę to, że to jest czynnik polityczny, bo nie ma apolitycznego Nord Streamu.
Dziękuję za rozmowę.
Sputnik jest już w Telegramie! Dołącz do naszego kanału i jako pierwszy otrzymuj ciekawe informacje o tym, co się dzieje na świecie! Więcej na temat możliwości aplikacji Telegram tutaj.
Aktualności
0
Od najnowszychOd najstarszych
loader
Na żywo
Заголовок открываемого материала
Aby wziąć udział w dyskusji,
zaloguj się lub zarejestruj się
loader
Czaty
Заголовок открываемого материала