Dziękujemy! Rejestracja zakończona pomyślnie.
Skorzystaj z linku z wysłanego e-mailem na adres
Stoisko agencji informacyjnej Sputnik na XX Międzynarodowym Forum Gospodarczym w Petersburgu 2016 - Sputnik Polska, 1920
Opinie
Opinie na temat najważniejszych wydarzeń z Polski i ze świata. Czytaj analizy i komentarze ekspertów o sprawach politycznych, gospodarczych i społecznych na portalu Sputnik.

Ukraina – Węgry. Rozłączeni gazem

© Sputnik . Stringer / Idź do banku zdjęćManometr na stacji przesyłu gazu „Nieżuchiw” w obwodzie lwowskim
Manometr na stacji przesyłu gazu „Nieżuchiw” w obwodzie lwowskim - Sputnik Polska, 1920, 28.09.2021
Subskrybuj nas na
W związku z podpisaniem przez Węgry nowej długoterminowej umowy z Gazpromem na dostawy gazu z ominięciem Ukrainy ukraińskie MSZ wydało oświadczenie, że Ukraina uważa to za „wyłącznie polityczną, nieuzasadnioną ekonomicznie decyzję, podjętą dla zadowolenia Kremla i na szkodę narodowym interesom Ukrainy i ukraińsko-węgierskim stosunkom".
Ministerstwo poinformowało też o odroczeniu posiedzenia międzyrządowej ukraińsko-węgierskiej komisji ds. współpracy gospodarczej, które miało odbyć się w dniach 29-30 września w Budapeszcie.

Węgry zarzuciły Ukrainie próbę ingerencji w ich sprawy

– Odrzucam próbę ingerencji w sprawy Węgier. Zapewnienie Węgrom ogrzewania w zimę to nasza sprawa. Żaden inny kraj nie może mieć na to wpływu. Nic do tego trzeciej stronie, jakie umowy zawierają Węgry – zareagował szef węgierskiej dyplomacji Peter Szijjarto.
Dyplomata podkreślił, że bezpieczeństwo zaopatrzenia Węgier w energię nie jest przedmiotem kompromisu.
– Ponieważ, to Gazprom ma gaz, a nie Węgry, będziemy kupować gaz z tej strony, z której go przesyłają – oznajmił Peter Szijjarto.
Zdaniem Walentyna Zemlańskiego, ukraińskiego eksperta w zakresie bezpieczeństwa energetycznego porozumienie z Gazpromem, poza wszelką wątpliwością, zostało zawarte przez Węgry we własnym interesie.
– Gdy jakikolwiek kraj decyduje się na transakcję komercyjną – a w tej sytuacji kładziemy naciski właśnie na aspekcie komercyjnym, traktując to jako korzystne dla siebie – i jeśli nie koliduje to z aktualnym ustawodawstwem, z obowiązującymi aktami prawnymi, to resztę słusznie można uznać za próbę jej polityzacji – powiedział w rozmowie ze Sputnikiem Zemlański. – Nie należy też zapominać, że prace nad tym porozumieniem rozpoczęto bynajmniej nie wczoraj, a nawet nie przedwczoraj. I do budowy odcinka gazociągu między Serbią a Węgrami też przystąpiono dość dawno temu – nadmienił ekspert.
Jak twierdzi, nie całkiem rozumie on logikę, jaką kieruje się minister spraw zagranicznych Ukrainy pan Kułeba, gdy tak ostro – aż do prowokacji - reaguje na zawarcie węgiersko- rosyjskiego porozumienia.

Każdy ma swoje racje

– Każdy kontrahent Gazpromu kieruje się własnymi racjami. Jeśli Węgrom odpowiada zaoferowana cena, jak też gwarancje stabilności dostaw gazu, to reszta ma dla nich już znaczenie drugorzędne – zaznacza ekspert.
Trzeba przyznać, że relacje między Ukrainą a Węgrami nigdy nie były specjalnie dobre, a w ostatnim czasie komplikował je mocno skandal związany z polityką językową Kijowa. Węgry dość aktywnie kwestionują zmiany wprowadzone przez władze ukraińskie do ustaw w sprawie szkolnictwa i języka. Wynikały również problemy związane z prześladowaniami węgierskich organizacji na Zakarpaciu przez władze ukraińskie.
Platforma wiertnicza Jekaterina w Jamało-Nienieckim Okręgu Autonomicznym - Sputnik Polska, 1920, 28.09.2021
Opinie
Węgrzy zachowali się jak zwykle, Polacy też mogliby kierować się zdrowym rozsądkiem: opinia eksperta
Walentyn Zemlański uważa, że Węgry znów sięgną po swoją dawną politykę blokowania wysiłków Ukrainy w jej dążeniu do przystąpienia do Unii Europejskiej i NATO.
– Naiwne są przecież oczekiwania, że Węgrzy będą traktować Ukrainę przychylnie i z korzyścią dla niej, skoro władze ukraińskie podejmują wobec Węgier tak nieżyczliwe kroki – mówi ekspert.

Polska sojusznikiem Gazpromu?

Odniósł się też do relacji polsko- ukraińskich.
– Należy zdawać sobie sprawę z tego, iż Polska, występując jako poniekąd rzeczniczka interesów Ukrainy, w zasadzie dba też tylko o swoje własne. Wspominając jej ulubione zajęcie – walkę przeciwko Nord Stream 2, można przypomnieć, że w logice tej walki Polska w pierwszej kolejności kieruje się obroną własnych interesów, gdyż chodzi jej o tranzyt przez gazociąg Jamał- Europa. W zasadzie, ma w tym sojusznika w osobie Gazpromu, który jest współzałożycielem spółki operatora EuRoPol Gaz, zapewniającej tranzyt gazu rosyjskiego przez terytorium Polski – zaznaczył rozmówca.
Wobec tego należy przyjrzeć się bliżej temu, co się kryje za gromkimi oświadczeniami, gdyż każde oświadczenie w dyplomacji zawsze ma w sobie drugie dno. W przypadku Polski jest właśnie tak – dodał Walentyn Zemlański.
Komentarz ukraińskiego eksperta w kwestii omawianej uzupełnił profesor Zapałowski, polityk i ekspert do spraw bezpieczeństwa.
Na pytanie Sputnika, jakiej reakcji można oczekiwać ze strony Polski i władz unijnych w związku z zawarciem umowy gazowej między Budapesztem a Gazpromem, powiedział:
– Wiadomo, że każde środowisko polityczne w Polsce będzie inaczej to odbierać. Rząd to będzie odbierał przez pryzmat relacji atlantyckich, wewnątrz Unii i NATO, czyli będzie stosował narrację, która jest narracją ogólnoeuropejską. Jeżeli chodzi o część opozycji, przede wszystkim o Platformę, podejrzewam, że nie będzie za bardzo się odzywała z tego względu, że to jest jakby przy Nord Stream 2 i działaniach Niemiec, że to po prostu Niemcy grały o swoje interesy, Węgrzy grały o swoje interesy. A ponieważ Platforma jest związana ze środowiskami, które sympatyzują z państwem niemieckim w dużo większym stopniu niż obecny rząd, więc tutaj, podejrzewam, będzie milczenie. Jeżeli chodzi o stanowisko Konfederacji, to po prostu tutaj będzie obojętność, ponieważ Węgry realizują swoje cele narodowe i jeżeli nie ma jakichś istotnych porozumień w tym względzie, „to nie jest nasza sprawa”. Więc nie będzie czegoś, poza stanowiskiem rządu, takim ogólnym. Jeżeli chodzi o Unię Europejską, myślę, że nie powinno być wielkich dyskusji.

Deklaracji nie utożsamiać z rzeczywistością

Zdaniem prof. Zapałowskiego trzeba pamiętać o tym, że Polska w tym przypadku reprezentuje jakby interesy Ukrainy, a z drugiej strony Ukraina ostatnio ogłosiła trasę wodoru, który ma być na wytwarzany Ukrainie, pompowany przez Słowację i Czechy z ominięciem Polski.
– Tutaj chodzi o deklaracje, nie o rzeczywiste działania. Czyli widać tutaj absolutną nielojalność Ukrainy. Zresztą ja zawsze uważałem, że na Ukrainie tak naprawdę liczą się tylko interesy wewnętrzne, a reszta to są tylko deklaracje słowne i nawet nie należy zwracać większej uwagi na jakieś głośne pohukiwania. Ja osobiście podchodzę do tego zupełnie neutralnie. Po prostu Węgrzy robią to, co dla ich państwa jest dobre, i tyle – mówi Andrzej Zapałowski.
Odnośnie celowości zawarcia umów długoterminowych rozmówca uważa, że jeżeli chodzi o energetykę, nie należy brać pod uwagę doraźnych relacji politycznych, jego zdaniem, napięcia zawsze powinny zostać po prostu zneutralizowane.
Kreml, Moskwa - Sputnik Polska, 1920, 28.09.2021
Rosja
Kreml: Ukraina nie ma prawa ingerować w sprawę kontraktu gazowego z Węgrami

Sztuka perspektywicznego spojrzenia w przyszłość

– Trzeba pamiętać o tym, że należy spojrzeć na całą rzeczywistość tego regionu w perspektywie co najmniej 15 lat. Ponieważ za 15 lat – ja to wielokrotnie powtarzam, mimo różnych uszczypliwości ze strony wielu publicystów w Polsce – być może, za 15 lat w tej części Europy Polska, Rosja i w ogóle cały ten obszar będzie na siebie skazany. A w długim terminie trzeba się zastanowić, co się stanie na świecie, bo tak naprawdę zawsze ekspansję napędzała demografia, czyli boomy demograficzne. I te boomy demograficzne decydowały o większości wojen w Europie. Czyli zdobywanie przestrzeni, i to przez różne państwa. W tej chwili Europa boryka się z zupełnie innymi problemami, Rosja się boryka z zupełnie innymi problemami, wszyscy bardziej będą chronić własne zasoby, które posiadają, w wymiarze wielodekadowym. Więc jeżeli ktoś odpowiedzialnie uprawia politykę, powinien patrzeć perspektywicznie, strategicznie i, moim zdaniem, trzeba każdy wariant brać pod uwagę. Trzeba absolutnie rozmawiać, bo po prostu wszelkie decyzje, które podejmujemy, będą decyzjami, które będą skutkowały co najmniej za dekadę czy dwie i to może być bardzo różna sytuacja. Za 15 lat może się okazać, że zupełnie inne porozumienia międzynarodowe będą istotne niż te, które dzisiaj niektórzy uważają, że są wieczne i ponadczasowe – mówi Andrzej Zapałowski.

Europa Zachodnia a przysłowiowy ślepy zaułek

Oceniając politykę Europy Zachodniej polski ekspert stwierdził, że stary świat sam się zagania ekonomicznie w pewien ślepy zaułek i to może się bardzo źle skończyć.
– Oczywiście, percepcja przeciętnego Niemca, Francuza, bo nie mówię o żadnych elitach, niezależnie, czy mają wpływ na władzę, czy nie mają wpływu na władzę, ci, którzy rozumieją pewne procesy i ich konsekwencje, widzą to szaleństwo Europy, która idzie w jakieś „zielone łady”, po prostu niszczy swoje zasoby energetyczne. To jest po prostu jakieś szaleństwo. Tego typu źródła energii jak słońce czy wiatr to są źródła wspomagające, one nigdy nie zastąpią źródeł podstawowych. Jeżeli całe państwa wpadają w taką mentalną euforię w kwestii słońca czy wiatru, to znaczy, że osoby, które rządzą tymi państwami, w ogóle nie mają wizji strategicznej i naprawdę nie umieją przewidywać konsekwencji tego wszystkiego – twierdzi profesor.
Gaz - Sputnik Polska, 1920, 28.09.2021
Świat
Węgry wzywają ambasadora Ukrainy. Powodem umowa z Gazpromem na dostawy gazu

Kontrakty Gazpromu

Przypomnijmy, że Węgry podpisały w poniedziałek z Rosją długoterminową umowę na dostawy gazu. Porozumienie opiewa na 10 plus 5 lat. Gazprom ma dostarczyć surowiec na Węgry dwoma szlakami: 3,5 mld m sześc. z południa, przez Serbię, a pozostałe 1 mld - przez Austrię.
Pod koniec 2019 roku Rosja i Ukraina podpisały pakiet porozumień o kontynuacji tranzytu gazu przez terytorium republiki, w tym pięcioletni kontrakt tranzytowy, zgodnie z którym Gazprom gwarantuje przepompowanie 65 mld m sześc. gazu w pierwszym roku i 40 miliardów w kolejnych 4. Wcześniej szef Gazpromu Aleksiej Miller powiedział, że spółka jest gotowa kontynuować tranzyt gazu przez Ukrainę po 2024 roku w oparciu o celowość ekonomiczną i stan techniczny ukraińskiego systemu przesyłu gazu. Zaznaczył jednocześnie, że wolumeny tranzytu będą musiały odpowiadać nowym wolumenom zakupów rosyjskiego gazu przez firmy z krajów UE w ramach nowych kontraktów.
Sputnik jest już w Telegramie! Dołącz do naszego kanału i jako pierwszy otrzymuj ciekawe informacje o tym, co się dzieje na świecie! Więcej na temat możliwości aplikacji Telegram tutaj.
Aktualności
0
Od najnowszychOd najstarszych
loader
Na żywo
Заголовок открываемого материала
Aby wziąć udział w dyskusji,
zaloguj się lub zarejestruj się
loader
Czaty
Заголовок открываемого материала