Dziękujemy! Rejestracja zakończona pomyślnie.
Skorzystaj z linku z wysłanego e-mailem na adres
Строительство забора из колючей проволоки на границе Польши с Белоруссией - Sputnik Polska, 1920
Kryzys migracyjny na granicy Białorusi i UE
Na granice Białorusi z państwami członkowskim UE przybywają coraz większe grupy migrantów. Władze Litwy, Polski zapewniają, że nie dopuszczą do przekroczenia granic Wspólnoty przez nielegalnych migrantów.

Ludzie na bagnach: jak radzą sobie migranci, którzy utknęli na polsko-białoruskiej granicy?

© Sputnik . Viktor Tolochko / Idź do banku zdjęćUchodźcy na granicy polsko-białoruskiej
Uchodźcy na granicy polsko-białoruskiej - Sputnik Polska, 1920, 01.10.2021
Subskrybuj nas na
Od połowy sierpnia na polsko-białoruskiej granicy rozgrywa się prawdziwy dramat: kilkudziesięciu migrantów próbuje przetrwać w niezwykle trudnych warunkach.
Korespondenci Sputnika Belarus odwiedzili tymczasowy obóz dla migrantów i sprawdzili, w jakich opłakanych warunkach żyją ci, dla których domem stało się kilka metrów kwadratowych za drutem kolczastym na bagnach.

„Kolczasta” granica

Niewielki odcinek między dwoma znakami granicznymi – białoruskim i polskim – to pas granicy państwowej o powierzchni 2,5 metra po każdej stronie, gdzie obecnie mieszkają migranci. Wcześniej „niewidoczna” linia graniczna nabrała teraz wyraźnego zarysu w postaci drutu kolczastego: Polska postawiła tutaj dwumetrowe ogrodzenie. Warszawa upiera się: uchodźcy są za płotem, czyli są problemem Białorusi. W rzeczywistości ludzie utknęli bezpośrednio na granicy obu państw.
Gdy tylko zbliżymy się do polsko-białoruskiej granicy, otrzymujemy SMS-y od nadawcy „Agent” z dziwnym tekstem: „Granica Polski jest zamknięta. Białoruskie władze cię oszukały. Wracaj do Mińska! Nie bierzcie żadnych leków od białoruskich żołnierzy”.
Spamowanie wszystkich potencjalnych uchodźców to coś nowego w walce z nielegalną migracją. Takie wiadomości dostają ci, którzy zbliżają się do polsko-białoruskiej granicy.
Migranci na polsko-białoruskiej granicy - Sputnik Polska, 1920, 30.09.2021
Opinie
„To nie propaganda, a koszmar, który tam się dzieje”: Związek Kobiet Białorusi o sytuacji na granicy

52 dni na bagnach

Od strażnicy granicznej Rusaki do tymczasowego obozu afgańskich uchodźców jest około 700 metrów, ale ten dystans pokonujemy w ciągu co najmniej pół godziny, pod czujnym okiem polskich funkcjonariuszy Straży Granicznej z bronią, stale patrolujących teren wzdłuż drutu kolczastego. Widząc dziennikarzy i aktywność po drugiej stronie kordonu, z przyzwyczajenia wyciągają kamery: coś zostanie później wyemitowane w lokalnej telewizji.
Na przykład ostatnio „prezentowali” kadry uchodźców ubranych w ciepłe mundury białoruskich pograniczników z komentarzem: „Oczekujemy nowych prowokacji ze strony białoruskiej”. W rzeczywistości były to rzeczy, które tydzień temu wraz z nadejściem chłodów (a słupek rtęci w nocy spada tu bliżej zera) strażnica graniczna przekazała zmarzniętym ludziom.
Pod stopami błoto. Tutaj, na bagnie, odgrodzeni z jednej strony nieprzebytym białoruskim lasem, a z drugiej - drutem kolczastym, od 52 dni mieszka 32 migrantów z Afganistanu: 27 mężczyzn, 4 kobiety i jedno dziecko.

„Gdy pada, noc trzeba spędzić na siedząco”

Przez długi czas nie było tu nawet namiotów: coś na podobieństwo dach nad głową pojawiło się dopiero po kilku tygodniach.
Każdej nocy w małym namiocie śpi 4-5 osób. Ludzie mówią, że gdy pada, woda i tak zalewa miejsca do spania: noc trzeba spędzić na siedząco.

Dwie osoby zawsze dyżurują przy ognisku – podtrzymują ogień. Jeśli pada, wszyscy nie śpimy: płaczemy i modlimy się. Jesteśmy zmęczeni, wszyscy jesteśmy chorzy. Wiele osób ma problemy z żołądkiem z powodu niewłaściwego żywienia. Jesteśmy tu już od dwóch miesięcy, niektórzy po prostu wariują z rozpaczy – mówi Mohamed Szabed.

© Sputnik . Viktor Tolochko / Idź do banku zdjęćPrzedstawiciele białoruskiego Czerwonego Krzyża w obozie uchodźców na granicy polsko-białoruskiej
Przedstawiciele białoruskiego Czerwonego Krzyża w obozie uchodźców na granicy polsko-białoruskiej - Sputnik Polska, 1920, 01.10.2021
Przedstawiciele białoruskiego Czerwonego Krzyża w obozie uchodźców na granicy polsko-białoruskiej
Migranci okresowo otrzymują pomoc humanitarną. Jedna z kobiet dziękuje za ciepłe ubrania i jedzenie: właśnie na teren przygraniczny dotarła pomoc humanitarna Białoruskiego Związku Kobiet. Opowiada, jak wygląda codzienność pod gołym niebem.
Migranci używają drutu kolczastego jako suszarki. Konserwa mięsna podgrzewa się na tlącym się ognisku, w oddali stoją butelki z wodą - brudną, zabłoconą, lekko zielonkawą. Nieobojętni ludzie i organizacje rzadko przekazują niewielkie zapasy wody pitnej, które nie wystarczają na długo. Ludzie piją wodę ze strumienia i gotują na niej jedzenie. Oczywiście nie ma toalety ani możliwości umycia się.

Skąd są migranci?

Musztak Ahmedad, mówiący nieźle po rosyjsku, opowiada, jak znalazł się na granicy. Wszyscy migranci, którzy tu utknęli, zdołali nielegalnie przekroczyć polsko-białoruską granicę. Złapano ich już w mieście, ale zamiast przeprowadzić niezbędne oficjalne działania z nielegalnymi imigrantami i umieścić ich w obozie dla uchodźców, dosłownie wypchnięto ich z powrotem tam, skąd przybyli - na Białoruś. Migranci odmówili przekroczenia granicy: tak pozostali na pasie granicznym.
Ponieważ grupa była liczna, migrantom udało się zatrzymać bezpośrednio na granicy państwowej na znak niezgody na to, że próbują ich wydalić z kraju nielegalnie, z użyciem siły fizycznej. Powstał obóz, w którym mieszkają od 18 sierpnia – powiedział rzecznik Państwowego Komitetu Granicznego Białorusi Anton Byczkowski.
Musztak Ahmadad wyjaśnia: Polacy powiedzieli, że uchodźcy nawet nie postawili stopy na terytorium Polski, że straż graniczna zapobiegła próbie nielegalnego przekroczenia granicy i zatrzymała ich na granicy na czas.

Ale to nieprawda. Każdy z nas był w Polsce, po prostu przywieziono nas na granicę i wypchnięto z powrotem. Mówili, że jesteśmy tu tylko w dzień, a w nocy zabierają nas Białorusini do hotelu. Do jakiego hotelu? Mówią, że jesteśmy tu dobrze karmieni - nie ma czegoś takiego. Jesteśmy wdzięczni białoruskiej straży granicznej - są bardzo dobrzy i życzliwi, pomagają nam przetrwać - mówi Musztak Ahmadad.

Migranci twierdzą, że polscy dziennikarze nie mogą się do nich zbliżyć. Nie pamiętają, kiedy ostatnio rozmawiali z obrońcami praw człowieka i prasą z drugiej strony kolczastego kordonu.
„Na początku byli u nas ludzie, którzy dla nas pracowali, stali bardzo blisko (mowa o polskich obrońcach praw człowieka - Sputniku). Potem odpędzono ich trochę dalej. Teraz na trzy kilometry, bo teren wojskowy (tak mówią polscy funkcjonariusze Straży Granicznej - Sputnik). Byli wśród nich prawnicy, tłumacze. Chcieli nas stąd wyciągnąć, chcieli pomóc” - podkreśla Ahmedad.
© Sputnik . Viktor Tolochko / Idź do banku zdjęćFunkcjonariusze polskiej Straży Granicznej na granicy polsko-białoruskiej
Funkcjonariusze polskiej Straży Granicznej na granicy polsko-białoruskiej - Sputnik Polska, 1920, 01.10.2021
Funkcjonariusze polskiej Straży Granicznej na granicy polsko-białoruskiej
Jego rodacy, którzy utknęli w obozie, mówią, że mogli wysłać wniosek o przyznanie statusu uchodźcy w Polsce, ale sytuacja nadal nie została rozwiązana: nadeszła odpowiedź, że ich sprawa jest rozpatrywana.
Tymczasem powoli umieramy tutaj. Nie przyjechaliśmy tu zwiedzać kraju jako turyści. Uciekliśmy od wojny, straciliśmy tam rodziny. Chcemy pracować, żyć w pokoju, uczyć się jak normalni ludzie. I mamy nadzieję nie tylko na pomoc humanitarną, pomoc z jedzeniem, ale na to, że pomogą nam rozwiązać tę sytuację – podkreśla Afgańczyk Mohamed Szabed.
Tymczasem sytuacja nie zmienia się: Warszawa upiera się, że migranci nie są jej zmartwieniem, ponieważ znajdują się za polską granicą. Białoruś jest pewna, że to Polska naruszyła wszystkie zobowiązania międzynarodowe, odmawiając azylu uchodźcom, którzy o to wnioskują. Tymczasem 32 osoby z przerażeniem czekają na nadejście zimy i nie wiedzą, co dalej robić.
Możecie wziąć udział w naszej ankiecie na temat kryzysu migracyjnego. Żeby zagłosować trzeba zostać członkiem naszego kanału w Telegramie. O możliwościach aplikacji przeczytacie na jej oficjalnej stronie. Dołączajcie do nas i otrzymujcie jako pierwsi najciekawsze informacje ze świata!
Aktualności
0
Od najnowszychOd najstarszych
loader
Na żywo
Заголовок открываемого материала
Aby wziąć udział w dyskusji,
zaloguj się lub zarejestruj się
loader
Czaty
Заголовок открываемого материала