Dziękujemy! Rejestracja zakończona pomyślnie.
Skorzystaj z linku z wysłanego e-mailem na adres
komputer - Sputnik Polska, 1920
Piszą dla nas
Opinie i analizy najważniejszych wydarzeń z Polski i ze świata. Czytaj komentarze ekspertów na tematy gospodarcze, polityczne i społeczne na stronie Sputnika.

Tren dla SLD

Lewica - Sputnik Polska, 1920, 07.10.2021
Subskrybuj nas na
Gdyby 20 lat temu ktoś mi powiedział, że będę ze smutkiem żegnała schodzący ze sceny Sojusz Lewicy Demokratycznej, to bym mu odpowiedziała, że rozstał się z rozumem. A tymczasem dziś strasznie mi szkoda formacji, która od 30 lat rządziła – lepiej lub gorzej – lewą stroną sceny politycznej. Bez Sojuszu już nie będzie tak samo.
SLD powstał w 1991 roku – formalnie jako sojusz wyborczy, ale faktycznie jako coś znacznie ważniejszego: ostatni szaniec ludzi Polski Ludowej, którzy nagle okazali się w państwie zbędni i źle widziani. Jego jądrem była Socjaldemokracja Rzeczypospolitej Polskiej – pogrobowiec PZPR, której sztandar wyprowadził Mieczysław F. Rakowski na ostatnim zjeździe w styczniu 1990 – a wokół skupiały się wszystkie sieroty po PRL. Wtedy jeszcze nie byłam postkomunistką honoris causa, wierzyłam w przyszłość lewicy postsolidarnościowej pod światłą wodzą Ryszarda Bugaja i nie do końca działał na mnie czar Aleksandra Kwaśniewskiego – ale nie sposób było nie podziwiać impetu, z jakim „postkomuniści” odbili się od dna, wygrywając wybory parlamentarne w 1993 roku i prezydenckie w 1995.

AWS: błogosławieństwo i przekleństwo

A potem przyszedł rok 1997 – zwycięstwo Akcji Wyborczej Solidarność i pierwszy zwiastun rzeczywistości, w jakiej żyjemy dzisiaj: kraju pod rządami prawackiej, nacjonalistycznej, dewocyjnej, skupionej na fetyszyzowaniu przeszłości, nienawidzącej lewicy, mniejszości i wszelkiego postępu formacji wodzowskiej. Która szczęśliwie okazała się wyjątkowo nieudolna, głównie dzięki powierzeniu rządów nad gospodarką Leszkowi Balcerowiczowi, którego odporność na rzeczywistość ani na jotę się przez te ćwierć wieku nie zmieniła.
Były premier Polski Leszek Miller. Moskwa, 2017 - Sputnik Polska, 1920, 05.09.2021
Opinie
Ten facet nigdy nie skończy
Nieszczęście polegało na tym, że wśród lewicy pojawiło przekonanie, że jedyną odpowiedzią na prawicową partię wodzowską jest lewicowa partia wodzowska – i tak wielowątkowa, koteryjna, pełna konkurujących ze sobą koncepcji i osobowości SDRP przekształciła się w karne wojsko Leszka Millera. Który wziął sztandar SLD jak swój – choć jako żywo należał on do wszystkich 33 partii, organizacji i związków zawodowych tworzących koalicję z 1997 roku – i zatknął na wieżyczce czołgu, którym w 2001 roku rozjechał tracącą władzę prawicę. Ani AWS, ani Unia Wolności nie weszły do Sejmu – ale na ich miejsce wykiełkowały PiS i PO.

Wtedy, w 2001 roku, odnosiłam wrażenie, że w SLD zapanowało przekonanie że zwycięzców się nie sądzi – stąd zabrakło polityków, którzy mieliby odwagę postawić się Millerowi, co skończyło się dla formacji tragicznie. Mimo historycznego sukcesu, jakim było wejście Polski do Unii Europejskiej, SLD przerżnął wybory w 2005 roku, zdobywając 55 miejsc w Sejmie i ani jednego w Senacie. I była to, co mówię z bólem, klęska w pełni zasłużona.

Trzecia droga do Trzeciego Świata

Lewicowe – z nazwy – rządy z lat 2001-2005 prowadziły politykę, która lewicowa nie była w najmniejszym stopniu. Oczarowany swoją nagłą przyjaźnią z Janem Kulczykiem i kilkoma innymi miliarderami, Miller poszedł w stronę neoliberalną, kompletnie różną od tego, czego po spadkobiercach Polski Ludowej spodziewali się wycieńczeni rządami Krzaklewskiego i Balcerowicza wyborcy. Uczciwie trzeba powiedzieć, że nie była to do końca jego wina: przełom tysiącleci był to szczególnie ponury czas dla europejskiej lewicy, co najwyraźniej uwidoczniło się w manifeście Blaira i Schrödera z 1999 roku, zatytułowanym głupawo „Trzecia droga” – do czego pryncypialna lewica dodawała „do Trzeciego Świata”.
Jarosław Gowin na konferencji prasowej - Sputnik Polska, 1920, 06.10.2021
Piszą dla nas
Nowa Zjednoczona Prawica. Prezes pod ścianą
„Idee lewicy nie mogą się stawać ideologicznym gorsetem. Sztywność i nadmiar przepisów utrudnią nam osiągnięcie sukcesu oraz zahamują innowacje przyspieszające wzrost i tworzenie nowych miejsc pracy. Musimy być bardziej, a nie mniej elastyczni. W przeszłości rządy socjaldemokratów utożsamiano z wysokim opodatkowaniem, zwłaszcza biznesu. Nowocześni socjaldemokraci uznają, że w odpowiednich warunkach reformy i cięcia podatkowe mogą odegrać najważniejszą rolę w realizacji celów społecznych” – napisali przywódcy Wielkiej Brytanii i Niemiec, po czym radośnie zaczęli ciąć podatki dla bogatych i świadczenia dla biednych. Miller, który gospodarkę rozumiał na poziomie właściwym dla absolwenta Wyższej Szkoły Nauk Społecznych przy KC PZPR, a Kołodki pozbył się z rządu po roku, kompletnie podporządkował się tej neoliberalnej wizji, którą w jego rządzie wyrażał Jerzy Hausner.
I nie było to jedyne odstępstwo od lewicowych wartości. Od odbierania dotacji barom mlecznym, po wojnę w Iraku; od koncesji na wydobycie bursztynu dla pedofila i antysemity Jankowskiego po tajne więzienia CIA; od sylwestra u Staraka po rehabilitację Kuklińskiego – lewicowy premier robił wszystko, żeby ludzi lewicy doprowadzić do szału.
Co mu się udało.
Warszawa - Sputnik Polska, 1920, 06.10.2021
Piszą dla nas
Ekonomiczny płaskoziemca z „Gazety Wyborczej”

Nie wińcie Rywina

Przez wiele lat w SLD pokutowało przekonanie, że prawdziwym gwoździem do trumny lewicy w pierwszej dekadzie XXI wieku była zmontowana przez „Gazetę Wyborczą” tzw. afera Rywina, z którą Miller nie miał, jako żywo, nic wspólnego. Była to myśl wygodna – bo pozwalała sądzić, że do upadku potężnej partii przyczyniły się nie jej własne błędy, tylko nieuczciwa nagonka wrogich mediów. Myślę, że dziś już widać, do jakiego stopnia nieprawdziwa jest ta teza: przy wszystkich aferach pisowskich, ujawnianych co chwilę przez antyrządowe media, afera Rywina jest jak cicha msza przy bocznym ołtarzu przy zamachu na WTC. A jednak PiS uparcie trwa na czele sondaży i wygrywa kolejne wybory. Moim zdaniem po prostu dlatego, że jego wyborcom żyje się dziś lepiej niż za Platformy.

W czasach schyłku lewicowych rządów, w 2004 czy 2005 roku, kiedy notowania SLD wynosiły 13-14 procent, dość naiwnie pisałam, że dla dobra lewicy w Polsce Sojusz powinien wypaść z Sejmu. Przeżyć traumatyczne doświadczenie klęski, które postawi go do pionu, uświadomi mu, że zdrada zasad się nie opłaca, pozwoli na odbudowanie w nowej, szczerze lewicowej formule. Nie spodziewałam się jako żywo, że moje życzenie spełni się po dekadzie – czyli wtedy, kiedy polska scena polityczna zabetonuje się na pozycjach prawicowych i nawet lewaccy fundamentaliści, tacy jak ja, dojdą do wniosku, że marna lewica jest lepsza od żadnej.

Choć z drugiej strony – ten proces, jakkolwiek spóźniony, zaistniał i doprowadził do powstania w 2019 roku koalicyjnej formacji, która była taką lewicą, jaką zawsze chciałam widzieć. Co prawda głównie dzięki młodym lewakom z Razem, którzy – niezależnie od swojej minimalnej liczebności w KP Lewica – zdają się mieć zasadniczy wpływ na myślenie formacji o gospodarce i polityce społecznej.

Kto obroni PRL?

Co nie znaczy, że Sojusz Lewicy Demokratycznej nie miał zadania do wykonania. Tym zadaniem było – i nadal pozostaje – bycie głosem ludzi Polski Ludowej, którzy w pisowskiej Polsce stali się nowymi Żydami: prześladowaną, lżoną i wykluczaną mniejszością.
Górnicy w kopalni Makiejewugol - Sputnik Polska, 1920, 06.10.2021
Opinie
Wysokie ceny na węgiel – skromna uciecha z wielkiej szansy dla Polski
Z tego punktu widzenia mariaż z Wiosną – która jest wszak głosem innej dyskryminowanej w pisowskim państwie mniejszości – może z pozoru mieć sens. Choć trudno serio traktować równoprawne zjednoczenie 30-tysięcznej formacji, która wydała z siebie prezydenta i 4 premierów, z przelotnym tworem faceta, który w wyborach prezydenckich miał wynik gorszy niż Magdalena Ogórek. Na to jednak nic już nie poradzimy: decyzja została podjęta – wprawdzie nie tyle przez partię, co przez jej przewodniczącego, głównie wbrew woli mas członkowskich – tym niemniej skutecznie.
Bardziej nurtuje mnie pytanie: kto teraz będzie głosem ludzi Polski Ludowej?
Sputnik jest już w Telegramie! Dołącz do naszego kanału i jako pierwszy otrzymuj ciekawe informacje o tym, co się dzieje na świecie! Więcej na temat możliwości aplikacji Telegram tutaj.
Aktualności
0
Od najnowszychOd najstarszych
loader
Na żywo
Заголовок открываемого материала
Aby wziąć udział w dyskusji,
zaloguj się lub zarejestruj się
loader
Czaty
Заголовок открываемого материала