Dziękujemy! Rejestracja zakończona pomyślnie.
Skorzystaj z linku z wysłanego e-mailem na adres
komputer - Sputnik Polska, 1920
Piszą dla nas
Opinie i analizy najważniejszych wydarzeń z Polski i ze świata. Czytaj komentarze ekspertów na tematy gospodarcze, polityczne i społeczne na stronie Sputnika.

To jeszcze nie koniec majstrowania przy sądach

© AP Photo / Czarek SokolowskiSąd Najwyższy w Warszawie
Sąd Najwyższy w Warszawie - Sputnik Polska, 1920, 18.10.2021
Subskrybuj nas na
Prezes PiS Jarosław Kaczyński zapowiedział kolejne reformy sądownictwa. Wymiar sprawiedliwości czeka kolejna rewolucja w strukturach: znikną sądy rejonowe, a ich obowiązki przejmą okręgówki, z kolei nowy twór: sądy regionalne zajmą się rozpatrywaniem kasacji. Prawnicy obawiają się chaosu. A Prezes zapewnia, że wszystkim wyjdzie to na dobre.
– Wszystkie sądy będą miały status sądów okręgowych. To nie tylko poprawi sytuację sędziów, ale przede wszystkim poprawi sytuację tych, którzy przed sądami w różnych rolach stają – uważa Jarosław Kaczyński.
W wielkim skrócie: struktura sądów przeniesie się w całości jakby „o jeden stopień wyżej”: wszystkie dzisiejsze sądy rejonowe (najniższej instancji) zyskają status okręgowych – staną się formalnie ich filiami. Wyżej będą sądy regionalne (będą rozpatrywać kasacje), zaś rola dzisiejszego Sądu Najwyższego zostanie okrojona. Ma również zostać zlikwidowana Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego. To oznacza likwidację sądów apelacyjnych spłaszczenie struktury (uznano, że nie jest potrzebna i rejonówka i okręgówka w tym samym mieście), poza tym nie jest to pomysł nowy, rozważano go już od 2015 r.
Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) - Sputnik Polska, 1920, 18.10.2021
Polska
Polska chce pozwać Niemcy do TSUE

Prawnicy mają wątpliwości

- W sytuacji kiedy wymiar sprawiedliwości boryka się z masą realnych problemów związanych z jego bieżącym funkcjonowaniem, wszelkie reformy muszą być przeprowadzane ostrożnie. Słyszymy o planowanym spłaszczaniu struktury i w mojej ocenie, obecnie jest to jeden z najgorszych pomysłów. Wszyscy mają świadomość, że taka reforma w jakiś sposób wpłynie na bieżące funkcjonowanie sądów, a w konsekwencji pogłębi chaos i zaległości - mówi sędzia Marta Kożuchowska-Warywoda, prezes Fundacji Edukacji Prawnej Iustitia, cytowana przez branżowy portal Prawo.pl.
Jeszcze więcej wątpliwości ma prof. Marek Chmaj, wiceszef Truybunału Stanu. Uważa, że to „bardzo droga rewolucja, za którą zapłacimy wszyscy”:
Nie mamy świadomości, jak i czym to się skończy. Nie wiemy, jak zapowiedzi będą się miały do zasady dwuinstancyjności. Nie wiemy, jak wpłynie to na długość postępowania, zwłaszcza w sprawach gospodarczych. Będzie to kompletna dewastacja Sądu Najwyższego, który zostanie sprowadzony do rozmiarów małych i orzeczniczych – powiedział dla money.pl.
Dr Łukasz Bernatowicz z Business Center Club również jest nastawiony co najmniej sceptycznie:
- Po to sądy mają zhierarchizowaną strukturę, by sprawy najcięższego kalibru rozpatrywali najbardziej doświadczeni sędziowie. W sądzie jest jak w wojsku: w rejonowych mamy podoficerów, w okręgowych oficerów, a w SN i w NSA mamy generałów, którzy przeszli cały szlak bojowy i są na tyle doświadczeni, by podejmować najtrudniejsze decyzje.
Prawnicy obawiają się, że reforma katastrofalnie odbije się na jakości orzeczeń, zwłaszcza kasacji, zwłaszcza w rozbudowanych sprawach gospodarczych – ponieważ nie trafią one do autorytetów prawniczych i do najbardziej doświadczonych sędziów.
Nasze źródło, adwokat z warszawskiej kancelarii, który zgodził się anonimowo skomentować zapowiedzi reform, uważa, że pomysł rządzących jest kolejnym krokiem w procesie rozkładu wymiaru sprawiedliwości w Polsce.
- Ta reforma polegająca na, jak to określa prezes Kaczyński, na „spłaszczeniu struktury sądów”, będzie postawieniem kroppki nad i nad całkowitym procesem rozmontowania systemu sprawiedliwości – tylko po to, by obsadzić kierownicze stanowiska swoimi ludźmi w różnych sądach. Będzie realnym i rzeczywistym końcem nie reformy, a deformy sądownictwa i będzie oznaczać całkowite podporządkowanie go władzy politycznej – mówi nasz rozmówca. - To, co mamy po 8 latach rządów PiS i jego reform, są to regulacje zmierzające do tego, by maksymalnie utrudnić ludziom prawo do sądów (głównie w trybie cywilnym, ale nie tylko). Procedury: karna, cywilna, ale również częściowo administracyjna, robią się tak rygorystyczne i skomplikowane, że każdy najdrobniejszy błąd powoduje odmowę rozpatrzenia sprawy. Wzrosły opłaty sądowe, wbrew temu co zapowiadano wcale nie skrócił się czas rozpatrywania spraw. Mamy do czynienia z czymś na kształt „procesów formułkowych” z Rzymu. To całkowite zdekonstruowanie systemu, niemające nic wspólnego ze słowem „reforma”.
Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) - Sputnik Polska, 1920, 07.10.2021
Polska
Polska prokuratura kontra TSUE? „Wyrok niezgodny z traktatami”

Prezes zachwala

- Będzie można komuś, kto ma proces cywilny, powiedzieć: tu w Warszawie będzie pan miał wyrok za trzy lata, ale na przykład w Przasnyszu będzie pan miał za trzy miesiące. Do pana należy wybór – uzasadnia swoje zapowiedzi Jarosław Kaczyński. Prezes nie widzi problemu w „Przesunięciu” szczebelka kompetencji sędziów: - Na pewno tych, którzy są teraz sędziami rejonowymi, a to jest większość sędziów, trzeba będzie awansować, ale to już będzie z mocy ustawy. Przede wszystkim będzie to poważny, także materialny, awans tych sędziów i likwidacja takiej sytuacji, że wielu dobrych sędziów oczekuje na awans z sądu rejonowego przez wiele lat, a z powodów pozamerytorycznych tego awansu nie otrzymuje – mówi. Prezes uważa też, że jest to reforma „w oczywisty sposób dla sędziów korzystna”.
Aktualności
0
Od najnowszychOd najstarszych
loader
Aby wziąć udział w dyskusji,
zaloguj się lub zarejestruj się
loader
Czaty
Заголовок открываемого материала