Dziękujemy! Rejestracja zakończona pomyślnie.
Skorzystaj z linku z wysłanego e-mailem na adres
komputer - Sputnik Polska, 1920
Piszą dla nas
Opinie i analizy najważniejszych wydarzeń z Polski i ze świata. Czytaj komentarze ekspertów na tematy gospodarcze, polityczne i społeczne na stronie Sputnika.

Kaja Godek uderza ponownie. „Stop LGBT” w Sejmie

© AFP 2021 / Janek SkarzynskiStrefa wolna od LGBT
Strefa wolna od LGBT - Sputnik Polska, 1920, 21.10.2021
Subskrybuj nas na
Fundacja aktywistki znanej głównie z działalności pro-life, sprzeciwia się marszom równości i „promocji aktywności seksualnej wśród nieletnich” w przestrzeni publicznej. Sejm zajmie się projektem „Stop LGBT” w ostatnich dniach października.
Marszałek Sejmu Elżbieta Witek skierowała do pierwszego czytania obywatelski projekt nowelizacji ustawy prawo o zgromadzeniach autorstwa Fundacji „Życie i Rodzina”. Co ciekawe, wcześniej opinię o projekcie zakazującym m.in. marszów równości przedstawiła Pierwsza Prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Manowska.
Nie miała do niego zastrzeżeń – stwierdziła, że „projekt nie jest aktem normatywnym, na podstawie którego orzekają i funkcjonują sądy powszechne”.
Czemu konserwatywna fundacja wzięła na celownik marsze równości? Według Godek:
podważają i kwestionują małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny,
„promują” m.in. inne orientacje płciowe niż heteroseksualna, adopcję dzieci przez pary jednopłciowe, zachęcają do aktywności seksualnej dzieci i młodzież.
To faktyczny zakaz zgromadzeń dla osób LGBT
Projekt ustawy został podpisany przez ponad 140 tys. osób, część podpisów zebrano przy kościołach. Przedstawicielem Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej jest Krzysztof Kacprzak. Najbliższe posiedzenie Sejmu zaplanowane jest na 28-29 października. Wtedy projekt prawdopodobnie będzie procedowany.
Można tego uniknąć: jak twierdzi Krzysztof Śmiszek, Elżbieta Witek ma możliwość, by zrezygnować z zajęcia się projektem:
- „Jeśli projekt jest sprzeczny z podstawowymi zasadami konstytucyjnymi, może nie być procedowany. Ale dzisiaj Prawo i Sprawiedliwość jest zakładnikiem skrajnych grup sytuujących się po prawej stronie i dlatego to pierwsze czytanie zostało dopuszczone. (…) Projekt jest sprzeczny z podstawowymi zasadami praw człowieka, ale także zasadami konstytucyjnymi i oznacza faktyczny zakaz zgromadzeń dla osób LGBT".
Posłowie Lewicy podkreślają, że projekt ten ma dużo podobieństw z funkcjonującymi w Rosji przepisami i mówią o nim, że „wpisuje się w standardy ustanowione m.in. przez Władimira Putina”.
Nawet nie wszyscy politycy znanego z (deklarowanego) konserwatyzmu obyczajowego PiS zgadzają się co do zasadności tego projektu.
- Mimo, że mi się to nie podoba, to zwolennicy różnych poglądów, wszystkich poglądów, mają zapisane w konstytucji prawa: wolność zgromadzeń, wolność słowa i oni z tych wolności mogą korzystać – zaznaczył Bartłomiej Wróblewski w rozmowie z PAP. - Jeśli chcemy utrzymać wolności konstytucyjne i wolną debatę, to musimy przyjąć, że osoby, które mają inny punkt widzenia, muszą mieć możliwość wyrażenia swoich poglądów. Ale powinny to robić w sposób kulturalny, w sposób nieobraźliwy dla innych.
Bitwa na misie
Pod koniec września występująca ze swoją inicjatywą fundacja Godek wysłała jednej z posłanek Lewicy, Beacie Maciejewskiej, białego pluszowego misia wraz z listem zachęcającym do poparcia projektu ustawy.
Kaja Godek zagrała na czułej strunie, bo list dołączony do pluszaka głosił: „Miś symbolizuje ofiarę pedofilii, a w liście opisujemy, jak bardzo cierpią dzieci wykorzystane przez przedstawicieli homolobby. Sprawa jest niezwykle istotna, bo krzywda dzieci to nie przelewki".
W odpowiedzi na to Maciejewska zaapelowała do internautów, by przysyłali misiowi tęczowe ubranka. Odzew przerósł jej oczekiwania.
A nad ofiarami pedofilii jak najbardziej warto się pochylić. Ale niekoniecznie w kontekście akurat „homolobby” - wszyscy wiemy, w którym środowisku to palący problem.
Aktualności
0
Od najnowszychOd najstarszych
loader
Aby wziąć udział w dyskusji,
zaloguj się lub zarejestruj się
loader
Czaty
Заголовок открываемого материала