Dziękujemy! Rejestracja zakończona pomyślnie.
Skorzystaj z linku z wysłanego e-mailem na adres
komputer - Sputnik Polska, 1920
Piszą dla nas
Opinie i analizy najważniejszych wydarzeń z Polski i ze świata. Czytaj komentarze ekspertów na tematy gospodarcze, polityczne i społeczne na stronie Sputnika.

Czy ukraiński pocisk doleci do Moskwy?

© Sputnik . Aleksei Kudenko / Idź do banku zdjęćWystrzelenie pocisku S-300 z okrętu „Wariag”
Wystrzelenie pocisku S-300 z okrętu „Wariag”  - Sputnik Polska, 1920, 30.10.2021
Subskrybuj nas na
Ukraińcy grożą, że ich pociski dolecą do rosyjskiej stolicy. W teorii wszystko się zgadza, ale w praktyce jak na razie pociski propagandowe lecą dalej niż te prawdziwe.
W przyszłości ukraińskie siły zbrojne mogą został wyposażone we własny system rakietowy, który „doleci” do Moskwy. Prace nad nim zajmą około 10 lat. Poinformował o tym Ołeksij Arestowicz, niezależny doradca szefa urzędu prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego i rzecznik delegacji Kijowa w trójstronnej grupie kontaktowej ds. Donbasu.
Arestowicz to dość odrażająca postać. Przepowiedział na przykład okupację Białorusi, oczywiście przez Rosję, a także to, że, cytuję, „Polacy, mieszkańcy krajów bałtyckich, a wraz z nimi inni Europejczycy nagle poczują, że wojna (...) jest na wyciągnięcie ręki”.
Ale bardziej zastanawia nas co innego: czy realne jest pojawienie się ukraińskich systemów rakietowych, które faktycznie mogłyby zagrażać Moskwie? Czy za tymi wypowiedziami kryje się coś więcej niż puste obietnice i intencje?

Przeszłość i teoria mają się dobrze

Teoretycznie kompleks wojskowo-przemysłowy Ukrainy zawsze miał możliwość tworzenia systemów rakietowych dowolnej klasy. Po potężnym radzieckim przemyśle zbrojeniowym Ukraina odziedziczyła Biuro Konstrukcyjne Jużnoje w Dnieprze (dawniej Dniepropietrowsk), fabrykę chemiczną w Pawłohradzie, kijowskie Biuro Konstrukcyjne Agat oraz inne przedsiębiorstwa.
Gniazdka elektryczne - Sputnik Polska, 1920, 30.10.2021
Gospodarka
Ukraina wstrzymuje import energii elektrycznej z Rosji
Agat produkował głowice samonaprowadzające, m.in. do postradzieckich rosyjskich pocisków klasy powietrze-powietrze. W Pawłohradzie produkowano wysokowydajne kompozytowe paliwo rakietowe na bazie najnowszych w latach 80. receptur – latały na nim najnowocześniejsze w tamtych czasach międzykontynentalne pociski balistyczne na paliwo stałe „Mołodiec” na kolejowych wyrzutniach mobilnych.
Biuro Konstrukcyjne Jużnoje zasłynęło z zaprojektowania kilku generacji pocisków międzykontynentalnych, w tym ciężkiego ICBM R-36M2 „Wojewoda” (w kodzie NATO SS-18 SATAN). Nadal pozostają na uzbrojeniu rosyjskich strategicznych sił nuklearnych i są dziś najpotężniejszym pociskiem międzykontynentalnym na świecie.
To właśnie „Wojewodę” powinien zastąpić nowy, całkowicie rosyjski pocisk „Sarmat”, którego testy powietrze mają rozpocząć się w ciągu najbliższych kilku miesięcy.
Ogólnie rzecz biorąc, ukraiński kompleks wojskowo-przemysłowy, przy odpowiednim finansowaniu i woli politycznej, mógłby tworzyć systemy rakietowe dowolnej klasy. Ma taki potencjał. Problem (dla Kijowa) polega na tym, że od czasów radzieckich ani jeden kompleks z pociskami dalekiego zasięgu nie trafił na uzbrojenie ukraińskich sił zbrojnych.

Praktyka…

Decyzję o utworzeniu rodzimego kompleksu operacyjno-taktycznego Rada Bezpieczeństwa Ukrainy podjęła po raz pierwszy w 1997 roku. Przy tworzeniu kompleksu planowano wykorzystać rozwiązania projektowe przeznaczone dla pocisku „Borysthenes”, które Biuro Konstrukcyjne Jużnoje opracowywało trzy lata wcześniej.
Zapewne Ukraińców zainspirowało to, że Rosjanie przystąpili do projektowania systemu rakietowego „Iskander”. W tamtych czasach inżynierowie rakietowi z obu krajów współpracowali ze sobą, a ukraińskie przedsiębiorstwa były zaangażowane w prace nad wieloma rosyjskimi projektami rakietowymi. Zasięg pocisku „Borysthenes” mógł wynosić nawet 500 km – tworzenie pocisków dalekiego zasięgu było niemożliwe ze względu na obowiązujący wówczas traktat o likwidacji rakiet średniego i krótkiego zasięgu, podpisany przez ZSRR i Stany Zjednoczone.
Minęło prawie dziesięć lat. W 2007 roku ogłoszono rozpoczęcie prac nad systemem rakietowym „Sapsan” o zasięgu 280 km. Projektem zajmowało się Biuro Konstrukcyjne Jużnoje (Dniepropietrowsk) we współpracy z Narodową Agencją Kosmiczną Ukrainy. Zasięg „Sapsana”, a później jego modyfikacji „Grom”, został określony przez kierunek eksportowy systemu rakietowego, ponieważ dostawy zagranicznym nabywcom pocisków o zasięgu ponad 300 km są zabronione przez umowy o nierozprzestrzenianiu technologii rakietowych i jądrowych.
Taktyczny zestaw rakietowy 9K79 Toczka ukraińskiej armii. - Sputnik Polska, 1920, 24.10.2021
Ukraina
Doradca Zełenskiego: Putin się doigra do tego, że ukraińskie rakiety zostaną wycelowane w Moskwę
Minęło jeszcze kilka lat. W 2013 roku minister obrony Ukrainy Paweł Lebiediew ogłosił zakończenie projektu „Sapsan”. Ale w tym samym roku pojawiły się informacje o dużym zainteresowaniu Arabii Saudyjskiej tworzeniem zmodernizowanego systemu rakietowego z nową rakietą „Grom-2”, która miała powstać na bazie niezrealizowanego „Sapsana”. W 2016 roku media informowały o otrzymaniu przez ukraińskie przedsiębiorstwa zagranicznego finansowania na realizację tego projektu.
Prace nad tworzeniem kompleksu rakietowego zaczęły się posuwać do przodu – pojawiły się makiety wyrzutni, makiety pocisków, pierwsze prototypy silników na paliwo stałe. W 2018 roku, po raz pierwszy od dłuższego czasu, Ukraina przeprowadziła testy silnika nowego bojowego pocisku balistycznego.
W latach 2020-2021 spodziewaliśmy się rozpoczęcia testów nowego systemu rakietowego, po zakończeniu których system mógłby zostać oddany do użytku zarówno w Arabii Saudyjskiej, jak i na Ukrainie. Ale do tej pory nie rozpoczęto tych startów. Prawdopodobnie przejście od silnika i makiety wyrzutni do prawdziwych prototypów bojowych wymagało więcej siły i zasobów, niż planowano.
A teraz Arestowicz mówi o dziesięciu latach...

Czy Moskwa jest gotowa?

Czy ten system rakietowy zagrozi rosyjskiej stolicy? Jeśli pocisk Grom-2 o oficjalnym zasięgu zwiększonym do 500 km zostanie wdrożony do użytku „wewnętrznego”, zagrożenie może się urzeczywistnić, bo mniej więcej tyle trzeba „lecieć” ze wschodniej części Ukrainy do Moskwy.
Ponownie należy zauważyć, że zasięg 500 km może okazać się właściwie „oficjalnym zasięgiem” systemu rakietowego. Biorąc pod uwagę specyfikację silnika rakietowego stworzonego dla pocisku „Grom-2”, jego zasięg może wynosić ponad 600 kilometrów. Jednocześnie może mieć zalety rosyjskiego „Iskandera”, takie jak możliwość sterowania pociskiem na całej trajektorii lotu, manewrowanie przeciwrakietowe w końcowej fazie lotu itp. Moskiewskiemu systemowi obrony przeciwrakietowej trudniej będzie zestrzelić takie obiekty – został stworzony do zwalczania pocisków międzykontynentalnych, a nie przeciwko małym manewrującym pociskom stealth na małych wysokościach.
Oczywiście Moskwa przeciwdziała pojawianiu się na Ukrainie takich systemów rakietowych – takich samych systemów obrony przeciwrakietowej typu S-500. Byłby to całkowicie odpowiedni środek obrony.
Rakietowy system przeciwlotniczy S-500 - Sputnik Polska, 1920, 25.05.2021
Świat
Putin: Testy przeciwlotniczych kompleksów rakietowych S-500 dobiegają końca

Pytanie brzmi: czy ukraiński projekt rakietowy powtórzy los wszystkich poprzednich projektów i generalnie ukraińskiego kompleksu wojskowo-przemysłowego, który do końca nie zamienił swojej potencjalnej energii w energię kinetyczną, czy też, jak pisało czasopismo „Military”, od rozpadu ZSRR zwalił się z nieba na ziemię.

Ogólnie rzecz biorąc, zagrożenie jest jednocześnie i realne, i widmowe. Ostatecznie uważam, że prawdopodobieństwo przystąpienia Ukrainy do NATO na przestrzeni lat może stać się poważniejszym zagrożeniem niż pojawienie się u sąsiada Rosji rakiet, które teoretycznie mogłyby przelecieć od Dniepru do Moskwy.
Nawiasem mówiąc, Dawid Arachimij, szef frakcji Sługi Narodu w Radzie Najwyższej, chyba najlepiej skomentował wypowiedź Arestowicza: „Generalnie mam do takich stwierdzeń negatywny stosunek – albo zrób, stwórz, wyślij rakietę i dopiero wówczas postaw przed faktem dokonanym, albo po prostu nie opowiadaj (...)”.
Nic dodać, nic ująć.
Sputnik jest już w Telegramie! Dołącz do naszego kanału i jako pierwszy otrzymuj ciekawe informacje o tym, co się dzieje na świecie! Więcej na temat możliwości aplikacji Telegram tutaj.
Aktualności
0
Od najnowszychOd najstarszych
loader
Aby wziąć udział w dyskusji,
zaloguj się lub zarejestruj się
loader
Czaty
Заголовок открываемого материала